-
Posts
3333 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by wiosna
-
Aga a bierzecie ode mnie Axelka ??
-
Witam na forum :))) i bardzo sie ciesze ze wziaes psiaka, ze chcesz mu pomoc. wydaje mi sie, ze po 1, piesek sie musi przyzwyczaic. ja mialam 2 psy w wieku 4 lat, ktore nie znaly czlowieka i nigdy nie wyszly z kojca, wiec wiem, ze kontakt z czlowiekiem [jezeli ten czlowiek nie robi psu krzywdy] zmienia psiaka zupelnie, kiedys w to nie wierzylam, teraz wie. ale musisz juz teraz wiedziec, ze nie jest pewne, jaki on bedzie za jakis czas. bardzo duzo zalezy od jego psychiki. ale z tego cvo piszesz, to raczej jak pies Ci zaufa, powinno byc dobrze. Uwazaj na rece, jak chcesz go glaskac a on sie boi, mozxe ugryzc.. [huskie tez gryza...] le[piej daj mu narazie tylko miske, wlasny kat [byde, kocyk, miejsce pod stolem albo gdzie on chce] i spokoj. niech sie przyzwyczai. niech wie, ze nic mu nie grozi z Twojej strony. Jezeli pies ma sina psychike, i uwazasz, ze dobrze jak sie go czyms zajmie, to radzilabym zabieranie psa do lasu na treningi, ale nie wiem, czy jak nbedzie sam to bedzie sie bal, czy biegl.. to zalezy jak on reaguje na inne oppsy. czy sie ich boi, czy sa mu obojetne, czy jest agresywny, czy chce wspolpracowac, czy do innych psow ucieka od czlowieka.. musisz go poobserwowac, jak sie da to zabierac na treningi. wtedy psiak sie zmeczy, moze troche mu przejdzie demolowanie ogrodzen, dwa, dobaczy ze ma zajecie, a to na haszczaka bardzo doberze dziala, a trzy, treningi batrdzo uatwiaja psu kontakt z czlowiekiem. przewaznie pies nawet jak sie boi ludzi, to jak z panem pobiega zaczyna mu ufac, tworzy sie takie niezwykle 'cos'.... ale moze jeszcze jest za wczesnie, nie wiem, to zalezy od psa. mozesz zabierac go na spacerki, [na smyczy ;)] najlepiej do lasu albo w jakies miejsca, gdzie nie ma ludzi. nie wiem na ile jest to w Twoim przypadku mozliwe, ale przypuszczam, ze dobrze by Wam [bardziej psu] zrobila wycieczka w gory np na weekend - pies sie uczy, ze polega na Tobie, a Ty na nim. on ma pewne zajecie [np moze ciagnac cos, tak zeby bylo tylko ze pracuje, albo robic cos innego] a wspolpraca wychodzi mu na dobre. zmeczony pies zupelnie inaczej sie zachowuje. Poza tym polecalabym zrobienie kojca, ale takiego, ktorego by nie rozwalil [chcesz to napisze pozniej, z czego mniej - wiecej sie takie kojce robi], bedzie wiedzial, ze ma wlasne miejsce tam miske i spokoj. jak nie to przywiazuj psa na lince stalowej, bo z tego co piszesz przypuszczam ze zwykla linke przegryzie. [jak zrobic taka staowke tez Ci mozemy napisac] no.. i teraz jeszcze zycze nieskonczonej cierpliwosci, serca i checi tez nieskonczonej. piesio pewnie sie odwdzieczy juz niedlugo. pogadaj do niego.. to dziala ;)) pozdrawiam ;))
-
hehe.. Rav.. to ja juz skladam zamowienie.. hurtem !! :P tak ogolnie to jeszcze sie musze poprawic, bo wczesniej pisaam ze impreza byla robiona przez GEANTa, a to nie prawda, byla robiona przez wlasnie firme uni-... costam :P i ta firma min robi herbatki lipton ;) a GEANT byl po prostu nie daleko, ja cos pochrzanilam jak sluchalam.. :P wygladalo to tak, ze przyjechalismy, zapieismy psy na stake-outy [ekhm.. moj poszedl :P], ubralismy w szelki, pozszlismy zobaczyc trase - ekghhm.. kolo 100-150m prosto, zakret 180' [nie umiem zorbic koeczka zeby bylo 'stopni' :P ] i to samo z powrotem. no spoko.. wysmialismy trase, poszlismy po liderow, przebieglismy z nimi trase, zeby