Jump to content
Dogomania

Gosia

Members
  • Posts

    1277
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Gosia

  1. A o kolorach pamiętajcie, bo na zdjęciach ze względu na światło wyszły gorzej niż w naturze [IMG]http://www.shiba.pl/blog/cary/P1000150.JPG[/IMG] [IMG]http://www.shiba.pl/blog/cary/P1000151.JPG[/IMG] [IMG]http://www.shiba.pl/blog/cary/P1000153.JPG[/IMG] [IMG]http://www.shiba.pl/blog/cary/P1000155.JPG[/IMG] [IMG]http://www.shiba.pl/blog/cary/P1000159.JPG[/IMG] [IMG]http://www.shiba.pl/blog/cary/P1000161.JPG[/IMG]
  2. A o kolorach oczywiście już pamiętacie [IMG]http://www.shiba.pl/blog/cary/P1000139.JPG[/IMG] [IMG]http://www.shiba.pl/blog/cary/P1000141.JPG[/IMG] [IMG]http://www.shiba.pl/blog/cary/P1000142.JPG[/IMG] [IMG]http://www.shiba.pl/blog/cary/P1000145.JPG[/IMG] [IMG]http://www.shiba.pl/blog/cary/P1000146.JPG[/IMG]
  3. Pamiętajcie o kolorach [IMG]http://www.shiba.pl/blog/cary/P1000117.JPG[/IMG] [IMG]http://www.shiba.pl/blog/cary/P1000124.JPG[/IMG] [IMG]http://www.shiba.pl/blog/cary/P1000129.JPG[/IMG] [IMG]http://www.shiba.pl/blog/cary/P1000130.JPG[/IMG] [IMG]http://www.shiba.pl/blog/cary/P1000136.JPG[/IMG]
  4. I pamiętajcie o kolorach [IMG]http://www.shiba.pl/blog/cary/P1000081.JPG[/IMG] [IMG]http://www.shiba.pl/blog/cary/P1000102.JPG[/IMG] [IMG]http://www.shiba.pl/blog/cary/P1000105.JPG[/IMG] [IMG]http://www.shiba.pl/blog/cary/P1000113.JPG[/IMG] [IMG]http://www.shiba.pl/blog/cary/P1000116.JPG[/IMG]
  5. Zdjęcia były robione w złych warunkach oświetlenia, dltego też kolory wyszły znacznie gorsze niż w naturze [IMG]http://www.shiba.pl/blog/cary/P1000050.JPG[/IMG] [IMG]http://www.shiba.pl/blog/cary/P1000063.JPG[/IMG] [IMG]http://www.shiba.pl/blog/cary/P1000064.JPG[/IMG] [IMG]http://www.shiba.pl/blog/cary/P1000068.JPG[/IMG] [IMG]http://www.shiba.pl/blog/cary/P1000078.JPG[/IMG]
  6. Zdjęcia były robione w złych warunkach, więc przyjmijcie do wiadomości, że w naturze kolory są znakomicie lepsze. [IMG]http://www.shiba.pl/blog/cary/P1000002.JPG[/IMG] [IMG]http://www.shiba.pl/blog/cary/P1000006.JPG[/IMG] [IMG]http://www.shiba.pl/blog/cary/P1000025.JPG[/IMG] [IMG]http://www.shiba.pl/blog/cary/P1000043.JPG[/IMG] [IMG]http://www.shiba.pl/blog/cary/P1000048.JPG[/IMG]
  7. No- na wygląd to widziałaś- Cary ma uszy na osła ustawione. A czy ma wpływ na skórę, to przyznam,nie wiem, nie wgłębiałam się aż tak. Wiem, że jest niebezpieczna poprzez te liczne mutacje i myślę (ale nie wiem na pewno), że daje powikłania, a na pewno pooperacyjne- np. zakażenia. Dlatego tak pilnie u nas w lecznicy szorujemy chirurgię po każdym zabiegu, żeby śladu nie zostało- krwi, wydzielin itp., bo ona się wtedy łatwo namnaża. I zaraz włączamy lampy UV.
  8. Ropa błękitna- pseudomonas aeruginosa- powszechnie występująca w przyrodzie, jednak o skomplikowanym DNA (duża ilość genów), co powoduje szybkie mutacje i szybką lekooporność tej bakterii na większość antybiotyków. Dlatego leczenie zakażeń spowodowanych przez nią jest długie i trudne. Najczęściej atakuje organizmy osłabione, długo leżące (np. ludzi przy długim pobycie w szpitalu lub unieruchomionych (Cary)), dość szybko namnaża się w kiepsko sprzątanych lecznicach, a zwłaszcza w salach operacyjnych.
  9. Kruszynko- to może weźcie Carego i będzie robił za "cień" Waszego psa? ;)
  10. Majga- moje mają odporność. To zadbane psy. Mam nadzieję, że nie złapią. A Cary już dostał od wewnątrz, od zewnątrz, do środka i gdzie się dało antybiotyki i zobaczymy. Zresztą od trzech tygodni dostaje zylexis, więc mam nadzieję, że jemu się też odporność podniosła. Może teraz wreszcie da się to zwalczyć do końca.
  11. Tyciu- niech wieje, byle do dobrego domu ;) Dziś przyszedł wynik wymazu- pałeczki ropy błękitnej. Walka będzie nierówna :-(
  12. On na tych zdjęciach wygląda tak sobie tak naprawdę. Był obrażony, bo w tej lecznicy go wykastrowali, kłuli i znieczulali. Mnie dobrze nie znał, nie wiedział, czy może mi ufać. Wyrywał z siłą konia w stronę bramy. Ale w domu się wita, cieszy, przypada na przednie nogi jak szczeniak. I mówi "cześć, fajnie, że wróciłaś". Poza tym nie gryzą go moje psy- kaleki-10- letni rottweiler i niewiadomoiloletni kundel Max- nota bene odebrany z podobnych warunków, jak Cary i też z podobnej sytuacji- Pani księgowa z bardzo wyższym wykształceniem i willą. Pies siedział w kojcu !,5 na !,5 m a buda była zrobiona z dziesięciu desek. Nigdy nie miał zacienienia, ani słomy w zimie, nikt go nie wypuszczał. Ja babie odpuściłam, ale chyba nie tędy droga. Dopóki ktoś na rok nie przysiądzie (choćby w zawieszeniu) , to nic sie nie zmieni. Chyba nie możemy tak ciągle "odpuszczać".
  13. [IMG]http://www.shiba.pl/blog/cary1.jpg[/IMG] [IMG]http://www.shiba.pl/blog/cary2.jpg[/IMG] [IMG]http://www.shiba.pl/blog/cary3.jpg[/IMG] [IMG]http://www.shiba.pl/blog/cary4.jpg[/IMG]
  14. :mad::oops::oops:To nie słyszałaś, że świnia lepsza od psa? Albo ogłoszenia: "zamienię 2 owczarki kaukaskie na parownik do ziemniaków? Niby śmieszne, nie? Jak cholera- jak dla kogo. Ps. Kurczę- jak patrzę na psi los, to (choć jestem rzymskim katolikiem)- zaczynam się zastanawiać nad reinkarnacją. Bo to przecież nie jest możliwe, by Pan Bóg dał jednym tyle cierpienia, a drugim ...wolność. We wszystkim. I dobre domy... :diabloti::razz:
  15. On na tym zdjęciu ma trochę "ośle uszy", ale to dlatego, ze są chore. Normalnie stawia je bardzo ładnie- jutro postaram się to uchwycić. Mąż mi obiecał, że jak tylko zdążymy, to zrobimy mu zdjęcia w ogrodzie, jak się bawi. Zobaczymy, co z tego wyjdzie. Nie podmieniłam ;), śpi teraz rozwalony na środku pokoju, na dry bedzie. O- a teraz przyszedł do mnie, bo go Belfegor z klatki opluł i mała shiba go zaczepia. A teraz się położył koło mnie, na innym legowisku (bo u nas w domu wszystkie miejsca są dla psów). Czasami stoimy z Pawłem w drzwiach od kuchni z kubkami kawy w rękach i patrzymy, gdzie by tu usiąść- bo wszystko zajęte. :evil_lol: Nos sobie ogonem przykrył. :roll:
