-
Posts
8645 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
1
Everything posted by Agnes
-
tak siem zastanawialam...Azie sie skonczyl termin szczepienia wczoraj - ma 1,5 roku. Czy musze koniecznie jutro najpozniej ja zaszczepic czy jak poczeka pies ze szczepieniem 10 dni to sie cos stanie? Chodzi o chorobowe...
-
Smycz, obroża i ubranka- w czym psy idą na spacer :)
Agnes replied to Marta_Ares's topic in Obroże i smycze
oj :oops: a ja zle przeczytalam i zle napisalam :oops: no mniejsza z tym, w kazdym razie chodzilo mi o Ciebie oczywscie :oops: Tak czy inaczej - duuuzo tego wszystkiego jak na 2 psy ;) -
Smycz, obroża i ubranka- w czym psy idą na spacer :)
Agnes replied to Marta_Ares's topic in Obroże i smycze
rany goscia a ile Oni maja psow?? :o a myslalam, ze ja mam duzo "rupieci" - 4 czy 5 obrozy i 2 smycze :roll: -
dokladnie tak jak pisze asher - u nas byla dluzsza, ale sa suki, u ktorych pierwsza cieczka jest praktycznie niezauwazalna
-
moja ma cierpliwosc i do ludzkich i do psich szczeniakow :roll: tylko zrebaka nie polubila :roll: tez "szczeniak" 8) coztego - ludzie z gory zakladaja, ze Aza to morderca :evil: czesto porownuja ja do ONow :roll: i sie straszliwie boja o swoje psy - za kazdym razem tlumacze, ze to cielak (ekhm) i takie duuuze dziecko - 1,5 roku to jeszcze gowniarz ;) Nie zawsze, ale najczesciej da sie przekonac wlasciciel :) Czasami tylko ktos zwiewa, ech...boja sie nas :(
-
Hm...no u mnie po mniej wiecj takim czasie tez krew byla ciemniejsza :roll: U nas w ogole cieczka i pierwsza i druga trwala dosc dlugo - tzn samo krwawienie ok, tzn ok 3 tygodni (przy pierwszej dluzej), ale suka jakby dlugo byla plodna - chodzilam do weta coby ja pomacal, zobaczyl i powiedzial kiedy koniec i kiedy Aza moze wreszcie pobiegac luzem. Nie wiem, dziiiwne te cieczki u nas byly, ale trzymaly sie w max czasie - tzn pierwsza trwala do 6 tygodni lacznie, a to podobno taka granica. Tzn jak sie przeciaga powyzej 6 tygodni to cos jest nie tak i wtedy trzeba to sprawdzic. Nie wiem, Aza jest moja pierwsza suka cieczkowa - poprzednia przyszla do nas po sterylce - i dla mnie kazda cieczka to byl koszmar, teraz jest ciaza urojona :-?
-
wsiaklo :roll: Dzisiaj bylam z 1,5 godziny i po prostu sieeedzialam sobie na trawce razem z wlascicielami bardzo fajnego mlodego labka i bylo taaak fajnie 8) Zdjec nie ma, nie mialam sily robic i siakos tak w ogole bezzdjeciowo...
