-
Posts
7787 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by ARKA
-
[quote name='gunia']. Gdybyś pofatygowała się tak jak ja i zadzwoniła do P.Prezes, dowiedziałabyś się więcej o sprawie i zmieniła ton swoich postów. Pani Prezes rozważa nadal podnie środków uspokajających ale problem jest w tym, że mogą być one podane tylko w jedzeniu, a Malwina je "na raty" [B]i Fart dobiera się do jej miski.[/B] [/quote] To nalezy suke przegladzac, podac najpierw malutka porcje jedzenia a w niej srodek uspakajajacy a Farta zabrac juz poprostu od suki-tyle i nic wiecej.
-
[quote name='lawinia'].Z szacunku dla wspomnianych wyżej osób i sympatii dla Malwiny[B] daję ci Arko tydzień[/B] na znalezienie rozwiązania problemu.[/quote] Dawac to mozesz sobie, Ty jestes odpowiedzialna za tą sunie.
-
[URL="http://www.dobrypies.pl"]www.dobrypies.pl[/URL] Jak widze Agnieszka zamknela hotel czasowo ale poleca inny hotel wiec prawdopodobnie ten hotel z nią wspolpracuje. Agnieszka moze dojechac i zobaczyc sukę, popracowac z suką, ocenic. [B][SIZE=1]Hotel dla Psów[/SIZE][/B] [B][SIZE=1]Uprzejmie informujemy iż, z dniem 30 września 2008 nasz hotel zakończył swoją działalność. Planujemy uruchomienie hotelu w nowej lokalizacji. [/SIZE][/B] [SIZE=1]Od października polecamy hotel w miejscowości Wilkowa Wieś. Kontakt: Magda Tuszewska tel. <SKYPETMPTAG0/> [/SIZE]
-
Pogotowie i Straż dla Zwierząt - Pytania, pytania, pytania....
ARKA replied to medar's topic in Fundacje i stowarzyszenia
[quote name='PiSdZ'] [COLOR=black][FONT=Verdana][FONT=Arial][B]Dlaczego PiSdZ zbiera pieniądze na psa, który nie został Wam wydany? [/B][/FONT][/FONT][/COLOR] [COLOR=black][FONT=Verdana][FONT=Arial]Dlatego, że jest taka potrzeba. To jest aukcja grzecznościowa – również nikt temu panu nie chciał pomóc. Ludzie się zwrócili do nas o pomoc i pomogliśmy im. Psów nie chce nam jednak wydać schronisko – mimo, że mamy zrzeczenie się na naszą rzecz właściciela. Na razie chcemy sprawę wydania psów załatwić polubownie. Mam nadzieję, że się uda. [/FONT][/FONT][/COLOR] [/quote] I znow podobny "numer' co z Czarnym. Wiesz z czym masz problemy, masz problemy interpersonalne. Psy nie trafily do schroniska miejskiego, psy trafily do schroniska [B]PROWADZONEGO PRZEZ FUNDACJE!![/B] Jaki byl cel pojscie do tego pana i uzyskanie od niego zrzeczenia sie psow, NIE MAJAC samemu NIC do zaoferowania psom ani facetowi, tak naprawde??!!! Nie bylo prosciej i poludzku i w ramach wlasnie tej wspolpracy miedzy organizacjami pojsc do p.Rajczak i podjac WSPOLNE DZIALANIA aby jak najkorzystniej pomoc psom i facetowi??!! [B]Masz domy tymczasowe dla tych psow, czekają te domy na te psy, hotel moze??[/B] Tak dzialasz, nie pierwszy juz raz,zresztą...........zadnych wnioskow nie wyciagasz, ze zle podjetych krokow. Tak tez bylo i z Czarnym, dobrze wiedziales ze fundacja Emir, zloza JUZ wniosek o odebranie Czarnego ale nie,,,Ty musisz sie pchac, wszedzie...po trupach do nieokreslonego blizej celu, bez przygotowanego zaplecza dla zwierzat. Jakos to bedzie to mozna sobie powiedziec.... Hallooo, obudz sie to nie jest INTERWENCJA, to nie jest schemat: wkraczam, zabieram i juz..... -
Suka, czy maciora? Pitbullowa ofiara rozmnażacza. Już w nowym domu! :)
ARKA replied to Greven's topic in Już w nowym domu
[quote name='arjuna']niczego nie stwierdzam autorytatywnie. Jednak mam ochotę sie zapytać skąd te twoje autorytatywne wnioski:lol:[/QUOTE] czasami udaje mi sie poprostu myslec;) [QUOTE] Postepowanie w przypadku psów pooperacyjnych dyktują mi chirurdzy-a do byle kogo nie chodzę. [/QUOTE] Czy chesz powiedziec,ze ja chadzm do byle kogo? Powiem Ci wiecej, mam dosc dobry "przeglad" wetow, kto, co i jak. [QUOTE] Ja nigdzie nie "widzę", że suka ma skórę jak pergamin, bo zdjęcia średnio to ukazują, a ja nie mam telepatycznych zdolności do stwierdzania tego typu rzeczy.[/QUOTE] Przeciez widzisz, jak cycochy wiszą i skora juz nie ma swojej elastycznosc, rozciagnieta jest do granic, sutki same sie nie zmniejsza, jak twierdzi zaprzyjazniony lekarz. Nie trzeba wiedziec aby to stwierdzic, spytaj lekarzy;) To tak samo jak z operacjami plastycznymi np. twarzy, sciaganie skory, ma swoje granice;) [QUOTE] Psy nie ruszajace ran w żadnych kołnierzach chodzić nie muszą, ryzyko infekcji jest minimalne jeśli pies ma osłoniętą ranę.[/QUOTE] Osloniecie samej rany nie ma nic do rzeczy, chodzi przede wszystkim o sterylnosc. Kubrak nie gwaranuje i tak calkowitej sterylnosci. [QUOTE] To naprawdę tragiczne, że musiałaś ściągać szwy az po 10 dniach u swojej suki, z reguły nie potrzeba na to aż tyle czasu, jednak nawet jeśli tyle czasu jest potrzebne-zawsze można sukę przetrzymać w lecznicy o dzień dlużej.[/QUOTE] Soory ale nie sądze bys Ty mogla sie wypowiadac za lekrza, ktory operowal moja suke i abys mogla decydowac ile dni powinna nosic szwy. To lekarz decyduje operujacy, kazdy przypadke jest inny i zalezy od wielu tez innych czynnikow, stanu zdrowia psa itd,itd. Wiesz aby przetrzymywac suke w lecznicy trzeba niestety miec tez i na to pieniądze, nikt zadarmo tego nie zrobi. A nie jest to az tak powazna operacja aby wymagala hospitalizacji przez 10 dni, jedyny wymog to szczegolna opieka po operacji. [QUOTE] Ja, gdybym była w posiadaniu tej suki-zrobiłabym tak, jak powyżej opisałam. Tak samo postąpiłam(ja, Fundacja, chirurdzy) z suką po zapaleniu otrzewnej, przy której usuwanie listwy mlecznej to "pikuś"..[/QUOTE] Sama zaprzeczasz sobie. Suka miala zapalenie otrzewnej bo byla zainfekowana rana lub w trakcie zabiegu nastapila infekcja, nazywa sie to; "brudno wykonany" zabieg. Innej mozliwosci nie ma, wiec ktos tu cos zawalil totalnie, i raczej to drugie. -
[quote name='lawinia']Bardzo zależy mi na tym,aby z Malwiny był dobry pies.[B][SIZE=3][COLOR=red]Myślę,że zostanie u mnie na stałe[/COLOR][/SIZE][/B].[B]Postaram się jakoś ją wyciszyć,może lekarz mi coś poleci[/B].Ponieważ adopcja Farcika przebiega dość trudno a na tymczas nikomu go nie oddam,postanowiliśmy,że również zostanie u nas na stałe.Lepiej aby ludzie o dobrych sercach zaopiekowali się innymi psami,których sytuacja jest w tej chwili beznadziejna.[/quote] To pisalas 30 listopada. Co sie stalo przez 7 dni?? I co zrobilas DLA tej suki, czy probowalas ją wyciszyc, podajac leki?? I mnie malo interesuje Twoje zdanie na moj temat. Reprezentujesz organizacje a to do czegos ZOBOWIAZUJE wobec zwierzat jak i ludzi, ktorzy zwrocili sie po pomoc do Ciebie. A w tym wypadku rozumiem, ze sama z tą pomocą wyszlas do nich, czyli do psa a wiec??!!! W prawie kazdym schronisku agresywny pies= eutanzja, zgodnie z prawem, zresztą. Dawanie ludziom 24 godziny tylko i na dodatek w sobotnie popoludnie jest bezczelnoscia. I ostrzegam Cie, jesli oddasz suke do schroniska to zrobie Ci pieklo na caly Tomaszow i nie tylko. Tak, Farcikiem trzeba sie koniecznie zajac, jego tez moze czekac schron.....tego mozna sie spodziewac!!!
-
[quote name='lawinia']Gdyby zaszła konieczność wezwania karetki co w moim przypadku w każdej chwili może mieć miejsce,to lekarz nie będzie mógł wejść na posesję.Ciekawa jestem co wtedy się wydarzy,wolę nie myśleć.Rafał wstawi ostatnie dzieło Malwiny.Takich dołów zakopuję dziennie ok.10-ciu,bywają takie w których spokojnie zmieści się człowiek.[/quote] Daj spokoj, co by bylo gdyby. Trzeba bylo pomyslec przed zabraniem suki, kazdego zresztą psa. To sie poloz i nie wychodz z domu wogole, nieszczescie nie zapowiada sie kiedy przyjdzie,skad i w jakiej postaci, bzdury jakies piszesz. Pisz krotko i na tamat. Chcesz sie Malwiny pozbyc czy tak czy siak. A kojca nie mozna dla niej wybudowac? Czy probowalas, w konsultacji z wetem, podawac Malwinie leki uspakajajace?? Dlaczego nie oddalas jak najszybcjej nawet na dt, malucha Malwiny? Wiesz dobrze, albo ciagle mur, ze wplyw malego,obecnosc, na jej zachowania NIE JEST DOBRY!!
-
[quote name='lawinia']Mnie serce pęka,że będę musiała ją oddać do schroniska.[/quote] :angryy: cisnienie to Ty mi podnioslas!!! [B]Jestes prezesem organizacji, co podkreslasz, w swoim podpisie. Wiec stan na wysokosci zadania, okaz sie czlowiek wrazliwym na krzywde zwierzat, rozumnym, ponies odpowiedzialnosc za los tej suki, USPIJ Malwine!!![/B] [B]To jest najlepsze co mozesz dla niej zrobic a nie schron!!![/B] [COLOR=blue][B]Mozesz postawic ultimatum tez tym osobom co suka sie interesowali i ja ratowali. Dajesz im tydzien czasu aby suke zabrali a jak nie, usypiasz ją.[/B][/COLOR] [COLOR=blue][/COLOR] A te dziury zakopujesz czy zostawiasz?
-
[quote name='lawinia']Doceniam troskę wszystkich tu obecnych i bardzo się z tego cieszę,że są jeszcze dobrzy ludzie.Mam tylko jedno pytanie:[B][U]czy moje bezpieczeństwo jest wogóle brane pod uwagę[/U].Odwiedzający mnie członkowie TTMiOnZ dziwią się,że do tej pory łażę za Malwinką i przemawiam do niej czule a ona w zamian za to płaci mi agresją.Liczyłam się z tym,że będzie trudno ale sytuacja zaczyna wymykać się spod kontroli[/B]..[/quote] Zabierajac sie za dzialania na rzecz zwierzat, KAZDY ponosi ryzko pogryznia przez nieznannego, bezdomnego psa/kota.
