Jump to content
Dogomania

coztego

Members
  • Posts

    6610
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by coztego

  1. Cieszę się, że dzisiejsi pacjenci i pacjentki już w domkach! :D Nie denerwujcie się, pamiętajcie, że pieski mają za sobą operację, nie będą w sekundzie w doskonałym stanie :wink: ! Narkoza, podane leki, zabieg... robią swoje. Każdy pies znosi to trochę inaczej, jedne niemal zaraz po zabiegu są "jak nowe", a inne potrzebują kilku-kilkunastu godzin, żeby dojść do siebie... Spokojnie, pilnujcie, żeby nie były zbyt aktywne, bo potem będą się gorzej czuły. Będzie dobrze! Całusy dla wszystkich mordek!
  2. [quote]po kroplówce prawie w ogóle przestał pić (co mnie oczywiście bardzo niepokoi). [/quote] Magdarynko, to zupełnie normalne. Przecież wlali mu dużo płynu dożylnie, jest nawodniony, więc nie chce mu się pić. Warto zapytać weta po kroplówce, czy należy psa jeszcze dopajać, czy nie ma takiej potrzeby... Biegunka nie trwała długo, pies jest młody, pewnie nie był jakoś straszliwie odwodniony... Spokojnie ;) Czekamy na dalsze relacje :) [quote]Tofcia wczoraj wylądowała w wannie, a dzis juz jest szara pod spodem[/quote] Kreska jest zawsze czarna pod spodem, więc nie widzę róznicy :evilbat:
  3. [quote name='asher']ważne jest, żeby były odpowiednie proporcje wapnia i fosoru. słyszałam, że nadmiar wapnia jest równie szkodliwy (o ile nie bardziej!) co jego brak.[/quote] Otóż to, podawanie odpowiednich preparatów, w zależności od sposobu żywienia najlepiej ustalić z wetem.
  4. [quote name='olekg18']a kaja niechciała sie poddać głupiemu jaśkowi :lol: [/quote] To tak jak moja Kreśka... :lol: Rety, nie miałam netu od rana i się denerwowałam, ze nie mogę sprawdzić jak się mają Wasze piechy. 8) [quote name='maniol_ka']Właśnie-możecie opisać jak wygląda zostawienie psiaka u veta?[/quote] U mnie, w Gliwicach (najlepszy wet na Śląsku :) ), nie zostawiałam Kreski wcale 8) Przyprowadziłam, podali jej głupiego jasia, czekaliśmy razem aż zadziała, potem wspólnie z wetami przenieśliśmy sunię do sali przedoperacyjnej na stół, tam w moim towarzystwie założono jej wenflon, dostała kolejną porcję środka usypiającego i dopiero wówczas opusciłam salę. Czekałam w poczekalni (oczywiście nie musiałam, ale chciałam), jak tylko Kreska zaczęła odzyskiwać przytomność to już przy niej stałam i miziałam za uszkiem... 8) [b]maniol_ka[/b], szukasz weta, a skąd jesteś, dokąd jesteś w stanie jechać na zabieg na Śląsku? Na pewno kogoś pomożemy Ci wybrać 8)
  5. Nie wiem jak Aluzja, ale ja widzę 8) A ja mam jeszcze jedno pytanie o erdele... [size=1]Się pytań w mej głowie namnożyło przez tę wystawę (dobrze, ze częściej na wystawy nie jeżdżę ;) )[/size]: są takie masywne pieski, mocne i takie lekkie, sarenki... Tu też wspominaliście o różnej budowie swoich piesków... Jak to się ma do wzorca i gustów sędziów?
  6. Informuję też na erdelach, że zaba14 wstawiła fotki z wystawy [url=http://www.dogomania.pl/index.php?name=PNphpBB2&file=viewtopic&t=21937]tutaj[/url] Są i erdelki :)
  7. [quote name='K@tk@'] Beze mnie poczuje sie pewnie bardzo osamotniona, wpadnie w panike i bedzie zaciekle walczyc ( znam ją), no i pewnie siłowo zmuszą ja do położenia się. Ona tak bardzo będzie sie bała, gdy zostawie ja samą :cry: :cry: :cry:[/quote] Przecież zostawisz ją samą dopiero po podaniu "głupiego jasia". Wtedy już jej będzie wszystko jedno kto i co z nią robi... Nie będzie paniki ani walki... Nikt jej nie będzie zmuszał do położenia się, sama padnie jak przysłowiowa kawka... ;) [quote name='K@tk@']ona dostaje szału u weta[/quote] a nawiasem mówiąc, trzeba nad tym popracować. To bardzo niedobrze, kiedy pies ma takie stosunki z weterynarzem... :roll:
  8. [quote name='olekg18'] ja sie zesikam jak kaja nieprzezyje to sie zabiję :cry: kurde umre :drinking: [/quote] Co Ty kurde opowiadasz :evil: Przestań panikować jak baba :wink: Jeszcze biedna Kaja się zestresuje przez ten Twój strach... Kara, K@tk@, za Wasze mordeczki też trzymam kciuki! :) Spokojnie ludziska, wszystko będzie dobrze!!! :fadein:
  9. [quote name='Flaire']coztego, tak mi smutno, że nie było nas w Katowicach, żeby poznać Ciebie i zabe14 osobiście :( .[/quote] A nam jak było smutno... :( Zresztą, wszyscy o Ciebie pytali. Więc byłaś tam w naszych myślach ;) Oj, żebym tak miała jak dojechać do stolicy na wystawę... :roll: No, nic to, jeszcze się zdarzy jakaś okazja ;)
  10. [quote name='Nitencja']Coztego milo bylo Ciebie poznac :) Mam nadzieje ze nie bylam bardzo niemila ......... :oops:[/quote] Mnie też było miło, Nitencjo! Ależ wcale, ale to wcale nie byłas niemiła... Ale za to jaka... zaaferowana... :wink: [quote name='Flaire']Masz jakieś zdjęcia? [/quote] Zdjęć jeszcze nie mam, myślę, że zaba14 coś powkleja lada chwila... Inni pewnie też... To moze będzie widać o co mi chodzi... :hmmmm: Wiem, że AT mają bródkę, ale ta była bardziej kozia od innych ;) Ja się nie znam zupełnie na ATowskich bródkach, dlatego pytam. Może tylko ja miałam takie wrażenie... :roll: [quote name='Flaire']A, i z ciekawości - który AT tak się różnił od reszty?[/quote] O ile mnie pamięć nie myli (a moze mylić), to był szczęśliwy zwycięzca, więc pewnie bródka była w najlepszym porządku, a może własnie tą bródką podbił sędziego... ;) Zawsze czytałam, że głowa AT ma być jak cegła. A ta była jak cegła z bródką... :lol: (tak ja jako laik mogę opisać moje wrażenia 8) )
  11. [quote name='Flaire']Wielkie gratulacje dla mojego ulubieńca Nosterka za BOB w Katowicach! :D[/quote] No właśnie ja odnośnie tej wystawy mam pytanie: jeden z AT miał wytrymowaną taką "kozią bródkę"... :hmmmm: tylko jeden tak wyraźnie miał taką bródkę. Tak się zastanawiam, dlaczego własnie taki model? :fadein: Oczywiście dołączam się do gratulacji, nielada przyjemnością było podziwianie AT na ringu :)
  12. [quote name='olekg18']jutro 7.30 kajunia ma zabieg[/quote] No to: [b]TRZYMAMY KCIUKI!!!![/b] Nic się nie denerwuj! I uważaj na Kaję po zabiegu, bo pewnie ją będzie zbyt szybko i nadmiernie energia rozsadzać :fadein: [quote name='kingula']Stracha mam juz nieziemskiego, nawet wyslowic sie juz dobrze nie potrafie Bedzie dobrze?[/quote] No pewnie, że będzie dobrze, na drugi dzien po zabiegu będziesz się śmiała ze swoich strachów! [b]GŁOWA DO GÓRY!!! [/b] :D [quote name='Kasienka_']mam problem z tatuskiem[/quote] Mój też był dość sceptyczny, ale on nie ma zbyt wiele do gadania w sprawie pieska... :evilbat: A teraz sam się przekonał, że operacja to pikuś, a suka szczęśliwa i my spokojniejsi :) Może wydrukuj tatusiowi artykuł z Vetserwisu o sterylizacji... jak się trochę dokształci to moze zmięknie... a jak nie to: [quote name='Kasienka_'] i tak Fisie wysterylizujemy, nawet bez jego wiedzy[/quote] ;)
  13. [quote name='madzia_11']wiecie ci weci już mne rozwalają [/quote] To znajdź sobie takiego, który Cię nie "rozwali", trzymaj się go i daj mu szansę wyleczyć psa. I sama poproś o badania, mówiąc, że problemy ciągle wracają... Niektórzy weci wolą nie proponować dodatkowych badań, bo potem sa oskarżani o zdzierstwo i inne takie... :roll: [quote name='madzia_11']lubi sobe cos zjeść niekoniecznie jadalnego :-? no zobaczymy[/quote] To pilnuj go ile się da... A zamiast kefirów czy innego aktimelu- dawaj psu lakcid, kupuje się to w aptece, to takie "żywe kultury bakterii" w ampułce. Przy częstych biegunkach lub terapii antybiotykowej pomaga odbudować florę baktryjną jelit. Ale sądzę, że wet Ci to zaleci... :roll:
  14. coztego

