-
Posts
1585 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by marmar
-
Amanitko,jestes kochana!!!
-
[QUOTE]AmanitaJnk - TŻ jest w niej zakochany. Gdybyście widziały to jego spojrzenie, kiedy wrócił z pracy, a tu taka słodycz na niego zerka... Stwierdził, że w rzeczywistości jest piękniejsza niż na zdjęciu;-) Zresztą Kinia ma tutaj całe grono wielbicieli - moja koleżanka, moja siostra, moja mama i ... mój pies:cool3: On to się chyba nawet w niej zakochał, ale Kinia niestety na niego akurat warczy;-) Może z czasem, coś zaiskrzy...:lol: Czas - to jest nam wszystkim potrzebne, choć nie ukrywam, że zdarza mi się po cichu płakać, kiedy ją przytulam i gdybym tylko dorwała tego, który ją skrzywdził, to :mad: Idę ją teraz pomiziać[/QUOTE] Super ,ciesze sie ze , Amanitko nie jestes o te miłosć zazdrosna TŻ-Kinia?:evil_lol: Czas potrzebny ,a pozniej to juz z górki,nadal znosisz Kinie na raczakch na spacer?
-
Amanitko ale macie szzcescie!
-
[QUOTE]AmanitaKinia jest aniołkiem - grzecznie spała całą noc. Jej postępy: już wie, że kocyk jest dla niej i układa się na nim, ale chyba jest jej bardzo ciepło, bo ułożyła się w najchłodnieszjym miejscu i często kładzie się na zimnych kafelkach, właśnie przed chwilą po raz pierwszy się napiła;-) Tym też się już martwiłam, bo Admin powiedział, że będzie dużo piła, a wczoraj nic nie chiała, no i najważaniejsze, macha ogonkiem jak się do niej zbliżam, teraz np. podeszła do mnie już kilka razy tak odważnie, bez kulenia się. Ach, żeby tak jeszcze pokazała mi jakoś, że jest gotowa pójść na spacer. Zobaczymy, nie będę jej zmuszać... Przyniosę dzisiaj swój aparat i będzie pierwsza sesja zdjęciowa - tylko że za bardzo nie wiem, jak załączyć zdjęcia? Do kogo mogę je ewentualnie przesłać?;-)[/QUOTE] Bedzie jej ciepło,w koncu jak sie nie myle to 3 miesiece była w kojcu,wiec musi sie przystosowac do warunków. Z piciem to tak jak z jedzeniem,czy spacerkiem ,musi sie zaklimatyzowac,a juz powoli nabiera zaufania,skoro wczoraj zjadła,dzis sie napiła,nie kuli sie,wiec teraz troszke cierpliwosci ze spacerkiem.Pewnie sie boi ze wyjdzie na sacerek i wroci znow do schronu. Co do zdjec dziewczyny sie odezwa pewnie,bo ja potrafie tylko kopiowac i wklejac ze stron z dogo:oops: Przytul szczoteczke od marmarka:lol:
-
Jak tam KINIA?
-
[QUOTE]Otwieram jej balkon - wychodzi, interesuje się dochodzącymi odgłosami, nawet stanęła na tylnych łapkach, żeby zobaczyć, co tam się kryje za balustradą, ale za Chiny nie chce się załatwić. Dziewczyny, pocieszcie mnie jakoś albo dajcie jakieś wskazówki. Ja wiem, że ona potrzebuje czasu, że musi się do nas przekonać, wszystko sobie poukładać, ale co z tym jej załatwianiem? Przecież ona się męczy:-( Chciałam przesłać jakieś zdjęcia, ale na razie się wstrzymam - chcę, żebyście zobaczyły Kinię piękną, wesołą i kwitnącą.[/QUOTE] Zdjecia koniecznie przeslij! Moze na jakis smakołyk zacheta na spacerek?Gdy sie polozy na ziemi ,wolaj ja ,daj czas ,aby nabrała pewnosci i poczuła sie bezpieczna .Spokojnie i bez nerwow,aby nie wyczuła u Ciebie niepokoju,zaczekaj az sama wstanie i pojdzie.Moja sunia potrafiła tak czasem poł godziny lezec na chodniku,ja nie miałam cierpliwosci brałam na rece ,a maz czekał (:evil_lol: śmiałam sie z niego ze sunia ze spacerku miala 10 minut,a poł godziny lezała na chodniku ). Dziewczyny podsuncie jeszcze cosik,jakies rady
-
Hallllllllllllo Szczoteczko cu Was?
