-
Posts
6610 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by coztego
-
Moja suka jadła ariona dla dużych szczeniąt. Nawet jej smakował, ale ona nie jadła wyłącznie ariona, tylko na śniadanie, a na kolację zawsze je gotowane. Wydawało mi się, że wszystko jest ok, ale pojawił się śluz w kupkach, aczkolwiek nie wiem czy arion był tego przyczyną. Ale ja się uprzedziłam i już go chyba nie kupię. Zresztą od dłuższego czasu Kreska je tylko i wyłącznie gotowane żarcie i dzięki temu dowiedziałam się co znaczy "ładna kupka" ;) I staram się nie kupować karmy na wagę, jeśli już to tylko w sklepach, których jestem na 100% pewna. Raz się nacięłam, sprzedano mi "niewiadomoco", a miało to być boschem... Niestey wtedy nie wiedziałam jak wyglądają i jak pachną granulki boscha i dałam się nabrać (a psu to "niewiadomoco" wybitnie nie służyło :evil: )
-
Rivanol jest dostępny w aptekach, bez recepty, kosztuje najwyżej kilka złotych. To po prostu środek dezynfekcyjny. Jeśli ta wydzielina rzeczywiście wygląda na ropną, to ja bym wolała pokazać to weterynarzowi... :roll:
-
Dlaczego myślisz, ze psiak jest odwodniony? Pije wodę? Czy ciągle wymiotuje? Je? Jaką karmę mu dajesz? Zna ją, jadł już wcześniej? Musisz ludzi, z którymi mieszkasz przywołać do porządu! :evil: Z tym kurczakiem to jest tak, ze bardziej od przypraw mogą pieskowi zaszkodzić kości z kurczaka (o ile je dostawał).
-
ja wzięłabym Ashera, jest piękny Maw, wiesz o kim ja sobie myślę... ;) Maw, ja nigdy nie miałam drugiego psa, ale myślę sobie, że zawsze na stres najlepszy jest spokój. Im spokojniejszy opiekun, który daje poczucie, że wszystko jest ok, tym spokojniejszy pies i dużo miłości ;). Wiek drugiego- 4 lata ;) spanie- samo się ureguluje, moim zdaniem, nic na siłę myślę, że 2 psom przyjemniej jest żyć niż jedynakowi.
-
!Airedale i inne (prosimy zakladac oddzielne tematy!)!
coztego replied to a topic in Airedale terrier
Kreśka też uwielbia filmy o zwierzętach, zwłaszcza o psach i wcale ich nie obszczekuje, tylko uważnie ogląda 8) Ostatnio zainteresowała się też skokami narciarskimi (serio!) :lol: -
No to pięknie, masz pojętną dziewczynkę ;) Każdy miał kiedyś pierwszego psiaczka 8) Pamiętaj, każde niezauważone załatwienie się w domu to krok wstecz w nauce czystości. 8)
-
Jeśli można to ja proszę 15 lub 16 stycznia. Bo w środku tygodnia pewnie będzie ciężko dla "nieuczniów"? I co reszta?
-
To masz nocną przerwę w wychodzeniu aż 8 godzinną, a nawet bywa większa? To co prawda nie jest odpowiedni dział, ale jeśli nauka załatwiania się na dworze ma być efektywna, to ważne jest, zeby psiaczek nie musiał się załatwiać w nocy w domu. Ja z moją na ostatni spacer wychodziłam ok. północy, a na pierwszy rano między 5 a 6 (potem wracałam do łóżka 8) ). I dzięki temu szybko zaczęła wytrzymywać w nocy (5 godzin to żaden wyczyn ;) ). Z czasem (ok. 4,5 miesiąca), jak już wiedziałam, że się w domu nie załatwi to przesuwałam te godzinki powolutku... A teraz jak już jest dorosła to wychodzę z nią rano wtedy- kiedy mnie obudzi (zwykle ok. 8) ;) Im więcej uwagi temu poświęcisz tym prędzej psiak się nauczy. Miałam do czynienia ze szczeniętami, które nie załatwiały się w domu od 3 miesiąca :)
-
Z kupkaniem do rana? Gugu, ona jeszcze nie wie, że ma wytrzymać i nawet nie próbuje wytrzymać, po prostu jak jej się zachce to robi. ;) Ucz ją załatwiania się na dworze, jak już załapie to zacznie wytrzymywać. Powoli, jeśli się przyłożysz do nauki to za dwa miesiące będzie już po wszystkim ;) O której z nią wychodzisz ostatni raz wieczorem, a o której pierwszy raz rano?
