-
Posts
257 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by Masza
-
:D cavaliery sa slodkie, choc ja wole dluzsze mordki, krolewskie pieski 8) mam nadfzieje, ze bedziesz mial okazje poznac mile, slodki, normalne cockery. w Krakowie na pewno. 8)
-
oczywiscie, ze nie zywie urazy! mam nadzieje, ze Ty do mnie tez nie? ja naczytalam sie sporo o spanielach, poniewaz zamierzalam sprawic sobie spaniela akurat w czasie, gdy w mojej rodzinie pojawil sie jako juz dziewiaty- pierwszy ( i jedyny, odpukac!) agresywny cocker. Wszyscy byli sceptyczni- pamietali poprzednie psy, jakie byly slodkie, ale ten diabel podkopal ich milosc i zaufanie do rasy. Wiec poczytalam, poczytalam i ...kupilam. I nie zaluje, jest najlagodniejszym psem, jakiego znam, choc niestety byl histeryczny jako mlody pies (slowo daje- bez cienia agresji), juz nie jest, slucha mnie jak slowa Bozego :lol: ludzie mnie na ulicy zaczepiaja jak to mozliwe, ze on idzie wpatrzony we mnie, obce dzieci dosiadaja go okrakiem w parku, a on merda ogonkiem itp itd. Byl i jest bardzo latwy do ulozenia, wesoly, przymilny, wiecznie merdajacy- taki jak powinien byc. Zarowno do domownikow, jak i weterynarzy, fryzjerow itd. Ale diabel mojej kuzynki byl agresywny i wierze, ze ci, ktorzy go znali maja o spanielach taka opinie jak Ty :( trudno sie dziwic. poza tym ludzie czesto kupujac psa rasy mniejszej niz ON i mniej "slawnej" niz Bullterier nie uwazaja za stosowne psa w ogole wychowywac. A co dopiero psa o takim slodkim spojrzeniu! i te uszy! :lol: :wink: Ciesze sie, ze podkopalam jakis stereotyp :D i ze miales cierpliwosc czytac moje dlugasne posty :oops:
-
Jestem osoba niepelnosprawna chcialbym wyszkolic psa pomoz
Masza replied to Rocki's topic in Dogoterapia i psy asystujące
no prosze z LOTem to ne wiedzialam, fajnie :D , ale brytyjskie linie lotnicze i amerykanskie (musialabym poszukac, jesli ktos chce konkrety) zezwalaja na podrozowanie takiego psa z czlowiekiem. Co wiecej, zezwalaja tez na podrozowanie malutkim rasom na kolanach panci, zamiast w luku. Flaire chyba wie o tym sporo, bo lata z psami. (ale jej psy w luku lataja, jesli dobrze pamietam). Bylo na podroze z psem. Ja czasem zmoim wchodze do budynkow uzytecznosci publ, a czasem nie. Ostatnio chcialam czekac na zewnatrz przed galeria, bo bloto bylo i nie chcialam, zeby zapaskudzil lsniacej czystoscia posadzki, a pracownicy wyszli mnie zaprosic razem z psem do srodka... :o nie wchodze do sklepow spozywczych, ale pies przewodnik powinien miec taka mozliwosc. :roll: -
:lol: serdecznie wspolczuje!!! bylam tam, przerabialam, myslalam, ze mojego psa ukatrupie! i Koreczke tez! niesamowite skadinad, nie? ta i tylko TA. nie martw sie, czas szybko minie, natomiast wcale niekoniecznie pies sie zrobi jakis specjalnie dojrzaly z chwila osiagniecia danego wieku :-? . Moj czasem zachowuje sie jak szczeniak, a ma ponad 9 lat.... :lol: po kastracji pozostana przyjaciolmi, zal mi tylko tej Mitki, bo bedzie rodzila dosyc czesto jesli taka napalona jest i tyle ma wolnosci :cry: bida Nie da sie ich namowic? Ma byc akcja sterylizacja, a latem moze znowu jakies darmowe sterylki, moze by sie skusili? coz im szkodzi?