-
[quote name='rafali910'].[B][U]W sytuacji gdy żadne sposoby[/U] nie pomogą i[/B] [B]nadal będzie robić na złość rozważamy oddanie jej do schroniska[/B].[B]Jej losem i tak nadal będziemy się interesować[/B].Tyle możemy zrobić.[/quote] [B]Czy mozesz dokladnie napisac, jakie sposoby??[/B] Pierwsze słysze aby pies COKOLWIEK robił na zlosc!!:crazyeye::crazyeye::crazyeye: Oddac ja do schroniska???:crazyeye::crazyeye::crazyeye: Chyba sobie zarty robisz, to juz lepiej ją poprostu uspic niz ma konac w schronisku z chorob i byc rozszarpana przez inne psy. Jak "tragiczny zart' brzmi: bedziemy sie jej losem interesowac.[B] JEJ nikt nie adoptuje ze schroniska[/B] tylko smierc ją moze z niego wyrwac, smierc poprzedzona wielkim cierpieniem. Zreszta, pewnie i tak w schronie by ja sami uspili-nie udawaj,ze nie wiesz:shake: powod: agresja do ludzi.
-
Suka, czy maciora? Pitbullowa ofiara rozmnażacza. Już w nowym domu! :)
ARKA replied to Greven's topic in Już w nowym domu
[quote name='arjuna'] Zgodzę się, że pierwsze 3-4 doby suka powinna siedzieć w domu pod okiem człowieka-ze względu na to, że niektóre psy chcą same sobie oczyścić ranę i robią sobie masakrę, jednak potem pies może iść do kojca. [/quote] A czy Ty jestes lakarzem ze tak autorytatywnie to stwierdzasz? I nikt tu nie mowi o lizaniu rany, psom zaklada sie kubraki pooperacyjne i jak kubrak zlize to trzeba wymienic na suchy, a jak zacznie go niszczyc to trzeba kolnierz zakladac i jak w boksie da rade z kolnierzem? Tez go pewnie rozwali i tyle. Sunia musi byc monitorowana caly czas, do zdjecia szwow. Czy Sandra ma takie fizycznie mozliwosci mając pod opieka jeszcze sporą gromadke zwierząt? A ja smiem twierdzic, ze nie jest to dobry pomysl aby u Sandry po operacji byla,tak jak Sandra tez uwaza. Trzeba brac pod uwage najgorsze warianty i byc milo ewentulnie zaskoczonym,ze nie bylo az tak zle. Widac,ze suka ma skóre jak "pergamin"...a jak bedzie sie zle goilo/zrastalo, rozlazilo, dojdzie infekcja?? Co wtedy z nią zrobisz? Moja suka mial szwy zdjemowane po 10 dniach dopiero i nie miala tak cienkiej skory. I nie jest to ciecie pare cm ale olbrzymie ciecie, wiec ryzyko znacznie wieksze, powiklan. -
[quote name='rafali910'] Rozmawialiśmy z sędzią kynologicznym,który zajmuje się tresurą.Według niego ona nie zna innych zachowań tylko walkę o swój teren.Nie wiadomo czy uda się te zachowania u niej zlikwidować.Może jest ktoś kto ją chciałby odebrać i sam podjąć się tego zadania.Sytuacja staje się naprawdę dramatyczna.Malwina tylko patrzy kogo złapać,moja mama już była przez nią pogryziona .[/quote] Owszem, Malwina ma rozwiniety nadmiernie instynkt samoobrony gdyz zyla sama sobie a DWA ma malucha wiec TYM BARDZIEJ! Dlatego trzeba malca jak najszybciej wyadoptowac i z nią TYLKO SAMĄ popracowac. Malwina jest poldzikim psem, nie zna tak naprawde czlowieka, nie wie jakie powinny byc prawidlowe relacje czlowiek-pies. I prawdopodobnie a wrecz napewno, ma zle doswiadczenia z czlowiekiem.:shake: Boi sie go a strach budzi u niej agresje:shake: Jesli malec by odszedl macie samca jakiegos z ktorym Malwina mogla by byc, brac z niego dobre przyklady? Ufnosc, pogodne reakcje na czlowieka? Psy swietnie sie uczą jeden od drugiego, przede wszystkim.
-
Poznań KOSZMAR W PSEUDOHODOWLI !!! Pogotowie i Straż d.Zwierząt
ARKA replied to Weronia's topic in Pseudohodowle
[quote name='Karmi']Arko z ust mi to wyjełaś. Wszycy wiedzieli a nikt nie reagował. Posprzątane cudzymi rękami ... a wtedy zgłaszają się osoby, które doskonale wiedziały jak ta hodowla wygląda od podszewki. Gdzie były wtedy? Czy teraz należy je nosić na rękach? Dla dobra sprawy sądowej - być może, ale dla psów i innych zwierzaków p. Z. to ,,świadczenie prawdy" jest mocno spóźnione. :shake:[/quote] Owszem jest sens aby zglaszaly sie osoby ktore: -widzialy warunki i psy, zglaszaly gdzies(na pismie) i reakcji nie bylo, sa wstanie udowodnic swoje zgloszenia. - poszkodowane, ktore kupily od niej psa i okazal sie byc chory i zaniedbany, maja dokumentacje(np. weterynaryjna), ewentulanie widzialy tez to miejsce. A swiadek, ktory hoduje tej samej rasy psy, bedzie prawdopodobnie uznany jako niewiarygodny.:shake: -
Poznań KOSZMAR W PSEUDOHODOWLI !!! Pogotowie i Straż d.Zwierząt
ARKA replied to Weronia's topic in Pseudohodowle
[quote name='Karmi']Odi nie wiem czy tak bardzo pomoże. Próbować warto, ale popatrz na to z boku. Ktoś kilka lat temu kupuje psa. Widzi warunki. Nic nie robi. Drogo kupiony pies wyrasta na psa nie wystawowego... Osoba kupująca psa w tej chwili ma swoją hodowlę - ,,konkurencja". Strasznie wielu rzeczy można się tu czepić... a coś mi się wydaje, ze p. Z będzie chciała w sądzie ostro walczyć. :shake:[/quote] Zgadzam sie w 100%. -
Poznań KOSZMAR W PSEUDOHODOWLI !!! Pogotowie i Straż d.Zwierząt
ARKA replied to Weronia's topic in Pseudohodowle
[quote name='Odi'][B]Izabello York[/B]:-), bardzo miło, że jesteś na tym wątku:cool2: Proszę Cię bardzo, nie zwracaj uwagi na niesympatyczne reakcje osób niebacznych na to, iż swoimi wypowiedziami razem z kąpielą wylewają dziecko:shake: Liczę na Twoją pomoc dla Psiaczków:loveu:[/quote] Odi, przestan juz z tym słodzeniem, nadmiar jest niezdrowy a wrecz szkodliwy. Z tym "swiadczeniem prawdy", to tak jak by maz maltretowal zone na oczach sasiadki albo i nie, 9 lat temu, i ta laskawie sie odezwala jak juz zone ledwo zywą zabrali do szpitala. -
Pani Ewa nie ma basenu ale ma jakas specjaną lampe. Ale, gdzies w okolicach Gdanska jest taki osrodek rehabilitacyjny wlasnie z basenem dla psiakow. Pamietam Ania z Gdanska oddawal tam swojego ona, ktoremu chyba tez dysk wyskoczyl, pare lat temu to bylo. Zamiast placi moze za 'watpiwą opieke' w tej lecznicy moze umiesci go w tym osrodku-tam oddaje sie psiaki na hotelowanie jakby i cwiczenia wlasnie wodne. Nie wiem jak ten osrodek odszukac:shake:
-
[quote name='Inez de Villaro']Victoria to nasza wirtualna adopcja :) trzymam za nia kciuki!!![/quote] ;) czyli podwojna kontrola przedadopcyjna?
-
[quote name='olgaj']Jest kolejny dom dla suni owczarka niemieckigo. Pomyslałam o blizniaczej siostrze Szansy. Czy ktos wie gdzie ona jest?[/quote] Viktoria jest w Emirze, na stronie Emir są jej zdjecia, w galerii do adopcji, duze psy.
-
Poznań KOSZMAR W PSEUDOHODOWLI !!! Pogotowie i Straż d.Zwierząt
ARKA replied to Weronia's topic in Pseudohodowle
[quote name='Izabella York']Nie napisałam, że są złe hodowle...każdy człowiek ma prawo wyboru i lepiej, żeby zobaczył kilka hodowli niż kupował w pierwszej lepszej tak jak ja to zrobiłam i to miałam na myśli...[/QUOTE] Wprost przeciwnie to zabrzmialo:roll: [QUOTE] wiem, ze związek tworzymy my ludzie posiadający psy rasowe...ale sprawa hodowli, w której była interwencja podnoszona była kilka razy w naszym oddziałe z wiadomym skutkiem...[B]kilka razy próbowano zrobić przegląd tej hodowli ale wiadomo jakie są przepisy...[/B] [/quote] Tak, wiadomo jakie są przepisy, [B]ustawa o ochronie zwierzat[/B] LI I TYLKO, przede wszystkim. Nie bardzo rozumiem o jakie przepisy chodzi, jakie przepisy 'blokuja' przeprowadzenie interwencji? A intewencje moze przeprowadzic: policja, lekarz powiatowy, organizacja ochrony zwierzat jesli sie ICH POWIADOMI!! -
Suka, czy maciora? Pitbullowa ofiara rozmnażacza. Już w nowym domu! :)
ARKA replied to Greven's topic in Już w nowym domu
No jak mi tu podpowiadaja specjalisci, nie wchlonie sie.:shake: I pomyslalam,ze tam moga sie robic ciagle jakies stany zapalne. Trzeba miec czas i warunki aby taką sunia sie po operacji zajac a Sandra ma na glowie spore stadko!! Wiem, jak to jest po takim zabiegu, moja sw.pamieci sunia miala jedna listwe usuwana i caly dom na nogi byl postawiony, wet do domu przyjezdzal aby antybiotyki podawac, p/bolowe i ogladac rane, codziennie, antybitykiem spray-owac. Strasznie byla biedna i 'jak zbity pies". Jak zobaczylam to ciecie to myslam, ze padne, balam sie cokolwiek sama przy tym robic:shake: To bardzo powazny zabieg jest.:shake: Zdjecie wstawie, i to nie cala listwa byla usuwana, sterylizacja to"pikus":shake:. [URL=http://imageshack.us][IMG]http://img201.imageshack.us/img201/4549/im000133mt1.jpg[/IMG][/URL] [URL=http://imageshack.us][IMG]http://img360.imageshack.us/img360/1373/im000134ap2.jpg[/IMG][/URL] -
Pies z pięcioma "nie" - Pepe z Krężela już ma swoich ludzi!!!
ARKA replied to Zofia.Sasza's topic in Już w nowym domu
[quote name='zofia&sasza']Będzie na NIE cały czas :evil_lol: Są przecież takie słowa jak: [B]nie[/B]banalny, [B]nie[/B]powtarzalny, [B]nie[/B]odparty:loveu:[/quote] [B]nie[/B]brzydki, [B]nie[/B]dozdarcia:evil_lol: Pestki(po jednej) juz kotkom podalam i zyję;) Porozcieralam pestki na miazge,z maslem, i kotkom pysie wymazalam paluchem. Musialy sie przeciez wymyc, do cna:evil_lol: Psy w jedzeniu dostaly wiec im "wsio rawno".Sama tez troche pojadlam. Najwiecej roboty bylo z wyluskiwaniem pestek. W sumie, z wielkiej dyni, ponad 4 kg, bylo ich malo. Zaledwie garstka z polowy dyni. Moze jakas felerna dynia?:roll: -
Suka, czy maciora? Pitbullowa ofiara rozmnażacza. Już w nowym domu! :)
ARKA replied to Greven's topic in Już w nowym domu
[quote name='agnieszka32']Malutkie sprostowanie - Mamcia P. nie miała jeszcze usuwanej pierwszej części listwy mlecznej, była jedynie wysterylizowana. [B]Czekają więc ją dwa zabiegi jeszcze - usunięcie listew po obu stronach, w odstępie jednego miesiąca. Dwa ciężkie zabiegi, po których musi mieć najlepszą domową opiekę, a to w kojcu jest niemożliwe ...[/B][/quote] No faktycznie, to juz są powazne zabiegi, ciecie "od glowy po ogon".:shake: I musi byc poprostu zachowana czystosc i sucho aby nic sie nie babralo a w budzie,wiadomo.:shake: A na 100% ona musi miec te listwy usuniete, nie zmniejszą sie same,częsciowo? Czy moze ma guzy sutkow tez?:shake: Moja sunia, z pseudo, tez miala cycochy obwisle ale nie az tak jak ta biedula i mojej sie ladnie wchlonely, wyglada teraz jakby w zyciu nie rodzila. -
Poznań KOSZMAR W PSEUDOHODOWLI !!! Pogotowie i Straż d.Zwierząt
ARKA replied to Weronia's topic in Pseudohodowle
[quote name='Izabella York']Pani Zofio, Mam hodowlę Yorków i zawszę proszę moich przyszłych właścicieli piesków o pojechanie najpierw do inych hodowli [B]a na końcu do mnie[/B] :) i szokujące jest, że ludzie mogą być tak okrutni...[/quote] Czyli Pani doskonale wie jak jest w innych hodowlach i jest wszystko "cacy"?:roll: [quote] Uważam, że powinno się uregulować tak przepisy aby takie pseudo hodowle były zamykane z sankcją braku możliwości przepisania ich na członków rodziny itd...wydaje mi się, że również ZK w Poznaniu powinien podjąć odpowiednie kroki. [/quote] A przepraszam, a ZK kto tworzy, nie pani przypadkiem tez?? Jacys "oni" to znaczy kto? [quote] Jeśli to pomoże mogę świadczyć w sądzie i powiedzieć [B]jak było 9 lat temu[/B]...pamiętam, że część Yorków mieszkała w budach w ogrodzie...nic dodać nic ująć.[/quote] To sie pani obudzila, 9 lat temu????:crazyeye::crazyeye: A ustawa o ochronie zwierzat istnieje, dzieki Bogu od 1997r, na co pani tyle czasu czekala??? Acha, rozumiem....do zlych hodowli odsylam aby potem ludzie do pani przychodzili "jak w dym"-to sie nazywa podtrzymywanie przy zyciu "niezdrowej konkurencji". Przy "zdrowej konkurencji" to moze byc przeciez roznie dla pani:razz: Cos pani slowa nie brzmia wiarygodnie, teraz, jak dla mnie. A wrecz ukrywanie faktow znecania sie nad zwierzetami czyni pania tez winną. -
[quote name='Odi']Aby polepszyć warunki mieszkaniowe Krężlowiakom:loveu: i pozostałym Pieskom:loveu: w gorzowskim schronisku mój TŻ zorganizował 7 kubików piasku do wysypywania boksów wraz z transportem. Pani Kierownik schroniska potwierdziła otrzymanie prezentu, a pracownicy schroniska orzekli, iż piasek ma pożądane uziarnienie.[/quote] To cos przy okazji krezlowiakow idzie na lepsze w schronisku dla zwierzątw Gorzowie.:p Szkoda, ze sam schron o to nie dba.:shake: Prawde mowiac ten boks z wykopanymi dziurami w ziemi (klepisko)i łysymi budami, gole dechy w srodku, brak slomy,czegokolwiek, "zmrozilo" mnie.:shake: :diabloti:Zosia, to ja bylam samotniutka, myslalam ze mam omamy. Widzialam psy a potem mi zniknęly.:evil_lol: ale nie widzialam ok. 20 psow, kilka tylko;)
-
Marta, ja sie na tym nie znam. W jedym poscie mozna wstawic tylko chyba 5 zdjec! A ja przez image wstawiam rozmiar 480x640. Albo przeslij komus to wstawi, moze osho?;):oops: