-
Posts
588 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by Ksera
-
Co z Baronem? :roll:
-
W Szczawnicy jest schronisko, gdzie psy przyjmują chętnie. Pokoje o różnym standardzie, bardzo miła atmosfera i piękne miejsce. Zapytam o stronkę to podam.
-
A ja byłam dzisiaj u Aszocika :eviltong: z panem doktorem. Psicho dzielnie zniosło mierzenie temperatury :cool3: , pobieranie krwi i szczepienia. Aszot cały czas leżał na swoim posłaniu, grzecznie dał się przekręcić na drugi bok i pogrzebać tam gdzie trzeba :roll: . Dnie nadal spędza w swoim domku, jednak nocami zwiedza ogród i szczeka co słyszałam nawet przez telefon. Jeden bok ma już wyczesany, Kasie mordowała się z tym przez tydzień. Grzeczny z niego piesek i bardzo spokojny. Cała rodzina dogadza mu i wygląda baaaardzo dobrze :lol: .
-
Elso, jest prośba od p. Tomka z hotelu. Dajcie mu znać conajmniej tydzień przed przyjazdem Barona. Trzeba mu zarezerwować boks, ponieważ idą ferie i będzie dużo gości hotelowych. Baron musi być w ogrzewanym pawilonie a tam jest mało boksów.
-
Mogę go zabrać w poniedziałek lub wtorek po pracy, w weekend się nie wyrobię. Napiszcie tylko, czy wszystko jest dopięte. Nie wiem jak będzie z jazdami do weta, bo ja mam problemy ostatnio z czasem.
-
To powyżej napisał TŻ Voc, więc mamy już kolejnego małego dogomaniaka a raczej dogomaniaczkę :multi: :multi: :multi: .
-
Negritta już Grita -w nowym domku, nowe fotki str. 18
Ksera replied to Ksera's topic in Już w nowym domu
Już nauczyłam się edytować tytuł ;). Pisz jak najwięcej bo to się super czyta i serce się raduje, że chociaż ona znalazła domek a do tego jeszcze taki bombowy :). Jeżeli chodzi o dreptanie za swoją panią, to ja mam 4 potwory łażące za mną jak cienie ;). -
Negritta już Grita -w nowym domku, nowe fotki str. 18
Ksera replied to Ksera's topic in Już w nowym domu
No to teraz czekamy tylko na fotki :cool1: . Może zrób jej jakieś badania, bo jak dużo je a tyle czasu minęło i kiepsko tyje to może coś jest nie tak. Oczywiście uściski dla Grity i jej Państwa za ten cudowny domek :loveu: -
Giezeta sama nie wie o czym pisze. Przykre, ponieważ uderza to w ogólny wizerunek Stowarzyszenia Amicus, którego pozostali członkowie naprawdę wiele dobrego robią dla zwierząt!!!!!!!!! Ciekawe czemu na stronie Muszelka i Azja dalej są w dziale psów, które znalazły nowe domy...
-
Taaaaaaak, i oczywiście jest jak zwykle na nas :lol: . Ja załozyłam Violi wątek na Dogo jak zresztą wielu psom i wypatrzyła ją Mrówa, która pojechała tam z koleżanką. Viola przypadła do serca koleżance i wróciła z nią do domu, o tym jak zostały potraktowane, może napiszą same. Jakiś czas temu byłam u Violi i ma się znakomicie. Telefon także został podany p. Bożenie i nawet dzwoniła!!! Ja się nie będę tłumaczyć, bo mam z tymi adopcjami niewiele wspólnego, ale niech Giezeta napisze personalnie kogo ma na myśli. Nula28 Musisz zadzwonić i sama zapytać o dalmatynkę, żadna z nas (ja, Tarantino, Voc ...) już nie jeździ do Harbutowic i nie ma kontaktu z przytuliskiem. Nie wiem również czy jest sens podnosić harbutowickie psy, zanim się nie upewnicie, że są do wydania...
-
Baronek nadal czeka. Nikt się nim nie interesuje, nikt nie chce pomóc :(. Gdyby był młody i zdrowy już dawno siedziałby na kanapie.
-
To ja też się wproszę, tylko nie wiem czy w weekend dam radę, ale w tygodniu na bank.
-
Dzięki z zaproszenie, obiecuję wpaść w przyszłym tygodniu. Faktycznie dzisiaj był kolejny zwariowany dzień z rottkami, do tego jak wiesz mam na głowie babcię i gonię jak chart wyścigowy pomiędzy tym wszystkim ;). Wiem, że go nie dręczysz, bo to co mu się przytrafiło to najlepsza rzecz w jego dotychczasowym życiu :). Uściskaj futrzaka :).
-
Cieszę się, że trafił do Twojego domku, zresztą ja od początku wiedziałam jak to się skończy :). Podobno z hotelowego kojca nie trzeba go było wywozić na taczkach, tylko sam wyszedł, to już połowa sukcesu :angel: , bo jak sama pamiętasz wciągnięcie go tam było ciężką sprawą ;). Ty nas tak nie zapraszaj, bo potraktujemy to poważnie i się nie opędzisz 8) . Kasiu jesteś niesamowita :angel: :angel: :angel: :angel:
-
Negritta już Grita -w nowym domku, nowe fotki str. 18
Ksera replied to Ksera's topic in Już w nowym domu
Ktoś musiał ją bardzo skrzywdzić, że wszystkiego się boi. Dobrze, że trafiła do Was i ma taki wspaniały dom :). co do linienia, to może taki okres, u mnie też Luna linieje i jak na złość robią to z Sarą na zmianę, tak więc mam non stop pełno czarnego futra. Całuski dla Grity :). -
W sobotę kręcimy reportaż w hotelu o rottkach to nie ma problemu, mam nadzieję, że się wyrobimy. W piątek nie dam rady. Też mam nadzieję, że wywietrzał :).
-
Nie strasz :o , już dzisiaj jeden delikwent załatwił mi auto tak, że muszę prać wykładzinę w bagażniku ;). A zapach Aszota do dziś wspomina mój TŻ :roll: .
-
Kasie brawo :angel: :angel: :angel: On był Ci jednak pisany 8)
-
Było troszkę telefonów (ok. 20-25), lecz większość chciała szczeniaka. Jedynie 3 osoby zainteresował los Barona i pozostałych dobków. Jednak dwie z nich zadzwoniły, że ktoś z rodziny się nie zgadza i tylko jeden pan się ze mną dzisiaj umówił w schronisku. Jednak psy nie zdały testu na koty a pan posiada dwa domowe kiciusie. Jednak nie mogłam puścić człowieka, który poszukiwał przyjaciela i tym sposobem dom znalazł podrośnięty, zastraszony i pewnie bity szczeniak: Psiaka z nowym panem odwiozłam do domku. Jakież było zdziwienia małżonki, kiedy zamiast dostojnego dobka zobaczyła włochatą kupkę nieszczęścia na progu domu. Jednak ten dom czekał na przyjaciela, a nie na maskotkę, więc rudaskowi się poszczęściło :). Chory Baron nadal czeka na domek :cry: . Wydaje mi się, że schudł, jest smutny, choć na widok człowieka macha kikutkiem. Baron i pozostali towarzysze niedoli nadal szukają domku.
-
Z tego co wiem, będzie powtórka ogłoszenia. Ten "zły" numer się nie zgłasza, jest to karta a nie abonament. Już nawet chciałyśmy go kupić, ale się nie da. Mam jednak nadzieję, że w ten piątek telefon nie przestanie dzwonić ;).
-
Jezzzzzzzu, Haniu to zły nr telefonu :( 692 457 669 to jest prawidłowy.
-
Więc to jest tak. Baron trafił do schroniska już kulejący. Miał podejrzenie o zerwanie wiązadła, ale po prześwietleniu wyszło, że w nodze ma śrut. Wywiązał się stan zapalny, są zwyrodnienia. Kiedy uda si e zaleczyć stan zapalny wywiązuje się kolejny spowodowany przez śrut. Pies potrzebuje operacji i to podobno dość poważnej. Niek jednak nie jest w stanie powiedzieć czy zmiany zwyrodnieniowe pozwolą mu kiedykolwiek na normalne chodzenie. On naprawdę pilnie potrzebuje domku!!!
-
Nie znam szczegółów, ale jest leczony. Jak dowim się więcej to napiszę.
-
Może to optymistyczne podejście, ale mam nadzieję, że wszystkie znajdą domki i może jeszcze zaproponujemy jakieś inne do adopcji. Nie odpuszczę żadnej chętnej i sensownej osobie ;).
-
Baron nadal jest w schronisku. Nie widziałam, żeby wykazywał agresję do psów, sla ludzi łagodny. Tylna łapa wymaga leczenia, obawiam się, że operacyjnego. Więcej nic o nim nie wiem. Jeżeli chodzi o transport, ja nie mam na razie czym jechać. Jednak w piątek ma być o nim ogłoszenie w Dzienniku Polskim i mam nadzieję, że znajdzie się ktoś odpowiedni. Poza Baronem są w schronisku jeszcze 3 dobki (samce): 1. młody, wykastrowany samiec, łagodny dla ludzi, agresywny do psów, 2. młody, wyniszczony chorobą, łagodny, (ma raka odbytu), 3. młody, wychudzony, z licznymi bliznami po pogryzieniach, również łagodny. Nie mam dokładnych danych psów powyżej, ponieważ dzisiaj były w schronisku tłumy i nie miałam kogo poprosić, żeby w karty zaglądnął.