-
Posts
1256 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by lapis
-
słodziutki ten Twój "porsiaczek" :angel:
-
Sorki, ale miałam zjazd i byłam wyłączona. Jutro uderzam do posła pogadam z nim na ten temat.
-
Ale nie myślcie, że Lapidło takie doskonałe. Dzisiaj z morza wrócił mój mąż. Pełny szał na widok Pana, jeszcze większy na widok , a właściwie na zapach paróweczek przywiezionych w prezencie dla psiutala. Prawie zjadł z papierem, tzn. nie zjadł tylko połknął. I zaczęło się takie pierdzenie, że takiego jeszcze nie było. :crazyeye: To były ciche, acz trujące salwy armatnie. :evilbat: Jedna za drugą, jedna za drugą..:madgo: Okna pootwierane, a mimo to gdybym miała maskę przeciwgazową to założyłabym:pissed: Czy ma ktoś do odstąpienia maskę gazową :question: :question: :question:
-
I to jest właśnie to, to ciepłe wtulone ciałko :iloveyou:
-
No nie wiem jak tak można Lapis wącha i............. dzięki Bogu idzie dalej :Dog_run:
-
Astania co Ty od kogo Ci się dostanie, przecież my wszyscy (nawet tak mało doświadczeni jak ja) wiemy jak to wygląda, i jak najbardziej zgadzamy się z tym co napisałaś. Ile razy każdemu z nas się trafiło, że kundelek sąsiadów bedąc sam na dworze nas obszczekał. U mnie w klatce mają jamnika już starego. Ja nie moge patrzeć jak ten biedny pies wygląda. zapasiony tak bardzo, e brzuchem ciągnie po ziemi, kręgosłup prawie w literkę "U", no może troche przesadziłam , ale napewno jak odwrócony nawias(. Ten pies zawsze wychodzi sam. Ludzie jak go widzę to łzy w oczach i Ty Astania myślisz, że my się z Tobą nie zgadzamy. Każdy z nas ma w klatce takiego "jamnika" :evilbat:
-
Czytaliście pewnie na oneci "Skandal wśród hodowców psów". Ja jeszcze nie byłam na wystawie, ale mam nadzieje, że u nas takich wybryków nie ma. Mam nadzieję, że potwierdzicie.
-
Już Leni nie uważam go za inteligentnego faceta, a wręcz zaczynam się skłaniać ku temu co Ty twierdzisz, że tylko tak wgląda
-
23.05 w Słupsku - krajowa. Z góry dzięki za pomoc
-
musi mają to we krwi -lepek na szyi, chrapanie do ucha skąd ja to znam? :lol: :lol: :lol:
-
to nie koneksje, narobiłam się w jego kampani wyborczej, więc i mnie troche zawdzięcza, że jest posłem więc trzeba to wykorzystać. ja do posła tufi do senatora, w kupie siła, więc może coś jesteśmy w stanie zrobić. trzeba tylko chcieć :laola:
-
Ja osobiście znam posła, więc z nim pogadam jak to się odbywa i jak moglibyśmy wpłynąć na co niektóre irracjonalne decyzje
-
Witaj Szczęśliwka. Ja też mam staffika, choć mój ma dopiero 4 m-ce, mam też syna 11 lat. Trudno mi powiedzieć jak to jest z małymi dziećmi wiem jedno te z którymi ma kontakt kocha wszystki. Poczytaj sobie tu http://www.dogomania.pl/index.php?name=PNphpBB2&file=viewtopic&t=2381&highlight=dzieci A w ogóle tak jak radziła Ci Dag poczytajcie to forum, tu piszą ludzie z różnym doświadczeniem, ale to o czym piszą jest z życia wzięte więc chyba daje najlepszy obraz o tych psach. Wiem, że tego jest dużo, ale gwarantuję, że lektura jest bardzo ciekawa i nie raz będziesz się mocno trzymała za ten "pełny brzuszek" ze śmiechu. :roflt: :cunao:
-
Dag zrób zdjęcie Chrumy w takiej pozycji, ja wyobraźnie mam bujną, ale dużo bym dala by to zobaczyć :drinking: :drinking: :drinking: A to co piszesz o tym jak Chruma z Tobą śpi to tak jak bym widziała moje wyrko i w nim moją rudą małpe. :lol:
-
Ja nie przeżyłabym bez tulaczków, w wyrku, na kanapach, fotelach itp. itd. :cry:
-
:evilbat: Cholera, nie dotrwałam, ale chyba trudno się dziwić, bo niespałam przez moje szczęście od 3 rano. :evilbat: Napiszcie co mówili :modla:
-
Dzięki Astania czyli przy staffikach można również w ringówce, jak i w łańcuszku :lol:
-
Powiedzcie, bo na „wystawach” naczytałam się, że lepiej wystawia się w łańcuszku, ale skądś mi się plącze po makówce, że nasze to tylko w ringówkach.
-
Amfi problem jest w tym, że z moją rudą małpą wiąże się "klątwa fotograficzna" :ghost_2: 1.Poprosiliśmy by Pani Ewa od pierwszego dnia robiła mu zdjęcie, film się jej prześwietlił :evilbat: . 2.Odbierając Lapisa mieliśmy aparat, który robił świetne zdjęcia, ale nie wiedzieliśmy, że się psuje i zdążyliśmy zrobić zdjęcie rodzicom Lapidła i jemu jedno zdjęcie :evil: i przewinął film (licznik zaczął szwankować) 3.Nie świadomi problemu założyliśmy nowy film i pstrykaliśmy w czasie drogi do domu i w domu, ale jak się okazało aparat trafił kompletnie szlag i nic z tych zdjęć nie wyszło :saeek: . 4.Wyjęliśmy stary aparat (taki półautomat), zrobił zdjęć pół kliszy, a nawet nie i również trafił go szlag :pissed: :wallbash: . 5.A zdjęcia cyfrowe robione były pożyczonym aparatem. Na pocieszenie jednak mam nagrany film z przyjazdu do domu i poznawania nowych kątów :Dog_run: , co jakiś czas nagrywam by widzieć zmiany, a te tak jak stwierdziłaś są ogromne. :laola:
-
Figo teraz to już wiem, ale nie zamieniłabym do na innego :loveu:
-
Dzięki Tufi za info, muszę zobaczyć.
-
SZAMAN, to fakt nie pomyślałam, że u starszego niekoniecznie można dopatrzyć się czegoś na korzyść, może być również odwrotnie. Ja nastawiam się na to, że może nie zemdleje. :lol: :lol: :lol:
-
Musze jeszcze dodać, że tak naprawde to innych trudności z Lapidłem nie mam, wie, że ze stołu nie wolno, jeżeli już to dostaje bardzo sporadycznie, żebrania nie ma. Raz mu się zdazyło, jadłam racuchy i nie wytrzymał i szczeknął, jak go pogoniłam tak mu się więcej nie zdazyło. :lol:
-
Dzieki Tufi, tzn. że to, że mi wchodzi na głowe to nie znaczy, że wchodzi na głowe. Zrozumieliście... dla pewności jednak przetłumacze. Tzn. to, że chce zasypiać na mojej głowie, lub w ogóle na mnie nie znaczy, że chce dominować. Musi taka przylepiarska natura.
-
My od początku zdecydowaliśmy, że będzie spał z nami w łóżku i nie chce z tego rezygnować, ale przeraża mnie to jego rozpychanie. Czy nie za dużo mu pozwoliliśmy?