zakapowaly ten zakret, Tadek jechal pierwszy, mial Cara, Silve, Shaneeka i Akike ode mnie, bo jego suczka ma cieczke, troche sie psiaki pomotaly, bo po prawej byly 2 kucyki, ale przeszly to ladnie. ludzie ucieszeni, fajnie. rozpielismy jego na stake-outa, zapielismy moje [Adasia, Akike - Yokiego, Svena ] wystartowalismy, Adas, blagam zostaw koniki.. ok ;) i tururu, Adas HA !! :P pobieglismy prosto, skoczyly przez tasme, ja ja przejechaam wozkiem :PP ale Rav nam szybko pomogl [dzieki ;))))] i bylo ok ;) pozniej jakies 3 godzinki psiaki siedzialy na stake-oucie, moj jeszcze ze 2 razy sie zerwal, ale zaden pies nie uciekl, znaczy Svena sie dalo szybko zapac, :P udzie chodzili, pytai, glaskai, cieszyli sie. na koniec wzielismy 2 pieski i poszlismy pod scene, tam bylo duzo dzieci, cieszyly sie, glaskaly ;) Tadek cos o huskach mowil do mikrofonu. nom. i tak sie skonczylo ;)) znaczy jeszcze poszlismy z powrotem z tamtad :P a teraz ja robie stake - outa na nowo :PP
-
hehe.. no to ja mam chyba najfajniej :PP bo mam 4 miniaturki, w tym 2 podrabiane, jedna dorosla podrobka, jedna polpodrobka i polminiaturka, jeden cwiercpodrobka [?] - oczko ma tez nakropione, huska polkanadyjskiego, bo ma troche dluga siersc ae nie az tak jak prawdziwy kanadyjski.. poza tym to 2 z nich to rottweilery, z czego jeden to husek a drugi to wilk, [nie wiem ktory jaki ;)] mam tez maszyne do biegania, i nawet chyba owczarka husky tez mam, bo chodzi na smyczy przy nodze i wogole nie ciagnie, a jak go odpielam od wozka na treningu to nie uciekl... noo.. nie liczac tych 4 miniaturek, bo to wogole totane owczarki sa.. tresowane :) na spacerki je biore bez obrozek nawet, i nie uciekaja :D :)))
-
nom ja tez bym sie cieszyla jakbyscie przyjechali, ale w sumie dobrze ze sobie o tym przypomnialam bo moglby byc zonk... fotek chyba nie bedzie, bo nie bedzie czym.. a ja nie mam teraz kasy na filmy niestety, wiec jedyne co to napisze :)
-
helou :))) nom pokaz psich zaprzegow jest tylko czescia imprezy GEANTa, faktycznie ja z kolega jedziemy tam z zaprzegami, ale co do przyjechania tam "osob trzecich" to moze byc problem bo z tego co pamietam jest to impreza zamknieta - tylko dla pracownikow. ale obiecuje ze jak wroca to opiesze Wam co sie tam dzialo :))
-
hmm.. jeden pies, o ile bedzie chcial pracowac sam, bedzie ciagnal sanie, ale na pewno nie da rady na dluzszych trasach. na jednego psa, to chyba lepiej narty.. :) co do projektow, to polecam zwymiarowanie czyichs sanek, ew porobienie fotek :)
-
Ula, jak masz juz tyle psow do treningow, to spokojnie zapinaj do wozka. jak masz lekkia 3-kolke to zaden problem. na 5 psow to juz nawet nie musi byc nic lekkiego :P :)) a pochwal sie jeszcze skad ich tyle wzielas ? :)
-
Taj, to co napisal szybszy, ze utrzymanie tras kosztuje. o tyle, co biegajac z jednym psem mozesz sobie w zasadzie isc wszedzie, to dla zaprzegu juz musisz byc w miare pewna gdzie jedziesz, co jest dalej.. ja akurat nie mam takich problemow, ae niektorzy maszerzy np nie beda trenowac na zwirku, na drodze krtora p[rzecina droge betonowa... bo ich psom sie zedra lapy.. ehh.. no... ale trasa powinna byc jakastam w miare mieka, podloze takie jakie im akurat pasuje, oznakowanie.. troche roboty jest. co do oplat - to tak jak juz pisalam , przypuszczam ze nie bedzie to przy wjezdzie na teren, gdzie jest caosc - nocleg, trasy.... pacic przypuszczalnie bedzie trzeba przed startem, abo cos w tym stylu, i raczej bedzie to uzaleznione od wielkosci zaprzegu [tak slyszalam ze jest za granica na tego typu trasach, wiec moze tutaj tez tak zrobia]... si jeszcze co do mojego entuzjazmu o trasy, to to jest tak: ja nie wiem, zczy ja bym sie podjela robienia czegos takiego... ae jezeli sa ludzie chetni, to chwala im za to... jak zrobia, to super, jak nie, trudno, swietnie... bedziemy trenowac dalej tu, gdzie teraz. i tyle ;) pozdrowka ;)))
