-
Posts
588 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by Ksera
-
Smutka - chora na raka rottka, jest z nią źle ;(, ale ma dom :)
Ksera replied to Ksera's topic in Już w nowym domu
Podnoszę bo to pilna sprawa, domek tak bardzo potrzebny :placz: -
Tak o niej pisze Marta z Pomorskiej Fundacji ROTTKA "Przebywa w schronisku już od dość dawna. Trafiła tam strasznie chora i słaba. W stanie krytycznym. Została odratowana przez doktora i pracowników, którzy nieustannie się nią opiekowali. Znam dobrze te osoby i wiem, że nawet niajbiedniejsze psy w tym schronisku mogą liczyć na pomoc. Jest sobie na ten przykład "Dziadzio", który mieszka w biurze, jest ślepy, głuchy i cały siwy. Wszyscy żartują, że jest starszy od węgla. Tak naprawdę ma ok. osiemnastu lat. Powracając do Smutki - wiem, że jeśli doktor nie zdecydował się wcześniej na jej wydanie - miał rację. Została poddana operacji usunięcia węzłów chłonnych na szyi - miała je olbrzymie. Nie wiadomo było czy to przeżyje, bo jest już dość leciwa i w złym stanie. Ona jednak przeżyła. Jej odpornośc jest wciąż tragicznie niska i nieustannie łapie infekcje. Powracające w odstępach co ok. dwa miesiące zapalenie zatok wyczerpuje ją. Antybiotyki nie mogą być podawane przez długi czas w jednej serii, bo przez to odporność jeszcze bardziej spada i doktor boi się, że "terapia zabije pacjenta". Po serii antybiotyków stan poprawia się, a po jakimś czasie znów źle. Zaczyna się od oczu - ropieją, potem katar, kaszel i zatoki. Doktor już trzy razy zadecydował o jej uśpieniu i trzy razy drżała mu ręka. Miał wciąż nadzieję, że może poza schroniskiem uda jej się powrócić do zdrowia. Dziś powiedział mi, że z sunią jest chwilowo lepiej. Że nam może ją wydać. Sunia bardzo mało je, choć inne psy w jej otoczeniu są grube i mają lśniącą sierść - ona jest bardzo chuda. Brzuszek ma niby napchany, ale nie przybiera na wadze. Nie jest to raczej nowotwór. Dobrze by było zabrać ją, zrobić wszystkie prześwietlenia, usg, badania krwi, odporności, wymazy, wszystko co się da. Sunia wciąż w jakiś magiczny sposób powraca do zdrowia, a potem znów bardzo smutnieje i podupada. W chwili obecnej wykaraskała się trochę, choć wciąż jeszcze kaszle i ropieją jej oczy, ale zatoki się poprawiły. Przebywa w ogrzewanym, czystym pawilonie, ma ciepły kosz do spania, kocyk i może wychodzić na wybieg za potrzebą. Jednak dom to zupełnie co innego. Bardzo chcemy ją wyciągnąć ze schroniska. Ale dopóki nie znajdziemy dla niej domu tymczasowego nie ma sensu jaj zabierać. W hotelu nie miałaby weta i pracowników, którzy pokochali ją i troszczą się o nią w miarę możliwości. Tylko dom. I to taki, gdzie byłaby pod obserwacją, stałą opieką weterynarza i czułaby się kochana. Wierzę, że to jest dla niej najbardziej wartościowe lekarstwo. Ona musi czuć miłość, wiem, że to napewno zadziała. Mięliśmy już taką sukę - Frotę. W domu tymczasowym zupełnie się zmieniła i wydobrzała. Teraz jest w Białowieży u wspaniałych ludzi już na stałe. Zwracam się do wszystkich z apelem. Proszę o pomoc dla Smutki. Potrzebujemy domu dla niej w TEMPIE EKSPRESOWYM. Chcemy też zabrać ją do kliniki, aby zrobić kompleksowe badania i finalnie dowiedzieć się co jej tak naprawdę jest. Bardzo możliwe, że będzie potrzebna jakaś kosztowna terapia, lub pobyt w psim szpitalu. To zapewne nie będzie tanie... Bardzo proszę, pomóżcie nam dać Smutce jeszcze jedną szansę. Jeśli ktoś zdecyduje się udzielić jej domu tymczasowego - Fundacja pokryje koszty leczenia i karmy dla niej oraz innych potrzebnych rzeczy. Organizujemy akcję na rzecz Smutki. Wystawimy na aukcji plakaty - cegiełki, oraz zabawki pozyskane od moich ślubnych gości. ( Zamiast kwiatów, poprosiłam o przyniesienie psich gadżetów i uzbierało się ich naprawdę dużo ). Pierwszym darczyńcą jest Krystyna z Sopotu, która podarowała mi w prezencie ślubnym sto złotych w kopercie z karteczką: "Na Wasze akcje charytatywne". Ja zdecydowałam, że jako dobrą wróżbę przeznaczymy to właśnie dla Smutki. Mój Ślub był szczęśliwym dniem, wierzę, że to dobry znak i że uda nam się pomóc Smutce. Prosimy o pomoc! " Tak bardzo nam leży na sercu ta psina, transport możliwy wszędzie, byle ciepły dom się znalazł. Badania wykazały powiększoną wątrobę i guza na śledzionie, dużo leukocytów, ona ma białaczkę albo chłoniaka, to w sumie nie ma znaczenia, [COLOR=red][B][U]byle ktoś ją pokochał[/U][/B][/COLOR]. [IMG]http://www.rottka.pl/images/adopcja/95/mid/166.jpg[/IMG] [IMG]http://www.rottka.pl/images/adopcja/95/mid/165.jpg[/IMG]
-
Znaleziono rodowodowego Rottweilera - Argos szuka domu
Ksera replied to Ksera's topic in Już w nowym domu
Dzisiaj robiłam test na koty, nie jest w stanie ich ścierpieć, do małych dzieci też nie za bardzo, do starszych i umiejących się obchodzić z psem jak najbardziej. -
Znaleziono rodowodowego Rottweilera - Argos szuka domu
Ksera replied to Ksera's topic in Już w nowym domu
Nie ma pałacu dla księciunia :roll: ? Argos na tyle się wyrobił, że odważne kobiety wpuszcza do mieszkania, jednak jak ktoś się boi to miły nie jest, gorzej z facetami. Nas kocha miłością ogromną, jest posłuszny i karny, nie wykazuje do nas absolutnie żadnej dominacji. Niestety samiec to jego wróg, więc po spacerze mam rączki dłuższe i kilka cm. -
Jest jedna opinia weta, który był z nami, też był przesłuchany. Zobaczymy co dalej.
-
Rottka Zula - zbieramy na operację i szukamy domku !!!!
Ksera replied to Agata_Emi's topic in Już w nowym domu
Suńka nie ma długów, wszystko jest zapłacone i mogę wydać oficjalny komunikat, że Ania zostawia Zulę :loveu: -
Czy coś w sprawie słychać? Zgubiłam telefon do Eli :roll: , rozmawiałam z przyjacielem sprzed lat. Przykre to, ale poszkodowanych jest więcej... Mam ich szuakć, bo jest taka możliwość?
-
Dog De Bordeaux :o) Sunia jest już gruba :o) a szczeniaki wielkie.
Ksera replied to 79beata's topic in Już w nowym domu
Patia, ile Ty masz tych śliniaków? Zgubiłam wątki i skończyłam na :cool3: : ONku, jednym śliniaku, którego masz od dawna, tym z krzywicą i jeszcze sunię widzę. Ta ze schroniska została? -
Dog De Bordeaux :o) Sunia jest już gruba :o) a szczeniaki wielkie.
Ksera replied to 79beata's topic in Już w nowym domu
Beata, może zalicytuj, jakby się nie odezwał zawsze jego dane przyjdą po zakończeniu aukcji. -
Oczywiście, że mogę, tylko wieczorkiem, napisz mi o której mogę wpaść.