-
[QUOTE]Tak, można usuwać ogłoszenia i co najważniejsze, proszę przenieść Szczotusię do piesków, które już znalazały dom. Dziękuję wszystkim za słowa wsparcia - trochę jestem dzisiaj zestresowana i w zasadzie od 3.00 już nie śpię;-) Już obmyślam, gdzie Słonko będzie spało, jak ją nazwiemy, bo raczej nie zostaniemy przy Szczotce - nowe życie, to nowe imię:cool3: , jak ją poznam z moim osobistym piesiem, który mieszka z moimi rodzicami, czy on będzie zazdrosny... 1116 problemów;-) A co do jej wielkości - no cóż, mój TŻ bardzo lubi mieć rację, więc jest zadowolony;-) A ja się zastanawiam, czy Niunia jest na tyle mała, że można ją nosić na rękach. Byłam pewna, że nie, ale teraz sama już nie wiem;-) Dobrze, już uciekam i spróbuję się chociaż trochę zdrzemnąć, bo Szczotusia przerazi się moich worów pod oczami;-) [/QUOTE] Wiec prosimy Anillke o zmiane tytułu w watku,ja zdejmuja tez z ogłoszonek. Wiesz ja swoja 29 kg sunie nosze na rekach:evil_lol: ,domaga sie tego,wiec i Ty bedziesz nosic. TerazAmanitko pozostaje nam wspolny spacerek,aby sunie sie poznały i za[rzyazjniły,na podworku z moja sunia bedzie ok,ona tylko w domu jest bardzo,bardzo zła Wielkie dzieki Amanitko!
-
:loveu: [QUOTE]AmanitaTo znowu ja:cool3: My już żyjemy przybyciem Szczotusi, analizujemy z TŻ zdjęcia i tak się zastanawiam nad wielkością maleństwa. Ja jestem przekonana, że to duże Słoneczko - no nie wiem tak gdzieś wielkości dobermana, a mój TŻ uważa, że ona jest maleńka, że nie sięga nawet do kolan... Dziewczyny, zakończcie nasz spór:lol: Wielkość "naszego dziecka" (już tak o niej myślę;-)) nie jest ważna - teraz chodzi tylko o to, kto ma rację[/QUOTE] Słoneczko jest sredniej wielkosci,raczej Twój TŻ ma rację;) . [QUOTE]AmanitaCześć dziewczyny! Jutro zabieram Szczotusię do domu:multi: Mojemu TŻ powiedziałam, że to domek tymczasowy, ale ja już wiem (chociaż nawet jej nie widziałam na żywo), że zostanie z nami na zawsze. :loveu: No i jeszcze kwestia najważniejsza: czy my się jej spodobamy? Czy będzie umiała nas pokochać?[/QUOTE] Sadze podobnie zostanie z Wami na zawsze. Amanitko,jej brakuje kogos kogo moglaby pokochac i byc kochana,ona cierpi ,szczerze mowiac zrezygnowala z walki o domek,dacie jej tyle szczescia i miłosci ,wiare w zycie ,jej smutek przerodzi sie w radosc,choc hm Admin dzis juz pisał ,ze była dzis wesoła ,wyczuła juz Was psim serduszkiem,jakaz ona inteligentna. Dziekuje Wam!!!!!!!!!!!!!! Nie mogłam juz patrzyc jak na mnie zerkala,gdy zabieralam inne psiaki a ona :shake: . Teraz to szcescie ja znalazło ,no i WAS
-
Też tak zrozumiałam ,moze zaczekamy na potwierdzenie ze strony Amanity?Sama jeszcze nie zdjełam jej z moich ogłoszen ,czekam na potwierdzenie.
