Jump to content
Dogomania

saJo

Members
  • Posts

    4837
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by saJo

  1. Hmmmm bo to takie usprawiedliwienie samego siebie. Przeciez nie szarpie psa, czyli nic zlego mu nie robie :razz: Nie to, co te wstretne kolce/lancuszek, ktorymi trzeba sazrpac biednego pieseczka :razz: I jakie ladne tlumaczenie, kantarek nie sprawia bolu ( w przeciwienstwie do kolcow/lancuszka), kantarek sprawia DYSKOMFORT. I sumienie mamy "czyste", a niczego nieznajacy sie na rzeczy klienci, ufaja swoim szkoleniowcom i zakladaja kantarek, zadowoleni ze nie krzywdza swoich psow, tylko lagodnie je wychowuja. :diabloti: Ps. Wsrod ludzi, gloszacych sie szkoleniowcami pozytywnymi zauwazylam tez pewne zaleznosc: wprost brzydza sie jakakolwiek przemoca fizyczna czy chociazby przymusem, natomiast z ogromna lekkoscia zalecaja stosowanie przemocy psychicznej.
  2. vena&vivi To zastanow sie sama. Jak to sie dzieje, ze pies czujacy tak duzy dyskomfort jak szarpniecie kolcami czy duszenie sie na lancuszku jest w stanie ciagnac, a na halterze ten sam pies nie ciagnie....wniosek? Halter musi sprawiac jeszcze wiekszy dyskomfort. Chyba ze masz jakies inne propozycje na wyjasnienie tej sytuacji?
  3. [quote name='gato']hie hie, toż to Szon :cool3: złapaliśmy go (a właściwie to oni na nas wpadli) przy okazji któregoś frisbowania.[/quote] Ooooo, pozdrowcie ich ode mnie przy okazji. Szkoda, ze nie ukonczyli swojego kursu posluszenstwa, moze wtedy Szon nie skonczylby na kolcach :roll: [quote name='zawirka']mysle ze kolezenskie roproszenia to dobra lekcja[/quote] Wlasnie to mialam na mysli w poprzednim poscie :diabloti:
  4. [quote name='moon_light']no chyba dążymy do tego żeby psy rasowe były DOSKONAŁE ?[/quote] Powiedz to tym, ktorzy rozmnazaja lekliwe, agresywne, bez popedow, o charakterze zupelnie odbiegajacym od wzorca psy :angryy:
  5. [quote name='kodorska']Napewno bedziemy tylko mamy pytanko czy mamy byc sami czy z negrem??[/quote] Nie widze problemu, zebyscie przyszli z Negrem. Rozproszenia sa w cenie :evil_lol: Yyyyyyy, nie poznajemy tego pana..
  6. Obroza, kolce, lancuszek, szelki powoduja dyskomfort tylko w momencie szarpniecia. Halti powoduje dyskomfort non stop. Te pierwsze sa bodzcem czysto fizycznym. Halti karci zarowno fizycznie jak i psychicznie.
  7. [quote name='kodorska']bedziemy w ten poniedzialek na szkoleniu po poludniu zeby porozmawiac i podpatrzec:)[/quote] Czekam na Was w poniedzialek :) I dziekuje za fotki, widac nie tylko chcecie sie szkolic, ale tez pozowanie was interesuje :evil_lol:
  8. sg to jak sama nazwa mowi, ocena bardzo dobra. Bardzo dobrze zbudowany pies to bardzo dobrze zbudowany pies. To polska jest takim dziwnym krajem, gdzie pies musi byc doskonaly, zeby byc hodowlany :angryy:
  9. No i niestety tutaj tez trzeba mu sie podporzadkowac. Natomiast "wysoki" procent ludzi umierajacych na wscieklizne wskazuje, ze te przepisy sa nieskuteczne (dla nieznajacych sytuacji, w ciagu ostatnich lat, 1 osoba, ktora nigdzie nie zglosila faktu pogryzienia przez, jesli mnie pamiec nie myli, kota, a wscieklizne wcale nie zadko sie diagnozuje u zwierzat, ktore mialy kontakt z ludzmi).
  10. Ale to jest sprawa policji/strazy miejskiej! Juz pisalam o tym i nie jest to wierzenie "byle komu" na slowo, ale sluzbom mundurowym. Oni nakladaja na wlasciciela obowiazek zgloszenia sie z psem do weta, dane laduja w sanepidzie i podejmowa jest decyzja o szczepieniu/nieszczepieniu osoby pogryzionej.
  11. [quote name='Karmi']Właśnie! Policjant nie ma prawa podać Ci danych osobowych sprawcy[/quote] Ale osoba ktorej dotyczy ten watek wymagala tego wlasnie od strazy miejskiej, poprzez okazanie zaswiadczenia. [quote name='Karmi']...możesz je sama uzyskać. :razz: Masz prawo żadać od kierowcy podania danych personalnych swoich, własciciela lub posiadacza samochodu oraz danych ubezpieczyciela. Ustawa o ruchu drogowym i o obowiązkowych ubezpieczeniach nakazuje wręcz ujawnienie swoich danych na żądanie innej osoby uczestniczącej w wypadku. Odmowa podania danych jest wykroczeniem i podlega karze grzywny. [/quote] Nie bede sie sprzeczac, czy musi czy nie musi mi je podac, ale: po pierwsze Policja mi mowila, ze nic oprocz nr polisy nie jest mi potrzebne do uzyskania odszkodowania i nie bylo z tym problemu (pomimo ze policja poczatkowo podala mi zlego ubezpieczyciela, gdyz dane byly z naczepy tira, ktora kierowca zachaczyl moje auto, a okazalo sie, ze jelsi naczepa w trakcie kolizji nie wypnie sie, to liczy sie ubezpieczenie samochodu, tutaj bylo to dwoch roznych ubezpieczycieli, nie bylo problemu z uzyskaniem danych drugiego ubezpieczyciela i otrzymaniem odszkodowania). Druga sprawa, po co mi te dane? Ubezpieczenie otrzymalam, gdybym chciala zlozyc jakas sprawe sadowa, wszystkie potrzebne dane sa na policji, gdzie sa informacje o tym kiedy i jakie auta uczestniczyly w zdarzeniu i dane policjantow, bedacych wezanych do zdarzenia. [quote name='Karmi']W praktyce -np.jeśli nie ma ofiar- spisuje się oświadczenie z pełnymi danymi! w którym sprawca uznaje swoją odpowiedzialność cywilną za spowodowanie wypadku. Takie ,,przyznanie się do winy" ma niejednokrotnie większą wartość dla towarzystwa ubezpieczeniowego niż policyjna notatka. ;)[/quote] W tej drugiej sytuacji (gdy mialam dane sprawcy) wlasnie sporzadzilismy takie oswiadczenie (jesli sa osoby poszkodowane, wezwanie policji jest obowiazkiem!). W tym czasie przyjechal wlasciciel warsztatu, w ktorym szykuje auta moj tata, aby odholowac auto. To on wlasnie poradzil nam, zeby jednak wezwac policje, bo sprawca wystarczy, ze po fakcie stwierdzi, ze "bylem w szoku, nic takiego nie mialo miejsca do niczego sie nie przyznaje" i jest pozamiatane, bo jak udowodnie, ze to wlasnie on byl winny? A auta np. juz w trakcie naprawy, bo ogledziny zostaly zrobione wczesniej.Z racji, ze jest to osoba bardzo czesto szykujace auta po kolizjach, niejedna hostorie zna i wie, jakie moga byc skutki obecnosci/nieobecnosci policji przy takim zdarzeniu. Po to wlasnie lepiej w takich sytuacjach wzywac policje. Moj znajomy policjant (pracujacy kiedys w drogowce) tez kazal mi zawsze wzywac policje, jesli zdarzenie jest nie z mojej winy.
