:D My też pierwszy raz mamy bokserke,wczesniej mialam dwa kundelki i dobermana,od poł roku czekalismy i mieliśmy zamówionego shitzu,przez przypadek pojechałam do hodowcy i zobaczyłam boksiaki ,zauroczyły mnie ,przyjechałam do domu relacje zdałam ,a maż "mówiłem ci ze ma być bokser ,a nie shitzu".Telefon do hodowcy i jazda po Betinke ,a najciekawsze jest to ,że nie żałuje i ciesze się ,że tak się stało. :D