-
Posts
3214 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by Izis
-
http://www.dogomania.pl/forum/showthread.php?p=9037061#post9037061 Moze skoro tak lubilyscie Jozka to pomozecie jego mlodszej inkarnacji w zenskiej wersji? PILNE! ok. 8 miesieczna kudlata sunia Lucy zostala porzucona przez wlascicieli. Jozek jesli patrzy na nas zza TM to na pewno nie ma nic przeciwko temu, zeby pomoc krewniaczce. Same zobaczcie ta mala wyglada prawie jak on i tez rozpaczliwie szuka domu :-( Odwiedźcie tylko jej wątek proszę. To kochana wielka klucha kudlata i tak teskni za swoim czlowiekiem, ze cala swoja duza waga pakuje sie na kolana... Bardzo mi przykro z powodu Jozka. Znalazłam jego watek zupelnie gdzie indziej i tam nie ma info, ze pies odszedl juz za TM tym bardziej bylo dla mnie szokiem jak zobaczylam ze juz go nie ma. Dobrze, ze na koniec zycia mial swoj domek. Biedny bialasek :-(
-
O udalo się :-) Mam Melkę w podpisie :-) Wesoła dziewuszka... zaraz się zrobi popularna :diabloti:
-
Myślę, że ryżu czy makaronu nie oplaca sie przesylac, bo wiecej za przesylke wyjdzie niż to warte. Jak bedzie trzeba to MET kupi robiac zakupy do domu to nie jest drogie troche kasy na to sie znajdzie. Lepiej w to miejsce wysłać jakies dobre psie puszki, bo to nie jest tanie a potrzebne staruszkowi skoro ma problemy z zabkami. Myślę, że ucieszyłby go taki prezencik pod choinkę. :-)
-
Kulfonek dziekuje Ci ponownie SARO, że byłaś jego pierwszym domkiem i chociaż tylko na jedną noc to jakże ważna i znacząca była ta pomoc dla niego :-) :multi: Możesz mu na święta wysłać puszeczke? A może jakaś wspólna zbiórka tych osób zaangażowanych na miejscu i parę puszeczek dla Kulfonika by się zebrało na Gwiazdkę? Bo Uciechow obiecał dać karme ale puszeczek nie mają a jak czytałaś Kulfonik prawie nie ma zabkow bidulek :-(
-
[quote name='Angelika8']Pięęęękna:loveu:. Jużaki albo mają charakterki albo to cudowne nochale. Ja znałam tylko cudowne ciapy, o tych z charakterkami tylko czytałam. Na dogo był Jużak Józek, niestety:-([/quote] To chyba ten co link wczesniej wstawialam 10 letni tak? Co sie z nim stalo?
-
Wiesz odpowiednio wychowany Juzak odda zycie za swoja rodzine podobno... ale trzeba go umiec wychowac. Poza tym z Lucy jest na razie wielka przytulanka, laduje sie na kolanka itp, wiec mysle, ze mozna jeszcze duzo przy niej popracowac. Jest cudna a jak urosnie to pewnie pilnowac bedzie dobrze. Na razie to raczej zalize na smierc. No ale masz starszego stroza to on ja wdrozy w obowiazki na pewno. Pogadaj z MET moze sie zgodzi, zeby wziela Lucy na probe czy sie dogada z Twoimi zwierzakami i czy uda Ci sie ja wychowac. Wyglada na to, ze jej byli wlasciciele co tak paskudnie ja porzucili nic od niej nie wymagali. Pies chowal sie sam i takie sa efekty. Ale ona bardzo mloda jest a w tym wieku wszystko mozna zrobic jesli chodzi o wychowania a szkolenie takie prawdziwe to i tak najwczesniej po cieczce. Bo jak teraz zapiszesz a dostanie cieczke w trakcie szkolenia to wiekszosc szkol Ci podziekuje niestety. Przede wszystkim pogadaj z Met.
-
[quote name='DIF']Na czym polegają kłopoty z jużakiem? Qrcze, mam ogród i nie mam stróża :evil_lol:. Ale mam też dwa pieski, dogomaniacką, domową Ronię i ok. 13-letniego, domowo-podwórzowego Rudego, który z racji zdrowia już na stróża się nie nadaje. Jeny co mi po łbie chodzi....:-(:shake:. TZ się nie zgodzi![/quote] A moze sprobuj. Met mowila, ze "mała" jest słodka tylko rozpuszczona jak dziadowski bicz ;-) ale jakbys ja tak od razu wziela w karby i pokazala co wolno a co nie i na ile sobie moze pozwolic to pewnie byloby OK zwlaszcza, ze masz psy i się na nich znasz a i to suczka jest (i wysterylizowana będzie). Jest na tyle mloda, ze powinna się latwo ze stadem dać złączyć. Przemysl to.
-
[quote name='GrubbaRybba'] Mogę zrobić allegro i alegratkę, ale nie obiecuję, że dziś.[/quote] GrubbaRybba :loveu:
-
Jeśli ma 8 miesięcy to niedługo powinna mieć cieczkę a wtedy i rosnąć przestanie. Kurcz patrze na to pysio i patrze i ta jej wielkosc. Troche mi jużaka przypomina... ale mam nadzieje, ze to przypadek raczej, bo to nie byloby dobrze dla niej - nie jest to bowiem łatwa rasa:shake: za to stróż że oho ;-) Ale zobaczcie sami ta wielkosc i te kudelki .... Tutaj pies tej rasy w wieku 10 lat zdjecia: [URL]http://www.forumrottweiler.pl/viewtopic.php?t=1275&sid=f9995ba167eab9b1b6b4a1ce9571878a[/URL]
-
[quote name='rotek_']izis, jak otworzymy na wiosnę to będzie dobrze.. niesety sprawy formalne działają powoli:-( prawie na każde pozowlenie trzeba czekać 31 dni... a pozowleń musimy dostać kilka:shake: A nie mozecie wystapic o wszystkie w jednym czasie? Piepr... biurokracja... a psy cierpią. Wy to macie anielską cierpliwość pewnie wyrobioną przez lata walki o psy. Rotek czy macie może tez jakies puchy czy wszystko suche? Bo Kulfonik z racji braku wielu zebow i fatalnego stanu pozostalych pewnie niezbyt dobrze poradzi sobie z sucha karma. No jasne, ze mozna namaczac ale jakbyscie jakies puchy mieli przypadkiem tez to pamietajcie o nim bo to staruszek i weteran ulicy :-(
-
[quote name='ulvhedinn']No, a skoro tak lubisz- nie owijając w bawełnę- 1.dotarły do mnie w ostatnich dnaich niepokojace wiadomości na temat warunków w jakich met trzyma swoje zwierzaki; 2.wydaje mi sie że met troche przesadza z ilością zwierząt, sprowadzanych ostatnio w krótkim czasie, w tym wielu problemowych- mam obawy czy poradzi sobie z nimi, czy jej to nie przerośnie i jak w takim tłumie bedzie miejsce na opiekę nad szczególnym psem, jakim jest Konga[/quote] [B]Odnośnie powyższego to jak sama piszesz u Ciebie wygląda to tak:[/B] [quote name='ulvhedinn'] Poza nużycą- Konga nie zgadza się z Aksą, pomijam fakt, że ja nie mam domu, ani nawet 60 m2, tylko 47 i na tej przestrzeni mieszkają 4 psy (było 6) i 5 kotów (było 11). I gdyby była najmniejsza możliwośc, chociażby lekkiego odizolowania Kongi, to bym to zrobiła. Ale jedyne co mogłabym zrobic to przywiązac ją chyba łańcuchem do kaloryfera i zastawić kuchnię a i tak Amber by przelazł A niestety moje psy zdrowe nie są, dla Rudej z cukrzycą i juzż istniejącymi problemami skórnymi nużyca jest sporym zagrożeniem. Dla KrA z otwartą odleżyną też. Ah... Wyobraź sobie że mam w domu kocięta, w tym 3 chore na różne rzeczy, które muszą i moga być izolowane[/quote] [B]co nie zmienia w żaden sposób postaci rzeczy, że Twój domek jest dla zwierzaków jedyny słuszny...[/B] Bez komentarza.... [quote name='ulvhedinn'] 3.bardzo mnie zirytowały wypowiedzi met i uważam, że to strategia pt."najlepszą obroną jest atak"- najpierw ujmujacy tekst o porzuceniu przeze mnie psa i blokowaniu leczenia, równolegle brak kontaktu na temat takowego- owszem, na samym początku mówiłam, zeby nie podawać dodatkowych środków-przez 3 tygodnie- słowa weta! Ani słowa o tym, że Konga trafiła tam juz podleczona, o witaminach, jakie zostawiłam itd... uwazam, że to delikatnie mówiac nie w porządku. ...po czym nagle okazuje sie że jednak 200 zł wpłyneło i DT jest opłacany, tak?[/quote] Jak wyczytałam na wątku Kongę przywiozłaś do MET 2007-10-08 a pierwsze 100 zł. wpłynęlo dopiero po jej wpisie, że KONGA się nie interesujesz, czyli 21.11.2007... tu też komentarza nie trzeba jak sądzę [quote name='ulvhedinn'] 4.W związku z tym i paroma innymi wątpliwościami- póki tego nie wyjaśnię, nie oddam met kongi na własność, tracąć tym samym prawa do niej.[/quote] Wiesz co jak masz tyle zarzutów do MET to dopisz jeszcze jeden będzie równie sensowny (w kontekście Twoich własnych wypowiedzi) co poprzednie. Jako [COLOR=Black][B]punkt 5[/B][/COLOR][COLOR=Blue][COLOR=Black] wpisz,[/COLOR] że [B]nie możesz oddać KONGI MET bo MET.[/B].. [B]ma psa z nużycą :megagrin:[/B][/COLOR] Myślę, ze najważniejsze w Twojej wypowiedzi jest to, że [B]nie chcesz tracić praw do psów [/B]nawet [B][COLOR=Red]jeśli mogłyby mieć lepiej to lepiej, żeby miały gorzej[/COLOR][/B][COLOR=Red] byle byś miała do nich prawa[/COLOR]. Smutne to wszystko bardzo... A do [B]nescaland [/B]tylko jedna jedyna uwaga, gdybym miala takie podejscie jak ULV do adopcji (tak do adopcji bo u mnie tak właśnie to wygląda) to żaden z psiaków nie znalazłby domu. Bo przecież nikt ale to absolutnie nikt nie byłby w stanie dać mu takiej opieki ;-) I [U]zapraszam Cię serdecznie na drugą stronę, którą prowadzę wspólnie z koleżanką[/U] (jak już tak lubisz biegać po stronach z akitami) na Stronę Akit w Potrzebie [URL="http://www.akity.pl"]www.akity.pl[/URL]. Miłego czytania. A może znasz pieska, któremu tu dałoby się pomóc to napisz. Może to być też mix akity. Staramy się je rozreklamować jak się da aby miały ułatwione poszukiwanie domku, bo nam zależy aby one trafiły do nowego domu a nie wisiały w sieci w nieskończoność... Szukam też sponsorów na drugi projekt informatyczny dotyczący wszystkich psiaków szukających domu, czyli do adopcji. Reflektujesz? Będzie na stronie CZWORONOGI, gdzie w tej chwili działają adopcje... A moja sąsiadka miala sparaliżowaną ONke na wózeczku o którą bardzo dbała aż do ostatniego dnia. Ona miała ją jedną i mogła jej poświęcić cały swój czas bo takie chore psiaki potrzebują bardzo dużo miłości i opieki. I oneczka często nawet idąc na spacer nie zdążała czasem wynieść wiadomo czego. Ale ponieważ spacerowała często i długo to w domu nie musiała wyładowywać nadmiaru skumulowanej energii, chociaz jak byla zdrowa to byl z niej niezły urwis.
-
[quote name='Aga i KINGYO']Gratulacje!!![/quote] Dziekuję :-) Dobrze, ze dyplom przyszedł w tubie bo skoro ona wyglada jakby na niej ktos usiadł ;-) to wolę nie myśleć jak wyglądałby dyplom gdyby został wysłany jak nasze championaty z cienka tekturką tylko :diabloti:
-
LISIA- maleńka. MA DOM! :) Są nowe fotki z domku :)
Izis replied to Mysia_'s topic in Już w nowym domu
hmmm.... z tego co wiem to Dinguś za innymi panienkami się ogląda, więc może Lisia zazdrosna o niego jest i dlatego go zaniedbuje... na złośc :diabloti: -
No to [B]rozwiążcie sprawę KONGI [/B]a nie namyślajcie się tygodniami czekając aż domek sie wycofa, bo jedynym domkiem godnym KONGI jest chyba wg ULV jej dom. Wszyscy inni są ble. I nie tylko jeśli o KONGĘ idzie widzę. [quote name='ulvhedinn'] Co do Kra ... Owszem jest teoretycznie do adopcji, ale prawdę mówiąc nie sądze żeby gdzieś istniał odpowiedni dla niej dom. Bo nie dam jej do domu za granicę, potwornie daleko, gdzie nie bedę miała żadnej kontroli nad jej losem. Nie mówiąc o tym ,że chwała Ci jesli znajdziesz ludzi, którzy bedą chcieli psa na wózku, z powikłaniami, które ciagle wymagają leczenia, brudzącego i do tego z takim usposobieniem, jak Kra. To nie jest mały spokojny piesio, tylko spory, nadpobudliwy owczarek, wymagajacy pracy, także umysłowej. I trzeba się liczyć, że demolowanie i złodziejstwo już jej raczej nie przejdzie. Kenelówkę wykluczam- raz że Kra umie większośc otworzyć, dwa, że ona musi mieć swobodę ruchu, żeby jej się łapy nie obrzękły. Do tego goni koty i konie i aportuje jeże. DT nie wchodzi w gre absolutnie.[/quote] A co do sparalizowanego pieska to chciałam się upewnić czy aby na pewno jest do adopcji i jak czytam ULV to wydaje mi sie, ze nie. Ze jakikolwiek by domek nie był (a nie daj Boże zagraniczny!) to ULV go nie zaakceptuje. Bo jedynym właściwym jest domek u niej. Też dobrze... Czyli rozumiem, ze dla tego sparaliżowanego pieska jest ona już domem stałym a nie DT, bo przecież stwierdziła, że DT w rachubę nie wchodzi. A co do czepiania się słówek to jeśli chcecie słowka uczepiła się Fionka a nie ja i chodzi jej o słowo wioząc. Fajne słowo gdyby to ona wiozła psa do MET. Z tego jednak co wyczytałam na wątku to psa wiózł ktoś bliski MET i koszty transportu poniosła MET jako swój wkład w poprawę losu biednego FIONKA. A formatowanie po to jest aby z niego korzystać i jeśli to jest dla kogoś problemem... to bez komentarza...
-
[quote name='ulvhedinn']Izis, przecież dobrze wiesz, że nie chodziło mi o propozycje znalezienia domu dla KrA, tylko o całokształt wcześniejszych wypowiedzi :shake: Chyba po prostu lubisz się kłócić... a miałam Cię za poważną i w dodatku sympatyczną osobę :shake: Powiem tylko, ze wypowiedzi takich osób, jaką sie okazałaś bardzo zniechęcaja człowieka do pomocy zwierzakom, przykre to, bo traca na tym same, niewinne w końcu stworzenia. I w sumie to mam coraz większą chęć odpuścić sobie. Tylko, że kilka, może kilkadziesiąt psów i kotów więcej umrze, chociaż mogłoby żyć... Jesli chodzi o Kongę to ja sie więcej chyba nie będę wypowiadać na wątku, decyzję podejmę po ustaleniu tego, co ustalić zamierzam i konsultacji z osobami z którymi zamierzam porozmawiać. SZybko. Póki co- Konga jest dla mnie w DT płatnym. Bo ani nie zamierzam sie skłócić z met, ani brać udziału w pyskówkach, które do niczego nie prowadzą.[/quote] Acha, więc za agresję uważasz chęć dojścia do prawdy??? Bardzo ciekawa definicja... Rozumiem, ze sama wierzysz w to co napisałaś? Owszem jestem nawet bardzo poważną osobą i nawet sympatyczną ale... dla ludzi szczerych i nie owijających w bawełnę. Nie cierpię fałszu, obłudy i przelewania z pustego w próżne i bardzo nie lubię nagonek na kogoś. Wszystko sie we mnie buntuje jak widzę takie kopanie dołków pod kimś, kto naprawdę pomaga psom (i nie tylko) i to zupełnie bez powodu pod jakimś głupim pretekstem.... bo ośmielił się mieć własne zdanie i wypowiedzieć je głośno a nie składał Ci tylko laurki jak wszyscy. Każdy się czasem myli ale trzeba umieć przyznać się do błędu... A wracając do tematu pieska, bo ja nadal uważam, ze to one są tu najważniejsze a nie wychwalanie pod niebiosa swoich zasług dla nich... to jak z Aksą jest? Bo na to wg. mnie najważniejsze pytanie nie otrzymałam odpowiedzi. Szuka domu czy już go ma?
-
[quote name='Gem']wnioski niech wyciąga każdy sam.[/quote] Myślę, że każdy przeciętny człowiek wyciągnie właściwe wnioski jak np. te, że lepiej jest najpierw spytać albo i nawet psom do misek zajrzeć niż potem kogoś oczerniać, że nie mówił, że izoluje czy tez nie, że żyje, że pomaga... A nie byłam ale nie sprawdziłam, byłam ale nie spytałam... rękawiczki oczywiście zdjęłam i do kieszeni włożyłam, za to piesek po operacji sam z samochodu wyskoczył... bo wychodzą z samochodu to owczarki niemieckie (chociaż i one często wyskakują) a małe psiaki wyskakują. [quote name='Fiona.22']Jeśli chcesz mi coś jeszcze powiedzieć zapraszam na PW[/quote] U MET znajduje się kilka bliskich memu sercu psiaków i dlatego sprawa ta mnie interesuje... ale juz dowiedziałam się tego czego chciałam. Kilka pozostałych niejasności wyjaśnię w najbliższym czasie i nie będzie to bynajmniej na PW. Nie powiedziałaś B...
-
Śliczne oba banerki ale po starej znajomosci wybieram banerek Edytki bo ma takie wesole M jak McDonald ;-)