-
Posts
8645 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
1
Everything posted by Agnes
-
ech ta tajdzi - nic tylko pogania :evil: :lol: juz daje juz ;) Dzisiaj zabralam na pola aparat i oto efekt ;) najpierw spotkalysmy Maxa a potem mlodego ok rocznego dobcia sliczny jest :) Azie sie nudzilo to wziela linke w pysk :evil: ale zaraz puscila ;) i potem psy wariowaly nic tgylko takiego schrupac - mniam :) tutaj Aza bynajmniej sie nie zmeczyla - po prostu patrzyla na psa w oddali ;)
-
tajdzi...przeciez wiesz:( debest - ja ZAWSZE chetnie, ale nie w weekend, litosci :(
-
tajdzi tez myslalam o tym psie ;) Aza ma jeszcze grubsze lapy przednie od tylnich - ogary tez maja chyba grubsze lapska ;)
-
asher ja tez uwazam, ze Aza ma duzo z ogara - zreszta widac na zdjeciach ostatnich ile ma fald na szyi, ma bardzo duzo skory na tylu, na karku, ma tez krawatke mala jak ogarki ;) tylko budowe ma wyzla - jest wyzsza od ogara szczuplejsza i ma duza klate - jak wyzel. I tak jak tajdzi pisze - mozliwe, ze ona miala byc kupiona jako ogar, ale nie baldzo wyszlo - mysle, ze jak byla malutka to byla bardzo podobna do ogara. W necie, albo tu na dogo widzialam zdjecia 6 miesiecznego ogara - wygladal identycznie jak Aza
-
zdjecia z dzisiejszego "poranka", a dokladnie sprzed 10 min ;) Aza oczywiscie sie wyleguje na balkonie na swoim fotelu :) i nareszcie udalo mi sie zlapac sliczne nierozmazane ziewanko :D a tuaj widac ole Aza ma faldek ;)
-
anetta u nas na polu wszystko mozliwe :lol: o tym tez myslalam, ale nie chcem sie wciskac w temat dozkowy....chyba ze kiedys korona tu zajdzie, choc chyba ciezko bedzie ;) Tak samo wilczarza jak spotkalysmy - myslalam o carragan ;)
-
coztego dziekujem ;) a brat to mial fiola na punkcie swojego aparatu :roll: normalnie zwariowal ;) malawaskza dziekujem rowniez ;) ale jaki maz sliczny avatarek - taki wiosenny;) basenji - huculos pospolitus... szaraduszka ;)
-
aportowania ciag dalszy - tutaj etap hamowania a tutaj spotkalyusmy pieknego i duuuuzego doga :) Aza najpierw byla niepewna, ale po chwili zaczela sie bawic :o zrobila wielkie postepy, wczesniej nie podeszlaby do tego doga, a dzis? bawila sie :angel: jednak Smiglego - ONa - nadal sie boi :( a tutaj male zamieszanie ;) Potem popelnilam blad - odpielam linke, bo duzo psow bylo i nie chcialam, zeby sie zaplataly, a Aza zaraz mi dala taka rure ze nie bylo szans jej odwolac - gdzie biegla? Ano do jeziorka/stawu :evil: Naszczescie nie jest ono brudne wiec i Aza nie byla - bo kilka dni temu ja pralam :roll: Oby jej nic nie bylo - uczulenie czy cos po tego typu stawnych kapielach...
-
ojjjj cos temacik zjechal - no tak...nikt nie zaglada :( ale ja i tak uparcie dam kilka zdjatek z wczorajszego spacerku :evilbat: :wink: Aza jak zwykle na poczatku wariactwo potem ONy aportowaly - Azula patrzyla tylko jak na kretynow ktorzy biegaja za pilka ;) - tutaj jest Max oj taka zabawa to potrafi zmeczyc ;) pies Śmigły pupka w dolek wpadla;) byl tez Bernenczyk - ale nie znam go... i sliczny wyzel weimarski z naszego osiedla - a na zdjeciu pokazany piekny klusik tych psow - gracje to one maja
-
fajny ten kaganiec ;) nie widzialam takich. Jesli Aza sie w koncu nauczy sie chodzic bez smyczy to bede musiala sprawic jej cos nowego - obecny jest chyba ciut za krotki jednak, a pysk otwiera tak...tak sobie, tzn otworzyc zeby ziajac itp to ok, ale ziewnac nie bardzo...ja mam taki brazowy raczej standard
-
[quote]Nigdy nie wywracaj psa na plecy i nie przytrzymuj za gardło! [/quote] tu mam pewne watpliwosci..pomijam, ze tak pisza w ksiazkach, to tak samo robia psy - starszy, wyzszy robi tak z mlodszym, mniejszym...i co to oznacza? masz sie mnie bac? jak dla mnie poddanstwo - ewidentnie
-
ja bym narazie malucha karmila gotowanym - ryz kurczak warzywka + witaminy koniecznie polecone przez weta. Jak psiak zacznie dochodzic do siebie to ew (jesli chcecie) wprowadzilabym dobra sucha karme - puszek tez nie polecam. Jakos wydaje mi sie, ze maluch powinien dochodzic do siebie na gotowanym z witaminkami, choc nie upieram sie ;)
-