-
Dingo, za odeslanie do konkretnych stron dziekuje,nie przekonuje mnie do Twojej opinii (zwlaszcza pierwsza z lektur ;), ale to zawsze co innego niz powtarzanie zaslyszanych opinii od ludzi, ktorzy "mieli spaniele", ile ich mieli? W moje rodzinie bylo ich 9, jeden byl agresywny, reszta byla kompletnie pozbawiona agresji, mimo przeroznych bledow wychowawczych. Byly zarowno laciate jak i jednomasciste. Poza tym po raz kolejny poprosze: czytaj uwaznie. Jednomascisty, nie znaczy złoty, to jest kilka roznych umaszczen (osiem!), (tyle co laciatych, mniej wiecej,) co mam nadzieje wylapales w moim dlugim poscie. Temperament cockerow jednomascistych i laciatych rozni sie nieco w niektorych krajach, poniewaz od wieeeelu lat oba typy psow hodowane sa/byly OSOBNO. Roznia sie takze budowa, gatunkiem siersci itp. Nie roznia sie poziomem agresji, lecz temperamentem ogolnie, sa to troche inne psy, spokojniejsze, bardziej "dorosle " w zachowaniu, mniej histeryczne, powazniejsze, ale za to czasem wpada im do glowy, zeby przewodzic stadu, a laciatkom rzadziej, to jest szeroka gama zachowan, nie zas proste rownanie. Znam czarnego cockera, uznanego za dominanta, ktory nigdy w zyciu nie warknal na wlascicieli, ani veta, ani fryzjera, ale egzekwuje to, czego chce na inne sposoby. Nie chodzi zatem o to, ze agresja dziedziczona jest jako z przeproszeniem mutacja, albo jak wolisz dewiacja ;) genow danego umaszczenia, lecz o to, ze w ogole jest w pewnym stopniu dziedziczna. To po prostu nie jest takie proste jak Ty napisales i dlatego proste stereotypy sa takie niesprawiedliwe. Tu zdaje sie nalezy zdefiniowac pojecie korelacji, bo mnie sie wydawalo, ze jasne jest, iż samo, nawet czeste, wspolwystepowanie dwoch zjawisk nie dowodzi wcale, ze sa one od siebie zalezne. Np to, ze codziennie o 19.30 sa wiadomosci, a moja sasiadka wychodzi z psem nie oznacza wcale, ze jesli ktoregos dnia ona nie wyjdzie, wiadomosci nie bedzie, albo odwrotnie. Nigdzie wiec nie napisalam, ze agresja jako taka koreluje z konkretna barwa siersci tak, ja Ty to sugerujesz. Jesli wszedles na strone 'cockerspanielrage', do ktorej link podalam, widziales zapewne historię wyjątkowo agresywnego spaniela-w sam raz laciatego. Ale poniewaz wydaje sie to niejasne, powtorze raz jeszcze: umaszczenie zlote bylo i jest najbardziej popularne wsrod chętnych na spaniela, takich psow jest najwiecej, najwiecej jest wiec mozliwosci do poczynienia obserwacji w ogole. ale kiedy naprawde akurat tak sie sklada, ze zarowno temat agresji jak i cocker spanieli angielskich, razem i osobno, interesuje mnie od bardzo dawna i slowo daje, ze przeczytalam na te tematy wszystko, co znalazlam. I dalej zreszta czytam, bo tego przybywa. 8) nie jestem ekspertem, ale newbie tez juz nie jestem. Najmocniej Cie przepraszam, ze znowu sie przyczepie, ale to jest KOMPLETNA bzdura. Ile miales w zyciu cockerow, ile z nich ukladales? Jest to wręcz jedna z ras najlatwiejszych do ulozenia, ja poradzilam sobie doskonale, a nie mialam zbyt wiele doswiadczenia. Jedną z typowych cech cockera jest tzw "will to please", taki pies zrobi wszystko, czego od niego chcesz, zebys byl zadowolony i go pochwalil. (wszystko tzn np: zaswieci i zgasi swiatlo, zjedzie po zjezdzalni, wygra zawody agility, zrobi PTIII, przyniesie gazete, telefon, koszyk z drobiazgami ze sklepu, CALY CZAS MERDAJAC. To wszystko przyklady naoczne, znajome psy 8) i moj wlasny 8) ). Albo nie, co to wg Ciebie znaczy "trudny do ulozenia"? Nie sa to psy, ktore leza caly dzien w kącie i ich nie widac, potrzebuja cos robic, czy to jest ta trudnosc? Innej nie widze.. :roll: jasne ze tak, a znasz jakas rase, w ktorej sie nie zdarzaja?? bardzo by mnie zainteresowala. poza tym nerwowy nie znaczy agresywny 8) ale tak, tu sie zgadzam, zdarzaja sie wsrod cockerow stosunkowo czesto zwierzeta histeryczne, nadpobudliwe, nieagresywne przy tym, tylko po prostu latwo sie ekscytujace, daleeekie od flegmatycznosci, skacza, biegaja w kolko, dostaja temperatury ze zdenerwowania przed spacerem itp, moga godzinami aportowac pilke itd To jest upierdliwosc tej rasy dosyc czesto, ale tez nie wszystkie sa takie i nie pozostaja takie, jesli sie je wychowa. Jak male, wesolutkie do przesady dzieci. (ten opis to opis skrajny :wink: ) a czy takie osobniki nie zdarzaja sie wsrod innych ras? bo ostatnio dawno juz nie czytalam, zeby jakis cocker kogos pogryzl, co dopiero wlasciciela, w przeciwienstwie do np rotkow, czy pitow, a o napadach szalu u tych ras (tylko nie zaczynajmy dyskusji pt "co to za rasa 'pit' tu- skrot myslowy ;) ) nigdzie nic nie czytalam, a Ty? Na podanej wyzej stronie czytamy natomiast: 'This problem has also been reported in American Cocker Spaniels, Bernese Mountain Dogs, Chesapeake Bay Retrievers, Dobermanns, English Bull Terriers, English Springer Spaniels, German Shepherds, Golden Retrievers, Pyrenean Mountain Dogs and St. Bernards. Again, the number of affected animals is very small.' Czy w takim razie uznasz, ze jesli czyjs bernardyn warczy przy misce, to "on juz tak ma"?.. "Napady szalu" to jest zjawisko patologiczne, bardzo rzadkie, porownywalne ze schizofrenia, lub epilepsja, nie zas cecha charakteru typowa dla rasy. stworzyles sobie wlasny stereotyp, nie zadajac sobie nawet trudu sprawdzenia zaslyszanych od kogos opowiesci, ani ich logicznej analizy, to troche niesprawiedliwe :( Masz racje, ale tez kazdy bedzie bronic tego, co uwaza za sluszne 8) gdyby byla to dyskusja o tym, jakie cockery potrafia byc niecierpliwe, histeryczne, gadatliwe (szczekaja histerycznie, jęcza, skucza, mrucza, "świerszczą" w sytuacjach ekscytujacych, np przed dlugim fajnym spacerem do lasu), lękliwe (bez agresji akurat, trzesa sie, omijaja duze psy, sa bardzo czesto uległe), wiec trzeba je starannie socjalizowac od szczeniaka, ze sa zarloczne, ze wytaplaja sie w kazdej wodzie/blocie, ze trzeba