-
Posts
6610 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by coztego
-
Nie straszcie mnie! Mam nadzieję, że nam łazienka wystarczy... :roll:
-
Insomnia, ja bym nie zostawiała psiaków samych... Może znajdź jakąś baby-sitter? Ja zostaję w domu ze względu na Kreskę, to jej pierwszy "dorosły" sylwester, a już widzę, ze się boi huków... (gówniarze ciągle strzelają w okolicy). NIe będę jej podawać leków, raczej wykorzystam sposób z łazienką i radiem. Tym bardziej, że Kreska lubi siedzieć w łazience 8)
-
Trzymam kciuki nieustannie! ;) Co do tych zmian w mózgu- mój staruszek też miał różne dziwactwa na stare lata... A co do tych wymiotów, to może warto zrobić badania?
-
Nie, psy poznają się nie tylko na zapachu, ale też na wyglądzie kolegów. Mój Filip nienawidził dalmatyńczyków, odkąd zadarł z jednym takim w sąsiedztwie, i średnich, białych kudłatych psów też nieznosił- bo taki był jego główny wróg podwórkowy (byli siebie warci, dwa samce :evil: ) Kreska na szczęście nie ma żadnych uprzedzeń rasowych. ;) Tu akurat rasa nie gra roli... Z moją Kreską, całkowicie kundlowatą, latam do weterynarza co najmniej raz na dwa tygodnie... :roll: Z długością życia też różnie bywa, są rasy, które są krótkowieczne, ale zasadniczo długość życia psa zależy od jego wielkości- im większy pies tym krócej żyje, niestety :(
-
Miałaś szczęście... Nie ma reguły, że każdy pies bez kwarantanny zachoruje. Ale Mój Pierwszy nie miał kwarantanny i złapał parwowirozę... :roll: Więc z kolejnym psiakiem bardziej uważałam. (ale bez czyszczenia butów domestosem 8) )
-
saraga, przeczytaj uważnie ten topik. Dzisiaj nie uznaje się ciąży urojonej za chorobę, nie leczy się jej, tylko ewentualnie wysusza się mleko (podobno najlepszym lekiem weterynaryjnym jest galastop, po którym suki nie wymiotują tak jak po "ludzkich" tabletkach). Niektórzy nie podają żadnych leków, tylko "suszą" sukę naturalnie, co jest opisane kilka postów wcześniej. I co to znaczy "jakieś" zastrzyki?! Lepiej się dowiedz co wet podaje Twojemu psu... :roll:
-
Kingula, u psiaka w tym wieku każde pogorszenie stanu zdrowia przebiega bardzo dramatycznie, piesek już nie wróci do dawnej formy. Musisz liczyć się z tym, że będzie raz lepiej, raz gorzej i jak tylko jest pogorszenie- do weterynarza. Jak wymiotuje to szybko się odwadnia, do tego jeszcze bardzo dużo energii traci przez te wymioty i pewnie najlepiej byłoby go podłączyć do kroplówki czym prędzej.
-
Ja nie straszę, ja ostrzegam :evilbat: :wink:
-
Ania, uważnie oglądałam prognozę pogody i wychodzi mi na to, że w grę wchodzą wtorek albo środa (bo jutro ma być tak jak dziś :evilbat: ) ZObaczymy jak się sytuacja pogodowa rozwinie to się umówimy.
-
Tak jak napisały dziewczyny, zależy od cyklu szczepień. Szczenięta szczepi się "na wszystko" dwa lub trzy razy i dopiero po ostatnim szczepieniu zaczyna się z psiakiem wychodzić. Jak pójdziesz do weta to Ci wszystko wyjaśni (powinien to zrobić hodowca :evil: ). Jeśli masz własny ogrodzony teren, na który nie wchodzą żadne psy to mozesz malucha na trochę wyprowadzać, żeby zacząć go uczyć czystości. I tak z takim maluszkiem nie należy za dużo chodzić, to jeszcze dzidziuś, łatwo się męczy, żadnych długich marszów 8) :lol: Oj długo można.... :lol: Zajrzyj na wychowanie, niektóre psiaki sikają w domu nawet do 7 m-ca :evilbat:
-
Z braku rodowodu Kreska oficjalnie jest Kreską w książeczce zdrowia ;) I często na nią mówię Kreska, bo to niezwykle twarzowe imię. A poza tym mówię: Kryśka, Krystyna, Krescencja, Krystynka, Krista, Kresia, Kreśka, Krecha. W chwilach słabości: Gruba lub Grubasie, czasem Czarnuchu lub Czarna Mambo. Ale jakoś cała rodzina przyzwyczaiła się najbardziej do Krystynki i najczęściej tak Kreskę zdrabniają. ;)
-
:roll: Chcesz go tak przez całe życie karmić?! :evilbat: Nie daj się terroryzować smarkaczowi, pewnie, że z ręki lepiej smakuje i jest zabawniej niż z miski, ale pies musi od małego wiedzieć, że je się z miski. Jak go teraz rozpieścisz to zawsze będzie Cię szantażował 8) Żarcie do michy i wcinać, jeśli w ciągu 15 minut się nie zdecyduje na konsumpcję to miska do szafy, i za trzy godziny powtarzamy scenariusz ;) Jak zgłodnieje to zje. (jeśli nie zgłodnieje- to do weta z pytaniem "dlaczego ten pies nie chce jeść?")
