Jump to content
Dogomania

Ksera

Members
  • Posts

    588
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Ksera

  1. Myślicie, że je też zjeść chcieli?
  2. Zula całkiem dobrze, chodzi sama, oczywiście kuleje i stawia łapkę jakby z niedowierzaniem, ale jak tylko rana się zagoi powinno być całkiem dobrze. Ania u której jest podaje kroplówki na przepłukanie nerek po narkozie. Poza moją Pusia mamy kolejny problem. Ania miała na domu zastępczym Honde (rottkę z Dłużyny), która miała guza sutków i przeszła dwie operacje, histopatologia wykazała złośliwego nowotwora, Ania postanowiła Hondę zatrzymać w związku z tym. Po kilku miesiąca wydęło jej brzuch, był to ogromny przerzut do śledziony, znowu kolejna operacja uratowała Hondzie życie. Od kilku dni Honda zaczyna mdlęć, głównie na spacerach, niestety rokowania kilku lekarzy nie są najlepsze, oczywiście zrobimy badania, ale to najprwdopodobniej kolejny przerzut :placz: . Tak więc Ania ma teraz szpital, ale dzielnie opiekuje się Zulą i Hondą.
  3. Zula po zabiegu, nie pisałam bo już nie wyrabiam, moja sunia jest po operacji na raka :placz: . Zula w porządku, wszystko na swoim miejscu, dwóch lekarzy uporało się z nóżką szybciutko. Oczywiście staw jest troszkę zniszczony i nigdy nie będzie już tak sprawny jak druga łapka, lecz najważniejsze, że nie będzie bolało i psina może normalnie chodzić. Powinna dostawać już dożywotnio Artroflex. Najbardziej baliśmy się narkozy, która jest zawsze ryzykowna u psiaka w tym wieku. Zula powinna szybko dojść do siebie i tak naprawdę już powinna szukać domu, w którym zostanie na zawsze. Chciałybyśmy aby zamieszkała w domku z ogrodem, na niskim piętrze lub w bloku z windą. Jest łagodna do ludzi i zwierząt, chyba, że ją dręczą i namawiają do zabawy to pokazuje ząbki, ale to raczej straszenie niż agresja. Proszę, pomóżcie szukać Zuleńce domku w którym ta starsza już sunia spędzi spokojnie resztę życia. Fotki zrobię jak dojadę w odwiedziny.
  4. Wyniki są ok, jutro po południu zabieg i Zula wyremontowana szuka domku!!!
  5. Cały czas toczy się sprawa, liczę, że pomoże. Wiem, że przed nami mur i na nasze jedno słowo "źle" jest 10 x "dobrze" ale...
  6. Oświadczenia muszą być wysłane pocztą, ponieważ musi być oryginalny podpis. Adres podaję na PW.
  7. [SIZE=5][COLOR=red][B][U]PILNE!!!!!!!!!![/U][/B][/COLOR][/SIZE] Wszyscy tylko płaczą, że nikt nic nie robi, a czy ktoś złożył doniesienie na policję? Taki coś można zrobić choćby na podstawie własnych obserwacji. Do czwartku potrzebuję oświadczenia osób, które miały styczność ze schroniskiem. Oświadczenia wyglądać powinny następująco: oświadczam, że będąc wtedy i wtedy w schronisku widziałam ...., byłam potraktowana ......., zwierzę adoptowane było w takim i takim stanie itp. Każde oświadczenie musi być czytelnie podpisane z imieniem, nazwiskiem, adresem i numerem telefonu kontaktowego. My dostarczymy to do prokuratury. Pamiętajcie, że teraz los zwierząt w tym schronisku zależy od wszystkich, którzy tam byli. Mile widziane ewentualne kserokopie obdukcji zwierzaków zabranych (oryginały należy sobie zostawić do ewentualnego wglądu). Wszystko muszę mieć najpóźniej do czwartku do południa!!!!!!!!
  8. Ja myślę, że jednak w tym przypadku coś da, za dużo braków, ale jako członkowie komisji nie możemy pisać o szczegółach.
  9. Zależy jak się dba o zwierzaki, jak mają porządną opiekę to mało a jak byle jaką to dużo. Trzeba wziąść jeszcze pod uwagę, że każda gmina z którą OL ma podpisaną umowę płaci za swoje psy.
  10. Aga, dlaczego to wszystko musi się dziac tak daleko? Oczywiście, że nie odmówimy. No cóż, miły słyszeć, że jednak ktoś zainteresował sie losem zwierzaczków.
  11. [quote name='masienka']Ten "lekarz" w mojej obecnosci mial zamiar amputowac kotu lape starym, zardzewialym brzeszczotem przyniesionym z jakiejs szopy:shake: i tez powinien poleciec za to co sie dzieje w tym schronie a raczej za to co sie nie dzieje:roll: Dziewczyny, wielkie dzieki za to co robicie. Wierze, ze w koncu skonczy sie ten koszmar mimo, ze ciezko rozbic taka "wielka rodzine" jak wladze tego miasta.[/quote] Wierzę bo go osobiście poznałam :shake: . Mam nadzieję, że zabezpieczone dokumenty, które firmował pomogą ... Teraz dopiero przeczytałam ten artykuł i sami popatrzcie, ile osób twierdzi, że wszystko jest cacy. W Krzyczkach były dowody i to bardzo mocne dowody i też nie zamknęli do tej pory tego interesu... :shake:
  12. Na tej kontroli było nas kilka osób: Prezes KTOZ, lekarz z krakowskiego schroniska, Ekipa z programu "Kundel Bury i Kociury", Agnieszka P, ja i mój TŻ. Faktycznie znaleźliśmy wiele, zawiadomiliśmy policję, zabezpieczyli dowody i sprawa się toczy, zobaczymy co dalej ... Lekarz, który "opiekuje" się zwierzętami w schronisku prosto w oczy powiedział do mnie, że psy z widocznymi objawami nosówki usypia a nie leczy, potem to już się plątał bo najpierw na pytanie "dlaczego" odpowiedział, że pieniędzy brak, potem, że w sumie to psom niczego nie brakuje jak zapytałam czy pan P. żałuje kasy na leczenie. Uwieżcie, ciężko jest walczyć, oj bardzo ciężko :shake: .
  13. Nie wyrabiamy już na zakręcie, najpierw musimy zakończyć bierzące sprawy, o schronisku w Tarnowie mi już Frotka mówiła. Są tam jakieś rottki?
  14. [quote name='Ulaa']No właśnie jakieś dziwne mi się to wydaje... Czemu akurat koniecznie chory doberman?[/quote] Mardor adoptowała od nas dobcię, która nie stała na własnych nogach, była szkieletem, stara wyniszczona nowotworem psica. Wyszła z tego i spędziła u Mardor resztę swojego życia. Mardor chce najbiedniejszego psa i najbardziej potrzebującego.
  15. [quote name='malawaszka']czy jest szansa na zdjęcia tej miniaturki - żeby ją było widac w miarę dobrze????? :modla:[/quote] Jeżeli dziewczyny kogoś nie podstawią to będzie lipa bo same mają przegwizdane, choć w sumie to schronisko miejskie i każdy ma prawo wejść tam w godzinach otwarcia.
  16. [quote name='Agnieszka P']Czy ktos moze odpowiedziec na moje pytanie ,mozemy je z Ksra zabrac i leczyc na własny koszt ale kna hotel juz nie wybobimy ,dziewczyny mozecie jakąs zbiórke zrobic?? dla suki powinna byc tymczasówka[/quote] Aga w tym tygodniu odpada. Mamy Jokera, Zulę i Nero do leczenia, wyjazd do Wałbrzycha i Strzegomia. Moje własne psy też zaczęły chorować. Musimy coś wydać z hotelu, żeby brać następne, zobaczymy jak po weekendowych ogłoszeniach będzie.
  17. Tak, są dwa sznaucery: mini i olbrzym, płci nie znam. Szkoda, że pani kierownik nie było lub nie chciała z nami rozmawiać telefonicznie i trzeba było zapytać o godziny jej pracy z UM oraz zainteresować władze. Ciężko nam będzie brać się za schroniska tak odległe, ale mamy jeszcze kilka planowanych jazd w tamtą stronę i będziemy odwiedzać to miejsce. Najprawdopodobniej ku zaskoczeniu wpadniemy tam już niedługo. Nasz rottek jest bardzo zaniedbany z ogromną ilością kleszczy, łojotokowym zapaleniem skóry i wygryzionymi plackami, dzisiaj dostał zastrzyki i powinno zacząć zarastać a kleszcze zeskoczą jak oparzone. No cóż, lista zarzutów jest długa i ogólnie podobna do większości zarzutów stawianych prywatnym schroniskom, dziwię się, że schronisko miejskie ma taki bałagan. Brakuje ewidencji, brak szczepień, danych ludzi adoptujących, pobierają opłaty, choć nie powinni tego robić. Czyżby nikt nie kontrolował losu zwierząt?
  18. [quote name='paros']W okolicach Krakowa jest domek dla suni rottka :lol: Wklejam link [URL]http://www.dogomania.pl/forum/showthread.php?t=31003[/URL][/quote] Paros, dzięki, że o niej myślisz, ale Zula absolutnie odpada do budy, ona musi mieszkać w domu, oczywiście jak najbardziej z ogrodem, ale spanie obowiązkowo w domu.
  19. No to teraz prezentuję psy z wałbrzyskiego schroniska. Chyba któremuś nie zrobiłyśmy zdjęć bo atmosfera była jakby to delikatnie powiedzieć napięta. 1. Pies, chyba dosyć młody, rewelacyjnie umaszczony, wolontariuszki mówią, że ma tatuaż, wygląda jakby miał krzywicę: [IMG]http://img217.imageshack.us/img217/8103/astzd3.jpg[/IMG] [IMG]http://img360.imageshack.us/img360/4559/ast1li2.jpg[/IMG] 2. Kolejny samiec: [IMG]http://img360.imageshack.us/img360/8199/astaciatycv0.jpg[/IMG] 3. Sunia, strasznie słodka, raczej młoda, widoczna rana na boku: [IMG]http://img470.imageshack.us/img470/5083/astsukayx6.jpg[/IMG] [IMG]http://img470.imageshack.us/img470/1796/astsuka1nm7.jpg[/IMG] 4. Pies z tatuażem warszawskim (A433), wygląda jak staffik albo to malutki AST, słodziak do ludzi, duża przepuklina pępkowa: [IMG]http://img360.imageshack.us/img360/9266/stafiksn7.jpg[/IMG] [IMG]http://img63.imageshack.us/img63/7800/stafik1vd8.jpg[/IMG] Proszę nie pytajcie mnie o psy, bo w schronisku nic dowiedzieć się nie można, dzwonić raczej też nie polecam bo nadmierne zainteresowanie raczej nie jest wskazane a i tak każdy podaje inną wersję, ewidencji adopcji brak. Jeżeli ktoś chce psa należy tam jechać osobiście, podobno rotacja bullowatych jest ogromna. Przed zimą powinny znaleźć domu, pracownik myjąc boksy, myje też psy polewając wężem a w zimie takie lipne futerko to tragedia.
  20. [quote name='mar.gajko']No i chciałam się dowiedzieć kto robi kośći oprócz Bakowskiego, Kobiałki i Kujawskiego, a co wyszło? Bo oni faktycznie ceny horrendalne mają. Co wy takie wrażliwe jakieś - przeciez to normalne, że pytam, jak by coś się działo, to zawsze jest alternatywa i można iść jeszcze gdzieś. A ciebie Agniesiu, a zwłaszcza Kserę uwielbiam.[/quote] Kości robi jeszcze Krak- Vet i dr. Wilkołaski z ul. Kordiana 60.
  21. No i podnajmuje dalej, nie rozumiem dlaczego węszysz sensację. Przecież wiesz, że to dr. Jaworska zajmuje się naszymi psami w hotelu. Jest świetnym lekarzem i bardzo solidnie leczy nasze psiaki, to ona wyciągnęła Zulę z nosówki jak klinika w której najpierw leżała odmówiła leczenia wirusówki.
  22. [quote name='mar.gajko']Jesu, bez nerw. Tylko dr Jaworska przeciez jest szefem wetów schroniskowych i nie ma gabinetu na mieście, więc tak mi się skojarzyło.[/quote] Owszem, jest lekarzem w schronisku, ale gabinet swój prywatny ma i nie jest to tajemnicą.
  23. Zulka ma podniesione leukocyty i anemię, ale już serwujemy kolorowe tabletki i za tydzień będzie jak nowa :). Nie będzie miała obcinanej główki kości, lecz operacyjnie nastawiany staw. Myślę, że szybko dojdzie do siebie i znajdzie wspaniały domek.
  24. Była w schronisku kontrola czerwcu albo lipcu, nie pamiętam dokładnie. Wszystkie dowody zabezpieczyła policja, ale to trwa i trwa, podobna sytuacja jak w Krzyczkach. Jeżeli chcecie coś zrobić na wszystko muszą być konkretne dowody. Właściciel broni interesu jak lew. Wszyscy wiemy, że zwierzęta cierpią i to nie jest tak, że nikt nic nie robi, tylko wszelkie procedury trwają w nieskończoność.
  25. Knujecie za naszymi plecami :angryy: , zaczekajcie, jak ja Was jeszcze urządzę :mad: . Napiszcie jak ta suka do innych psów bo jeżeli ok, to mam dla niej fajny dom zastępczy w Mysłowicach, więc po drodze. No nie ukrywam, że zaskoczył nas nawał rottków, którego się nie spodziewałyśmy, ale mamy nadzieję powolutku się z tym uporać. Z suniami jest łatwiej bo w 99% to przytulanki, a psy częściej dominują i o domy gorzej, a ja to najbardziej lubię domy kanapowe.
×
×
  • Create New...