Jump to content
Dogomania

Izis

Members
  • Posts

    3214
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Izis

  1. [quote name='Fiona.22']Fionek sam wyszedł z samochodu i dalej poszedł grzecznie a smyczy :eviltong:[/quote] Pozwoliłaś [B]małemu psu po niedawnym wypadku[/B] i operacji wyskakiwać samemu z auta??? Bez komentarza... [quote name='Fiona.22']A Konga nie była jedynym powodem dla , którego zabrałam Fionka od met...[/quote] O to chętnie poczytam o pozostałych ważnych powodach może dojdziemy do sedna sprawy... no dalej jakież były te inne ważne powody... no pisz pisz... jak sie powiedziało A to i B powiedzieć trzeba... [quote name='Fiona.22']Wioząc Fionak nie miałam zielonego pojęcia, ze jest tam Konga z nużycą a met nic na ten temat mi nie powiedziała.[/quote] [B]Odnosząc się do Twojej powyższej wypowiedzi cytuję post MET z wątku Twojego psiaczka [/B][I](pozwoliłam sobie tylko wytłuścić i pokolorować fragment, o który konkretnie mi chodzi)[/I][B]:[/B] post 115 z 21-10-2007, 10:25 [quote name='met']zesral sie. poprawil sikajac w to. *&@$*@#&^ z tym, ze na dworze tez sie zalatwia. wie, ze to jest zle - jak prawie wlazlam w prezent od niego, wpatrywal sie we mnie z tym niewinnym wyrazem pyska i merdal ogonem.[COLOR=Red][B] ale to i tak nic w porownaniu z Konga, ktora ma nuzyce [/B][/COLOR]- ona sie zesra i odwraca leb, ze niby wcale nie jej. malo tego, na dwor nie chce wyjsc, bo jest lysa, a przeciez zimno. buduje psiarnie, wszystkie ida out! onek Presto zostanie w domu. kaleka, a jedyny czysty...[/quote] Bez komentarza...
  2. [quote name='Fiona.22']Wioząc Fionak do met nie miałam zielonego pojęcia, ze jest tam Konga z nużycą a met nic na ten temat mi nie powiedziała. Zabierając Fionka od met nie mówiłam dlaczego go zabieram bo nie widziałam takiej potrzeby. Odnośnie rachunku za hotelikowanie to nie wiem w jakim celu miałam go brać ?? Dla mnie nie jest on do niczego potrzebny. Wyobraź sobie, ze głaskałam Kongę bo od razu mi się żal zrobiło. Nie wiem jaki charakter ma Konga ale psina jak tylko podeszłam od razu się przytuliła i nadstawiała się do głaskania. Najchętniej nie odklejałaby się od człowieka. Izis nie wiem w jakim celu tej miski się tak uczepiłaś...mnie osobiście nigdy by go głowy nie przyszło, zeby zapinać psa na łańcuch do karmienia. Ta hipoteza to twoja fantazja czy widziałaś, zeby ktoś karmił psy w ten sposób....[/quote] Czyli rozumiem, ze nie sprawdziłaś czy tam stała miska mimo, że jak twierdzisz głaskałaś Kongę. Ale mniejsza o to. Ciekawi mnie co innego. [U]Skoro głaskałaś KONGE[/U] choć tak się bałaś nużycy (z tego bowiem powodu pojechałas do MET zabrać pieska) to czy aby nie wzięłaś potem na ręce własnie tego małego psiaka o którego zdrowie tak się trzęsłaś ... ... choćby wsadzając do auta.... a jeśli to czy biorąc go na ręce nie bałaś się o jego zdrowie (skoro chwilę wcześniej głaskałaś Kongę). [I]A może zanim wsadziłaś psa do auta jako odpowiedzialny opiekun poszłaś zdezynfekować ręce...[/I]
  3. Biedny piesek oj biedny :-( Rudzik też miał wypadke. Ale już na szczęście odnalazłam jego właścicieli i wrócił do domku swojego. Może jakiś domek przed świętami dla Fionka?
  4. [quote name='rebellia'] Znam osobiście Ulv, nie znam Met. [/quote] [B]REBELLIA [/B]- przykro mi... ale w takim razie [B]nie jesteś obiektywna... [/B] Ja nie znam osobiście żadnej z Pań ale gdybym się opierała na informacjach osób trzecich na temat każdej z nich to... Staram się jednak wyrobic sobie własne zdanie i usiłuję dojsc prawdy, a jeśli wolisz - ustalic wiarygodność świadków, wiec proszę nie utrudniaj. [B]ULV: [/B] tak przy okazji wybacz, ze nie śledzę watku Twoich psiaków ale mam pytanie czy nadal chcesz znaleźć dom dla swojej sparalizowanej psinki na tymczasie, bo mogę postarać sie Ci pomóc. A może to już Twoja suczka, bo nie śledzę wątku non stop.... Rozumiem, ze gdyby trafił się super domek to jestes w stanie oddac ja w ciągu bardzo krótkiego czasu max. tydzien.
  5. [B]Sugerujesz, ze oddając swego psiaka do MET na tymczas nie wiedziałaś, że KONGA z nużyca tam przebywa[/B]? Czyżby MET ukryła przed Tobą ten fakt? A może wiedziałaś i wcale Ci to nie przeszkadzało? Jeśli tak to co sie zmieniło, że go stamtąd zabrałaś? To mnie bardzo ciekawi... Czy zabierając psa od MET powiedziałaś jej szczerze, że zabierasz go stamtąd, żeby zawieźć do innego DT bo u niej jest KONGA z nużycą (o której teraz piszesz jak Ci jej szkoda i w ogóle...) i czy za pobyt psa w fundacji zażyczyłaś sobie rachunek, bo przecież MET jak wszyscy wiemy miała taką możliwość. Pisałaś, że KONGA była pod schodami - poszłaś tam do niej? Głaskałaś ją może (czy też zwisała Ci i powiewała jak to się potocznie mówi a teraz się tak nagle martwisz), widziałaś, że na pewno nie stoi tam miska po dopiero co zjedzonym posiłku?
  6. [quote name='solito']Dzięki, Izis!:loveu:[/quote] Niestety nie mogę nic obiecać bo ja tylko postaram sie naświetlić sprawę. Nie mam wpływu na to czy się tym zajmą. Możecie mi przesłać na maila te najbardziej drastyczne zdjecia i pisma, ktore szly do urzedow? Tylko prosze szybko. OK?
  7. Skoro MET wiedziała, że przyjedziecie to przecież gdyby KONGA spędzała tam cały czas na łańcuchu to[B] uważam[/B] (i na pewno nie tylko ja), [B]że[/B] [B]uprzedzona o Waszym przyjeździe [/B][B]na pewno by ją stamtąd zabrała. [/B]Uważam, że dla przeciętnego człowieka jest to jasne jak słońce... Wyjaśnij mi dokładnie O CO TAK NAPRAWDĘ MASZ PRETENSJE. Czy o to , że KONGA była na łańcuchu a nie zamknięta w komórce na czas Twego przyjadu, czy też o to, że na łańcuchu nie były inne psy. Czy widziałaś, że któryś z nich podbiegał i "miział się" z Kongą? Bo może psy mają ją gdzieś i wcale nie są nią zainteresowane i to jej trzeba ograniczyć swobodę ruchu na czas gdy gospodarz musi się zająć gośćmi. Pomyślałaś o tym może? To wobec tego uważasz, że specjalnie przypięła KONGĘ do łańcucha na czas waszej wizyty - może w trosce o to aby Fionek wychodząc nie podbiegł się pożegnać (przy okazji to rozumiem, ze Fionka zabrałaś od MET bo znalazł dom tak?) A moze Konga wtedy jadła? Może na czas karmienia psy są wiązane, żeby nie podbierały sobie z misek co mogłoby prowadzić do wojny Dlaczego nie spytałaś o to wtedy MET? Wiedziałabyś od razu dlaczego i jak. Może spytaj chociaż teraz (masz do niej kontakt bo uprzedziłaś ją o swoim przyjeździe) i napisz co Ci odpowie...
  8. Ale rozmawial drugi raz tak?
  9. W styczniu? Jesteście pewni, ze schronisko przetrzyma budy tak dlugo? Wiem, ze jak Robert rozmawial to gora miesiac zgodzili sie je przetrzymac. Napiszcie cos bo zaczynam sie martwic?
  10. Jakiś lek na stawy mówiła Pańcia Dinga, ze bedzie w paczce. Czy cos juz wiadomo z tym transportem od niej???
  11. [quote name='Peter Beny'] :shake::shake: uważam że u [B]Met [/B]będzie miał dobrze , tyle że na koty musi Agnieszka uważać :shake: Zrobię zbiórkę na Owczarku , ja daję na pewno 50 zł co miesiąc , oby był tylko jeden :-( Niestety różnie to jest :-( Ale jakoś tak dziwnie jestem spokojny o pobyt u [B]Met [/B].[/quote] [B]Bo się znasz na ludziach[/B] Tego o wielu osobach z dogomanii nie da się powiedzieć. Dla wielu dogomaniaków PW od zawistnej osoby i jej świty... jest podstawą do osądu czyjejś pracy. Na szczęście dogomania składa się też z ludzi inteligentnych, którzy potrafią sobie wyrobić własne zdanie. Szacuneczek :loveu:
  12. No więc jeśli ktoś chce wysłać Kulfonowi prezencik do MET to niech to nie będzie kość bo Kulfonikowi ktoś prawdopodobnie ząbki wybił a te co pozostały są bardzo starte - widać życie na ulicy go nie rozpieszczało. :-( pewnie dlatego był taki nieufny do ludzi i Kulfon nie lubi mężczyzn - panicznie się ich boi. Więc jeśli ktoś będzie chciał mu coś podarować na gwiazdkę to jedynie psie żarełko w puszkach.. Biedny Kulfonik
  13. [quote name='Fiona.22'] według mnie izolacja chorego psa oznacza coś innego niż to co widzieliśmy z Gemem odbierając naszego Fionka od met...[/quote] No właśnie Fiona bardzo ciekawe cóź takiego widzieliście? Opisz nam wszystkim chętnie poczytamy co zobaczyłaś... I może napisz kto to Fionek i dlaczego był u MET i dlaczego go odebrałaś??? Rozumiem, że MET wiedziała, iż przyjedziesz? Czy też była to wizyta niezapowiedziana?
  14. [quote name='irysek']we wrocku tez byl tak trnasport widmo, nowy dyrektor zebral wszystkie koty z zoo (okolo 60) i wywiozl, niby do schroniska. tylko o dziwo schron o niczym nie wiedzial, a koty zniknely. kawal gnoja ten nowy dyrektor. [/quote] Podobno kocie skórki lecznicze są - może wyczuł w tym interes:angryy:
  15. A może [COLOR=Red][B]Polsat Interwencja[/B][/COLOR]? Spróbuje ich zainteresować sprawą. Byli gotowi pomóc w Uciechowie to może tutaj też by się zgodzili. Spróbować nie zaszkodzi prawda?
  16. Nic nie wiem. A kto to Dobka? Jechala razem z DORA? Do Dobermann-Nothilfe? Napisz cos wiecej jesi mam pytac ok?
  17. DORA jest na miejscu. Simone napisała, ze to kochana suczka. Prosiłam Gaby o zdjęcia. Jak dostanę wyślę
  18. Nie wiem czemu nazywasz agresją troskę o dobro psa i postawienia sprawy jasno. Ale cóż. Mi właśnie chodzi o to, żeby się jak najszybciej sprawa wyjaśniła bez ZBĘDNEGO zastanawiania się i fochów. Bo od tego tylko potencjalne domki się rozmyślają... prawda ULV? Myślę, że wiesz o tym bardzo dobrze i nie będziesz odkładać na później sprawy, którą można załatwić od ręki.
  19. [quote name='met']nie wiem. on ostatnio bardzo intensywnie rosl. kota sie ciacha, jak przestaje rosnac. konia sie ciacha jak przestaje rosnac. no chyba ze jakies okolicznosci zmuszaja wlasciciela do wczesniejszej kastracji. a jak jest z psami? tak, tak, Roberto i Lisiczka uwielbiaja sie :)[/quote] Suke tnie się po pierwszej cieczce (wczesna sterylizaja zmniejsza ryzyko ropomacicza i raka sutka, więc jest zdrowotnie wręcz wskazana), a psa ok. roku jak skonczy dojrzewac. Zabieg musi przeprowadzić fachowiec gdyż spartolony może powodować to, iż pies czy suka nie będzie trzymał moczu
  20. [quote name='ulvhedinn'] ja blokowałam leczenie? :angryy: JAK??? [/quote] TO to już Ci MET jak widzę wyjaśniła... [quote name='ulvhedinn'] Gdyby mnie nie obchodziła, to bym powiedziała met, żeby ją zabierała w diabły, wiesz? :shake:[/quote] Wiesz czasem słow nie trzeba... czyny mają lepszą wymowę niż słowa... I może dla dobra KONGI [B]przestań się w końcu dziwnie namyślać tylko daj jej tą szansę na prawdziwy dom..[/B]. chyba zasłużyła po tym co przeszła??? [quote name='andzia69']ja znalazłam jej dt na początku,...ale niestety zostajac sama zezarła drzwi wiec musiała go opuscić...[/quote] No właśnie. Nie wiedziałam. Ale [B]tym bardziej dziwię się, że nie cieszycie się że[COLOR=Red] KONGA[/COLOR] [COLOR=Red]ma dom, którego opuścić nie musi[/COLOR][/B]:angryy: i tylko wynajdujecie problemy... to smutne... A przecież tu chodzi o szczególnego psa - o psa, którego nikt inny nie chce...
  21. [quote name='andzia69']ten pies jest u mnie cały czas! i miał bezpośredni kontakt i ze mna i ludźmi i psami [/quote] I nie izolujesz go????:crazyeye: Sorki ale wg mnie nie jest to odpowiedzialne. Owszem super, że go nadal masz i go ratujesz ale to, że narażasz w ten sposób inne już mniej super - chyba, że jednak go izolujesz, tylko nie chcesz się do tego przyznać i tyle.