-
Asher słusznie prawi ;) Olej parafinowy daje poślizg... Ale ja stosuję mniej drastyczną metodę, jeśli pies nie robi kupki przez cały dzień, to już wiem, ze coś jest nie tak (bo zawsze robi dwa razy dziennie, no czasem raz), wtedy daję jej spory kawałek jabłka (tak pół średniego jabłka)- jeszcze nigdy się nie zawiodłam- po najdalej dwóch godzinach-spacerek i kupka 8) (u dzieci stosuję tę samą metodę ;) )
-
Dzięki Bachar, ogromne dzięki! :D Szukam od kilku tygodni i nie mogę ich znaleźć :roll:
-
No, muszę przyznać, że z tego profilu chyba jest przystojniejszy! ;) Niech się trzyma dzielnie i rośnie zdrowo!!! Wesołych Świąt!
-
No to jeszcze dwa zdjęcia INY: Duży chłopiec śpi: I zajada jakiegoś boguduchawinego pluszaka? Rety, jak ja bym chciała mieć klatkę... :roll:
-
Nie może być gorszy od Kreski... :evilbat: A ona przecież ma już 15 m-cy i mogłaby się nieco ustatkować... Jak przyniesiemy choinkę to pewnie będzie cały dzień na nią szczekać... :lol: Wesołych Świąt!
-
!Airedale i inne (prosimy zakladac oddzielne tematy!)!
coztego replied to a topic in Airedale terrier
Żeby nie robić bałaganu wkleiłam maluszka INY w Galerii 8) Podziwiajcie ;) -
Uwaga, nadeszła wiekopomna chwila! Niniejszym wklejam zdjęcia pięknego serdelka INY: Widać? ;)
-
!Airedale i inne (prosimy zakladac oddzielne tematy!)!
coztego replied to a topic in Airedale terrier
Hihi! Mam zdjęcia Iny! :) Jakie śliczne maleństwo!!! :D Ależ jej zazdroszczę! Zaraz pomniejszę i wrzucę na dogo, ale nie wiem... Pani Mod. czy wrzucić tu czy do galerii? 8) -
!Airedale i inne (prosimy zakladac oddzielne tematy!)!
coztego replied to a topic in Airedale terrier
Wszystkiego NAJLEPSZEGO DLA MISI!!!! :new-bday: To ona taka Gwiazdkowa Dziewczynka ;) -
A ja Kresce zabawki zabrałam, tzn. jeżyki jej zabrałam, bo stare klapki sobie pogryzała. Ale jej na punkcie tych jeżyków odbiło i była lekko uciążliwa, kiedy siedziała nad nimi i piszczała pół dnia, albo zamiast jeść w spokoju- co chwilę odbiegała od miski żeby sprawdzić co robią jeżyki... :roll: Zostały schowane, pomarudziła chwilkę i się uspokoiła całkowicie. Ale to co to tam za "ciąża" była, nawet mleczka nie miała... ;)
-
Z moją wetką nie umawiam się co prawda na godzinę, ale zwykle liczę się z 1,5 godzinnym oczekiwaniem... Ale co zrobić, skoro jest taka dobra, ze wszyscy do niej walą ;) Odkąd ją poznałam- chodze do niej ze wszystkim i już do nikogo innego bym nie poszła, bo zakochałam się w niej na całego 8) A z Azą się moze jednak przejdź to Twojego zaufanego weta, bo się zamartwiasz tą cieczką i faktycznie, wszyscy tu z Twoich opowieści obawiają się, ze coś może być nie tak.
-
Kto ma serce tak twrde że nie wpuści swojego psiaka do łóżka
coztego replied to Drabster's topic in Siberian Husky
Ja też pozwalam mojej spać w łóżku... Filipowi nie pozwalałam, ale jakaś taka miekka się zrobiłam na stare lata i Kreśka (25kg żywego, czarnego futra) śpi ze mną :oops: Najlepsi byli moi rodzice: "No, jak chcesz to niech sobie z tobą śpi, ale u nas do łóżka nie będzie włazić! :evil: " Jak się skończyło- wystarczy, ze wieczorem później wrócę i już muszę suki szukać w łóżku, przytulonej do matki lub ojca. :evilbat: -
Tak sobie czytam ten topik i tak sobie myślę, że tu nie chodzi o wymyślanie absurdalnych przepisów, prowadzanie w kagańcach 15-letnich jamników... ;) Po prostu każdy człowiek odpowiada za swego psa: jeśli wiem, ze mój pies jest agresywny (lub może być agresywny) to prowadzam go w kagańcu, jeśli nie potrafię odwołac swojego psa to nie spuszczam go ze smyczy, nigdy nie pozwalam na bieganie psa bez nadzoru osoby, której pies słucha (w miarę dorosłej osoby), nie pozwalam małym dzieciom na samodzielne wyprowadzanie psa, nigdy nie zostawiam psa przed sklepem czy w jakimkolwiek innym miejscu bez opieki. Wiem, ze nie wszyscy właściciele psów są rozsądni i odpowiedzialni i dlatego trzeba dołożyć wszelkich starań do tego, żeby nasz pies był bezpieczny, zrobić wszystko co należy do nas, żeby nasz pies niczego głupiego nie zrobił. Wówczas w razie jakiegoś wypadku- wiemy, że to nie nasza wina, bo ja zrobiłam wszystko jak należy.