-
[QUOTE]GoWaMarmar, podaj mi proszę numer konta, to coś dorzucę dla psiaków- nie mogę dużo,ale kazdy grosz się przyda... Tylko tak moge Wam pomóc z tak daleka jestem. Jak na Szczoteczkę nie potrzeba, to na te dwie psiny Ci się przyda.Pozdr. Gośka[/QUOTE] Dzieki,wielkie,moze wstrzymajmy sie na razie z posyłaniem pieniazkó,duzo dogomaniaków obiecało pomoc,problem w tym ze dopiero wieczorem bede wiedziala ile jest pieniazkow i od kogo przyszły.Pieniazki były wysyłane na konto wolontariuszki ,ona pracuje do wieczora i dopiero wtedy zda mi cala sprawea ja Wam bede mogła podziekowac . Dziekuje bardzo :loveu:
-
[QUOTE]Dziewczyny, jestem... Prosiłam chyba ponad godzinę, nie obyło się bez małego szantażyku, ale najbardziej zadziałało jednak przekupstwo:cool3: Nie będę podawać szczegółów:evil_lol: W każdym razie - zwycięstwo!!!:multi: Szczoteczka idzie do nas!!!! Juppi! Juppi! Tylko teraz tak, dzisiaj już nie dam rady po nią przyjść - kończę późno, no i muszę spakować swoje manele i zaprowadzić jako taki ład w mieszkanku. Mogę przyjść po nią w piątek po pracy - tak ok. 14. Tylko co ja mam ze sobą zabrać? Boże, ale ja jestem podekscytowana. Szczotunia u mnie - marzyłam o tym:loveu: [/QUOTE] HURA!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!Jak sie strasznie ciesze,o szantazyk nie pytam ,ale cóz ten urok kobiety nie zrobi z mezczyzna;) .
-
[QUOTE]AmanitaMarmar zaraz do niego idę - idę go poinformować, że dzisiaj się wprowadzam do niego i zrobię wszystko, żeby go przekonać do zabrania Szczoteczki. Trzymaj kciuki, bo on jest tak uparty, że czasami doprowadza mnie do szału. Wiesz, martwi mnie tylko jedna sprawa: czy Szczoteczka może być sama w domu? Oboje pracujemy - mój TŻ po 12 godzin; na szczęście ja pracuję w szkole, więc nie ma mnie góra 4 godziny w domu, ale i tak się boję, że Słoneczko może wtedy płakać, wyć, szczekać, tym bardziej, że to byłoby dla niej nowe miejsce.[/QUOTE] Trzymam kochana Amanitko kciuki,sadze ze moze zostac w domku sama ,ona jest spokojna z natury ,ona mało szczeka ,jest juz w schronie tyle czasu ,zdazyla sie przyzwyczaic do samotnosci,zreszta tyle osob pracuje i daja rade,dla psiakow z schronow to jest luksus!!!! Nie przesadzajmy z tym ze kogos nie ma 4 godziny w domku,u Anillki sonieczka siedziala po 12 godzin ,nie plakala ,wazne dla niej bylo ze ktos wrocil ,przytulil ja,okazal wiele czulosci.Kochana czekam na wiesci,ja teraz zmykam jak cos kontawktuj sie zAdminem ,mozesz ja dzis juz miec.Przy okazji uratujesz ja i innego psiaka.:loveu: :loveu: :loveu:
-