-
Kasia trzymaj się dzielnie, ja też jakoś nie mogę pomóc Lunie, która odchodzi. Dzisiaj poszła rano z młodym na spacer i się położyła, musiałam lecieć na dół, podnosić ją i dźwigać do domu, wiem, że jej czas nadchodzi bardzo szybko, a może już nadszedł... Do tego wszystkiego BMka też zachorowała poważnie, ma coś z zatokami, opuchniętą głowę i już mi ręce opadają. Pamiętam jak zabierałyśmy Aszota za schroniska, oj była wtedy sensacja jak ogromny psiak wyjechał na wózku do wożenia garów :loveu: , fajnie było jak przyjeżdżałaś do niego do hotelu i godzinami gadałaś do wystającego futra z budy, które chrapało w najlepsze :cool3: . Czy chcesz czy nie musimy się dzisiaj spotkać, bo ostatnio tak się zagadałyśmy, że jedną kartkę pominęłaś :eviltong:
-
Znaleziono rodowodowego Rottweilera - Argos szuka domu
Ksera replied to Ksera's topic in Już w nowym domu
Proszę o przeniesienie do działu "do adopcji" Właściciel się nie odnalazł, więc Argos szuka nowego domku. Jest psem dla dorosłej osoby, nie lubi obcych wchodzących do mieszkania, potem już ich lubi, nie toleruje innych samców, do suczek jest mily i przyjazny. Oddam go tylko w Krakowie lub bliskich okolicach, najchętniej do domu z ogrodem, lecz absolutnie nie do budy, bo to kanapowy psiak. -
Jak byliśmy w czerwcu na kontorli to zabraliśmy całe pudełko szczepionek dla szczeniąt, ale jak tu szczepić jak im smarki i gluty wisiały. Takim szczepieniem można tylko pogorszyć stan psiaków :shake: .
-
Pewnie, zawsze mogę dosłać, mój adres jeszcze masz? :cool3:
-
Aż 40 kotów? Koszmar :shake: . W tym tygodniu byłyśmy na zeznaniach, może w końcu to się ruszy...
-
Zagłodzona sunia, Ma wspaniały domek u Morgan, Dziękujemy :))))))))
Ksera replied to Ksera's topic in Już w nowym domu
Gazeta Wyborcza załatwiona, tylko nie na tą edycję, tylko na następną. Niestety możliwy poślizg ze względu na to, że nie co tydzień drukują ogłoszenia. Camara już wszystko wie, fotki ściągnie, tylko proszę wyślijcie mnie luc jej telefon kontaktowy, oczywiście najlepiej Siwuchy. -
Zagłodzona sunia, Ma wspaniały domek u Morgan, Dziękujemy :))))))))
Ksera replied to Ksera's topic in Już w nowym domu
Dzięki Agnieszce G. jest miejsce, tyle psów w potrzebie, że się kolejka ustawia do programu :shake: . Z filmikiem to nie taka prosta sprawa, trzeba ekipę zwoływać. Zakładam, że nie ma innej opcji niż domek po programie, więc trzymamy mocno kciuki :kciuki: . Może jej jeszcze wyborczą u Camary zarezerwować (nie wiem jak tam z miejscami)? -
Zagłodzona sunia, Ma wspaniały domek u Morgan, Dziękujemy :))))))))
Ksera replied to Ksera's topic in Już w nowym domu
Siwucha, napisz mi na PW gdzie mieszkasz, może byśmy jej zrobiły konfrontację z psami, bo z tego co Adam pisał to ona raczej spylała przed jego sunią niż atakowała. -
Zagłodzona sunia, Ma wspaniały domek u Morgan, Dziękujemy :))))))))
Ksera replied to Ksera's topic in Już w nowym domu
Muszę zapytać, kiedy jest pierwszy wolny termin. jutro to zrobię. Mam nadzieję, że będzie potrafiła się zachować wśród psów w studiu. -
Zagłodzona sunia, Ma wspaniały domek u Morgan, Dziękujemy :))))))))
Ksera replied to Ksera's topic in Już w nowym domu
No to musimy szybko znaleźć transport, ja najwcześniej we wtorek odbiorę auto od mechanika pod warunkiem, że zdąży uszczelnić silnik bo to trochę roboty jest. Dom tymczasowy mam, ale w każdym są suki, dzisiaj prawdopodobnie jeden rottek pojedzie do domku, ale dziewczyna ma 2 koty, pitkę i sunię Cane Corso to chyba odpada.Moje suki zagoniły by ją w ciemny kąt. -
[quote name='Chefrenek']Ja tak offtopic, ale super masz Ksera podpis[/quote] Bo to prawda :cool3:
-
Znaleziono rodowodowego Rottweilera - Argos szuka domu
Ksera replied to Ksera's topic in Już w nowym domu
Hodowca nie spisuje umów, więc właściciela nie mamy, owszem zaproponował zabranie psa i szukanie mu domu.