  16. Przed chwilą Cary wrócił z podwórka. Biegał za piłką. Pokracznie, ale biegał.
  17. To aktualne zdjęcie Carego. [IMG]http://www.shiba.pl/blog/cary.jpg[/IMG]
  18. Cary już po zdjęciach rtg. Nie ma dysplazji, ani biodrowej, ani łokciowej. Nie ma żadnych zwyrodnień w obrębie stawów, czy kręgosłupa. Śladu po urazie, jeśli taki był- nie ma na zdjęciu. Kolana w porządku, cała motoryka ruchu zachowana. Najprawdopodobniej było tak, że uraz był tępy, w bardzo wczesnym wieku, a ponieważ pies się nie ruszał, to się zagoiło i dlatego na rtg nic nie widać. Ale ponieważ Cary nadal nie miał ruchu- zapomniał, jak się chodzi. Jego mózg zapomniał i nie daje wyraźnych sygnałów. Wię teraz to jest już schorzenie neurologiczne, nie ortopedyczne. Ortopeda nawet zażartował, że szkoda, że go wykastrowałam, bo już dawno nie widział tak świetnych stawów u owczarka niemieckiego [IMG]http://www.rottka.pl/forum/images/smiles/blink1.gif[/IMG] Więc teraz potrzebny ruch, ruch i ruch. I powinno być tylko lepiej, albo tak, jak jest teraz. Oczywiście- dawnej sprawności już nie odzyska, ale nie jest skazany na kalectwo. Pozdrawiam-
  19. Kruszynko- czasami tak, a czasami nie- zależy, jaki pies i na co chory. Cary jest duży, więc więcej je- a musi mieć dietę weter., więcej waży- więc większość leków przeliczasz na masę itrd. Gdyby był chihuahua- pewnie byłoby łatwiej no i na pewno taniej.
  20. Domu narazie nie ma, bo nie ma jasnej diagnozy- prawdopodobnie będę ją mieć (mam taką nadzieję) w piatek- będzie seria zdjęć kręgosłupa i dysplazja- zobaczymy, jak to wygląda. Pies na lekach chodzi, podskakuje- oczywiście- zatacza się i nie jest to tak sprawny ruch, jak u zdrowego psa, ale nie ma kłopotów z kupą, woła, jak chce wyjść, sam się podnosi. Jak policzę, ile kasy będzie potrzebne na jego utrzymanie- to wtedy można będzie szukać rozsądnego domu. Bo serce, to, niestety, nie wszystko. Trzeba mieć jeszcze kasę na utrzymanie "nie do końca zdrowego" psa. Pozdrawiam-
  21. Ewaka- nie zgadzam się z Twoim poglądem. U psów oprócz "chowania" jest jeszcze genetyka. Jak pies jest kiepski, to choćbyś na głowie stanęła, to pewnych rzeczy nie poprawisz. Możesz go wychowywać i wychowywać i i tak będą z nim kłopoty. Charakter psa jest dziedziczny, podobnie, jak eksterier, nieprawdaż?
  22. [quote name='ANETTTA']tzn on chodzi na wlasnych 4 łapach sam ...nie wierze do końca :multi::multi::multi:[/quote] A jak ma niby chodzić?? Na dwóch?? A tak poważnie mówiąc - czy mam rozumieć, że uważasz, że napisałam tyż prawdę, nie prawedę, nie do końca prawdę, czy gówno prawdę? Pozdrawiam - na prawdę pozdrawiam!!
  23. Szukajcie Carremu domu- płaskiego, bez schodów. Pies chodzi i będzie chodził, ale potrzebuje kontaktu z człowiekiem. Ile mogę mu go dać, kiedy mam 14 psów i pracę? Nie popędzam, ale on już zaczął pilnować naszego terenu. Świetny pies.
  24. Super- odezwij się, jak będziesz wiedzieć, co i jak dostawał.
×
×
  • Create New...