Jump to content
Dogomania

ARKA

Members
  • Posts

    7787
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by ARKA

  1. [quote name='Karmi'][quote name='zofia&sasza']Protestuję :mad::evil_lol: Bez kota - żadna robota![/quote] Takie hasła na dogo? Czy ja pomyliłam forum :lol: :mad:powinno powstac forum kocio-psie:mad:Ja, nie identyfikuje sie tylko z "psiarzami' ani tylko z "kociarzami".
  2. [quote name='Karmi']A póki co wrócę do tematu wątku. Mogę? Tak bez wylegitymowania się kotem?;)[/quote] Dawaj, moze "jakis" kot przybedzie ;)
  3. :evil_lol: kazdy kot jest dobry, bele jakikolwiek ale KOT:evil_lol:
  4. [quote name='Isadora7']Tu innych nie ma, zatem witam w Klubie:megagrin::megagrin::megagrin:[/quote] Masz kota?:megagrin::megagrin::megagrin:
  5. [quote name='zofia&sasza']Ej, ma być optymistycznie :mad: To jest w końcu wątek o kotach, nie? No to niech bedzie:jak pies z kotem:evil_lol: Kajtek i Tosia, pierwsze wspolne dni,"zapoznawanie";)
  6. [quote name='Charly']co to za zdjęcie??? jak szczury...[/quote] strachowickie przytulisko....p.Krzetowskiej, juz nie istnieje..ale takie "obrazki" sa tam, gdzie setka psow biega razem:shake:
  7. [quote name='Ewa i flatki']Arko :crazyeye:na tym zdjęciu z labradorką i kotem to czarne to flat ???[/quote] :evil_lol: FILS, moj pies, co matkowal Fionce jak byla malutka. To grodziski bezdomniaczek, jak podrosl widocznie dzieciom sie znudzil:mad:Biedak biegal z obledem w oczach po ulicy, mial gdzies z 7 m-c wtedy. A imie Fils wybralam bo wtedy USA wlasnie zaczelo atak na Irak-a fils to grosik po arabsku;) Ewa ale to nie jest flatek..on wazy 17 kg.:evil_lol: A Fela to labradorka mini;) Fakt, byla odebrana przez SDZ z pseudo:placz:cyce wisialy:placz:paleczki ropy blekitnej w uszach, swierzbowiec skorny, chuda.. Jeszcze mam Kajtka w typie: owczarek z jamnikiem:evil_lol:
  8. No to dla równowagi psie i juz mam dosc tych bezmyslnych rozmnazaczy i obroncow zycia poczetego:mad:
  9. [quote name='xxxx52']Tych strazy zwierzat jest wiecej np Straz zwierzat we Wroclawiu ,bioraca udzial w likwidowaniu schroniska w Ligocie. [/quote] SDZ we Wroclawiu, ta co likwidowala Ligote, to oddzial SDZ w W-wie.
  10. [quote name='Margo05']A mam jeszcze takie :crazyeye: a skad to zdjecie, jakies kocie przytulisko?? Koty sa terytorialne,wyjatkowo wrazliwe, stresuja sie bardzo przy zmianie miejsca, przez co zapadaja na choroby, gloduja, wysiadaj im nerki przez to i wątroba:najwieksza smiertelnosc kotow jest w schroniskach itp:-(
  11. :p najwieksza milosniczak psow wszelakich,Tosia:loveu: Odi, dawaj zdjecia tej pieknosci, wszyscy czekaja i ma swoje "piec minut' na adopcje:multi:
  12. No i wstawiam ostatnie zdjecia. Milosc kocio-psia i jak Fils dzielnie wychowywal malenstwo kocie i dzielnie znosil, zagryzanie psa przez kota, Fiony:evil_lol:
  13. [quote name='zofia&sasza']Cudne! A kociczka, to chyba miała rasowce w rodzinie, co? [/quote] Ktora kociczka, ta pierwsza,Tosia? Mysle,ze cos miala Tosia z jakims rasowcem do czynienia a Fiona dziecko milosic dachowej, na 100%:evil_lol: I u mnie Tosia ugniata, ja mam teorie,ze ona byla w jakies pseudo:shake:. teraz ma ok. 9 lat a jak ją brala mial z 6 lat i ząbkow juz niektorych nie miala:shake: Moim zdaniem byla do rodzenia: "sliczne kotki sprzedam po rodzicach.."rodzila ciagle a potem won ulica..stad ten brak bliskiego kontatku z ludzmi, kolana itd. :shake:Ale po dwoch latach juz nadrobila sporo. Wie, ze mozna fajnie posiedziec na kolanach i wogole ze od tego są;) Uwielbia rozne kartony i torby papierowe, to najlepsze miejsce do spania, zadne koszyki itd:shake: Czasami, czasami polozy sie w legowisku ktoryms kocim, gdzies na kocu.
  14. [quote name='zofia&sasza']Nie. Akurat mrugnął nią jak robiłam fotkę! OTO DOWÓD![/quote] :shake: zdrowemu kotu trzeciej powieki nie widac, nawet na tym drugim zdjeciu troche widac. To swiadczy o jakiejs chorobie, jednak. A testy mial robione; bialaczka itd, robale itd?
  15. [quote name='Charly'] Na kota czekalam...a tu dziewczyny zakocily wątek pierwszorzędnie:razz: :evil_lol: nie ma to jak mruczący kot na kolanach i "ugniatajacy"(kociarze wiedzą co to oznacza). Koty bardzo uspakajają, są lekarstwem na nerwy;) Jak ktos zanerwowo z kotem sie obchodzi to moze sie spodziewac kociej kary, pazury;) To ja jeszcze zakoce: Moj Filus, ktory zaginąl:-( No ale najbardziej rezolutne sa 'dachowce". Moja Fiona-"w malym ciele wielki duch"! Psy sobie poustawiala a szczegolnie upodobala sobie Kajtka..specjalnie go drazni aby ja ganial i widac, ze lubi jak Kajtek sie zlosci:evil_lol: A jak sie zloscic zaczyna to na nią szczeka i zbliza sie bardzo blisko-wtedy ona ze stoickim spokojem daje mu łapa w pycho i on w szoku... do nastepnego razu:evil_lol:
  16. [quote name='zofia&sasza'] Tak powinien wyglądać KOT. Frodo patrzy na Was złym oczkiem :angryy: :crazyeye:A co mu tak trzecia powieka na oczy zachodzi, chory jest??
  17. :shake: ja to kotow juz wiecej nie bede miala, po zaginieciu Filusia:-( Mieszkajac w domu(a nie miszkaniu) i z psami, nie jestem wstanie utrzymac kota aby nie wychodzil.:shake: Ciagle psy chcą wyjsc i wejsc, z i do ogrodu, nie ma cudu aby kot nie wyszedl tez, nagle.
  18. [quote name='Charly'] taki wlasnie jest moj ideał kota. spokojny, i przede wszystkim niegadatliwy:roll: z duża glową. taki w typie brytyjski krótkowlosy Ja tez mam "swoja teorie' odnosnie gadatliwosci kotow(nie mowie o rasowcach),ze jest tak jak z psami. Jedno uczy sie od drugiego. Ja sie bardzo denerwuje jak kot miauczy i cos chce a ja nie wiem co:evil_lol: Moje koty wogole nie miauczą!! No chyba,ze np. Fiona jak chce aby ją wypuscic czy Filus tez jak chcial wyjsc. Filus reagowal glosem jak go wolalam do dmu-tak jakby tez wrzeszczal,glosno, no jestem tu, no idee, ide...:-( Toska to ma taki glos, ze wogole go nie slychac:evil_lol: Moim zdaniem one sie uczą jeden od drugiego; skoro jeden miauczy to dlaczego drugi mialby nie miauczec, skoro to zwraca uwage opiekuna na siebie? Jak casami sobie czytalam co koty wyprawiaj w domach to moje sa idealy, naprawde nic w domu nie zwalaja, nie skacza po roznych szafkach itd...Mysle,ze dlatego, ze moje są kotami wychodzacymi, chociaz zima siedzą w domu caly czas i sa grzeczne.. Czasami rano, slysze jak Tosia bawi sie myszka, zabawka, w łazience. Tylko tam ma bezpieczne swoje zabawki..jak psy wejdą, Kajtek, myszka zaraz rozpracowana:evil_lol:
  19. [quote name='Charly']komunikatywne ahahahahahah:mdrmed::mdrmed: Dokladnie tak jest, ta rasa jest jak pies i wiecej, caly czas musi byc przy czlowieku i opowiadac.:evil_lol: Po smierci mojego ukochanego, paluchowego Antosia musialam miec następnego jakiegos w potrzebie ale.....musial byc to kot/kotka z duzą glową.:evil_lol: Antos byl jak koto-pies. Zrownowazony, spokojny nad wyraz..do czasu jak nie zobaczyl naszego kotka Filuta;). Najmądrzejszy kot jakiego mialam. Tylko by siedzial na kolanach, dawal sobie wszystko spokojnie zrobic(strasznie byl wyniszczony, gronkowiec w uszach itd, kaleka, bez jednej lapki). Czekal latem na moje powroty pod swierkiem, pryz furtce z psami razem. Wypatrzylam na miau..Tosie,z duzą glową:evil_lol:. Powiedziano mi ,ze Toska "ma charakter". No wiem teraz, ze musiala miec jak zyla posrod 30 kotow w mieszkaniu:shake: A tak naprawde jest kotka, ktora jak fuknie to swieto jest i to fuknie na Fione(drugą kotke) jak ta ją dopadnie, kontrolnie(niegroznie), aby pokazac kto rządzi...czy tez funie na Kajtka(pies) jak ja zamocno zlapie w zabawie. Tosia: Mam "swoja teorie" ze jak ma byc spokojny i rozwnowazony kot, proludzki kot, negadatliwy, to z duzą glowa:evil_lol: To Antos sw.pamieci, ktory swoim wygladem budzil postrach szczegolnie wsrod wetow:evil_lol: a jak sie okazywalo, mozna bylo wszystko z nim zrobic. W klinice wet siedzial zawsze na rękach, nie w transporterze bo zle znosil. Jak wszedl obcy pies np. do klinik to Antos nie zjezyl sie nawet tylko wydawal glos z siebie jak muczaca krowa:evil_lol: Sasiadow kot raz nas odwiedzil.......i tylko rude furto latalo po ogrodzie a Rudy walil i wali wszystkie koty w okolicy. Wieelka slabosc czuje tez do rosyjskich niebieskich. Mialam Filuta, ktory prawdopodobnie nie byl sprzedany gdzies na targu i wywalony do smietnika, jako kocie. Byl z nami jedenascie lat, zginal bez sladu wiosną:placz: Nie moglabym miec drugiego niebieskiego gdyz te koty sa wielkimi indywidualistami. Kochane dla czlowieka, Filut tez tylko kolana a wlasciwie na mnie. Pieknie buzi dawal jak go sie poprosilo ,i ciagle by mnie mył;)Az mlaskal jak mi rece ,twarz wymywal-pilling darmowy;) ale widzialam jak meczy sie w stadzie....kotow innych nie cierpial, nie dala sie blizyc do siebie na pol metra, zaraz lapa walil na oslep i fuczal, uciekal. Bardzo delikatne i wrazliwe koty. Jesli spal gdzies w domu to tylko sam w ktoryms z pokoi. Mial swoje ulubione miejsca-pole-i ogrod sąsiada(zadnych zwierzat nie bylo). Duzo polowal na myszy i nornice i znosil "hurtowo". Obcemu nie dal sie wziac na rece, nie dal sie zblizyc ale.....doskonale wiedzial, ze wet przyszedl do domu i dawal noge pod lozko. Wet w domu, ktos cos bedzie mial robione:evil_lol: Byl obowiazkowy i punktulany, zawsze, dzien w dzien:wiosna, lato, jesien godz ok. 17-stej meldowal sie..w czasie dnia rozne pory. Zima siedzial w domu, tylko na siuu wyskok...wtedy sie meczyl z psami i kotam. Chciaz psy, tolerowal. Byl zaprzyjazniony bardzo z sunia Perelka, ja wylizywal tez. Kiedy Perla odeszla za TM, Filus zostal sam. Kocham niebieskie rosyjskie za ich delikatnosc,czulosc, przywiązanie ale potrzebuja spokoju..a nie stada latajacego wokolo.
  20. [quote name='orpha']SBD bo one nieco podobne są , tak samo włochate tylko ze main coony sa takie miziaste i delikatne a norwegi i syberyjskie ( tez długwłose) są cholery niezależne i charakterne :evil_lol:. Main coony to nawet pazurów nie uzywaja , moja lady jak sie wkurzy to robi takie wielkopanskie "pfffffffffffffff" a potem robi oczy jak lalka bo niedowierza w to co sie stało , mało tego main coon bedzie lazil za Toba jak pies krok w krok , usiadziesz -myk na kolana i miziaj mnie miziaj , zobacz jaka/-i jestem piekny wiec głaszcz mnie ,głaszcz ....czasem to meczace :roll:[/quote] :evil_lol: ladnie to opisalas a te dwie pozostale rasy, jak sama nazwa wskazuje: kot lesny czy syberyjski jak moze byc bez charakteru?;)
  21. ;) no to ja sie podłacze pod ten wątek. Moja suka prawdopodobnie ma zerwane lub naderwane wiezadlo kolanowe. Co robic?? Naczytalam sie o operacjach i nie jestem sklonna poddac jej zabiegowi chcialbym jakies preparaty stosowac tylko jakie beda najbardziej skuteczne. Czy suka musi miec usztywniona jakos lape,teraz? Kuleje, wlasciwie nie opiera sie na tej nodze, tylnej. Jest to stary jakis uraz kolana(juz tak miewala i tak stwierdzono po rtg) i prawdopodobnie poszlo moze wiezadlo teraz, suka ma ok. 7-8 lat(adoptowana) labek.
  22. [quote name='agata-air']Masz racje Aniela, choć u Nas w mieście SM wystawia mandaty za porzucenie (tak było gdy pies z adopcji schroniskowej wracał na ulice)[/quote] No bo SM tylko moze mandaty porzadkowe za: brak nadzoru nad psem....ale to nie ich"brocha' porzucenie i powinni na policje sami zglosic, jesli ktos np. powie....a ja juz nie chce tego psa.......a moze mowil,ze pies mu uciekl;) to wtedy mandat SM moze dac, za brak nadzoru i pies do niego wraca..
  23. [quote name='agata-air']dostana chociaż mandat za porzucenie psa jeśli to zgłosisz[/quote] A dlaczego tylko mandat? ustawowo: porzucanie zwierzat jest zabronione a nie jakis mandat, za co?
  24. :razz: no jak na psa w typie rasy przystalo, glowne miejsce zainteresowania Feli to KUCHNIA!:evil_lol: No juz jest wystarczajaco utuczona, drozdzowki do Emilki:evil_lol: A usmiech zwalajacy z nog:loveu:..i te "kikutki" zebow:shake: :shake:[COLOR=pink] nie zapomne jak ja wiozlysmy i ja mowilam, ze chyba dlugo nie pozyje, bo az ma oczy zapadniete, taka chuda, i moze nowotwor ją zzera..[/COLOR]
×
×
  • Create New...