[QUOTE]AmanitaTo jeszcze nie mój mężuś, ale może niedługo;-) Jeszcze nawet nie mieszkamy razem, bo dopiero się urządzamy.Ale ściany są i dach nad głową też, i jestem zdecydowana zaraz się tam wprowadzić, jeśli weźmiemy psinkę. Mówiłam mu o domku tymczasowym, ale na to też nie chciał się zgodzić. On w gruncie rzeczy ma miękkie serducho i wie, że gdybym przyprowadziła psiaczka, to pewnie zakochałby się w nim, a tego nie chce. Dziewczyny będę jeszcze dzisiaj z nim rozmawiać, ale nie mogę nic obiecać. Gdyby to mieszkanie było moje, to nawet bym się nie pytała, ale tak... Kurczę, że też człowiek musi być uzależniony od innych przez całe życie... Natomiast co do pieniążków - Marmar, do kogo mogę się zgłosić? Jakiś numer konta, czy może osobiście przynieść?[/QUOTE] Mówiłas ze blisko mieszkasz,bede miala te przyjemnosc Szczoteczke Anillce przyprowadzic,moze sie spotkamy i wysciskasz Szczoteczke? Nie wiem ile mamy kasy,dogomaniacy oferowali swoja pomoc,wysylali i potwerdzali wyslane pieniazki.Wczoraj Zuzinka nie mogla pojsc do banku,za dlugo pracowała ,a pozniej miala tele odnosnie łatka,szczurków Supergogi;) .Dzis bedzie wszystko wiadome.Wiesz kobitka potrafi kokietowac mezczyzne moze Ci sie uda urokiem kobiety przekonac "jeszcze nie meza",Anilka wtedy moglaby innego na tymczasowke wziasc i uratowac od schronu
-
Amanitko popros mezusia o tymczasowke,anillka automatycznie moglaby innego na tymczasowke wziasc.
-
[QUOTE]AmanitaDziękuję Anillko :buzi: Już pytałam o kwestie finansowe, ale bezskutecznie. Może podasz mi jakiś nr konta, adres, cokolwiek - chciałabym Cię wesprzeć, bo jak wiesz Szczoteczka jest taką moją niespełnioną miłością:loveu: Jeszcze próbuję rozmawiać ze swoim TŻ, ale jak grochem o ścianę. Chce mieć psa, ale w odległej przyszłości. A ja tak bym chciała właśnie Szczotkę:-([/QUOTE] Amanitko a moze namow na domek tymczasowy u siebie?Zwykle tak bywa,ze jesli sa warunki psiaki na tymczasowce juz pozostaja.Tymczasowi wlasciciele przywiazuja sie do nich z wzajemnoscia ,psiaki potrafia przekonac niejednego uparciuszka. ;)
-
Szczoteczko ,pytam Anillki kiedy do domku tymczasowego bede miala przyjemnosc cie dostarczyc?
-
Małe nie domowienie,pytano tylko szczotke i dlatego napisalam ze ma szanse,niestety tylko pytano:-( :-( :-( :-( i nic ,zero odzewu,tak zywkle bywa pytaja ,zastanawiaja i nie sa w stanie powiedziec nie,wola nie opdowiadac na maile.Kolejny taki przypadek.:shake:
-
Wiem ze Admin rozmawiał z kims w sprawie Szczoteczki ,moze uchyli rabka tajemnicy?
-
Domek tymczasowy u Anillki,nie moze byc tam zbyt dlugo ,bo wiecie ze Anillka pracuje ,uczy sie i nie ma jej w domku po 12 godzin,ale lepsze to niz schron!
-
Musimy ja zabrac,znalazł sie domek tymczasowy ale z dziura budzetowa na dzien jutrzejszy,jesli jej nie zabierzemy jedzie do schronu.
-
Nie ,nie koszt 37 zł,mozna bezposrednio z Adminem sie dogadac,badz reszte na priwat zalatwimy,my mamy problem kasowy,kuchnia brakuje nam do transportu i musimy dodatkowo zasczepic psiaki.
-
Mamy domek tymczasowy ,potrzebna kasa na wykup i szczepienie
-
CZas uplywa,jak juz wspomnialam mialy jechac w poniedzialek moga jechac jutro!