-
anetta jak to nie wyszlo?! jest krotkowlosy?? :o Z tym ONkiem z pola to sama nie wiem - on tak naprawde byl puchata kulka jak byl malutki - jakies 3 m-ce. Teraz ma krotsza siersc, ale tez taka puszysta, zobaczymy co wyrosnie...Wlascicielka i tak stwierdzila, ze dla niej nie jest istotne jaki bedzie - i tak bedzie go kochac. Chociaz fakt faktem mial byc dlugowlosy :roll: A co do "labkow" bez papierow - na osiedlu siakas rodzinka sprawila sobie takiego psiaka. Juz pisalam o tym na dogo. Widzialam go jak mial jakies 3 m-ce. Juz bylam pewna, ze kundelek. Pani sie upierala - labek, ale bez papierow blablabla...Pies byl czarny fakt, ale mial dlugi normalny ogon - jak moja Aza, labki maja krotkie i grube - i mial duza krawatake - jak Kreska coztego. Pomyslalam sobie - labek jak sie patrzy heh. Oczywiscie co wyroslo? Zwykly czarny mieszaniec, ladny, ale z labka nie ma nic - taki wiekszy rozmiar Kreski ;) Tez mnie szlag trafia, jak kolezanka sprzedaje labki bez papierow za hm 600 zl? Fakt pies jest piekny - czarny, policyjny choc dogadac sie nie moglam czy ma papier czy nie - twierdza, ze moze miec, bo policja ma ale cos tam cos tam. I druga suka - tez miala byc policyjna, ale jak nazywaja "niskopodlogowa", suka jest troszke ponad kolano, z 10 cm spokojnie nizsza od labka. Dysplazja? A cholera wie za przeproszeniem :evil:
-
loj...po kolei - po pierwsze nie wiem co do hodowcy - szczeniak jest bardzo ladny, bardzo ladnie zbudowany, wiec mozliwe ze papiery ma. Pani tez nie jest z tych coby kupowala od kogos kto trzyma szczeniaki w strasznych warunkach. Ona po prostu sie boi psa ze schroniska, a ma do tego powody :( Przed tym maluchem miala szczeniaka z palucha - ja wiem jakies 13-14 lat temu. Przez pol roku walczyla o jego zdrowie, niestety nie wywalczyla:( W schrosniku nie powiedzieli jej, ze panuje tam akurat nosowka - Pani nie miala pojecia ze zabrala zarazonego szczeniaka. Oczywiscie po tym jak go wziela odrazu poszla do weterynarza, ale tez nie odrazu poznal chorobe. Jak choroba byla juz zaawansowana, inny wet poznal nosowke - bylo za pozno, walczyla, ale sie nie udalo. Po tym zdarzeniu po prostu sie boi brac psa ze schroniska. Widac ze psy kocha, bardzo - po chorym maluchu miala psa wilkowatego - pamietam go juz jako staruszka, niedawno odszedl, widac bylo, jak bardzo go kochala:( Asher - taka mam nadzieje, ze Pani wie o dysplazji, tym bardziej ze juz miala owczarkowatego psa - wielki pies. Oczywiscie zapytam. Mam nadzieje, ze jak sie okazalo moja znajoma - tzn mojej mamy - kupila ONa bez papierow i jak sie zapytalam czy rodzice wolni od dysplazji to zrobila takie :o oczy - w ogole nie wiedziala co do dysplazja!! :evil: Zgroza! :-? Niestety bardzo duzo ONow ktore spotykam na ulicy, nie posiadaja papiry - nie lubie o to pytac na spacerach (chyba ze pies mi sie bardzo podoba, to pytam), bo czesto slysze ' nie, bo nie potrzebujemy papierow, nie bedziemy jezdzic na wystawy' itp gadki - ja sie wkurzam tylko, zaczynam dyskusje ktora sie zle konczy. Po co? Wole wiec nie pytac...
-
noo uchole ma kapitalne :D Probowalysmy z wlascicielka dojsc co z malucha wyrosnie - dlugowlosy, czy krotkowlosy - juz nie chcialam pytac o rodowod bo to raczej jasne :-?
-
ja to zawsze musze przyjsc z opoznieniem :oops: ech, bede musiala sie poprawic :oops: Zdjecia z woda sa boskie :) A jak bys chciala wiecej zdjec Sabiny czy Boogiego - o ile jeszcze bedzie ;) - umawiaj sie z nami na spacerek :lol:
-
malawszka dziekuje ;) warto - jest naprawde super, widac, ze trwala i sie nie zgubi :fadein: Moge tez smialo polecic faceta - praktycznie na drugi dzien wyslal, po 2-3 dniach dostalam (przesylka za 3 zl, zwykly list), adresowka za 9,90 zl Nie wiem czy sie jeszcze te pojawia na allegro, ale jak tak - zamawiaj ;) no ba! to jest oczywiste 8) A tak na marginesie - nie lubie ONow ;) strasznie mi sie znudzily, jest ich multum i to chyba dlatego - tak samo labki, goldeny - bleh przesyt mam juz tych psow :-?