[quote]Mam nadzieję że to tylko kwestia czasu i ćwiczenia[/quote] jesli bedziesz konsekwetna to napewno - moja Aza byla praktycznie taka sama jak do nas trafila, tylko by sie bawila, nas miala gleboko gdzies, gryzla po rekach uwazajac to za swietna zabawe. Miala wtedy 6 m-cy ;) Gryzienie - ja dawalam lekko w nos - kilka razy ja pacnelam dlonia po nosie mowiac 'NIE'. Wszedzie jak cos robila zle mowilam 'NIE' - szbyko zalapala. Gryzla mnie jeszcze jakis czas - raz ja ugryzlam w ucho kiedy ona dziamlala moja reke - zrobila takie :o i na jakis czas sie uspokoila. Potem znowu zaczela to ja pacnelam kilka razy i spokoj. Teraz ma prawie 1,5 roku i nadal czasem probuje, ale mowie 'NIE' przestaje. Wychodzenie z kuchni - dosc szybko wprowadzilam ten "zwyczaj", ze jak sie cos gotuje robi je w kuchni to pies wychodzi - siada najczesciej przy wejsciu do kuchni (brak drzwi) i patrz, ale to juz mi tak nie przeszkadza. Najpeirw ja nauczylam komendy 'zostan'. Jak wchodzila do kuchni, lapalam za obroze/kark wyprowadzalam przed kuchnie, kazalam jej usiasc i zostac. Kilka razy chciala wejsc to ostro mowilam 'wyjdz' jak wyszla 'siad' i 'zostan'. Co jakis czas chwalilam oczywiscie. Po jakims czasie zalapala i teraz jak wejdzie obojetnie co powiem - wychodzi. Ogolnie - zachowania Twojego psiaka baaaaardzo mi przypominaja moja Aze, walcz walcz i walcz a beda postepy. Dzisiaj Aza np praktycznie dwa razy olala dwoch innych gosci -wczesniej to by bylo nie do pomyslenia. A co do spacerow, po prostu nie zna komend i swiat w tym wieku jest ciekawszy ;) Tutaj Was czeka dluzsza praca ;)
-
bo to czesto zalezy od narkozy, tzn od kosztow - w wawie przy innym zabiegu za pelna narkoze dla 30 kg psa zaplacilam 40 zl - tylko narkoza
-
ogolnie nic sie nie stanie, choc sa niejadki ktore koncowki jesli wywietrzala nie zje 8) Ja kupuje 15 kg i mam worek przez taki mniej wiecej wlasnie okres - po prostu zwijam dobrze worek, klamerka przyciskam na gorze i gotowe :) Mozna kupic tez plastykowy/metalowy kubel na 15 kg karmy - sa bardzo szczelne i karma bedzie zawsze swieza i pachnaca ;) Niektorzy przesypuja karme do malych woreczkow, dzielac na dzienne dawki, ja jeszcze przesypuje do 2 pojemnikow - jeden starcza na tydzien. W ten sposob nie musze za kazdym razem otwierac worka jak chce brac karme. Mam nadzieje, ze w miare jasno napisalam ;)
-
hm...gdyby ktos byl zainteresowany to jestem baaardzo zadowolona z tego szamponu :) Azie siersc sie pieknie blyszczy, jest mieciutka i w ogole ach i och ;) Szampon rewelka, tylko cosik duzo mi go poszlo :roll:
-
no tak...zawsze sie znajda kretyni na tym swiecie :evil: Jak juz dotrzecie do weta daj znac co z suczka
-
Guciu, ja wcale nie mysle, ze jestes zlym wlascicielem dla swoich psow - wrecz przeciwnie. Przeciez to nie Twoja wina, ze rodzice nie chcieli do weta jechac, skoro nie zarabiasz i jestes uczniem to ciezko zeby sama tego dokonala. Ale jak widac, na kazdego jest sposob ;)
-
ach to o to chodzi...no tak to pamietam :( ale widzisz, ze suczydlowi u nas jest chyba (?) dobrze, to nie masz co sie martwic :)
-
Gucio z tego co pamietam to niedawno tez mialas problem - cos bylo z psem, mama do weta nie chciala isc...to po co na psy sie zgadza? :-? przeciez wiadomo, ze czasem cos sie dzieje, ze wyleczyc trzeba... Suka 9-letnie tym bardziej mniejsza nie jest jeszcze az tak stara, zeby nie mogla przechodzic operacji. Co mi sie wydaje, ze bez weta to sie nie obejdzie - ale nie mozna odrazu myslec o usypianiu
-
coztego Aza tez zasypia o 23 juz napewno...ale do tej godziny troszke jeszcze musi narozrabiac ;) tajdzi ja nie bardzo lapie...bo siem gubie :oops: [quote]Ty myślisz, że ja tak po prostu po tych 2 miesiącach pojechałam i oddałam?[/quote] jak to po 2 miesiacach? przeciez to byl chyba miesiac o ile caly miesiac...znalazlas ja w czewrcu, a w polowie lipca byla u nas [quote]Ile Kamil mi wykładów zrobił [/quote] a propo?
-
jak to nie dostalabym? ja tyz sie stesknilam:( durna uczelnia :evil:
-
wiedzialam, ze na Tobie zawsze mozna polegac :lol: :evilbat:
-
ja tez chcialam zobaczyc zabki :cry: plosiem :puppydog: