-
Posts
3214 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by Izis
-
[quote name='andzia69']Jeśli chodzi o leczenie w Klinice...na zdjęciach wstawilam Nerusia - byl leczony na SGGW - koszty - horendalne. Co do tego co napisala Izis, ze nużyca jest zaraźliwa i to bardzo - z tym się zgodzę pod warunkiem, ze pies przebywa w fatalnych warunkach razem z innymi oslabionymi osobnikami - np. w schronie. Nużyca nie zaraza zdrowych, o normalnej odpornosci, zadbanych psow![/quote] Niestety ale nie masz racji pamiętaj, że zarówno psy młode jak i starsze to już nie są psy o normalnej odporności a MET ma teraz nie tylko u siebie 15-letniego DINGUSIA ale i pewnie niewiele młodszego Kulfona. I o nie musi się martwić ale sądzę, że jest na tyle odpowiedzialną osobą iż nie trzeba jej o tym przypominać. [B]To raczej Wam chcę przypomnieć iż po [COLOR=Blue]KONGE nie ustawią się kolejki[/COLOR], więc nie robcie afery gdy MET naprawdę chce jej pomóc a nie tylko rozpisywać się jak niektórzy jaka to jest wspaniała i ile robi dla psiakow... [/B]I każdy może mieć czasem gorszy dzień więc justyna poczekaj do jutro i na spokojnie ;-) DINGUŚ jest tam szcześliwy i bezpieczny i nie ma powodu abyś się musiała o niego bać, więc nie stresuj MET ok. Robi co może a w zamian ma kobieta same problemy i jeszcze jej psy podrzucają pod dom kochani właściciele, którym się taka np. LUCY nagle znudzila. Ciekawe ilu z Was by wzieło dużą i niewychowaną sukę bez mrugniecia okiem i zajęło się nią albo sukę z nużycą? A może na zagryzającą koty i żywiącą się połową drzwi Colę jakiś chętny się znajdzie??? No z ręką na sercu kto? Tylko nie pchać się po KONGĘ... powoli ... pojedynczo proszę... kurcze jaki las rąk... normalnie nieba nie widać... ;-) Sorki za ton ale ja tez mialam dzis zly dzien. :-( Możecie się teraz po mnie przejechać. Dobranoc. I dalszego dobrego samopoczucia życzę Wszystkim ...
-
Super, że Kulfonek dojechał cało i zdrowo do MET. Fajnie, że wszystko się ułożyło. I pytanie czy domek taki niby na 99% co byl nie wycofal sie aby dlatego ze myslal, ze dostanie kase dla psa (a psa potem do lasu lub do schronu):angryy: Bardzo mnie to ciekawi. Bo przeciez taki wielki miłośnik starszych psów podobno dzwonił... Napiszcie coś więcej. Czy ktoś z tym Panem "co tak dobrze brzmiał" rozmawiał i co się wyjaśniło. MET:loveu: Jak oczki Kulfonika. Co o tym myślisz? Czy to tylko podrażnienie czy coś innego?
-
A może jednak na ogólny. Myślę, że wszyscy są ciekawi stanu KONGI. Dobrze byłoby mieć jasność sytuacji. PRIV nie jest tu wyjściem. [B]Od kiedy KONGA jest u MET i ile w tym czasie jej ULV wysłałaś na utrzymanie[/B] i leczenie KONGI. [COLOR=Red][B]A ile jeszcze "wisisz" MET? [COLOR=Blue]Ile ludzie na nią wysłali i kiedy. Może coś nie doszło jeszcze? [/COLOR][/B]Może zameldują się tu wszyscy, [B]którzy w tym czasie wplacali coś na KONGE[/B][I] (to nawet jak jeszcze nie doszlo[/I] bedzie wiadomo na co może KONGA liczyć a ile jeszcze brakuje) a wtedy można coś działać. [/COLOR] Jeśli KONGA ma nużycę to jest to zaraźliwe i to mocno a w związku z tym [U]trzeba ją izolować[/U] od innych psów a to już jest mocno kłopotliwe - więc nie sądzę, żeby się w kolejce do niej ustawiały domki stałe czy DT - no chyba, że ktoś kto nie ma zwierzaków. Dobrze, ze MET się nią zajmuje. Biedna KONGA.
-
no mowilam przeciez ;-)
-
BARUCH Esto od Gabrysi 12.12.1999 - 14.04.2011
Izis replied to mar.gajko's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
No koniecznie zmieńcie tytuł. -
Yeti, prawie akita - tyle czasu jak więzień...(W-wa) MA DOMEK!
Izis replied to Elurin's topic in Już w nowym domu
NO YETI sloneczko :-( -
Dora...Za TM :( Umarła otoczona ogromną miłością ...
Izis replied to Tiger's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Tiger dane poszly rano na PW. Masz? -
Uff OK Czyli jutro Kulfon jedzie do MET a do domku (o ile się sprawdzi go DOKŁADNIE) to proponuję dopiero po zachipowaniu. I bardzo ważne jeśli masz telefon do tego Pana to zadzwoń i spytaj czy zdaje sobie sprawę, że pomoc dla Kulfona (czyli kasa itd) nie obejmuje DOMU STALEGO? Możemy psa zachipować (dla bezpieczeństwa psa i wyrobić paszport) moim zdaniem na MET (z jej danymi) i wpisać dane MET na zwrotce do paszportu. Tym samym gdyby się nagle Panu znudził i wylądował na ulicy to jako, że schronisko ma obowiązek sprawdzać czy pies nie ma CHIPA (wiem, ze roznie z tym bywa w praktyce) to bedzie szansa, ze Kulfon nie dokona żywota gdzieś w schronisku. [SIZE=3]I SARA przepraszam Cię bardzo ale tak się wystraszyłam o los Kulfonika, ze jakoś nie zauważyłam tego że na razie jedzie do MET - umkneło mi gdzieś to całe zdanie :-( skutek niewyspania pewnie bo do 4 rano pracowałam przy kompie nadrabiając zaległości powstałe przez dogomanię Wybacz ;-)
-
A i mam świetną wiadomość Za tydzień/dwa MET odwozi kilka zwierzaków w okolice Wrocławia to Kulfon spokojnie może wtedy z nimi pojechać (o ile do tego czasu zdążycie już sprawdzić ten dom). A może poproście Pana, żeby się tu zalogował, przedstawił i napisał o sobie. Jeśli to taki dobry człowiek to nie ma nic do ukrycia prawda :-) I może to domek i dla Kulfona będzie ale na pewno nie od zaraz. Na takie ryzyko nie możemy psa narażać. Ma i bez tego dość pecha w życiu
-
To pewnie wet po zebach na oko moglby powiedziec. Ale czy Sara też? Czy Kulfon da sobie zajrzeć w zęby? Nawet środka na odrobaczenie nie zjadł. A może mu oliwą polać troszeczke albo np. olejem z rybnej puszki to bedzie zapaszek mniam dla psow to może się skusi. To bardzo ważne, żeby go odrobaczyć. No i pilnować w nocy jak się będzie zachowywał... żeby sobie drogi na wolność przez drzwi nie wygryzł ;-) bo mama Sary mogłaby się zdenerwować za taką demolkę ;-) Ech coś nie sypią się deklaracje wpłat :(
-
Czy ktos juz moze zalozyl alegro Kulfonowi? - trzebaby też zmienić tytuł wątku też zbieramy na DT i szukamy domu Są jakieś bazarki na Kulfona czy coś? Czy ktoś jest w stanie zadeklarować jakieś wpłaty na niego? No to jak? Tyle ludzi jest na wątku... Nie wiadomo co bedzie potrzebne. Jak wiadomo na ulicy wszystkie psy zdrowe a jak przyjedzie to DT to choroby wyleza bo juz poczuje sie bezpiecznie i nie bedzie musial trzymac fasonu. Potrzebne szczepienia, CHIP i paszport też by się przydały - mam obiecane, że babeczka go ogłosi za granicą ale chyba nie możemy wszystkiego na sąsiadów zwalać. Może ktoś LiDLA przycisnąć, żeby groszem sypnął? Wiec pytam czy teraz jak Kulfonek już złapany to wszyscy zapomną, bo sprawa załatwiona i odchaczą ją do tzw. akt, czy ktoś się jednak dołoży do opieki nad nim? Bo zima długa a i nie wiadomo kiedy domek stały się znajdzie. A piesek starutki jest to i pewnie leki na stawy by się przydały i jakieś na wzmocnienie dla starszych psów witaminki. To jak?
-
Uff fajnie, ze sa jakies konkretne wieści :-)