-
znam. uwazasz ze to szkoda ? ehh... nie wiem czemu w Twoich ostatnich postach jest zamo zniechecenie do all.. ;// ja uwazam ze fajnie, ktos sie wzal za zrobienie trasy, chcialo mu sie, mial kase, ochote i enrwy na to wiec chwala mu za to. jakby wszyscy mieli takie podejscie, to dalej mieszkalibysmy na drzewach... i nie byloby mowy o jakiejkolwiek nowosci, cywilizacji czy czymkolwiek innym, bo "po co.. bo sie nie uda, bo zle" .. no sorry... zycie to nie robienie ciagle tego, co sie wie, ze jest bezpieczne, pewne i sprawdzone. troche entuzjazmu, ryzyka i usmiechu, bedzie dobrze. a jak nie bedzie dobrze, to bedziemy wiedziec, ze jeszcze nie warto robic u nas tego typu rzeczy.. ;) pozdrowka :)
-
hmm.. mi sie wydaje ze lepiej bedzie pogadac o kosztach jak juz bedzie wiadomo co, jak i za ile ;)
-
hmm.. no znam pare takich osob. pozniej napisze Ci telefony. ;)
-
hmm.. no wiec mi sie wydaje, ze tam raczej bedzie tak, ze od wielkosci zaprzegu np bedzie zalezalo ile sie placi.. trudno chyba brac tyle samo od wlasciciela 8 haszczakow co od kodos kto biega skandynawke.. ale to asie jeszcze zobaczy. glosowac ja tez nie moge, pay sprawdz co tam jest nie tak jak mozesz.. ;) za 200 zl jakby tydzien byl to ja bym pojechala tylko na weekend, bo dosyc drogo jak dla mnie by to bylo.. ;) wydaje mi sie ze lepiej poczekac i sie dowiedziec ,co organizatorzy tych tras powiedza o cenie.. ;)
-
szybszy.. co z Toba ?? ehh.. zawsze jestes na NIE ? szkoda.. bo czasem calkiem fajne rzeczy moga powstac, jesli tylko jest troche osob zdolnych zaryzykowac... oczywiscie, ze za to trzeba bedzie placic. tym sie chyba nikt nie zdziwi, bo to po pierwsze jest kosztowne, a przeciez panstwo nie bedzie utrzymywac naszych tras, poza tym ktos moze na tym chciec zarobic. ale czy to zle ? nikt nie mowi ze tam sie bedzie jezdzic co chwile, chociaz jak bedzie tanio i fajnie to pewnie tak ;) ale przeciez raz na jakis czas sobie pojechac z psami na wspolny trening npo, sie rrazem z kims zgadac to calkiem fajnie ;) moim psom tez wystarcza lasek w ktorym trenujemy. ale uwazam ze trasy powinno sie tworzyc, powinno powstac ich wiiecej, i mam nadzieje ze tak sie stanie. ;) pozdrawiam ;)
-
ehh.. drewnowkrety to raczej nie chyba, bo to byly sanie aluminiowe, a plzy sa z nart, wiec cos co sie da wkrecic w narte.. zapytam kumpla jak sie bede z nim widziala, to dam znac ;)
-
szybszy,,.. co to za podejscie ?? troche entuzjazmu.. poza tym przeciez nie kaza tam jechac, jak chcesz to jedziesz, jak nie to nie ;) ja uwazam ze bardzo by bylo fajnie jakby tego typu trasy powstaly, wiec jestem ZA ;)))
-
na saniach kolegi na ktorych ja jezdzilam, na do plozy wkrecone takie jakby srubki. i dziala to swietnie bo noga sie nie ruszy :))
-
dzieki Manu ;) nie pomyslalam o tym :P
-
Do wszystkich zainteresowanych powstaniem ośrodka psich zaprzęgów Szanowni Maszerzy! Towarzystwo Izerskie po dokładnej analizie uwarunkowań przestrzenno-przyrodniczych i prawnych (a także po wstępnych rozmowach), oraz po otrzymaniu szerokiego poparcia idei powstania składa do Nadleśnictwa w Szklarskiej Porębie oficjalny projekt powstania "Ośrodka Sportów Psów Zaprzęgowych". Projekt wraz ze stosownymi mapkami (skompresowanymi) przesyłamy w załączeniu. Apelujemy, aby powtórzyć poparcie dla tego projektu (po uprzednim zapoznaniu się z nim). Tym razem powinno być wyraźnie sprecyzowane, że konkretny klub, organizacja itp. popiera dokładnie ten projekt Towarzystwa Izerskiego. Dotychczasowe poparcie traktowane jest jako poparcie ogólnej idei. Najlepiej jakby poparcie mogło nadejść w formie pisemnej i oficjalnej (pieczątki i podpisy) na adres naszego Stowarzyszenia (Towarzystwo Izerskie w Szklarskiej Porębie; Stacja Turystyczna "Orle" Orle skr. poczt. 140; 58-580 Szklarska Poręba). Pisemna forma poparacia konkretnego projektu (a nie tylko idei) firmowanego przez nasze Stowarzyszenie jest konieczna, aby móc w pełni powołać się na Wasze szerokie i jasno zdefiniowane popracie. Takie poparcie jest potrzebne i będzie pomocne w lansowaniu naszego projektu. Zarazem zdajemy sobie sprawę, że nie ma ustalonych opłat za korzystanie z infrastruktury tras, ale zbyt wiele jest niewiadomych (np opłata dzierżawna), aby można było szacować ich wysokość. Na pewno jednak zrobimy wszystko, aby ośrodek był nie tylko profesjonalny, ale też szeroko dostępny zarówno dla profesjonalistów jak i dla amatorów i początkujących. Tak, więc w przypadku woli poparcia tego projektu prosimy kierować je w pełni formalnym trybie (pieczątka, odpis) na nasz adres w możliwie szybkim czasie (przepraszamy za ponaglanie ale sytuacja tego wymaga). Także prosimy o odpowiedź na ten list, oraz o opinie odnośnie naszego projektu. Odpowiemy także na wszelkie pytania. W imieniu i z pełnomocnictwa Zarządu Towarzystwa Izerskiego w Szklarskiej Porębie Viceprezes "TI" Wojciech Wójcik 0 693 559 234 Adres: (Towarzystwo Izerskie w Szklarskiej Porębie; Stacja Turystyczna "Orle" Orle skr. poczt. 140; 58-580 Szklarska Poręba)
-
ja tez zauwazylam u moich psow cos takiego. co prawda nie mialy kontaktu z dziecmi chorymi, ale jakiekolwiek dziecko powoduje u nich zmiane. na codzien zwariowane, szurniete psy do dziecka podchodza z polozonymi uszami, siadaja spokojnie i daja sie targac za fafe, wasy.. otwierac oczy.. [moj brat ma 2-letniego synka, ktory takie zabawy praktykuje]. to samo z psami, ktore sie boja. te, ktore nie podchodza do obcych, do dzieci podejda bez zadnego leku.. i widac po nich i po dzieciach, ze sa szczeslwe.
-
hmm.. no to jedynie co wchodzi w gre to ten klub... zeby to zaakceptowal ZK musi byz 100 osob, tak mi mowili w 'moim' ZK.. nie wiem.. ;/
-
sorka ze tutaj, nie mowcie ze pisze nie na temat :P w sosnowcu mamy 13 pokaz psich zaprzegow, razem z kolega, to jest jakas impreza GEANTa [czy jak sie to tam pisze.. :P] nom.. w zeszlym roku bylismy na muchowcu ;)
-
juz sie ucieszylam.. a 13 mamy pokaz w sosnowcu... ;)
-
no olej tez daje, loj tez w sezonie, poza sezonem malo, bo nie chca. ale moj jakos i tak nie chce przytyc.. ehh.. ;/ nie wiem co z tym psem.. taki chudy szczur no :P nie ma go za co wyszarpac jak sie z nim chce bawic, teraz to nawet mu jeszcze futro nie odroslo, i jest lysy.. :p nom.. ale po 1 to zmienilam karme, ta teraz je lepiej, a 2 to jak bedziemy biegac to troche moze jakiegos miesnia nabierze.. wiec jestem dobrej mysli :)))
-
eh.. no moze i iecej tam by osob przyjechalo, ale co tam. u nas jest fajnie, mi sie podoba, a poza tym to mamy blizej w gorki :))