je czesto czesac/myc/strzyc/trymowac, ze miewaja problemy z chorobami oczu, dysplazja, nerkami i watroba- nie mialabym czego bronic, bo to wszystko jest czesto prawda :( Owszem, kochamta rase, ale jestem swiadoma jej wad i upierdliwosci, wsrod ktorych agresja, a tym bardziej nienormalna agresja zdarza sie (jak w kazdej innej rasie) niezmiernie rzadko i dlatego stanowczo protestuje, kiedy czytam wypowiedzi w stylu: to sa bzdury. Bez urazy, ale powinienes sie liczyc z taka reakcja, wypowiadajac sie na temat slabo sobie znany (i glownie ze slyszenia i pojedynczej obserwacji) :roll: podczas, gdy zgadzam sie z tym: Nadpobudliwe bywaja, niestety :( ale to sie zazwyczaj objawia trzesieniem sie, dyszeniem, skuczeniem, jeczeniem itp, nie zas agresja. Bledy hodolwane popelniaja hodowcy wszystkich ras :( z roznych przyczyn, niekoniecznie chciwosci, ale tez po prostu ignorancji i beztroski. Agresja, a raczej sklonnosc do agresji jest w pewnym stopniu dziedziczna, nie ma jednak jak dotad potwierdzonej korelacji tejże z barwa skory, ani wlosow :roll: (pamietasz przesąd pt "ma czarne podniebienie to zly będzie?"..) jest to zjawisko, ktore pojawia sie w kazdej zywej populacji, a im ta populacja wieksza, tym czesciej, zgodnie z prawami statystyki. Zgadzam sie absolutnie, ze osobniki agresywne nie powinny byc rozmnazane, nie tylko zreszta ras uznawanych za wzor lagodnosci :roll: Ale czy objawy dominacji to taka wlasnie agresja? Czy mozliwe jest wyhodowanie rasy, w ktorej nie bedzie osobnikow dominacyjnych? Wg mnie nie. A to, co opisala Martynar nie jest jak to piszesz "nieopanowaną agresją", tak jak i"Krnabrnosc i trudnosc w ulozeniu", jak piszesz o bullach jest czym inym, niz agresja. Czy uwazasz, ze kazdy golden,ktory w ogole potrafi warczec jest nienormalnym, nieopanowanym agresorem i nic sie z tym nie da zrobic? To sa delikatnie mowiac pochopne wnioski, do ktorych masz pelne, osobiste prawo, ale niekoniecznie wtedy, kiedy ktos prosi o rade, a Ty masz do zaoferowana tylko katastroficzne wizje wyssane z sufitu w domu swojej dziewczyny :wink: Dobra, zdaje sie, ze na ten temat moge dlugo :oops: , mam nadzieje jednak, ze zapamietasz cos wiecej, oprocz tego, ze kazdy broni ulubionej rasy :wink: ja naprawde staram sie opierac swoje opinie wylacznie na faktach, bo kiedys wydawalo mi sie tak jak Tobie! "zloty- agresywny" "doberman-neurotyczny i agresywny" itd itp. Kiedy zainteresowalam sie tematem blizej, przekonalam sie, ze nie mialam racji tak prosto mysląc i stad moja tasiemcowa krucjata w tym watku, zeby i innych sklonic do staranniejszej analizy tego, jakie maja poglady i dlaczego wlasnie takie. Nawet nie zapedzam sie w temat "spaniela malo kto wychowuje, bo przeciez taki slodki, ze nie trzeba"... chryste, przepraszam za tak dlugi wywod, wybaczcie., Dingo, przepraszam za zdecydowany ton moich wypowiedzi, nie chce Cie urazic, tylko przekonac do relfeksji nad stereotypami :P .
