-
Posts
4837 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by saJo
-
Juliusz(ka) Jesli ten typ nie wystraszyl sie widoku psa, tzn ze byl przygotowany na jego obecnosc. A jesli byl przygotowany, to pies nie ma szans w starciu z nim i tak czy tak, nie spelni roli obroncy.
-
Autko naprawione, gotowe na wyjazd :multi:[SIZE=1] (z 1500zl, ktore chcieli ze mnie zedrzec w serwisie - tylko tam moglam je zdiagnozowac tak szybko, zaplacilam 300 zl :evil_lol: ) [/SIZE]
-
bonasai 88 Tylko ze w Twojej odpowiedz wszedzie sa jakies jesli, gdyby, warunki, jakie musza byc spelnione itp. A ja Ci odpowiem o moim psie jednym krotkim zdaniem: moj pies na 99% (bo w 100% nigdy nie mozna byc pewnym, to tylko zwierze) w zadnej z tych sytuacji nie zareagowalby agresja. I to NIE JEST zachowanie wyuczone. On po prostu nie ma potrzeby atakowac. I moim zdaniem tylko takie psy, mozna szkolic w kierunku obrony i po szkoleniu nie beda jak odbezpieczony pistolet w rekach laika.
-
bonsai 88 To powiedz mi prosze jedna prosta rzecz. Dlaczego moj uzytkowy mali, bardzo stabilny pschicznie, z uzytkowej hodowli, wybierany pod katem predyspozycji psychicznych do pracy, szkolony w IPO od szczeniaka, NIE BRONI mnie na ulicy przed zataczajacym sie pijaczyna, ktory na mnie wpada? Nie reaguje na pokrzykujacych osiedlowych ABSow? Nie gryzie faceta, ktory przebiega tuz obok nas spieszac sie na autobus? Nie musze trzymac go na krotkiej smyczy, gdy ktos gwaltownie sie obok nas zatrzymuje pytajac o godzine? Wytlumacz mi, dlaczego ten pies mnie nie broni? Jesli nie wiesz, odpowiedz znajdziesz w jednym z postow Mrzewinskiej. A jesli sie dobrze wczytasz, znajdziesz ja i w moim poscie.
-
[quote name='M@d'] [B] Tak więc skoro agresja już jest to może lepiej ja ukierunkować w potencjalnie MNIEJ szkodliwym kierunku...[/B] ;)[/quote] [quote name='Mrzewinska']Pies, ktory jest zdolny gryzc w publicznych miejscach, bo tak mu sie zachce, nad ktorym wlasciciel nie panuje, kwalifikuje sie do bezbolesnego zabicia. [/quote] Calkowicie sie z tym zgadzam i moze to brutalne, ale wzniosle hasla, ze kazda istota ma prawo zycia nie ma tutaj racji bytu. Sorry, ale agresywne psy nalezy uspic dla dobra ludzi i dla dobra samych psow. Bo co to dla psa raodocha z zycia, jesli cale zycie jest na smyczy i/lub w kagancu, bez mozliwosci swobodnego wybiegania sie, w ciaglym stresie. Nie ma czegos takiego, jak mnie szkodliwe gryzienie!!!!!!! Poza tym, slaby psychicznie pies nauczony w sytuacji treningowej gryzc rekaw, jesli zostanie sprowokowany do ataku, zaatakuje tak, zeby czuc sie jak najbardziej komfortowo, a atak frontalny na ramie do takich nie nalezy. W sytuacji stresowej pies najprawdopodobniej zaatakuje inna czesc ciala.
-
No nie wiem czy ktos by chcial, a bede sie z nimi widziec dopiero w pon. A wogole jak lapa Ramzesa i kiedy przyjdziecie na szkolenie?