-
Moja psiunia jest już dorosła i jest ponad dwa razy większa od welsha więc dane odnośnie ilości jedzonka nic nie Ci niestety nie pomogą. ;) Ale z tego co zajrzałam do tabelek na ulotkach z karm, to dajesz tyle ile należy dla szczeniaczka welsha (czyli takiego, który w dorosłym życiu będzie miał ok. 10 kg). Oj, nie tylko o ustabilizowanie kupek chodzi. Szczeniak w tym wieku powienien jeść co najmniej 3 razy dziennie! Lepiej późno niż wcale ;) Dziwię się, że weterynarz albo hodowca Ci nie powiedzieli, ze karmę należy dzielić na kilka posiłków... :roll: Gugu, toż to jest maluszek maleńki! To normalne, że robi w nocy kupkę w domu, jak i to, ze robi kupki kilka razy dziennie. Byle tylko były w miarę twarde, niewielkie i ładne 8) Jak będziesz dawała wieczorny posiłek trochę później to będzie większa szansa, ze doczeka z tą kupką do rana. ;) Czym jesteś zdegustowana!? Oczywiście trzeba się było trochę lepiej przygotować, ale teraz już maluszek u Ciebie jest i musisz po prostu jak najwięcej PYTAĆ!!! Pytaj tu na forum, pytaj u weterynarza (możesz wstąpić do weta bez psiaka, ot tak,po drodze, jak nie będzie kolejki i wypytać o wszystko co wzbudza Twoje wątpliwości), pytaj hodowcę! Jest na świecie mnóstwo ludzi, którzy Ci pomogą ;)
-
Tak mi się przypomniało, jak przechodziłam na trzy posiłki, to rezygnowałam z posiłku południowego, a przesuwałam nieco popołudniowy, czyli suka jadała ok. 8, ok. 15 i ok. 20. 8) A teraz w dorosłym życiu je rano ok. 8 i pod wieczór ok. 19.
-
gugu, ja 2,5 miesięczne szczenię karmię przynajmniej 4 razy dziennie. Ale to mój nawyk, znam takich co karmią 3. ;) Przerwy między posiłkami... hmmm, moja mała jadła chyba rano ok. 8, potem ok. 12, ok. 16, i ok. 20 mniej więcej. Dlaczego jedną porcję podajesz namoczoną? Którą? 2,5 miesięczny szczeniak będzie zawsze głodny, taka jego natura. Ciesz się, że ma apetyt, ale nie podawaj więcej jedzenia, chyba, że jest za chudy (moze być, że faktycznie za mało dostaje w stosunku do swoich potrzeb). Żebyś widziała jak moja wciągała żarło, odkurzacz to przy niej cienizna ;)
-
Wiem Flaire... Zawaliłam... :roll: Filip pięknie był przyzwyczajony do podnoszenia, zawsze i wszędzie mogłam go wziać na ręce i nie protestował w żaden sposób (a nie był to łagodny i spokojny pies ;) ) No nic, troszeczkę spróbuję z Kreską poćwiczyć... 8) Właśnei mi siedzi na kolanach i to jej nie przeszkadza, a jak chcę ją podnieść kiedy stoję to się rzuca strasznie :evilbat:
-
:o To może warto się trochę zagłębić, bo myślę, że rozbudziłaś nie tylko moją ciekawość ;) A skąd jesteś?