-
jestem taaaki piekny :D potem bylo kotlowanko w galazkach brzozy :) chwila odpocznyku a ku-ku ;)
-
bede chyba dodawac codziennie po jednym zdjeciu wtedy temat nie bedzie jzezdzal na druga strone ;) Dzisiaj zdjecia na szybkiego, nic rewelacyjnego, ale ale - pochwale sie naszym nowym sasiadem - 4 miesiecznym ONkiem, ktory niedlugo bedzie wielkosci Azy jest wielki :o patrzcie jakie cudo :iloveyou: Aza ciagle zachecala do zabawy - maluch sie okazal wielkim zadziorem, wiec ciagle sie silowal z Aza ;)
-
nawet zapomnialam o tym topicu ;) oczywscie Aza przezyla szalenstwa po szczepieniu :wink: A taka rada tym bardziej utwierdza mnie w przekonaniu, zeby tego weta omijac z daleko - chodze tam tylko na szczepienia i po tabletki na odrobaczenia - blsiko ;) Ale leczyc tutaj psa to bym jednak nie chciala :roll:
-
Smycz, obroża i ubranka- w czym psy idą na spacer :)
Agnes replied to Marta_Ares's topic in Obroże i smycze
ja nie mam, bo Azie robie foty tylko luzem na polach jak szaleje ;) A obrozy mam ze 4 heh -
Sznupkowy Oddział Psychiatryczny vs Geriatria i koty... no i ja
Agnes replied to malawaszka's topic in Foto Blogi
tfu! tfu! tfu! cofam :lol:- 49449 replies
-
- czarcie kopytko
- malawaszka
- (and 5 more)
-
Sznupkowy Oddział Psychiatryczny vs Geriatria i koty... no i ja
Agnes replied to malawaszka's topic in Foto Blogi
jeeeejuuuuuu jakie zmiany?! :o Cos nie zagladalam tutaj, a chalupka rosnie :angel: Straszliwie zazdroszcze - ja jak tylko bede mogla to wynosze sie z tej wawy i blokowisk :evil: I widzialam tez, ze ktos :evil: [size=1]tajdzi[/size] chcial mi Aze zakosic - a figa z makiem 0X nie dam 8)- 49449 replies
-
- czarcie kopytko
- malawaszka
- (and 5 more)
-
coztego najczesciej Aza szczeka na takiego psa, ale nie agresywnie - w zadnym wypadku, ona nawet warczec nie potrafi czy zeby pokazac ;) Szczeka, albo po prostu ucieka, albo podejsc nie chce. U nas ciezko - fakt ONow sie boi, ale nie wszystkie - do Sabiny asher podchodzi bez problemu, ale jak Sabina by ja pogonila to Aza juz nie podejdzie :( Owczarki generalnie maja taka "zabawe" - gonia inne psy najczesciej powarkujac przy tym. Wtedy Aza ogon pod siebie i ucieka - jest szybka, wiec jej to wychodzi, a ludzie mysle ze psy sie fajnia bawia :( Staram sie nic nie robic, zeby nie utwierdzac jej w przekonaniu, ze takie zachowanie jest dobre - po prostu nie robie nic. Chyba, ze naprawde Aza panikuje to odchodze od tego psa. Jest tez Owczarek Staroangielski, pogonil ja dwa razy rok temu w wakacje. Teraz go widziala - nawet nie spojrzal na nia, a ta ogon pod siebie i zaczela sie wycofywac z pola. Potem przypadkiem spotkalam innego Owczarka - tez ogon pod siebie i chciala uciec (byla na smyczy). Lubi za to np Hovawarta - pies wielki i nie boi sie, ale mlody, roczny. Dzisiaj spotkalam suke wilczarza - stala jak ciele, a Aza biegala i niby zachecala do zabawy niby sie bala, ale nie uciekala. Po jakims czasie podeszla do wilczarza powachala i bylo ok. Jak wilczarz sie ruszyl Aza odskakiwala, ale nie jakos z panika. U nas o tyle ciezko, ze Aza sie ogolnie boi wiekszych psow. Pisalam juz o tym na forum i szukalam kompana do spacerow - duzego cielaczka, ale nikt sie nie zglosil :( Na polu coraz mniej spotykam takie psy, najczesciej ONy, ale z nimi zadna zabawa :(