-
Dokładnie. W tym wypadku agresja jest skorelowana z umaszczeniem spanieli. Nie wyssałem sobie tego z palca, nie wywróżyłem z fusów, ani nie wziąłem z sufitu. Przeczytałem to w conajmniej kilku niezłych książkach o psach. uhm. Poprosze tytuły, autorow i jesli moglbys sprawdzic- numery stron. Bo jak dotąd wydawalo mi sie nieskromnie, ze przeczytalam cala spanielowa literature po polsku i wiekszosc anglojezycznej, takze internetowej, ale widze, ze jednak nie, chętnie doczytam, zwlaszcza takie rewelacje. Genetykiem z wyksztalcenia nie jestem, ale cośtam czaję, bo mnie to interesuje, wiec tu także odesłanie do literatury powitam z dużą przyjemnością i zaciekawieniem. Pracę mgr pisałam o agresji i między innymi jej dziedzicznością, ale po fakcie widzę, że pominęłam ważny rozdział-o korelacji agresji z cechami fenotypu, np umaszczeniem :o dobrze, że komisja egzaminacyjna nie zauważyła :oops: Sam poszperaj, a to co znajdziesz czytaj UWAŻNIE. Czy widziałeś gdzieś psa, o którym można byłoby powiedzieć" no nie, to jest pierwszy agresywny biały pudel/długowłosy weimerczyk/dog arlekin"?? prosze Cie... yh, bo sa zlote??? Proszę wytłumacz mi tą korelacje, bo mnie żywo zainteresowała,a nie widzę w Twoim poście wyjaśnienia. Co to za stwierdzenie, ze agresja jest czyjąkolwiek typową cechą albo dewiacją :o ? Chyba miałeś na myśli skłonność do agresji w określonych sytuacjach (np ze spaniel raczej nie stróżuje, więc nie pogryzie listonosza u furtki, a rotek raczej tak, o to chodzi?) Jesli chodzi o cocker spaniele angielskie, wszystko co można powiedzieć o związku umaszczenia z temperamentem to tyle, że zwierzęta jednomaściste(a zatem tak,m.in złote ale też czarne, czekoladowe, sobolowe, oraz wszystkie te kolory z podpalaniem. Złote były i są po prostu najbardziej popularne, a im populacja większa, tym wiecej różnych zachowań, obserwacji i opinii, także tych niepochlebnych, czyż nie?) są ogólnie rzecz biorąc bardziej zdecydowanego, dojrzałego charakteru, niz łaciate. Nie jest to już prawdą na całym świecie, ponieważ nie wszędzie hodowcy trzymają się kurczowo zasady niekrzyżowania jednomascistych z łaciatkami, utrzymując te różnice temperamentalne. Pisząc zaś o zdecydowanym charakterze mam na myśli to, ze bardziej jest prawdopodobne, że w sforze 3 łaciate cockery i 3 jednomaściste- przywództwo obejmie któryś z tych ostatnich. Wcale niekoniecznie i wcale nie oznacza to, ze będzie agresywny, ani, że jest dewiantem, nie no cudne :lol: łaciatki są troche bardziej "postrzelone", wesołe, takie wieczne szczeniaki. TEZ bywają dominantami, bywają agresywne, także wobec ludzi. Rzadko, ale bywają. Jak i psy o każdym w ogóle możliwym umaszczeniu, rasowe i nierasowe. Martynar-nie widzę, żebyś napisała, jakiej maści jest w końcu twój spaniel? ;) Nie załamuj się, wszystko jest jak najbardziej do opanowania, piesek dojrzewa i próbuje na ile może sobie pozwolić, rady zaczerpniete z ksiazki Fennel sa wręcz złote, konsekwentnie stosowane musza zadzialac. Oprocz tego ja wykorzystywalabym kazda okazje do pokazania psu, ze on jest na koncu hierarchi, a za kazdym razem, gdy robi cos tak, jak sobie zyczysz dostaje nagrode, codziennie: mycie lap i nagroda, czesanie i nagroda, sprawdzanie uszu i nagroda, siadam na jego poslaniu i nagroda, daje komende i nagroda, ma cos i nie chce oddac- wychodze zostawiajac go samego w zamknietym pokoju, oddaje- chwale pod niebiosa i nagroda/zabawa/pieszczoty/FAJNIEJSZA ZABAWKA. Ma sie nauczyc, ze tylko wspolpraca=przyjemnosc, a warczenie=samotnosc. Karanie odradzam, bo raczej wzmocni agresje, niz wytlumi. Moj pies czasem warczy na mnie w zabawie- nauczylam go, ze dopiero jak przestanie warczec i mnie poliże w reke- oddam mu sznurek. I duzo ruchu, bedzie ogolnie spokojniejszy i bardziej zadowolony z zycia, a