-
:o Mam rozumieć, że "przeczyszczająco"? ;)
-
Odpowiedziałam powyżej ;) Jeśli psa przyzwyczaisz odpowiednio wcześniej do przebywania w transporterze ok. 8 godzin (tyle się leci?) to powinno być wszystko w porządku. Zwłaszcza, ze masz to szczęscie, ze psiaczek będzie mógł być z Tobą w kabinie pasażerskiej 8)
-
Goddy, znalazłam: PLL LOT umożliwiają przewóz zwierząt (pies i kot) jako bagaż pasażerski w kabinie lub bagażniku samolotu. Jest to możliwe po spełnieniu następujących warunków: -przewożone zwierzęta muszą posiadać książeczki szczepień oraz aktualne zaświadczenia od weterynarza uwzględniające przepisy kraju wylotu, docelowego oraz portów tranzytowych; -zwierzęta muszą być przewożone w pojemnikach odpowiednich do ich wagi i rozmiarów; -waga zwierzęcia wraz z pojemnikiem, przewożonego w kabinie pasażerskiej, nie może przekroczyć 8 kilogramów; :)
-
Oj, może to zależy od lini lotniczych. Bo jestem niemal pewna, że gdzieś czytałam, że małe pieski (zależy od wagi) można wziąć na pokład jako bagaż podręczny. Mnie się robi słabo jak pomyślę, o locie psa w "bagażowni"... jakoś nie mogę się do tego przekonać... :roll: Umarłabym z nerwów, a nie wykluczone, że czeka mnie taka podróż... :-?
-
To z feriami wymyslił Olekg18!!!!!!!!!!!! 8) Wszystko Ci wyjaśnimy w odpowiednim czasie ;) Jeśli będzie trzeba to ktoś po Ciebie wyjdzie na jakiś przystanek. Możemy Ci tylko zazdrościć :evilbat: A jak Ci będą koledzy zazdrościć jak się dowiedzą, że się umawiasz z dorosłymi kobietami ;)
-
Jest bezpieczne. Podobno według polskiego prawa chip wstrzykuje się po lewej stronie szyi. Niektórzy chipują między łopatkami... Zasadniczo- te dwa miejsca sa dopuszczalne.
-
Hanysy Moje Drogie! Pogoda jaka jest każdy widzi :evil: W związku z tym, ze nadejścia zimy się w tym roku nie przewiduje... a 14 stycznia na Śląsku rozpoczynają się ferie szkolne, pojawiła się inicjatywa uczniowska, aby się spotkać! Moja sugestia jest taka, żeby się ewentualnie spotkac pomiędzy 14 a 20 stycznia, bo potem wyjeżdżam na dłuuugi czas i o Was zapomnę :evilbat:
-
Olek, przechodzimy z tą rozmową na Spotkania hanysów bo nas Moderator pogoni 8)
-
a-gnieszk-o, to jakieś totalne przegięcie, żeby psa trzymać w domu do 5-miesiąca! :o Jeśli pies ma już 14 tygodni i był szczepiony tydzień temu to nie rozumiem dlaczego ma siedzieć w domu jeszcze 6?! :o
-
Dziwny jakiś ten Twój pies ;) Moja wcina warzywa surowe i gotowane, w całości lub zmiksowane... i je uwielbia. Mój pierwszy pies też bardzo lubił warzywa (owoce zresztą też) Ale ja nie karmię BARFem więc się nie wypowiadam 8)
-
Ale nie znam nikogo kto by tą karmą karmił, cena zaporowa... 8) Nie jestem w stanie wczuć się w taką sytuację 8) Pewnie najlepszą, żeby tylko pies chciał tę fortunę zjeść ;) SKIROB, może mnie wesprzesz troszeczkę? ;)