-
[quote name='bonsai_88'] [quote name='saJo']Dlatego tak bardzo to podkreslam, IPO to sport!! [/quote] [B]Tak... taki, który potrafi dać mi komfort psychiczny... bo ja CHCĘ wiedzieć, że mój pies jest nauczony puszczać na rozkaz... i mi to najwyraźniej jest potzrebne. Tak trudno to zrozumieć? :shake:[/B][/quote] Tak, tak trudn to zrozumiec bo masz mylne spojrzenie na ten sport i nie rozumiesz, nie znasz metodyki szkolenia w tym sporcie. IPO jest sportem dla pewnej grupy psow. Nie dlatego, ze te psy sa leprze, ale dlatego ze maja psychike odpowiednia do uprawiania tego sportu!Widzialas kiedykolwiek szkolenie, prawdziwe!! fachowe!! szkolenie IPO? Najpierw psa sie rozbudza do lapania rekawa, dopiero jak pies jest ostro wkrecony uczy sie puszczania. A co w okresie tego rozkrecania? To nie trwa dzien czy dwa. Nauczenie psa stabilnego psychicznie, przy tak silnym pobudzeniu jest jednaz trudniejszych spraw, a przy psie niestabilnym psychicznie (a takie sa wasze psy z tego co piszecie) trudnosc jest mnozona razy...10, 20? Powiedz mi PO CO? Czy nie latwiej i BEZPIECZNIEJ nauczyc psa, ze sie po prostu nie atakuje? [quote name='Mrzewinska'] jesli zwierzatko atakuje przy wlascicielce, a jej męza "nie broni", to znaczy tylko jedno: przy wlascicielce umiera ze strachu i czuje sie zagrozone, a przy wlascicielu oddycha z ulga, ze ktoś wreszcie wzial odpowiedzialnosc. I tyle. (...) Nie trzeba lepszego przykladu, ze pies NIE OCENIA ZAGROZENIA, jak to, co napisala Taishi - ktos sie posliznąl i machnąl ręką bez zamiaru ataku. A pies zaatakowal. No i co, bylo zagrozenie???? Nie, byl strach psa przed ruchem ręki i zwykla reakcja przestraszonego zwierzecia, ktorego nikt nie nauczyl, ze czlowiek moze sie przewrocic i machac rekami. A my do tego juz dorabiamy mity obroncy.[/quote] Nic dodac, nic ujac.
-
[quote name='ada89']saJo czy twoi kursanci nie chcą turbo trymera?[/quote] ze czego nie chca?
-
[quote name='bonsai_88'] Właśnie zmierzyłam długość kufy Birmy - 10,5/11 cm... no cóż, jeśli nie przypasuje kaganiec dla suki dobermana to młoda będzie pierwszym psem, dla którego nie będzie dobrego kagańca fizjologicznego...[/quote] Kupowalam ostatnio kaganiec dla suki o wymiarach 11x11 [quote name='bonsai_88']Bo napiszę jeszcze raz Birma NIE ATAKUJE BEZ POWODU. Ona atakuje tylko i wyłącznie w obronie, czyli jak ktoś.coś pędzi w moją stronę, wykona gwałtowny ruch stojąc obok itp.[/quote] Ale mnie to malo interesuje, dlaczego Twoj pies atakuje. Nie ma atakowa i koniec. Jesli mam ochote biec w Twoja strone i minac Cie w pelnym pedzie pol metra obok, to mam prawo to zrobic, a Twoj pies nie ma prawa mnie ruszyc. Koniec kropka! [quote name='an1a']Ale jest sporo szkółek i "treserów" dla których jeszcze nie jest. Szkolenie obronne do tej pory kojarzy się wielu ludziom z "nauczeniem" psa agresji, kontrolowaniem gdzie ma złapać, jak złapać itp. Nie chciałabym ryzykować że pies ugryzie i zacznie szarpać osobę nastawioną pokojowo, ale wymachującą ręką...[/quote] Dlatego tak bardzo to podkreslam, IPO to sport!! Patologie zdarzaja sie niestety wszedzie. [quote name='M@d']Co do tego, że psa można załatwić bejsbolem, to zgoda, ale nie rozumiem co to ma do rzeczy?[/quote] A to apropo, ze NIE RADZISZ wchodzic obcej osobie do domu (bo pies zaatakuje). [quote name='M@d'] Chciałem jeszcze dodać, że "test na złodzieja" może skończyć zupełnie nieoczekiwanie... Pies może uznać dobrze udającego kolegę nie jako zagrożenie do odpędzenia, lecz jako zagrożenie do [B]zlikwidowania...[/B] Będzie udawał brak reakcji, aż do momentu gdy uzna, że tamten już nie zdąży uciec do drzwi i wtedy (jak już podejmie decyzję) bez szczekania, bez ostrzeżenia zaatakuje...[/quote] Obawiam sie, ze z duzo wymagasz od psiej psychiki. [quote name='M@d'] Pies szczeka aby odstraszyć, jak już zdecydował, że ma zamiar zaatakować, to nie ostrzega ...[/quote] Pies szczeka, zeby zwolac reszte stada. To wcale nie znaczy, ze nie zaatakuje.
