Jump to content
Dogomania

DeDe

Members
  • Posts

    445
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by DeDe

  1. Kumpel był na ostatnim crufcie, przywiózł katalog, w którym było zdjęcie nieziemskiego groenendaela... jeśli nie był on jakoś "robiony", to ja jestem hinduska księżna! Po wyglądzie domyślam się, jakie zabiegi były stosowane - ale młoda i tak ma jeszcze szczenięcy włos (ma 9 miesięcy), toteż na razie mogę tylko pomarzyć o stworzeniu takiego efektu... zresztą, mała i tak nie będzie nigdy aż tak doskonała - choćby dlatego, że często razem wychodzimy i siłą rzeczy, futro na szyi trochę się wyciera.
  2. Ja mam taki uraz do Wrocławia... trzy razy zgłosiłam psy (2xmiędzynarodówka, raz klubowa sznaucerów) i trzy razy miałam jakieś idiotyczne przygody... za trzecim razem "pogryzłam" się z ochroniarzem na bramce - było bardzo mokro, toteż kąpany nad ranem i ufryzowany na łapach pies został w samochodzie (w tym błocku moją ciężką pracę fryzjerską szlag by trafił), a ja chciałam skorzystać z toalety na terenie wystawy. Ochroniarz zarzucił mi, że UKRADŁAM albo ZNALAZŁAM (sic!) dokumenty i bezprawnie chcę wejść na teren wystawy ! Dostałam ataku szału, wróciłam się do samochodu po dowód osobisty i psa, po czym zrobiłam potworną awanturę. Pech chciał, że kiedy jakieś dwie godziny później ponownie chciałam wejść na wystawę, zorientowałam się, że moje papiery wzięli znajomi, którzy weszli chwilę wcześniej... i tak oto skakałam przez płot :D Do Wrocławia jeżdżę dalej, ale już jako osoba towarzysząca, aby "nie budzić licha". Na razie kombinuję, co by tu zrobić, aby mała wyglądała jakby miała chociaż trochę kryzy... te nieszczęsne szczenięce resztki prawie kompletnie wyliniały :-?
  3. podpisuję się obiema rekami (i ośmiorgiem łap) :thumbs: pod wypowiedzią coztego.
  4. sprawdzałam ją w sieci, wygląda na to, że faktycznie jest specjalistką od belgów - z tego, co o niej pisali, glównie zapraszają ją do sędziowania długowłosych. Oby tylko przyjechała, bo różnie to bywa... Na ulgowe potraktowanie - szczerze mówiąc - nie liczę, w końcu to konkurs piekności...ehhhh.... Navy, wygląda na to, że spotkamy się przy ringu :D
  5. O qrczę, ale mnie długo nie było... gdzie teraz wybieracie się na wystawy? Ja - Opole i Łódź (jeśli do tej pory wyzdrowieję :evil: ). Mam nieciekawe perspektywy, bo suka linieje, ale lepszego sprawdzianu zachowania w ringu nie znajdę, a zresztą... dojadę czy nie, zapłacić trzeba !
  6. Cóż... nie wiem, co napisać i konia z rzędem temu, kto w takiej sytuacji wie.
  7. Carry, słoneczko, Multimen ma belga... one naprawdę są troszkę "inne" :wink: Natomiast z duma informuję, że moja belgiczanka od początku nie obawiała się ludzi, psów itp...- ale też ja ją wybrałam i byłam z nią jeszcze, kiedy była maleńkim szczeniaczkiem (na siedzenie ze szczenietami poświeciłam urlop). Przejście od hodowcy do mnie było tylko zmiana miejsca - nie zmiana człowieka. Od pierwszego dnia dzidzia była ze mna wszędzie - w knajpie, u koleżanki, w związku... po prostu wszędzie, praktycznie nie zostawała sama nigdy i nigdzie. Ponieważ pozostała 8 jej rodzeństwa zdecydowanie jest bardziej nieufna i płochliwa niż ona, pozwolę sobie stwierdzić, że było to rozsądne działanie. Mimo to, w porównaniu ze sznaucerami (moja rasa), są to psy duzo szybsze i wrażliwsze. Sznaucer "pomyśli", belg "zadziała". Ciagle przestawiam się na inną częstotliwość :).
  8. Azir, Rotti - zwracam honor do kieszeni :D Co nie zmienia faktu, że porady na dogomanii nie zastąpią pracy "na żywo" przy współudziale z doświadczonym szkoleniowcem-behawiorystą.
  9. Ruffi, na "mymłonie";) wyhodowałeś sobie cudnego dominanta. Nic, tylko gratulować. Osobiście uważam, że wiele udzielanych tu rad jest O'K - ale sam pisałes, ze wypróbowałeś niektóre z nich i nie działają tak, jak sie spodziewałeś. Nie działają, bo w tym przypadku nie chodzi o pojedynczy nawyk - tylko o ogólne przejęcie władzy. Tu nie wystarczy napisać, że pies ma nie spać w łóżku i chodzić na lince. Zacznijmy od tego, że teraz Miya nie ma prawa chodzić luzem, choćby w samym kagańcu - nie panujesz nad nią. Rady dotyczące pojedynczych zachowań również się nie sprawdzą tak, jak powinny - bo nikt z dogomanii nie WIDZIAŁ Twojej suki przy Tobie, samej, nie miał okazji przeprowadzoć pełnego wywiadu. A tylko to pozwoli zrobić "pierwszy krok" - linki itp. to ciąg dalszy. Poszukaj porządnego szkoleniowca, kogoś, kto ma opinię "radzącego sobie z problemami". Na pewno kogoś takiego znajdziesz. Życzę powodzenia.
  10. Kiraczek to wyrodek (od pańci sie wyrodziła :-? ) bo śnieg i zime lubi... deszcze też lubi... ona wszystko lubi, byle na dworze poganiać... :-? Toz to zboczenie 8)
  11. A ja używałam rozpylacza... tzw. dezodorantu, kiedy zmuszona byłam do bycia w bliskim kontakcie z półdzikim mieszańcem kaukaza. Jedynie psiknięcie tym "odkryciem we współpracy z psem" było w stanie zniechecić go do nawiazywania hmmm... blizszych kontaktów. A tak całkiem poważnie mówiąc, tzw. metoda psikania (brzmi idiotycznie - zgadzam się) bywa bardzo skuteczna, zwłaszcza, jeżeli psikamy czymś dla psa nieprzyjemnym. Zwykle zniechęca sie tym szczenieta do niepożądanych zachowań, ale skutkuje i w przypadku dorosłych psów. Bardziej mnie zastanawia, dlaczego dopiero teraz ktoś zorientował sie, że "ach!!! Ten piesek jest niedobry!!!" ;) Monik@, zgadzam sie z Tobą - zreszta, napisałam swój punkt widzenia parę postów wstecz.
  12. Godelaine, dziekuje, starałam się:D To zdjęcie, tyle, że na fotoedytorze zrobione na grafikę.
  13. Albo bullka po prostu jest w ciaży... jak podawano, takie "kinder surprise" nie są wśród dworskiej sfory żadna nowością...
  14. jakie katować??? Ja chce je skonsumować... to walka o przetrwanie <poczuła zew budzacych sie instynktów...> :evilbat:
  15. Moge im oficjalnie wypowiedzieć wojnę... ale czy one czytać potrafią? A zresztą, forma się liczy :evilbat:
  16. Taaak, Carr... byle sie dobrze zamaskować :cooldevi:
  17. A co, myślisz, ze przyjda po dobroci? <nieufnie>
  18. Media wywęszyły temacik :evil: "W siódmym niebie nienawiści ... nic tam nie jest wybaczone, byle drobiazg, byle pech, wszystkie chwyty dozwolone, by przywalic komuś..."(Lady Pank)
  19. Rzut widelcem mam opanowany... :evilbat:
  20. Juz widzę ten sielski obrazek... siedzimy wszystkie przy stole, każda z kopyścią w garści... :eating: ... a z miski ślimaczki uciekają... :evilbat:
  21. Może trochę... ale to się polakieruje, brokatem sypnie i bedzie w porządku :)
  22. Niekoniecznie pieska... miałam na mysli raczej księżniczkę :evilbat:
  23. Może się boja :evilbat:
  24. ZEMAT, bo to byl jej (kontroli) kompletny brak...
  25. No wlaśnie widzę... carr, ostroznie, aureolka ci się o prawy różek zahaczyła...<troskliwie poprawia>
×
×
  • Create New...