  12. Zofio Ale przeciez napisalam jaka jest droga swiadectwa szczepienia i wlasciciel zostanie wezwany na badanie i obserwacje psa, dane laduja w sanepidzie i osoba poszkodowana jest wzywana na szczepienie, jesli sa ku temu wskazania. Mnie sanepid scignal, pomimo ze sama zglosilam sie na szczepienie po pogryzieniu przez bezpanskiego psa, aby sie upewnic, ze na pewno zglosilam sie na szczepienie (szczepilam sie w innym miescie, niz jestem zameldowana), gdyz stawienie sie na takiem szczepieniu jest obowiazkowe! jesli zostanie wystawione skierowanie, uchylanie sie od tego obowiazku konczy sie doprowadzeniem takiej osoby przez policje. Co do kolizji, gdy ja bylam poszkodowana, na moja prosbe policja nie udzielila mi danych sprawcy. Dostalam nr ubezpieczenia, a w ubezpieczalni pisalam, ze dane osoby znane sa policji + podawalam nr ubezpieczenia. Nie bylo zadnego problemu z otrzymaniem odszkodowania. W drugiej sytuacji, sprawca sam podal mi swoje dane osobowe. Jednak policja nie miala prawa podac mi tych danych. Jesli policja jest na miejscu takiego zdarzenia, podaje sie to we wniosku o odszkodowanie i zaden problem. Chronienie sprawcy...nalezaloby pamietac, ze zaden czlowiek nie jest winny, dopoki nie udowodni mu sie jego winy. A ochrona sprawcy jest moim zdaniem jak najbardziej na miejscu. To nie poszkodowany jest od wymierzania kary, a policja i sad, wystarczy ze oni znaja dane tych osob. w tym wypadku osoba pogryziona zna dane wlasciciela psa, ale nie mozna jednych traktoac tak, a innych inaczej. Natomiast z pewnoscia mozna sie dowiedziec (tylko to juz nie wiem gdzie, trzeba by spradzic) czy pies zostal doprowadzony na badanie i obserwacje i jaki jest tego wynik.
  13. Ale ja nie pisze o pogryzieniu, i dochodzenia praw, tylko jaka jest droga w kwestii szczepienia, obserwacji psa i ewentualnego szczepienia pogryzionej osoby.
  14. Nie pamietam dokladnie przepisow, ale wydaje mi sie, ze nikt nie ma obowiazku pokazywac zaswiadczenia osobie poszkodowanej. Nie pamietam dokladnie "drogi", ale jesli pogryzienie zostanie zgloszone do strazy, straznicy szukaja wlasciciela, nakladaja na niego obowiazek wizyty z psem u weta. Dane pogryzionej osoby wedruja do sanepidu. Wet przeprowadza obserwacje psa (bez wzgledu, czy zwierzak byl szczepiony czy nie), a info o stanie zdrowia (rowniez o waznosci szczepienia) przekazuje do sanepidu, ktory decyduje, czy osoba poszkodowana ma byc szczepiona. Jesli sanepid podejmie decyzje o szczepieniu, osoba pogryziona ma obowiazek!! zjawienia sie w okreslonym miejscu i czasie na podanie szczepien. W przypadku niezgloszenia sie, osoba taka jest doprowadzana przez policje.
  15. [quote name='Łaciataa'] oraz pies ktorego imienia nie pamietam :oops:[/quote] Patyczak :evil_lol:
  16. [IMG]http://i94.photobucket.com/albums/l90/taboret/meine/dimico/lobi8.jpg[/IMG] [IMG]http://i94.photobucket.com/albums/l90/taboret/meine/dimico/lobi.jpg[/IMG]
  17. Nowa porcja foetk z treningu. [IMG]http://i94.photobucket.com/albums/l90/taboret/meine/dimico/lobi2.jpg[/IMG] [IMG]http://i94.photobucket.com/albums/l90/taboret/meine/dimico/lobi1.jpg[/IMG] [IMG]http://i94.photobucket.com/albums/l90/taboret/meine/dimico/lobi32.jpg[/IMG] [IMG]http://i94.photobucket.com/albums/l90/taboret/meine/dimico/lobi35.jpg[/IMG] [IMG]http://i94.photobucket.com/albums/l90/taboret/meine/dimico/lobi36.jpg[/IMG]
  18. Ksieciunio na treningu. [img]http://i94.photobucket.com/albums/l90/taboret/meine/dimico/lobi37.jpg[/img] [img]http://i94.photobucket.com/albums/l90/taboret/meine/dimico/lobi6.jpg[/img] [img]http://i94.photobucket.com/albums/l90/taboret/meine/dimico/lobi31b.jpg[/img] [img]http://i94.photobucket.com/albums/l90/taboret/meine/dimico/lobi34.jpg[/img]
  19. Niestety na egzaminach PT nadal tak jest w wiekszosci :shake:
  20. Oooooo nie, nie :shake: sedziego sie poinformuje o wszystkim i beda was sedziowac jak maliny :evil_lol::evil_lol::evil_lol:
  21. ayshe Ale czy ktos cos zlego napisal o Axusi zdaniu na temat tej "hodowli"? Nie. Po prostu kilka osob spytalo dlaczego ma takie, a nie inne zdanie. Moze wie wiecej, moze ma jakies informacje nie podane na stronie, a ktore bylyby ciekawe? Moze ta informacja by sie komus przydala? :cool3: Ps. mnie Axusia ani ziebi ani grzeje, nie znam jej, wiec prosze nie oceniac, ze jej nie lubie, tylko dlatego, ze mam inne poglady, czy dlatego ze zadalam w kulturalny! sposob klopotliwe, jak widac, pytanie.
  22. To ja poprosze o lagodniejsze sedziowanie nas na strefach palisady, bo przez pokonywanie palisady IPOwskiej mojemu psu pogorszyly sie strefy...:diabloti: Ocena sedziego jest niepodwazalna. Mozna sie z nia nie zgadzac, ale....no na tym w zasadzie koncza sie nasze mozliwosci (pomijam postepowanie niezgodne z regulaminem, ktore teoretycznie mozna zglosic tu czy tam). Jesli sedzia nam nieodpowiada, po prostu sie do niego nie jezdzi, to tez czlowiek. Sedzia, ktory ocenial mojego psa na testach psychicznych, moim zdaniem obcial nam niesprawiedliwie punkty, wiec juz nigdy do niego nie pojade. Za to sedzia na zawodach agility (moim zdaniem) niesprawiedliwie wywalil mnie z ringu, ale...jest to na tyle wysokiej klasy sedzia, ze chetnie pojade do niego jeszcze raz, jednak biore pod uwage mozliwosc, ze cos takiego moze zdarzyc sie jeszcze raz. Tempo jest w zasadzie pojeciem wzglednym, dwa psy o roznej budowie sa w stanie rozwinac rozna predkosc. Jednak, jesli fizycznie pies jest w stanie rozwinac wieksza predkosc, a do tego srednio w rasie psy biegaja szybciej, to....ciezka praca na treningach tego kogos czeka :diabloti: i tyle. I nie chodzi o predkosc w km/godz, bo wiadomo ze inne tempo rozwinie mala, drobna suczka mali, a inaczej wielki ciezki samiec (co w uzytkowych mali, skrajnosc wielkosci nie jest wcale zadka), jednak i jeden i drugi powinien ruszac lapkami tak, ze sie tylko kurzy, bo do takiego tempa zdolne sa z racji predyspozycji fizycznych i psychicznych.
  23. Ale kto tu mowi o wojowaniu? :crazyeye: Zadalam normalne pytanie, to wszystko. Hodowla na papierze...na papierze, to ja moge napisac, ze jestem hodowca sloni, a ze nie mam jeszcze chociazby jednego slonia, to sie wytnie. Kto jaka poleca hodowle, generalnie obchodzi mnie tyle, co jakie mopsy sa czolowka na wystawach. Generalnie, polskie hodowle ON mnie nie interesuje i nie polecilabym zadnej z nich. Natomiast nie rozumiem jak mozna nazywac hodowca kogos, kto poki co ma tylko suke i przydomek.
  24. Ale jak mozna nazwac kogos hodowca, jesli nigdy nie wyhodowal zadnego psa? :icon_roc:
  25. Znow syndrom szarika :shake:
×
×
  • Create New...