  22. [quote name='makulka']ulv nie wahała sie wziąść do swojego domu psa sparalizowanego po wypadku [/quote] A co ma piernik do wiatraka? [B]Paraliżem zarazić się nie można[/B].[I] Super i chwała Ulv za to, że opiekuje się psem, którego inni by uśpili ale znam więcej takich osób i żadna z nich nikomu tym oczu nie wykłuwa... więc nie sądzę, że ULV by chciała jakichś medali za to - przecież robi to dla psa a nie dla poklasku prawda? [/I] A tu konkretnie chodzi o KONGĘ i tylko o nią - o to aby byla w dobrym domu w jakim teraz jest. A co do pozbycia się problemu to przecież zrobiła to już jakiś czas temu przywożąc Kongę do MET i tak jakby zapominając o niej (że nie wspomnę o blokowaniu leczenia o miesiąc bo to tez "zasługa" ULV i nie interesują mnie powody dla których to zrobiło konto czy co tam - ale to, że Konga niepotrzebnie musiała cierpieć). I od tego momentu KONGA stała się już sprawą MET i nie dziwię się, że tak to odbiera. -------------- ----- [quote name='andzia69']Izis - czy to był przytyk do mnie? ja piszę co wiem - miałaś u siebie psa chorego na choroby skórne? Bo ja tak! I to był świerzb - zaraźliwy jak cholera - i jakoś wszyscy żyją i psy też się nie pozarażały! Poza tym ja Kongi nie wezmę, bo na swoich 60 m2 mam też całkiem spory zwierzyniec - więc zejdź ze mnie! I jak sama widzisz psy met czuja sie całkiem dobrze i się nie pozarazały - przejdź sie do weta niech cię oswieci w tej kwestii![/quote] W wypowiedzi weta jest takie male ale bardzo ważne słówko a nawet dwa "nie powinien" a nie, że "nie ma możliwości zarażenia się". I jak potem pójdziesz do tego weta z pretensją, że pies się jednak zaraził to on Cię wyśmieje i powie, że przecież nie powiedział, że pies nie może zarazić się nużycą a tylko, że nie powinien. Ups ... KONGA nie pozaraża psów, bo MET jest osobą odpowiedzialną i ma możliwość izolacji suki jakiej my nie mamy - więc izoluje ją od bezposredniego kontaktu z innymi psami i to tylko chwała i zasługa MET a nie nasza... Twoje psy nie zaraziły się świerzbem - gratulacje. A jak długo ten pies ze świerzbem u Ciebie był? Czy miał stały bezpośredni kontakt z innymi psami?? Jeśli tak to miałaś więcej szczęścia niż...
  23. [B]Taaa.... a po KONGE bidulę na Gwiazdkę na pewno ustawi się kolejka nie tylko DT ale i domów stałych[/B]:angryy:. W końcu jest tu na wątku sporo osób przekonanych, ze zadbanym psiakom nużyca nie jest straszna. A sądze, że ich psiaki są bardzo zadbane - to na pewno sie nie zarażą:diabloti: - moze któraś z tych osób będzie miała wielkie serce i przygarnie KONGĘ do tego serca i swojego domu??? Czy tez ULV planujesz wziąć ją do siebie do domu na święta? Chyba nie boisz się nużycy? Ja kurcze strachliwa jestem i przyznam, ze bałabym się ją wziąć do moich psów... bo co one winne, że KONGA ma makabrycznego pecha... nie chciałabym aby je spotkało to samo. I obstaję przy tym, że KONGA wymaga niesamowitej pracy i dziękuję MET i Panu Bogu (właśnie w tej kolejności), że Konga ma kogoś kto sie nią opiekuje każdego dnia i nie jest to bynajmniej psi anioł stróż... no może co najwyżej Końsko/Kocio/Psi Anioł.:diabloti: I moim zdaniem ULV jeśli naprawdę zależy Ci na KONDZE to powinnaś się tylko cieszyć, że jest u MET. Bo jakoś domki (ani DT ani stałe) w kolejce się po nią nie ustawiały...:-( Wiec moim zdaniem temat jest tak jakby zamknięty i mam nadzieję tylko, iż MET się nie wycofa z tego jak zaczniecie wybrzydzać, bo przeciez ZADNA z Nas KONGI do siebie nie weźmie - NIE MYLĘ SIĘ PRAWDA? A jeśli się mylę to proszę tu zaraz napisać [B]która z Was chce KONGĘ z nawracajacą nużycą [/B]- hop!hop! no ktora?
×
×
  • Create New...