na spacerze cwiczymy i nagroda. Niech sie przekona, ze wszystko, co na swiecie jest atrakcyjne jest pod Twoja kontrola i jesli bedzie wspolpracowal- dostanie to. Poza tym, musi wiedziec, ze moze Ci ufac- zawsze badz szczera wobec niego, opanowana, powazna, on usiluje powaznie przejac stery- Ty je powaznie trzymaj ;) konsekwentnie. Jesli boisz sie, ze Cie ugryzie, przy wkladaniu go do wanny- zaloz mu kaganiec, umyj lapy bardzo delikatnie, przemawiajac czule i pieszczac psa, a potem bardzo pochwal, zdejmij kaganiec i daj mu cos super smacznego, za drugim razem nie powinien juz protestowac. Jesli zas chodzi o tą przesadną, niekontrolowaną agresję, ktora zdarza/zdarzala sie u cockerów (a takze kilku innych ras) to jest to kompletnie inne zjawisko- psy rzucaly sie nagle na wlascicieli/innych ludzi, bez widocznego powodu, atakujac bardzo powaznie i dotkliwie gryzac, bez ostrzezenia, czesto tuz po obudzeniu, wracajac nagle do normalnego zachowania, ew. okazujac zdezorientowanie po ataku. Nie mialo to wiele wspolnego z dominacja, ani zadnym normalnym zachowaniem i z pewnoscia nie jest to zachowanie, ktore opisalas, a poczytac mozna o tym np tu: http://www.cockerspanielrage.org.uk/ aha, na koniec szepne niesmialo, ze kastracja bardzo skutecznie temperuje dominacyjne sklonnosci. :wink: Powodzenia i konsekwencji, bedzie dobrze, one wcale "tak nie maja" a z pewnoscia nie te, ktore sa starannie wychowane :lol: A ktore to sa jednomasciste, oraz, ze nie tylko zlote :wink: mozna przeczytac i zobaczyc tu: http://www.cockers.ro/english/colors.htm
-
nie mazbyt duzej roznicy, ale pojawia sie, gdy ktos jeszcze inny ma okolo 100 psow kilkunastu ras :wink: mnie sie najbardziej podobaja hodowle domowe, z osobistym kontaktem hodowcy z psami, trzymanymi w domu, nie w kojcach itp, ALE duze hodowle skupione na jednej rasie, lub kilku "pokrewnych"(np laby, goldeny i flaty)czesto maja hmm lepsze "osiagniecia hodowlane" a przypadkowe krycie jest niedopuszczalne! obojetne jakiej wielkosci jest hodowla. Mysle, ze skupiajac sie na mniejszej ilosci ras mozna osiagnac lepsze rezultaty. Podobnie jak bedac specjalista w kazdej innej dziedzinie zycia. :roll:
-
jeśli to jest to, co ja przerabialam, to NIE MA I NIE BĘDZIE, dopuki będą jajka.. Wioletta, dobrze myslisz, ale najwyrazniej nie spotkalas sie z"problemem seks-bomby" :wink: NIC nie przebije atrakcyjnej dla psa suki, a z pewnoscia NIC nie przebije suki wyjatkowo atrakcyjnej. Ja mialam identyczny problem z Centem, kiedy mial 7 lat (!!!) sasiedzi wzieli sunie ze schroniska, taka mala, podpalana, smieszna suczka- Kora, otóż niepozorna w oczach ludzkich Kora jest najwyrazniej psią Marylin Monroe, tudziez Salmą Hayek, za kazdym razem, gdy ma cieczke przed ich oknem dzien i noc waruje kolejka psow, Kora zas, nawet gdy cieczki nie ma- kokietuje wszystkie psy i nadstawia sie im z ogonkiem na bok 8) w tym samym budynku mieszkaja jeszcze 4 inne suki, ŻADNA nie moze sie rownac Korze, a Foksterierka w ogole zadnego psa nie kreci, nawet w czasie cieczki. Moim zdaniem to kwestia feromonow, babka jest seks bombą i tyle. Dla psa to zagrozenie smiertelne niestety :( moj kompletnie glupial: kiedy miala cieczke nie jadl, nie spal, nie pil wody, nie zalatwial sie (tylko kropelkami) i wył pod drzwiami niezaleznie od naszej obecnosci oraz hydroksyzyny i innych srodkow uspokajajacych, ktorym ufa nasz wet :evil: po kastracji przeszlo jak reka odjal (doslownie :wink: ) owszem, bardzo Kore lubi, ale odwolac go moge natychmiast, lub komenda powstrzymac w ogole jego kroki w jej kierunku. nie musze chyba mowic, ze Kora jest niepocieszona.. (niesterylna, ale pilnowana) w takim wypadku jak Twoj, kastracje mozna potraktowac jako zabieg ratujacy zycie Chipowi :-? dobrze jeszcze byloby, gdyby Mitke wysterylizowali.
-
:o wszystko, co piszesz to swieta racja. Tylko ten ogon mnie powalil.... :lol:
-
Jestem osoba niepelnosprawna chcialbym wyszkolic psa pomoz
Masza replied to Rocki's topic in Dogoterapia i psy asystujące
Carragan, nie pros o wybaczenie, tylko modl sie, zeby Polska szybko nadgonila co lepsze rozwiazania 8) -
8) no na to wyglada, ze w tym wypadku stereotyp zwycieza. Zwaz jednak na to, ze nie kazdy labrador jest lagodny, bywaja agresywne, rzadko, ale jednak :( ja mysle, ze to zalezy od warunkow jakimi sie dysponuje, sama kiedys rozwazalam, jakiego psa bym kupila majac dzieci,(czytso teoretycznie narazie ;) nie tylko labrador przeszedl mi przez myśl ;) ale i:"oczywiscie" golden, flat coated retriever, nowofunland, bernardyn, duzy szwajcarski pies pasterski, springer spaniel angielski/walijski, szkocki collie, setery, pointer ang., bernenczyk, broholmer, leonberger, landseer i ewentualnie ON, tudzież Bialy owczarek szwajcarski. jednak w kazdym przypadku nalezy baardzo starannie wybrac hodowle, szczeniaka, a potem baaardzo starannie go wychowac. we wczesnym wieku szkolnym spedzalam duuzo czasu z ONem znajomych, ale wtedy juz nie mialam potrzeby ubierac go w sukienki ;) tylko godzinami rzucalam mu patyki, pilki, itp. Byla to zabawa o wiele atrakcyjniejsza od wielu innych bez psa. Mysle, ze milosc byla wzajemna ;) (pies byl wyjatkowo lagodny)
-
Jestem osoba niepelnosprawna chcialbym wyszkolic psa pomoz
Masza replied to Rocki's topic in Dogoterapia i psy asystujące
Magda Sjuz mnie uprzedzila, ale- Carragan- jakiego kraju dotycza przepisy o ktorych piszesz? Ja wiem tylko o USA i GB (to ostatnie niepewne, bo nie znalazlam zrodla). Polska jeszcze nawet takich psow wlasciwie nie ma, a co dopiero regulacji prawnych w ich sprawie... :( -
o to to wlasnie! mnie tez! :oops:
-
hehe, ja glownie dlatego nie zostawiam mojego psa samego z dziecmi.. :-? pamietam doskonale co wyprawialam z psem mamy:oops: . To normalnie jakis aniol byl.. w wozeczku dla lalek jezdzil, ubrany w sukienke.... :oops: i jeszcze merdal ogonem :o mysle, ze pojde za to do piekla. zauwazyc jednak nalezy, ze dla wiekszosci szczesliwych posiadaczy zestawu dziecko i pies, wazniejsze jest dobro dziecka. :wink: niezbedne jest wg mnie zapewnienie psu bezpiecznego miejsca, do ktorego dziecko nie ma dostepu. bo np taki kot ucieka na szafe i juz.
-
Jestem osoba niepelnosprawna chcialbym wyszkolic psa pomoz
Masza replied to Rocki's topic in Dogoterapia i psy asystujące
Wioletta gdzie widzialas ta scene? w Polsce zdaje mi sie jeszcze ni ma egzaminu, ktry by psu "otwieral" jakiekolwiek drzwi.. (tzn banku, urzedu, sklepu itd) :( a moze mnie pocieszycie, ze sie mylę?.. Mysle, ze jesli pies typu majorkowatego :wink: jest WYJATKOWO zrownowazony to wszystko jest kwestia wycwiczenia danej sytuacji. Ale nacwiczyc sie trzeba bedzie sporo. :roll: -
jak dla mnie tekst jest bardzo dobry. oby cos sie zmienilo pod jego wplywem. :(
-
Jestem osoba niepelnosprawna chcialbym wyszkolic psa pomoz
Masza replied to Rocki's topic in Dogoterapia i psy asystujące
Wioletta, ale to musisz przekonywac zalozyciela wątku, nas nie trzeba... -
:lol: to ja o cockerach- moj np krzywdy dziecku nie zrobi (tzn nie z premedytacja) ale entuzjastyczne, podjarane, wesolutkie 2 latki x2 + entuzjastyczny,podjarany, wesolutki cocker spaniel= dom wariatow/dom pelen dzieci. :wink: Wiec to zestaw dla cierpliwych, albo gluchych. Albo, jak u mnie, zestaw weekendowy. No, ale moj pies z dziecmi pierwszy dlugi kontakt mial w wieku 8 lat, jest nimi tak samo zachwycony, jak one nim :-? kiedy ja bylam niemowlakiem, moja mama miala cockera(juz starszego), twierdzi, ze byl uosobieniem cierpliwosci wobec mnie, natomiast nikomu obcemu nie pozwalal sie do mnie zblizyc. :roll:
-
Buldog ja w pierwszym poscie napisalam o dobermance i jużaku. Obydwa sprawdzaja sie doskonale, co nie znaczy, ze ja bym polecala takiego pieska "do dzieci". Pojedyncza obserwacja wiele nie wnosi do "opinii o rasie jako takiej". :roll:
-
no moze i pasuje, ale jesli ktos nic o tych psach nie wie i skusi go takie ogloszenie, to moze sie to okazac chybionym wyborem, niezaleznie od stosunku psa do dziecka. Bo staffiki sa przemile, ale nie sa pieskami calkowicie bezproblemowymi jako "pierwszy pies", raczej. podobno border collie baardzo trudno pogodzic z dziecmi, bo reaguja zapedzaniem krnabrnej owieczki na dzieciece piski, bieganie itd. Czytalam o tym sporo, bo ta rasa mnie fascynuje. :(
-
:o yh..rzadko bywam na wystawach, to fakt, ale o takim systemie nawet mi sie nie snilo...
-
kangura?? :o i kto kogo nosi w torbie? :lol: Ita- gratuluje zeszlorocznie! duze wyroznienie!
-
charciki tylko 2 byly? czy mi sie zdaje, czy to jest w Polsce rzadka rasa? Damch, nie moge sie powstrzymac, chart na Twoim emblemacie wyglada jak kangur :lol: niezla poza :lol: :lol:
-
wszystkich tych, ktore moga zrobic krzywde dziecku, oraz tych, ktorym dziecko moze zrobic krzywde. czyli, jakby to rzec, wszystkie rasy sie kwalifikuja. :roll: :wink: tak serio- malenkich, kruchych pieskow bym przy malym dziecku z pewnoscia nie chciala miec, a kazdego innego psa pod wlasnym nadzorem. Mysle, ze sprawa nie jest taka prosta, indywidualni przedstawiciele ras,ktore na pierwszy rzut oka sie nie nadaja, moga byc cacy i odwrotnie. (np dobermana bym nie nabyla, a znam przemila dla dzieci dobermanke, podobnie z jużakiem :o ..) ostatnio widzialam w Dzienniku takie ogloszenie: "staffiki (pies- niańka) szczenięta" :o
-
Jestem osoba niepelnosprawna chcialbym wyszkolic psa pomoz
Masza replied to Rocki's topic in Dogoterapia i psy asystujące
Carragan, ja pisalam do Aleksandry, cojuz zanznaczylam w poprzednim poscie. pisalysmy jednoczesnie :wink: