Jump to content
Dogomania

Masza

Members
  • Posts

    257
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Masza

  1. niestety z ludzmi juz tak jest, ze potępiaja nie tylko to, co potępienia godne :-? moze powinnas dopisac, ze sama masz molosa, to Rocki wzial by bardziej do serca... - to do posta Aleksandry :wink: przyszlo mi jeszcze do glowy, ze niezlym pomyslem bylaby kastracja owej Majorki, co Ty na to Rocki? (psy towarzyszace dla osob niepelnosprawnych, psy-przewodnicy itd itp sa w krajach, w ktorych ich uzycie jest na porzadku dziennym zawsze kastrowane/sterylizowane przed przekazaniem ich osobom niepelnosprawnym. ) mysle, ze jesli Rockiemu uda sie wybrac odpowiedniego szczeniaka, kierujac sie rozsadkiem, a nie slodycza szczeniat, a pozniej wkladajac ogrom pracy w jego wyszkolenie- CODZIENNEJ pracy, nie tylko na szkoleniu, to osiagnie zamierzony - wymarzony efekt. ale nie, zeby to mialo byc szybkie, latwie i proste :roll: Carragan, roumiem i podzielam, jednak Majorka nie potrzebuje tak bardzo duzo ruchu fizycznego, jak charty i chartom podobne :wink: wiec kluczowym pozostaje zagadnienie- jak duzo czasu, checi i koncentracji uwagi Rocki poswieci psu. Moze sie okazac (oby sie okazalo!) ze o wiele wiecej, niz przecietny, pelnosprawny obywatel 8) Rocki napisz szybko, ze mam racje...
  2. dziekuje za linke, jesli chodzi o opisywanie: jak dokladnie musze to opisac (chodzi mi o dane osobowe - nie wiem jak sie nazywa ten czlowiek, ktory wyskoczyl do mnie ze strzelba :-? ) natomiast przpadek sprzed 12 lat chyba nie jest na temat? czy jednak tak? bo wtedy przeciez tej ustawy jeszcze nie bylo...
  3. Zanim Magda przesle Ci testy, ja- absolutnie nie potępiam, mam tylko drobna rade: sprobuj przeczytac te testy uwaznie kilka razy, a najlepiej nauczyc sie ich na pamiec, zanim pojedziesz wybrac szczenie, to raz, a dwa: W pierwszym miocie, jaki bedziesz ogladal NIE MUSI WCALE ZNAJDOWAC SIE SZCZENIAK KTORY OPTYMALNIE BEDZIE SIE NADAWAL DO TWOICH CELOW. (wg testow). Sprobuj wtedy nabrac dystansu i ogladnac jeszcze inne mioty. Wiem, ze to odwlecze upragniony moment, ale warto, nie tylko ze wzgledu na wybrana rase- z labradorami radzilabym to samo :wink: powodzenia.
  4. dajcie głos... :modla: pliiiiz...
  5. jovi- czy to Jowita z Bajka i Alma, czy nie? jesli tak- poznalysmy sie na wystawie w krakowie w czerwcu, ni mam Twojego maila, bo skasowalam sobie outlook, co napisalam wyzej, ale czyzbys miala nowego psa?
  6. ee tego, podnosze watek, bo sobie zrobilam straszne rzeczy w komputerze, np skasowalam outlook a co za tym idzie adresy mailowe, wiec strasznie przepraszam,ze siedzialam cicho, pliiz, napiszcie adresik, albo mail!.. strasznie przepraszam :oops: :oops: :oops: aha, czy nie macie przypadkiem adresu mailowego Jowity Witkowskiej od Bajki i Almy? chcialam do niej napisac tez, a adres mailowy przepadl wraz z outlookiem :( blagam o pomoc- Haluta, Alexis! Haluta, jak tam pieski? dogaduje sie sforka?