-
an3czka i pomoglo? Jak dlugo trwalo odczulanie psa na owczarki? I dawalas smakolyka wtedy kiedy juz zobaczyl psiak ONa i sie wystraszyl czy zanim zobaczyl czy jak? Jak dokladnie to robilas? Na moja Aze juz 2 razy sie rzucil owczarek :( teraz sie boi owczarkow przede wszystkim, ale kazdy wiekszy psiak to panika
-
no ja swoja Aze przechodzenia przez pasy uczylam od poczatku twardo - przez pasy chodzi ise przy nodze, przed pasami pies siada. Siadac siada, z chodzeniem przy nodze roznie, ale najczesciej nam wychodzi ;) Czasami brakuje mi sil i motywacji do uczenia Azy - szczegolnie po ostatnim wybryku...
-
wyciagana smycz do szkolenia?? :o betty co to za ksiazka?? I jestes pewna, ze wlasnie taka smycz jest polecana? Wyciagana np flexi o ile rozumiem?
-
Flaire teraz juz wszystko jasne ;) Zastanawiam jednak nad tym samy o czym pomyslala betty - skoro pies odniosl jakas kontuzje to chyba musial sie szarpnac nagle? Wtedy faktycznie moze byc taki skutek. Dlatego pewnie tez, nie kazdy pies moze to nosic i nie w kazdej sytuacji. Chyba ze do kontuzji doszlo po jakims czasie uzytkowania halterka? [quote](bo z polskim u mnie słabiutko... [/quote] slabiutko? no nie zartuj ;)
-
Tu tez napisalam - nie lubie patentow - czy u psow czy u koni z ktorymi tez nacodzien mam doczynienia. Halterek jest dla mnie patentem. Nie lubie i juz, bo po co skoro mozna konkretnej rzeczy nauczyc inaczej? Patenty sa wygodne dla nas, nie dla psow/koni. Flaire poki co chyba nie potrafie inaczej tego wyjasnic. Nie wyobrazam sobie chodzenia z psem non stop na halterku i nie widze takiej potrzeby - widze, ze Aza sie z nim dobrze nie czuje, ma spuszczona glowe i czasami idzie jak na skazanie, a spacer ma byc przyjemnoscia dla mnie i dla psa. Moze tez dlatego go nie lubie? Ale nawet nie wiem czy w tej sytuacji jest to dobre okreslenie, ja po prostu nie widze potrzeby, zeby moj pies ciagle z tym chodzil.
-
Flaire wydaje mi sie, ze odpowiedzialam? I jeszcze jedno - ja halterek uzywam razem z obroza...Mam smycz ktora posiada dwa karabinczyki wiec jeden zapinam do obrozy drugi do halterka. Ja w ogole nie traktuje uczenia psa czegokolwiek jako wyzwanie - robie to dla psa, dla siebie, dla otoczenia - rodzicow, znajomych czy ludzi spotykanych na ulicy. Halterek mi nie sluzy jako pomoc w nauce psa, ale jako pomoc sama w sobie w sytuacjach gdzie wiem, ze nie jestem w stanie sobie poradzic z wlasnym psem. 33 kg to czasami dla mnie za duzo, Aza nie jest spokojnym cielatkiem i czasami ma odpaly, z ktorymi nie zawsze sobie radze - ale w 90% na zwykle i ostre NIE uspokaja sie momentalnie. W tych 10% pomaga mi halterek.