Jump to content
Dogomania

banjo

Members
  • Posts

    391
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by banjo

  1. nie obiecuję ale może tez się wybierzemy... to gdzie i o której się spotykamy? :wink:
  2. dziś Emi kończy roczek jest już dużą kobietką :wink: :lol: Emiśka wszystkiego najlepszego, dużo szczęśliwych lat pełnych zabaw, machania radośnie ogonkiem, żeby pani była mniej krzycząca na ciebie :wink: i ciotka częściej po brzuszku głaskała... bądź z nami zawsze super bulku :BIG: :drinking: :lilangel: :bday: :new-bday:
  3. prawdopodobnie jutro po 16 będę na polach tylko jeszcze nie wiem gdzie bo na pewno idę gdzieś do pubu ale i z psiakiem pobiegać też
  4. Ja swoją malamutkę jeszcze puszczam luzem ale tylko tam gdzie nie ma dużo ludzi bo nie chciałabym sama żeby taki wielki zwierzak na mnie wpadł. Moja Vanity jest bardzo spokojna jednak jest dużym psem i może niechcący coś zrobić skacząc albo dając łapę (mam od niej kilka siniaków :wink: ). Jednak każdy psiak może być niebezpieczny a czepnęli się tych biednych bulowatych jak nie wiem co :evil: . Każdy kundelek może być groźny, małe psiaki to ciągle podszczypują, za to duże mogą przewrócić. Pies nie musi zagryźć żeby była konieczność chodzenia na smyczy i mówienia że jest niebezpieczny. Właśnie Gosia09 wyjechała z Emi nad morze i ma wielki kłopot bo ludzie jak Emi zobaczą to podobno nawet uciekają bo to przecież pies morderca jeszcze ich zaliże i co będzie??? :lol:
  5. wszystkiego najlepszego wieeele latek machania ze szczęścia ogonkiem :new-bday: :BIG: :drinking:
  6. przez weekend będę się pojawiać z Vanity i facetem na Chomiczówce może się z kimś z Dogomaniaków spotkam :wink:
  7. Tufi nie smuć się bo każdy chciałby mieć takich przyjaciół jak Ty jesteś i byłaś dla Rotti. Wczoraj śniła mi się Rotti, że przyszła do mnie się poznać, zobaczyć mojego psiaka, bawiła się z nią. To było tak realne że nawet sobie nie wyobrażacie. Teraz jest mi łatwiej, ale jeszcze nie mogę pisać wszystkiego, cieszyć się, a w końcu Rotti nie znałam a to jednak takie trudne
  8. Psica Cobry to na 100% zając :lol: , chuste miałam ja (bo Vanity by się w niej szybko wykąpała więc przejęłam role noszenia chusteczki :wink: ). Jutro do 15 znowu w pracy a potem muszę się uczyć więc na polach nie będziemy. Moja Vanity własnie dziś kończy 4 miesiące, odkąd jest u mnie baaardzo urosła i jeszcze rośnie :wink: . Emiśka ma 11 miechów a jest już sporo mniejsza i ciekawe co będzie za jakiś czas jak się między łapami Vani zgubi :lol:
  9. Było fajowo :lol: Kaja baaardzo przypadła do gustu mojej Vani tylko ciekawe czy Kaja nie będzie miała wstrętu do malamutów :lol: :wink: . Tyle czadowych psiaków w jednym miejscu to rzadkość :P . Muszę zakomunikowac że na polach nie ma kilku drzew bo jamniczka sobie wykopała :lol: :wink: . Najgorsze jest to że Vanity cały czas ma siłę się bawić a miałam nadzieję że się troszkę zmęczy i wieczorem będzie spała :wink: Agappe może lepiej linki chociaż dla mnie to bez różnicy, jak ci wygodniej
  10. ja już jadę zaraz będę na polach :wink: :D
  11. ja mogę sie spóźnić góra pół godzinki ale raczej będę punktualnie. Proponuję się spotkać przy jeziorku na wprost fontann jest takie zejście łagodne do wody (niektórzy byli to wiedzą o co mi chodzi :wink: ). Bądźcie po prostu przy jeziorku to na pewno się spotkamy :wink:
  12. ja pracuję do 15, więc mogę być najwcześniej na 17 na polach może nawet później ale poczekacie na mnie prawda? :wink:
  13. żebym tylko w pracy nie siedziała o 17 to będę :wink: a jak będę w pracy to zawsze można sie jeszcze innego dnia spotkać w dużym gronie 8) A jutro oczywiscie spotkanko na wystawie :D
  14. nooo to mnie możliwe ze nie będzie :-? . Od poniedziałku idę do pracy 8) i możliwe ze we wtorek będę miała na 2 zmianę :wink:
  15. We wtorek będziemy na polach mokotowskich. Przyjeżdża Cobra ze swoim haszczakiem, więc jest okazja spotkać się w większym gronie :D . Proponuję godz 17
  16. Wieczny odpoczynek racz Jej dać Panie, a światłość wiekuista niechaj Jej świeci. Niech odpoczywa w pokoju. Amen. Rotti do zobaczenia opiekuj się i baw z naszymi pieskami (i z moim Gizmem bo na pewno Cie pokocha i będzie mu weselej na nas czekać)
  17. Tufi myślę że pieniążki, które zostaną mogą być przeznaczone również na znicze, w końcu co jakiś czas należy się Rotti od Dogomaniaków znicz, a Ty pewnie będziesz Ją odwiedzać :cry:
  18. Bardzo dobry pomysł z mszą (a pieniążki wyślę jutro to zawsze jakiś grosz więcej :wink: )
  19. banjo

    silne zatrucie

    Flaire bardzo Ci dziękuję za wszystkie porady :P . Całe szczęście już po kłopocie i mam nadzieję że rozwolnienie szybko nie wróci :wink: . Idę kupić trilac :D
  20. banjo

    silne zatrucie

    właśnie wróciłam od kolejnego weta ( już kiedys sprawdzonego) i z Vanity już wszystko oki :P . Dowiedziałam się, że te antybiotyki to podaje się do momentu az się skończy biegunka (czyli dziś dostała ostatni) i nie w szyję tylko w dupsko domięśniowo :-? Teraz ma tylko wcinać biały serek (jak zwykle) i jogurcik, do tego jakiś ryż z warzywkami a po kilku dniach z kurczaczkiem i do tego wszystkiego trilac. Za jakieś 3 dni wszystko z jedzeniem może wrócić do normy, czyli może jeść sucha karmę i serek :D
  21. banjo

    silne zatrucie

    Flaire ja nie odebrałam tego jako obrazy, jestem wdzieczna za pomoc. Ja wczoraj nie mogłam jechać nigdzie dalej bo siora miała dosłownie kilka minut żeby mnie zawieźć bo musiała do pracy jechać. Ta przychodnia kiedyś nie ciągnęła kasy ale ostatnio, pomimo dużej ilości pacjentów, coś się u nich zmieniło. Znam przynajmniej 6 osób, które chodziły tam kiedyś i są tego samego zdania co ja. Szkoda, bo na serio kiedys miałam duże zaufanie do nich. Właśnie zaraz miałam zamiar do nich dzwonić i iść do mojego weta troszkę dalej (ale teraz Vanity sama dojdzie :wink: ) Flaire jeszcze raz duża buźka za pomoc i dobre rady :calus:
  22. banjo

    silne zatrucie

    Flaire ja naprawde rozumiem co się do mnie mówi :wink: . Nie uważam że klinika jest gorsza bo przeprowadzają więcej badań, nawet wolę takie. Ta lecznica jest bardzo dobra (dobrzy weci, chociaż studenci też tam leczą) ale często robią coś bez sensu i jest to typowe wyłudzanie pieniążków (nie tylko ja się o tym przekonałam). Kiedyś chodziłam tylko do tej lecznicy, teraz staram się ją unikać, jednak czasami nie ma się wyboru. Jak juz pisałam straciłam niedawno psa dlatego wolę szybko reagować. Dzięki Flaire za rady i serio ja rozumiem to wszystko, że możesz myśleć że jestem goopia że tam poszłam, że chcę przerwać leczenie ale czasami nie ma się dużego wyboru jak się chce pomóc szybko i dlatego wolałam sie jeszcze poradzic i nie podejmować sama decyzji. Tylko że teraz muszę tam znowu iść na kolejny zastrzyk i wydać kolejne 50 zł i troszke mnie to przeraża :-?
  23. banjo

    silne zatrucie

    Ja naprawdę do wieczora nie mogłabym z nią jechać do weta tylko rano mogłam a inne przychodnie zamknięte były. Ten wet nie jest zły, krzywdy nie zrobi, tylko wyłudzają tam kasiorkę. Dzis już Vanity na szczęście nic zupełnie nie jest i teraz naprawde nie wiem co mam robić. Drugiej mojej suni też przeszło bez żadnych zastrzyków, tylko smektę dostała. Ja chodzę z nią do innego weta, tam tylko jak jest przymus (z nią pierwszy raz dopiero) Jeszcze jedna rzecz mi sie tam nie spodobała: wydaje mi się, że antybiotyki podaje się o tej samej porze a pani weterynarz kazała mi dziś przyjść tak koło południa :-?
  24. banjo

    silne zatrucie

    oki rozumiem, z tym, że w tej przychodni naprawdę potrafią wyłudzać pieniądze, a pani weterynarz powiedziała że na pewno nie przejdzie jej po kilku godzinach dlatego musi dostawać przez pięć dni a Vanity od tamtego momentu nic nie dolega i mam nadzieję, ze już tak zostanie. Dlatego wolałam się upewnic co inni o tym sądzą
  25. banjo

    silne zatrucie

    To było raczej duuuże wymiotowanie i biegunka. Trwało to całą noc co kilka minut. A wetowi mówiłam że tak rano bo nie chcę żeby cały dzień się męczyła bo potem nie będzie miał mnie kto przywieźć a sama nie doszłaby. Miała do tego bardzo gorący nosek dlatego szybko zareagowałam, a niedawno zmarł mi jeden piesek, więc wole nie ryzykować. Na szczęściej teraz Vanity czuje się dużo lepiej, nawet zjadła troszkę kaszki, więc nie będę jej męczyła antybiotykami
×
×
  • Create New...