  7. fajnie sobie gadacie.. wpadlam, bo troche sie "podpinam" pod ten topic :( choc nieco nieaktualnie- postrzelono nam wyżła, ale to bylo 12 lat temu (sprawca uciekl, nie wiemy kto), w tych samych okolicach (tam czesto jezdzimy, od daaawna) latem 2002 napadl mnie ekhm lesniczy-mysliwy ze strzelba w rece, poniewaz zobaczyl WYJEZDZAJAC UAZEM Z LASU ze ide droga miedzy polami, a PRZY MOJEJ NODZE idzie jeden cocker i jeden wyzel. Malo nie dostalam wylewu ze strachu, zlosci i bezsilnosci. Nie strzelil do psow, bo tez mam mysliwego w rodzinie :-? ale glupota argumentow jakie mi wykrzyczal mnie powalila. ze np plosze zwierzyne. a jego UAZ ryczacy nie ploszy pewnie, tylko je do snu kolysze, nie? aha i ze maja byc na smyczy ALBO w kagancu. A to kaganca zwierzyna sie nie boi? Reasumujac:chetnie sie podpisze gdzie sie da. Podpisze sie z pewnoscia moj ojciec, bo to jego psa wtedy postrzelono. ja myslalam tez o hmm takich eee kamizelkach dla psow w odblaskowych kolorach, takich jak psy-ratownicy maja, zeby mysliwy z daleka k** widzial, ze na psie komus ewidentnie zalezy. ale pewnie skonczyloby sie na rozkwicie interesu producentow ubranek dla psow. Mysle, ze przypadkow klusujacych psow-bezpanskich jest statystycznie malo, sama w zyciu zadnego nie spotkalam, a spedzam na wsi i w"terenie" mnostwo czasu. Widzialam natomiast sporo wnykow, a jakos klusownikow nikt nie odstrzeliwuje. Ana jaki jest adres tego forum mysliwych? chetnie popodgladam.. wtracilabym jeszcze 3 grosze do tego wątku o "spokojnym zyciu" zwierzat itp, ale wtedy post wyjdzie rekordowej dlugosci, wiec narazie tyle :wink: tym, ktorzy watpia, ze wyzel szedl posrod pol przy nodze odpowiadam- mialam patyk w rece i ...krowki w kieszeni :wink:
  8. a po ktorej suczce jest Wasza cockerka? :D
  9. oczywiscie, ze nie bedzie za pozno! lista dziala juz ze 2 lata, nie zanosi sie na jej zamkniecie, wrecz przeciwnie 8) Admin tez jest osoba, ktora warto zapytac o porade w sprawie hodowli, ale najlepiej na priva :wink:
  10. :D natasza, masz typowego cockerka w domu. Taki powinien byc, moze szepniesz Aleksandrze z jakiej to hodowli dziewczynka? klaki, coz, jesli nie zalezy Ci przesadnie na typowej urodzie psa- mozesz ja ostrzyc na krotko. Nawet jesli nie, to i tak strzyc/trymowac trzeba co ok6 tygodni. Mozna tez ostrzyc nakrotko z "firankami", tak, ze pies zachowuje typowy ksztalt, ale 3/4 wlosa zostaje u fryzjera. (moj tak chadza latem w upaly.) ale generalnie sporo zalezy odrodzaju siersci, moj ma prostewlosy i niewiele przynosi np z lasu, a znajoma suka z lekko kreconym, welnistym wlosem zbiera pol lasu. bloto, coz, bloto lubi cockery 8)
  11. no wlasnie, a glownie chodzi mi o nozyczki- degażówki obustronne, jakiej firmy sa najlepsze? bo na poczatek kupilam sobie takie jakies zwykle degazowki w sklepie kosmetycznym i mozna nimi gooodzinaaaami ciąć siersc i prawie nic nie ubywa :x wiem, ze profesjonalne kosztuja sporo, ale przemyslalam i wiem, ze to mi sie "oplaci". Jakies rady? zwykle nozyczki o gladkich ostrzach tez by sie przydaly, ale to mniej pilne..
  12. Aleksandra, wyslalam Ci mailem co i jak zrobic, natomiast Sabriel- do Ciebie usilowalam wyslac prywatna wiadomosc, ale cos chyba szwankuje, podaj prosze adres mailowy to wszystko napisze :D
  13. faktycznie sie nie otwoera, zaraz sprawdze jak sie tam dostac, lista znajduje sie na yahoo -> groups
  14. no tak, schronisko wydaje sie byc wyborem wiecznie slusznym. Tu nie ma argumentow przeciw. (zwlaszcza, jesli wiadomy jest charakter adoptowanego psa i reakcja Ramzesa i na Ramzesa :wink: ) Ja ostatnio bylam w wielgachnej (pod wzgledem losci psow.. :-? ) hodowli pod warszawa, byly tam cockery i rotweilery i obserwacja ich razem potwierdzila moje przypuszczenia, ze cocker dogada sie z kazdym. nawet jesli ten ktos to wielki prymityw :-? :lol: (tzn mlody, zabawowy :o rottek) maile o pieskach przeslalam dalej, moze akurat, ale mam nieodparte wrazenie, ze psow przybywa, zwlaszcza niechcianych, a potencjalnych wlascicieli ubywa... :( moze masz ochote dolaczyc do listy dyskusyjnej www.spaniele.pl ? ostatnio np dolaczyl jeden pan, ktory jeszcze cockera nie ma, ale sie wlasnie zastanawia. Sa tam tez oczywiscie hodowcy, nawet maja teraz szczenieta, ale przewaznie sa "zwykli" milosnicy.
  15. Masza

    Sztuczki

    juz sie chwalilam, gdzie tylko moglam, ale co tam :oops: 8) Cent umie m.in. przewrocic sie (na komende znaczy sie..) przybic piątkę dać buzi dać buzi wskazanej osobie wejsc i zjechac po zjezdzalni zaswiecic i zgasic swiatlo w jednym pokoju (w innych za wysoko pstryczek) zrobić niedzwiedzia (wydawac pomruki i burkniecia basowe..) zaniesc dany przedmiot wybranej osobie w innym pomieszczeniu najpierw wyszukac a pozniej jak wyzej -II- przyniesc smycz, kiedy chce wyjsc na spacer, no ale to bez komendy. na komende "idź z drugiej strony" obiega samochod dookola i wsiada od strony pasazera (na spokojnym parkingu, nie na jezdni). nosic rozne przedmioty (gazety, male siateczki z zakupami itp) wyszukiwac rozne przedmioty w domu i na zewnatrz zastanawiam sie ostatnio nad nauczeniem go przynoszenia sluchawki telefonu kiedy ten dzwoni, ale nie wiem, czy chce miec osliniony telefon... :roll: najbardziej zaluje, ze nie nauczyl sie sam sobie wyciskac gruczol doopny...
  16. Magda a ja troszke "z innej beczki" skorzystam z wątku- czy mozna z wami wspolpracowac jakos woluntarystycznie, choc sie poprzygladac jak szkolicie psy? juz pisalam do jednej z Was na pw, ale nie dostalam odpowiedzi, moze nie doszlo :( mozna np przyjsc na Rakowicka? kiedy, o ktorej? Jesli masz chwilke na czytanie, napisze wiecej mailem, wieczorem.
  17. Aleksandra, ja sobie wlasnie wykasowalam niemal cala zawartosc outlooka, razem z twoim adresem mailowym... :evil: :cry: (wiec o ile sie nie odezwiesz pierwsza, nie bede juz nudzic, hehehe :lol: )
  18. ciesze sie, ze czytam to, co czytam 8) o cockerach tez jest mowa, ze sie trudno ucza, sa glupie, agresywne, zlosliwe, smierdza i Bog wie co jeszcze. To ja chyba nie znam ani jednego cockera :wink: tylko dziwnie podobne sa z wyglądu :roll: rozumiem, ze nauczenie charcika, coby nie gonil kur, jak bedziemy jezdzic na wies nie bedzie najlatwiejsze? coz, sasiedzi i tak przyzwyczajeni, ze jak jaka kura padnie to do nas po odszkodowanie, bo to pewnie wyzel ubil. :-? (jakby ktos nie wiedzial to 14-20zl zalezy czy "nioska"..) ciekawa jestem, czy Tato sie zdecyduje, jakby co, to napisze. Czy jakas hodowle wloszczyzny odradzacie z jakichs powodow? a czy jakas polecacie? (chodzi mi glownie o zdrowie fizyczne/psychiczne ale i urode..)
  19. to moze jeszcze powiedzcie, czy ci "Włosi" maja jakies tendencje agresywne/dominacyjne czesto? czy sa raczej pokojowo nastawione? napiszcie co dokladnie macie na mysli mowiac "trudne"?
  20. ja sie po prostu frustruje, bo naprawde zepsulam skaner, a w komputerze mam tylko zdjecia psow i kota... :oops: co ladnie ilustruje stan mojego umyslu :roll: a na tego charcika sie oboje z tata napalilismy i jak juz napisaliscie ze bzdurą sa te straszne rzeczy, co to wynalazlam w necie to bym chciala wiecej wiedziec..
  21. wszystko fajnie, jestescie wszyscy bardzo pikni :lol: ale NAPISZCIE COS O CHARCIKAAAACH! sorki, wyrwalo mi sie.. :oops: to przez ten skaner..
  22. a jednak pedigree, no to nieduzy problem ;) hmm ja bym sprobowala zabierac go do bloku na te weekendy i robic z nim wtedy same fajne rzeczy, bawic sie, dawac smakolyki, piescic, wychodzic na dlugasne spacery itd. Rzeczy, ktore sa niedostepne, gy jest z tesciami, a tylko w bloku. Nie widze innej mozliwosci jak skojarzenie "mu"mieszkania w bloku z czyms atrakcyjnym. Raz jeden przyzwyczajalam kota- uprzednio wychodzacego (co mu na dobre w centrum krakowa nie wyszlo) do siedzenia na d w mieszkaniu, bylo ciezko, ale udalo sie, teraz kocur ani mysli o ucieczkach, no ale jemu glownie kastracja przytemperowala te zapedy. kojarzenie z atrakcja, nie ma innej rady chyba.. no i duuzo cierpliwosci. pozdrawiam serdecznie, ciesze sie, ze jest zdrowy :)
  23. czyli, ze to bzdura z tym zalatwainiem sie? :D , nie z ksiazki tylko ze strony www,linka w poprzednim poscie. Moze chodzi o to, ze ta kobita je uczy lać do kuwety?? brr a sadzicie, ze pan w srednim wieku, emeryt, majacy mnoooossstwo wolnego czasu, bardzo spokojny i opanowany czlowiek bylby dobrym kandydatem na wlasciciela wloszczyzny? no i w razie czego wloszczyzne przechowywalabym ja, lub moja mama, z moim cockerem i kocica, ale przeczytalam, ze dobrze sie dogaduja z innymi zwierzetami 8) ojciec chcial miec wyzla kolejnego, ale kiedy zobaczyl wloszczyzne to sie zakochal :o no i taki piesek jest "poreczniejszy"ruchu chyba mniejw iecej tyle samo co wyzel potrzebuje?... wyzly obydwa chodzily elegancko bez smyczy, tak jak moj cocker i w zyciu nie bylo zadnej niebezpiecznej sytuacji.
  24. O Tilia Ty sobie kpisz, a ja z chartami w zyciu do czynienia nie mialam a te wiadomosci napisala hodowczyni, oto linka: http://www.ultimateigs.com/pages/7/index.htm z tym zalatwianiem sie, to sie troche zrazilam, od sikania po katach mamy kota :-? (tzn juz przestala to robic, odpukac). jesli chodzio "znajomego" to moj ojciec :oops: (nie mieszkamy razem rzecz jasna) ktory ma niejakie doswiadczenie, ale z wyżłami.(2 wyżły mial).
×
×
  • Create New...