-
Posts
2067 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by Katerinas
-
Sprawdzony sposób to smarowanie psich łap linomagiem lub wazeliną :) (smaruje się opuszki, sierść między nimi i można także sierść wokół pazurów). Właśnie wróciliśmy z ponad godzinnego spaceru po lasie. Psice ganiały po największych zaspach. I cały spacer miałam spokój ... żadnej kuli śniegowej nie musiałam psiakom z łap usuwać. Polecam sposób :D Tu masz lekturę do poczytania: http://www.dogomania.pl/index.php?name=PNphpBB2&file=viewtopic&t=7200&postdays=0&postorder=asc&start=75
-
... rany julek... Spytko... czy on coś widzi przez tą grzywę :lol: :wink:
-
... a rany ... ale szybko się (że sie tak wyrażę) rozeszły :o ... i to wszystko po tej klubówce, co nie? :D
-
Aga - to ile jeszcze zostało... bo się pogubiłam :roll: :D
-
Manu - zdjęcia są przepiękne :D Ja mogę godzinami oglądać takie cuda ... prosimy o więcej :D
-
Dzurga - dzięki :D Przelecę sie po dużych sklepach zoologicznych. W końcu firma Trixie jest dość znana jesli chodzi o "psi sprzęt" ... a jak nie, to kupię sobie na wystawie... tam zawsze wszytko jest (albo nawet więcej niż w sklepach) :D
-
Dzurga - jesteś super :buzi: :D Tylko ... :hmmmm: jak tym czymś się wyczesuje sierść psa?... zawsze wydawało mi się, że jakieś ząbki jak w grzebieniu powinny być (proszę się nie śmiać ze mnie :wink: ) (?) Kurka ... może ja jakaś niekumata "jezdem" ... Ale jak piszesz, że to jest super jeśli chodzi o sierść rottka, to ja to muszę mieć :) Bo też mam "tonę" szczotek i żadna porządnie Saby nie wyczesuje... Może na najbliższej wystawie w Wawie w kwietniu będą takie, jak myślisz? :D
-
:lol: ... jak gdzieś słyszałam: jak masz psa, to jego włos znajdziesz nawet w dopiero co otwartej puszce :lol: Dzurga - a gdzie można dostać takie cuś?
-
Rottek byłby dobry :) ale... eehh.. no właśnie... ta "sława" :( Ale rzeczywiście może on odstraszać przyszłych turystów... U nas goście na widok Saby mają na twarzy wymalowany strach i lekko wahają się z wejściem na ogród :roll: (mowa oczywiście o tych co ją widzą pierwszy raz i o tych którzy nie są zwariowanymi psiarzami :wink: ) No a Madzie pewnie wolałaby uniknąć takiego zachowania u swoich przyszłych turystów... :roll:
-
Briard na pewno nie. Nie wyobrazam sobie jego siersci po kilku nocach spedzonych na dworze. A wlasciwie to sobie wuobrazam :( Wydaje mi się, że wszystko zależy od warunków w jakich Madzia chce trzymać psy. Czy każdą noc psy mają być na dworze? ... Czy też w dzień na dworze, w nocy w domu ... Czy mają mieć kojec z budami? ... masa pytań... Bo jeżeli, zakładam, briard ma nie być psem wystawowym, miałby dzień spędzać na dworze a noc w domu; sierść byłaby regularnie czesana aby nie było kołtunów... to dlaczego nie? :)
-
Sylwio - odniosę się jeśli można do Twojego postu. :) Wydaje mi się, że jest możliwe aby pies jednocześnie pilnował terenu oraz był przyjaźnie (no może zbyt mocne słowo... ale tolerancyjnie) ustostunkowany do gości. Nasze psy jak jesteśmy (czy nas nie ma) pilnują ogrodu. Na widok obcej osoby przed bramą podnoszą raban (szczekanie). I o to chodzi. O nic więcej. Podchodzę do bramy, spokojnym słowem uspakajam psiaki (mówiąc "spokój Saba, spokój Gaja"), każda dostaje po "głasku" i wpuszczam gościa na teren. Psiaki uznają, że ich rola "dzwonka" już została wykonana. Skoro ja wpuszczam gościa to znaczy, że wszystko jest oki. Wydaje mi się, że w przypadku agroturystycznego gospodarstwa nie można mieć totalnych agresorów co to na dzień zamykane są w kojcach i na widok idącego gościa podnoszą taki raban, że aż włos jeży się na głowie. Sama bywam w gospodarstwach agro i wydaje mi się, że ludzie (szczególnie Ci co boja się psów... a tacy też jeżdżą do takich gospodarstw) będą wówczas takie miejsce dużym łukiem omijać (czytaj: więcej tu nie przyjadą). Bo jeśli taki turysta ma się bać... i aż strach wieczorem wyjść z domku bo psy spuszczone... no to jak on ma w to miejsce wrócić za rok. Wydaje mi się, że najlepsze byłyby psy, które samą posturą i głosem będą otrzeżeniem zza bramy (ogrodzenia). Szczekając donośne powiadamiają właściciela o zagrożeniu - i takie jest ich zadanie. Natomiast po wpuszczeniu na teren, powinny akceptować gości.
-
Obstawiam: berneńskiego psa pasterskiego, hovawarta, leonbergera... no i owczarka niemieckiego. ... boksera raczej bym nie proponowała... bo jak pisze Madzia ... jakoś nie wyobrażam sobie boksia zimą na dworzu :roll: :)
-
Ewa - SUPER :kciuki: :D :D Jak dobrze usłyszeć że wszystko oki :D .. i zajmij się edukacją siostry :wink: Swoją drogą na mnie też w pracy dziwnie patrzyli jak mówiłam, że Saba ma być wysterylizowana... :stupid: :lol:
-
A czemu nie mogłaś Vigga zgłosić?
-
:klacz: :klacz: :klacz: :klacz: :D :D :D :D Super !! I Bacardi najpiękniesza baby klubu :klacz: (to ta która mi się podoba) :D Super !! Strasznie się cieszę :D
-
Wiktoriaa - Ja niestety nie spotkałam się z takim przypadkiem. Proponuję Ci założyć nowy topik na weterynarii. Więcej ludzików może go odwiedzi. Może ktoś coś będzie wiedział. A rozmawiałaś z wetem? Mówił coś na ten temat?
-
Aguś - jak tylko się "podłączysz do sieci", prosimy szubciutko o relację z Klubówki Rottków. :D
-
Caterina - Gratulujemy :D Super :D To teraz cierpliwie czekamy ... i za około 63 dni napisz koniecznie jak maluszki ... :D
-
Ewa - Super że piecho dzielny i że wszystko oki :D Co do kaftanika: My mieliśmy dwa kaftaniki; na zmianę. Jak masz jeden, to wydaje mi się że jak jest brudny to zdjąć i uprać. Tylko w międzyczasie pilnować suni aby nie ruszała szwów... (no bo z tego co zauważyłam każda sunia inaczej podchodzi do tych szwów... nasza na przykład wogóle nie interesowała się nimi) No i być dalej dobrej myśli :D
-
Jovka - będziemy trzymać kciuki. Napewno wszystko będzie dobrze :D :kciuki:
-
Ale śliczności :D :D A grzywkę ma taką jakby jej kto specjalnie na biało pomalował :D Piękna :D
-
Ale super te Wasze PONiaki :D A dywanik jest bomba :D ... gdyby nie podniesiony łeb to naprawdę możnaby pomyśleć, że to dywanik :lol: Super zdjęcie :D
-
Ewa - wszystko będzie oki. Zobaczysz. Trzymam mocno kciuki :kciuki: Zabij czas jakimś zajęciem :) I szybciutko daj znać jak będzie już po i jak sunia będzie w domku :D
-
:hmmm: no to ja miałam oryginalnie żółte menu... ale po podświetleniu zrobio się czerwone i takie zostało ...
-
Kochana, ja jestem klasa pracująca :-? ... a Ty myślisz że ja co? leniuchująca :lol: :lol: Mogę Cię pocieszyć ... ja dłużej nie śpię ... ten cholerny budzik dzwoni codziennie 6:15 :roll: