-
Posts
616 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by MSMIMI
-
być moze rzeczywiście po tych wszystkich stresach poprostu bardziej potrzebuje kontaktu z człowiekiem. no a jak juz wiecie uwielbia się popisywać, być w centrum uwagi, uwielbia użalać sie nad sobą i uwielbia jak sie go "żałuje" :lol:
-
dziekuje ze pytacie !!!! miałąm isc wczoraj ale z kilku przyczyn :-? nie byłam w stanie. dzis idziemy. jestem juz bardzo spokojna :D pięknie sie goi ta ranka, barzdo ładnie juz wygląda, nie ma opuchlizny i nie ma zaczerwienienia juz :D pies juz chodzi bez majtek :fadein: ale jeszcze niestety w kołnierzu bo jak sie go sciąga go cwana bestyjka sobie od razu przypomina o lizaniu i drapaniu generalnie bardzo łądnie to jest zszyte teraz to widze gdy opuchlizna i zaczerwienienei znikneły pies przyzwyczaił sie do kołnierza i juz trafia jak chce wyjsc z pokoju :) problem jest tylko tego typu ze kołnierz zmasakrował i oddawac wetowi juz nie ma co :) chyba juz najgorsze mineło, moment krytyczny za nami :wink: jak wróce od weta to opowiem co on na to boje sie tylko sciagania szwów. nie ma szans ze pies bedzie spokojny wtedy. nawet o tym nie marze :roll: acha- nie wiem czy to sugestia ale mam wrazenie ze juz sie nieco zmienił- jakis taki bardziej "przytulajski" sie zrobił, czy to mozliwe ze zmiany w zachowaniu następują tak szybko???
-
a ja wam powiem ze płaciłam 130zł ( powiedziałam wetowi ze jak nie bedzie konkurencyjny to zrezygnuje z niego bo studenci sa biedni jak myszki :D ) i zastrzyk przeciwbólowy był za darmo, kołnierz dostałam za 15 zł ale to tylko kaucja i dostane spowrotem :D jelsi pies go nie zeżre nie wiem ile wizyta kontrolna, mam nadzijee ze mało :-? i te szwy.... yyy nie przypuszczałam ze trzeba bedzie dodatkowo płącic :-? no zobaczymy co powie mój wet. licze ze mnie potraktuje promocyjnie :wink:
-
dzękuje Wam za pocieszenie! Flaire- rzeczywiscie- pies reaguje bardziej na kołnierz niż na same szwy na szwy od czasu do czasu jak sobie przypomni ale wtedy piszczy i mam wrazenie ze dzieje mu sie wielka krzywda. biore jednak poprawke na to bo wiem ze równie mocno piszczy przy zwykłym obcinaniiu paznokci :roll: jest przewrażliwiony na punkcie swojego ciała ma to pewni związek z jego nieciekawą przeszłoscią ( jest po przejsciach dość dramatycznych) co do pomocy mu- dałam mu wołową kosc -uwielbia- i cały wieczór ją piłował, wczoraj "psa nie było" ale dzis kostka sie juz znudziła. nie moge mu pomóc drapiąc go nie moge go nawet pogłaskać bo brzuszku bo normalnie dostaje wścieklizny. nawet jak przemywam rivanolem piszczy jakbysmy go obdzierali ze skóry - panikuje bo gaza nasączona płynem jest chłodna i najwidoczniej go to przeraża :wink: dodatkowo ma ten kołnierz przez co pewnie czuje ze nie ma kontroli nad sytuacją gdy mu cos tam robimy na dole :roll: ściągamy kołnierz tylko na spacerach a i wtedy on od razu wykorzystuje sytuacje zwija sie w kłębek i lamentuje, chce sie lizac. no i próbuje zwracac na siebei uwage - jak udajemy ze nie patrzymy to sie uspokaja. cięzki przypadek :roll: spróbuje z tym lodem, dzieki za pomysł acha, musimy chyba wymienic na inny kołnierz - znalazł patent aby mimo kołnierza sie polizac :bigcry: a jutro zostaje sam wiec musze isc do weta po inny (dłuższy ?) dodatkowo nosi majty. ech cwana bestia
-
cocerek- nie wiem dokładnie ile dni, tzn weterynarz mówił ale byłam tak spanikowana ze dokładnie nie pamietam... wiem ze mam robic okłady z rivanolu zdaje sie ze ściąganie szwów bedzie po 10 dniach ale jak juz mowiłam- nie jestem pewna wiec dokładniej dowiem sie na wizycie kontrolnej we wtorek czy mozesz powiedziec mi jak wyglada zszyte miejsce u twojego psa? a raczej- jak wyglądało w początkowej fazie - bo u mojego pieska jest czerwone i nieco spuchło wet twierdzi ze moze pojawic sie nawet siniak :-? nikt nie odpowiedział mi na pytanie jak rozpoznac wewnetrzny krwotok przez źle podwiązany nasieniowód? wiem ze to sie zdarza niezwykle rzadko ale uważam ze powinno to zostac powiedziane, a nuz sie to komus przyda (oby nie) w ogóle chciałam jeszcze dodać ze zarówno ja jak i pies bardzo źle to znosimy :( on przeżywa wielką traumę związaną z kołnierzem, swedzeniem zszytego miejsca ( nie wyobrażam sobie ściągania szwów :-? ) jakos nie wydaje mi sie to taki łatwy zabieg jak to wielu z was mi przedstawiało a zwłaszcza dochodzenie po zabiegu do siebie dla psa jest to duży dyskomfort najdelikatniej mówiąc bo ja bym powiedziała nawet ze mój pies zwyczajnie sie męczy i mam wyrzuty sumienia. biega po domu jak oszalały obija sie o ściany próbując zdjąc kołnierz, jest przerażony bo nie trafia do drzwi przez niego :roll: kręci sie w kółko i dostaje kur..cy ze nie moze sie polizać eh teraz to jest normalnie udreka... :-? gdybym miała odwrócic czas zrobiłabym oczywiscie tak samo ale przygotowywałabym sie psychicznie na trudniejszą sytuacje. :roll: gadanie ze to rach ciach i do widzenia to przesada. jest to powazna sprawa. nie mówcie ze to tak przechodzi bez problemu. no chyba ze mój pies to wyjątkowy histeryk ... licze ze bedzie ok. :roll:
-
witam mój pies został wczoraj wykastrowany. mam małe obawy, które wynikają moze z tego ze to mój pierwszy kastrowany pies. 1. czy szwy nie mogą sie rozejść ( psiak ma kołnierz ale dostaje głupawy bo nie moze sie polizać a chyba go swędzi to miejsce wiec biega po całym domu jak oszalały i nie mozna go uspkoic) 2. jak wygląda ściąganie szwów? bo pies to panikarz pierwsza klasa wiec nie wyobrażam sobie jak sobie poradzimy z wyrywającym sie i skomlącym psem :roll: czy to jest równiez pod jakimś znieczuleniem czy sie psa usypia? ( zapomniałam zapytac weta z tego wszystkiego :roll: ) 3. leki przeciwbólowe - pies dostał wczoraj zastrzyk przeciwbólowy dzis rano jeden i wet kazał przyjsc dopiero we wtorek. a co z niedzielą i poniedziałkiem? nie trzeba leku? 4i jeszcze jedno pytanie- jesli lekarz wykonałby zabieg nieprawidłowo (mam na mysli ze np. w efekcie wystąpiłby krwotok lub jakies inne komplikacje) jak to rozpoznać? niby mam zaufanie do lekarza ale wolę wiedziec jakie są równeiż niepokojące objawy. baaardzo prosze o odp
-
a ja sie chciałam tylko zapytac jak daleko od domu masz tą działkę?
-
a jaki był powód??? i gemballa tez poleciała??? czesto sie zdarzają takie rzeczy?
-
no i co tam słychac??? :question:
-
ja: złośnica: no bardzo możliwe ze tak jest, nie jestem niestety specjalista w tym temacie :D stąd znak zapytania a co do lugera w kagancu nylonowym- czy masz jakies zdjecie psa w nim? chciałabym zobaczyc jak to wygląda. moze rzeczywiscie to jest dobry pomysł :)
-
bartek - prawdziwie bullowate te rysunki :lol: :lol: :lol: ale mimo ze tematyka inna - super :D moze jeszcze dzis mi sie uda ze skanerem kogos dorwac to tu wam pokaze kilka naszych hehe tufi- dzieki za zapr. mysle ze juz czas na pojednawcze pifko 8)
-
uważam ze kagance specjalne dla buli sa okropne po prostu! :evilbat: dlatego mam inny pomysł- przypatrz się jak wygląda jakis zwykły kaganiec- chodzi mi o rozwiązanie jak paski sie łączą ze sobą , jaka jest konstrukcja kaganca powycinaj z papieru paski. posklejaj je tak aby stworzyc kaganiec o podobnej konstrukcji co wzór ale z przymiarką specjalnie na twojego bullika czyli- tu dłuższy pasek, tam krótszy... zeby pasował do specyficznego kształtu mordki ( moze to sie wydawać zabawne ale nie mam lepszego pomysłu... :roll: ) na każdym pasku napisz ile ma cm. z tym papierowym tworem wybierasz sie do szewca i jest szansa ze nie weźmie cie za nienormalną :D :wink: i zrobi skórzany lub parciany kaganiec na wzór tego papierowego. przypilnuj aby jesli jest skórzany był podklejony jakims materiałem (filcem?) coby mordki nie kaleczył i gotowe :D hm.. taki mam pomysł. i ja tak ja bede kombinować. 8) jak zajdzie taka potrzeba. :P
-
aaa.... to w takim razie wpadne do poznania w listopadzie na miedzynarodówke to pożycze :wink: ( jahu ekhm... ugościsz mnie no nie :wink: eee wcale sie nie wpraszam :evilbat: ) ja tez chetnie wrzuce pare rzeczy które mam ale jak H. wróci z pracy bo nie umiem do serwera sie dostać. ( hasło :o )
-
:o :o :o :o :o :o :o to co wkleiłaś tufi przeszło moje najwieksze oczekiwania :o :o :o skąd tyle fantastycznych zdjęć???? :modla: :modla: tak chodziło mi o zdjecie z tego 1934 roku :oops: ( nawet nei wiedzałam ze to z tego roku hehe) dzieeeeki wielkie :D yyy kto ma drukarke pozyczyć kuurde, ino wartko :D :D
-
a ma ktoś moze to znane stare zdjęcie czarnobiałe chyba z początku wieku XX (albo konca XIX?) babki i zdaje się trzech białych bulli, które miały wtedy pyski bardziej jak collie niz współczesne bulle :lol: ? poszukuje go i nie moge znależć, mysle ze bullocholicy wiedzą o które zdjecie mi chodzi pozdrawiam
-
aaa matisse sie zorientowała, a jakże.. i nawet mi pomogła sie zorientować bo ja taka nierozgarnięta jestem :lol: :lol: :lol:
-
bo pomyslałam. że skoro masz trzy suki to może masz hodowle, no cóż pomyliłam się... :lol: juz chciałam cofnąć pytanie i zmienić post, bo sie we wszystkim zorientowałam :lol: ale odpowiedziałaś wiec niech juz tak zostanie. a co do parku, niech juz też zostanie ale w związku z powyższym- nie ważne już 8) pozdrawiam
-
no właśnie, jak bedzie wysterylizowana to szukając dla niej nowego pana odstraszysz potencjalnych rozmnażaczy których będzie mnóstwo zgłaszało sie do ciebie oferując "pomoc" w opiece nad psem, pamietaj o tym!
-
Naya, a jak sie nazywa Twoja hodowla? czytam ze jestes z bytomia, chodzisz z psiakami do bytomskiego parku?
-
matisse :o nadal bez zmian???? nadal sie boi? przedszkole nic nie pomaga? :roll: mnie urzekło to: http://galeria.ipto.info/details.php?image_id=1103
-
no nie wiem , jezeli wlasciciel psa jest odpowiedzialny to dokladnie analizuje dana kombinacje i suczke i nie chce miec kiepskiego potomstwa, ktore by zle swiadczylo o jego psie owszem, ale chyba rzadko sie zdarza aby właściciel reproduktora odmówił krycia? suka musiałaby być po prostu koszmarna ...
-
czy wiecie gdzie są organizowane w tym roku wystawy kundelków? jak to sie odbywa? trzeba sie wczesniej zgłosić czy kto przyjdzie ten sie pokazuje? :lol: czy ktoś był na takiej wystawie ze swoim psem? czy jest jakas wystawa tego typu w najbliższym czasie organizowana? pozdrawiam
-
:lol: :lol: :lol: to pewnie też :D
-
czyli pies szedłby do budy właśnie na zimę!!! no miejmy nadzieje ze ci sie uda. :bigok: a skąd masz psa, z jakiej hodowli? pozdrawiam
-
mnie sie także wydaje ze to suczka częściej jeździ do psa, niż na odwrót. ale to pewnie nie jest żadną regułą, wszystko zależy jak sie właściciele umówią i może też komu bardziej zależy na tym kryciu, ten jedzie. z reguły bardziej zależy właścicielowi suki i to on się wybiera. przecież zazwyczaj kryje się psem, który jest lepszy jeszcze od suczki aby była szansa na podniesienie poziomu hodowli albo psem tej samej klasy ale idealnie pasującym do danej suki, a o takiego trudno. skoro właściciel suki wybiera danego reproduktora to znaczy ze musi on być wyjątkowy, pasujący do suki, zwiekszający szanse, ze osiągnie sie dany cel w hodowli. tu liczy sie wypełnienei planu hodowlanego. właścicielowi psa nie zalezy juz tak barzdo co konkretnie bedzie krył jego pies, bo i tak nie pracuje na jego przydomek. ważne aby krył dużo. aby był znany i wygrywał wystawy. oczywiście pewnie wolałby aby krył najlepsze suki, ale pewnie tymi słabszymi nie gardzi. jeśli pies jest dobrym reproduktorem, jakimś importem z osiągnieciami albo jakimś krajowym super psem to do niego ustawiają sie kolejki, suki same przyjeżdżają. jeśli pies jest słaby i jakiś zabłąkany hodowca zechce kryć nim swoją sukę, nie zdziwiłabym sie gdyby do suki przyjechał w te pędy właściciel słabego reproduktora z psem, któremu szansa na krycie mogłaby sie juz nie zdarzyć :D i coby sie właściciel suki nie rozmyślił:) co do izagranicznych psów- nie znam przypadku aby taki reproduktor przyjechał do polski specjalnie aby pokryć. chyba że właścicielowi samca szczególnie zależałoby na szczeniaku z tego krycia. ale czy coś takiego miało miejsce- nie mam pojecia. reproduktor moze przyjechać z zagranicy ... w postaci spermy :lol: :D ale to juz zupełnie inna bajka :)