-
[URL]http://chopo.pl/[/URL] Jeszcze mi sie nie zdarzylo, zeby jakiemus psu nie dalo sie dopasowac tego kaganca. Jesli nie masz kaganca to na spacery dluga linka, zeby mozna bylo odciagnac psa, bieganie przy rowerze, zeby pies mogl sie wyganiac bez puszczania go bez kontroli, jest mnostwo sposobow unikniecia ugryzienia, ale jednym z nich NIE JEST szkolenie obroncze. W ostatecznosci, sorry, ale dla mnie bezpieczenstwo ludzi jest wazniejsze, niz wygoda moja czy mojego psa.
-
Bedzie malo milo. Zastanowcie sie co piszecie i o czym mowicie. Szkolenie obronne ma sens tylko w dwoch wypadkach: 1. Kiedy za psem jest CZLOWIEK gotowy dzialac razem ze zwierzeciem, a pies ma tylko isc na pierwszy ogien czyt. policja, agencje ochrony, wojsko 2. sportowe szkolenie IPO, ktore jednak ma niewiele wspolnego z realna obrona. Piszecie, ze nie mozecie odwolac psa od kotka/ptaszka, na pusc reaguje ZAWSZE (z wyjatkiem padliny...), wiecie jak silnie pobudzony jest pies w momencie ataku? W porownaniu z tym, kotek czy ptaszek to ZADNA podnieta dla psa. Chcecie uczyc agresywnego psa atakowania czlowieka (nie wazne, ze bedzie rekaw ochronny) tylko po to, zeby go naczyc puszczania :crazyeye: Latwiej i bezpieczniej pokazac psu ze atakowac po prostu nie wolno! Pozbadzcie sie syndromu Szarika!! Pies NIE POTRAFI odroznic dobrego czlowieka od zlodzieja. Pies nauczony atakowac czlowieka na serio, moze to zrobic w zupelnie nieoczekiwanym momencie. Nie przypadkowo psy policyjne chodza w kagancach. m@d Gwarantuje Ci, ze na Twojego psa jest bardzo latwy sposob: wystarczy troche refleksu, sily i pozadny bejsbol! Dlaczego ludzie maja takie opory, zeby zalozyc psu kaganiec? Jesli pies jest zagrozeniem dla kogokolwiek, obowiazkiem wlasciciela jest zapewnic bezpieczenstwo ludziom, stykajacym sie ze zwierzakiem. Kaganiec mozna naprawde dopasowac dla kazdego psa, tylko trzeba chciec, trzeba sie rozejrzec, a nie isc do pierwszego sklepu zoo i stwierdzic, nie ma. Wiec bede sobie chodzic z psem wsrod ludzi, bo to nie moja wina, ze nie ma namordnika dla mojego piesecka. Nawet jesli nie ma, to po prostu chodzi sie w takie miejsca, gdzie pies nie moze nikogo ugryzc. IPO jest sportem! Sportem dla psow o okreslonym charakterze, nie rozwiarze problemow agresji, nie nauczy psa puszczania w kazdej sytuacji, jesli pies ma slaby charakter. W stabilne psychicznie psy czesto trzeba wlozyc na treninacg mnostwo pracy, zeby nauczyc je puszczania, a wlasciciele tchorzliwych pieseczkow, reagujacych agresja na byle gwaltowniejszy ruch mysla, ze sobie pojada na dwutygodniowy oboz, czy trzy trzymiesieczny kurs i ich prolemy znikna. I tu sie bardzo pomyla, bo w najleprzym wypadku problemy sie nie beda wieksze niz byly.
-
Whisky, malinois, 3 lata, trenujacy agility i IPO. Codziennie pol godziny biegania za talerzem, tropienie, 30-45 minut plywania w rzece, trening posluszenstwa i/lub agility i/lub gryzienia. Oprocz tego spacery, bieganie za rowerem/skuterem, zabawa z drugim psem. Pies z bardzo szybka przemiana materii. Belcando high energy - klapa. Dawkowanie prawie dwa razy wieksze niz zaleca producent (zalecenie producenta tez wysokie), niechetnie zjadana przez co spadal z masy, malo energii. Pies chcial pracowac ale nie mial sily. Bewi Dog - jak wyzej, albo gorzej Nutra nuggets czarna - poprawnie. Smakowala psu, dawkowanie calkiem przyzwoite, w miare ok z energia u psa. Poki co, jest u nas na drugim miejscu. Royal Canin 4300 - srednio. Malo energetyczna, biegunki, smaczna. Acana Extreme (inaczej professional) - poki co najleprza karma dla mojego psa. Dawkowanie zalecane przez producenta niezawysokie, zapotrzebowanie psa tylko troche wieksze. Lade kupy, smaczna, pies ma duze zasoby energii do pracy. POLECAM!!
-
soti Masz tak zwany syndrom psa Szarika/Cywila. Nie ma czegos takiego, ze pies kocha dobrych ludzi, atakuje zlych. Pies nie jest w stanie odroznic zlodzieja, od sasiadki. Jesli nauczysz psa ataku na czlowieka, rownie dobrze moze zaatakowac w sytuacji niegroznej. Pies jest tylko psem, zaatakuje wtedy, kiedy uzna ze pojawia sie niebezieczenstwo, niekoniecznie ta sytuacja rzeczywiscie bedzie zagrozeniem. Jesli ma sie psa w domu, to sie drzwi zamyka na klucz. I tyle! Jesli chcesz, zeby szczekal na dzwiek pukania, to najpierw mozesz nauczyc psa szczekania na komende, potem dajesz komende gdy ktos puka. Od poczatku uczysz jednoczesnie natychmiastowego uciszenia sie psa na Twoje polecenie. Ale!! Zastaow sie, czy naprawde jest to dla Ciebie konieczne, bo ONki z natury sa szczekaczami i nauczyc takiej idealnej sytuacji (ostrzegawcze szczekniecie i natychmiastowe uciszenie sie) wcale nie jest latwe, a niejedna osoba miala problemy przez szczakajacego psa. Nie wymagaj od psa rzeczy, ktorym psychicznie nie jest w stanie podolac. Nie kazdy pies (nawet ONek) bedzie strozowal. I tyle. Twoj pies jest jeszcze mlody, instynkt strozowania moze sie w nim jeszcze pojawic, ale nie chwal go, nie nagradzaj za kazde szczekanie, bo za chwile bedziesz miala dziamgota w mieszkaniu. Pochwal, jesli zaszczeka w odpowiednim momencie, a potem kaz sie natychmiast uciszyc. Jesli oczywiscie to szczekanie jest ci koniecznie do szczescia potrzebne.
-
[quote name='hanik'] [B]zalatwilam poniedziałek wolny w pracy :-)[/B][/quote] Super, czyli jedziemy w trojke w obie strony? (+ ewentualnie osoba ode mnie, ale to bede wiedziala w ciagu kilku najblizszych dni)
-
hanik Luzik, na pewno sie zmiescimy, a transporter na kolanach mozna trzymac :evil_lol: aha, zapomnialam, w piatek nie musisz sie spieszyc do Olsztyna, bo ja koncze prace dopiero o 21:30, ale potem od razu smigamy w trase.
-
Zaczynac mozna, ale efekt posredni nie mozna nazwac juz linia czy to uzytkowa czy eksterierowa. Zreszta, linie sa i nie ma sensu towrzyc innych, bo to malo komu wychodzi (slynne laczenie wybitnego eksterieru z wybitna uzytkowoscia, bo tutaj sa najwieksze aspiracje co niektorych na tworzenie nowych lini). Przede wszystkim linia musi byc ustabilizowana, czyli nie moze byc tak, ze standardem jest miot, w ktorym jest jeden wybitny pies, a reszta ponizej przecietnej. Wiadomo, ze w kazdym miocie sa leprze i gorsze psy. Nawet w miotach po wybitnych uzytkowych rodzicach rodza sie szczenete, ktore co najwyzej nadaja sie do biegania po podworku i latania za pilka na spacerach. Jednak srednia powinna byc zupelnie inna.
-
Ludzie siedzacy w rasie po prostu wiedza, ktore linie sa uzytkowe, ktore eksterierowe. Linie sa i lini nie zmienisz, tzn 4 pokolenia to troche malo. Umownie, ktos moze sobie napisac ze to juz uzytek, ale osoba w temacie raczej sie na to nie zlapie. Szczegolnie, ze to co maszw rodowodzie to jedno, a druga sprawa, ze kazdy pies z tego rodowodu ma rodzenstwo, kazdy pies mogl kryc kilka suk, co z tego ze akurat psy w rodowodzie maja egzaminy, jesli cale rodzenstwo nadaje sie a kanape i bieganie za pileczka? Co z tego, ze mamy psa,ktory jest fajny, ktory dal fajnego potomka, skoro kilkadziesiat pozostalych potomkow jest poniezej przecietnej? 4 pokolenia, to o wieeeeeeel za malo, zeby powstala ustabilizowana linia.
-
ada89 Ja poprosze! Magdava Niestety nie bardzo :shake:
-
hanik Jakiego psa ma ta druga osoba? bo tak myslalam, ze moze jeszcze kogos od siebie bym zabrala...
-
No to jademy :multi:
-
Uzytkowy = pies z lini uzytkowej (generalnie wiadomo, jakie linie w jakich rasach to uzytki) Pracujacy = pies pracujacy, czyli taki, ktory cos sensownego robi, oprocz lezenia na kanapie i biegania za pilka.
-
To dobrze. Szanse zwiekszaja sie coraz bardziej. Jeszcze tylko czeka mnie wieczorem rozmowa z jedna osoba i jesli wszystko pojdzie po mojej mysli, to jedziemy :)
-
Trzymam kciuki trzymam, a wy trzymajcie, bo ok 10:00 bede wiedziala ile potrzebuje na naprawe auta.
-
Rekord to 4 osoby, 7 psow i 3 metalowe kennele (zlozone :p ). Jakies pytania? :evil_lol: Tak na powaznie mam kombiaka, moje psy zaklatkowane w bagazniku, a reszta miejsca do Waszej dyspozycjim bo nawet toboly cale mieszcza mi sie obok psow. Jeszcze musicie tylko zostawic mi miejsce na kierowanie ;) Jesli bedzie jeszcze jedna osoba, to szanse na wyjazd rosna ;) , bo miedzy innymi chodzi o to ile kasy pojdzie na naprawe auta.
-
Dopiero wrocilam z weekendu szkoleniowego, kurde, nic nowego nie wiem, przepraszam, obiecalam, a nie jestem w stanie powiedziec jak bedzie i ciezko mi powiedziec kiedy cos bede wiedziala. Obiecuje, ze jak tylko mi sie sprawa wyjasni (poki co wszystko pokrecilo sie jeszcze bardziej) to dam znac. Ale generalnie RACZEJ TAK.