    Katowice 2005

    Do zobaczenia, do jutra! Będę trzymać kciuki i kibicować wszystkim dogomaniackim psiakom 8) [size=2]Przygotujcie się na to, że wszędzie leżą tony topniejącego czarnego sniegu...[/size] :roll:
  15. [quote name='jare1'] W Zabrzu już jest w 2 sklepach (Centrum i Rokietnica), (...) Powstaje pytanie, gdzie jest "Twoje miasto" ? :wink:[/quote] Moje miasto jest w centrum, Zabrza oczywiście. To w którym sklepie dostanę acanę? 8) Ja ciągle nie jestem przekonana, czy chcę suce dawac jakąś suchą karmę... ale jak już będę miała sklep pod nosem to może kupię na spróbowanie... ;)
  16. [quote name='asher'] obwąch*** [/quote] Ty lepiej uważaj, jak będziesz tyle przeklinac to bana dostaniesz, jak nic :evilbat: [quote name='asia_26']Gdzies czytalam na forum,ze komus jakis pit bull wyskoczyl z samochodu i pogryzl psa,alebo ze pies byl pogryziony przez psy ktore urwaly sie z lancucha.[/quote] Wypadki chodzą po ludziach i po psach także. Równie dobrze Twój pies może wpaść w jakąś dziurę w lesie i połamac łapy, albo się poślizgnąć na śniegu i rozwalić brodę ;) Tu jest kilka tysięcy użytkowników, a tylko pojedyncze posty dotyczą pogryzień psów przez psy... Statystyka mówi, że spacery z psami są baaaardzo bezpieczne ;) Nie obawiaj się, Twój pies napewno będzie wiedział jak się zachować. Nawet lepiej, że jest drobny i uległy wobec innych psów, napewno dzięki temu nie jest zaczepny i łatwiej mu będzie się dogadać z "ważniakami" 8)
  17. [quote name='Tisia&Mike'] (nawet jabłka, banany itp) To troche dziwen i nie zdrowe ale co mamy zrobić zagłodzić go?[/quote] Jabłka i banany nie są ani dziwne ani niezdrowe ;) Wręcz przeciwnie. Moje psy zawsze jadły owoce, uwielbiają i bardzo sobie chwalą :) Ale oczywiście reszta ludzkiego żarła jest dla mojego piecha niedostępna. Zawsze gotuję psom osobno.
  18. Witaj w Kundelkowie! :)
  19. coztego

    Katowice 2005

    [quote name='sheltomaniak']Niech uważają ci którzy wystawiają swoje psy w piątek!!!!Od rana tam sa straszliwe korki!![/quote] To fakt, w piątek rano będzie bardzo ciężko przejechać nie tylko w okolicy spodka, ale też przez cały Śląsk, bo tu wszędzie są okropne korki. Proponuję zostawić sobie z 1,5 godziny zapasu, bo może być różnie :roll: [size=2]Pamiętajcie, że otwarty jest już odcinek autostrady z Gliwic-Sośnicy do Katowic i nie trzeba się przebijać przez zakorkowane Zabrze i Rudę... [/size]
  20. [quote name='asher'] poobwąch***ą [/quote] :lol: :lol: :lol: Ale jaja! :lol: Nawet nie wiedziałam, że tak samoczynnie cenzuruje... :lol: [quote name='asher']a pogoda faktycznie dziś fajna. właśnie wróciłam z gdzinego spaceru po polach. okazało się, że mam dziurawego kalosza :lol: [/quote] Ja jestem w jeszcze gorszej sytuacji: Nie mam kaloszy! :evilbat: A pogoda piękna, też połaziłyśmy z Kreseczką z rana... I rzucił się na nią jakiś ratlerek :lol:
  21. asiu26, po pierwsze: [b]przestań się bać![/b] Pies doskonale wyczuwa strach ludzi, jeśli będzie szedł z Tobą, podejdzie inny pies, a Ty będziesz bardzo wystraszona to Twój boksio może być nieco agresywny, bo będzie chciał Cię bronić ;) [b]Psy naprawdę bardzo rzadko się gryzą.[/b] Jak już się zdarzy, ze się nie polubią to warkną jeden na drugiego, kłapną zębami i już po awanturze... One sobie potrafią wszystko wyjaśnić między sobą. 8) [quote name='asia26'].czy jak psy zaczna sie gryzsc to po chwili przestana same? [/quote] Zwykle tak. Ale nie sądzę, zeby Twój pies, wychowany z innym psem, miał kiedykolwiek powód, zeby się gryźć z obcym psem. Dzięki temu, ze wychowywał się z psem, dobrze zna psi język i psie zachowania i z pewnością nie będzie się z nikim gryzł. A do tego jeszcze (o ile dobrze pamiętam) jest bokserem, a to zwykle są pieski, które grożą raczej opluciem niż pogryzieniem. (tylko jakieś świrusy bywają agresywne, a Twój jak sądzę świrusem nie jest) Najlepiej by było, jakbys pospacerowała trochę z psem i z mężem jednocześnie. Mąż zna psa i będziesz mogła poobserwować jak się piesek zachowuje w różnych sytuacjach i jak zachowuje się wówczas Twój mąż (a potem będziesz go naśladować) ;)
  22. [quote name='alina71']To zostaje codzienne gotowanie ?[/quote] Albo dobra sucha karma 8) Ja mojej suce gotuję mięso raz na trzy dni, tylko taką porcję, żeby na trzy dni wystarczyła ;) Do tego ucieram na tarce [size=1](no dobra, przyznaję się: mam maszynę, która uciera 8) ) [/size] jarzyny- raz na trzy dni (żeby nie wyciągać codziennie maszynki), a ryż gotuję codziennie po troszku. I gar z mięskiem i zamykane pudełko z jarzynami ląduje w lodówce. A przygotowanie posiłków mojemu psu zajmuje mi średnio 10 minut dziennie- wyciągam i kroję stosowny kawałek mięsa, wrzucam odpowiednią porcyjkę jarzynek i przestudzony ryż, mieszam, odkładam część porcji na rano, a resztę podlewam rosołkiem z mięska i suka wcina :D Chciałam wrócić do suchych sniadań, ale jakoś nie mogę się przekonać... Jak widzę jakie piękne kupki Kreska ma, kiedy je tylko gotowane żarełko, to żal jej dawać coś innego... :roll:
  23. [quote name='alina71']Ale jak daję cezara (puszka) to samego. Zastanawiałam się kilka razy czy nie dorzucić mu ryżu do tego ale nie byłam pewna.[/quote] W puszce niby jest i mięso i wypełniacz, więc nie powinno się jej już rozcienczać ryżem. Ale zasadniczo puszki się odradza, bo to podobno najgorszy syf jaki można psu podawać... :niewiem:
  24. [quote name='madzia_11']czy to jest możliwe żby on mial takie sensacje jak sie powącha z jakimiś psami [/quote] Niemożliwe! Nawet jeśli tamten pies 10 lat temu chorował. Mój pierwszy pies też chorował na parwo w szczenięctwie i jedyną pozostałością był nadwrażliwy układ pokarmowy. Nie słyszałam, żeby jakis pies po powąchaniu się z moim dostawał biegunki ;) [quote name='madzia_11']dzisiaj wypł tez troche kefiru na pusty zżołądek rano [/quote] No to już masz winowajcę dzisiejszej biegunki! Produkty mleczne są absolutnie niewskazane dla psów o wrażliwym układzie pokarmowym! Obojętnie czy żołądek jest pusty czy pełny... Albo zaczniesz uważać na to co pies je i zachowasz żelazną dyscyplinę, albo wykończycie się wzajemnie (Ty psa, a pies Ciebie) ciągłymi biegunkami. 8) Dwa lub trzy posiłki dziennie składające się z gotowanego kurczaka z ryżem i odrobiną marchewki (drobniutko utartej) i koniec, żadnych przekąsek, kefirków, jogurcików, smakołyczków, ciasteczek, kosteczek...NIC oprócz kurczaka z ryżem... [b]Zacznij od wizyty u weta.[/b] I przestań fundować psu przygody kulinarne. Pies naprawdę może jeść całe życie to samo, o ile jest to dla niego zdrowe i dobrze to trawi!
  25. [quote name='alina71']Czym zastąpić mięso?[/quote] Myślę, że Agnes nei chodziło o to, żeby mięso czymś zastapić, tylko, żeby nie podawać psu miski samego mięsa, bo może to być zbyt wiele białka na raz. Dać część mięska, a do tego dodać warzywa i np. trochę ryżu, żeby brzuszek nie był pusty... :wink: [quote name='alina_71']Miseczkę z mokrym jedzeniem dostaje raz dziennie. Najczęściej jest to cezar, czasem jakiś koci pasztet ...[/quote] Ja też zrozumiałam, że "koci pasztet" jest jednym z "zasadniczych" posiłków pieska... :hmmmm:
×
×
  • Create New...