Jump to content
Dogomania

Gosia

Members
  • Posts

    1277
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Gosia

  1. Ale co w tym dziwnego? :razz: Wszystkie shiby mieszkają w szafach, a niektóre kopią dziury w kanapach. :mad: Zapraszam- mam do okazania takie miejsca- Marki, Strzelecka 12. Poza tym lęk przed burzą czy innymi odgłosami nie jest związany z lękliwością, tylko nadwrażliwością na dźwięki. Bardzo dobrze działa Kalm Aid. Doradzam kupić, bo będzie problem z Sylwestrem. W ogóle to proszę o kontakt, poradzę, co robić. Namiar na nas [URL="http://www.shiba.pl"]www.shiba.pl[/URL]
  2. A może umówimy się u mnie w ogrodzie, to dzieci poznają Tatusia i miejsce poczęcia? Jak tylko przestanie lać. :cool3: Potem pojdziemy na spacer do lasu. Marki.
  3. Bubcia- a Wy się wybierzecie na jakieś wystawy, żebym Was mogła zobaczyć?
  4. Skórka zdjęta z taty, ale futerko to ma chyba po Mamusi? Proszę- bądźcie w kontakcie z nami.
  5. No tu akurat nie byłam. Psy pojechały z moimi znajomymi- Patrykiem i Arturem, którym serdecznie dziękuję, bo wyprawa była dość szczególna. (Jechali przez Albanię). :crazyeye:
  6. Ja osobiście gratuluję Państwu Żakom i ich córce z suczką Yuzuki Gamron- bo spotykam ich na wystawach w różnych miejscach i widzę, że chcą coś robić i zależy im. Pozdrawiam Państwa-
  7. To się przyznam, że 10 maja na tej wystawie obchodziłam 40- te urodziny. I Woofol zrobił mi super prezent. :loveu:
  8. Gosia

    Championat Francji

    W imieniu naszj Tatojki jest błąd- nie Kuni Nishiki, tylko I'M Cool Without You. Trzecia suka w otwartej. Dziękuję.
  9. Wooffie- 2 razy CACIB, 2 Razy BOB, 2 razy drugie miejsce na BOG. :multi::evil_lol::multi:
  10. :cunao::cunao:
  11. Tu też byliśmy. Wooffie jest Championem Macedonii i Montenegro, AGENT CLARICE STARLING Hannibal też.:multi::multi::multi:
  12. 13 i 14 czerwca, najważniejsza wystawa we Francji. Bez CAC-a z tej jednej wystawy nie ma możliwości walczenia o Championat Francji. ARAGORN SIWASH LEGEND Hannibal (po naszemu Wooffie) pokonał 16 utytułowanych psów z całej Europy i wygrał- CAC< CACIB I BOB do Polski. :multi::multi::multi:
  13. Łeb znajomy. Czy to piesek z Tanabaty po moim Harweyu?
  14. Jak będzię ładna pogoda, to porobię mu zdjęcia i wstawię, nie martwcie się, ma się świetnie.
  15. Już za późno na naukę. Mam taką jedna azalię japońska (razej miałam), która jest niziutka, ale rozrasta się bardzo na boki. Mam ją od kilku lat, dostałam w prezencie od dziewczyn z lecznicy. Zawsze kwitnie, jak oszalała. Dwa dni temu wypuściłam gady i wysypywałam korę pod kwasolubne. Łażę tak, podsypuję, patrzę na tą azalię, a ona jakaś taka połamana. Myślę sobie- e tam, japończyk, pozbiera się. Odwróciłam głowę, poszłam opo kolejny worek kory- i co widzę??? Cary siedzi dupą na środku mojego ukochanego krzaczka. W samym centrum. Jeszcze nigdy w życiu nie widziałam tak szybko biegnącego Carego i z tak obrażoną miną. Bo to, co mu obiecałam, jak go jeszcze raz tam zobaczę, to pozostanie tylko między nami. :evil_lol::angryy::mad: Fakt, że krzak omija od tej pory z daleka. Może te owczarki nie są aż tak głupie, jak zawsze myślałam?
  16. Jeśli chodzi o choroby oczu, to dobrze znam jedynie PRA- jest dziedziczone wprost- czyli należy eliminować z hodowli każde zwierzę obciążone tą wadą. Jeśli chodzi o sabaceus adenitis, to wiem tylko tyle, że jest to w 95 % choroba dziedziczna, nie wiem, jak dziedziczona, mogę Ci tylko obiecać, że dam Ci linki (ale po angielsku) na priva i tam sobie poczytasz. Japończycy to badają. Na priv wysyłam Ci linka do strony. W wyszukiwarkę wpisujesz chorobę- mnie wywaliło kilkadziesiąt linków. Pozdrawiam-
  17. Cary obecnie linieje i wyglada jak zjedzona przez korniki shiba. Poczekam na poprawę, wykąpię i wtedy dostaniecie zdjęcia. Połamał już wszystkie azalie, wyrwał pierisa, skasował sosnę żółtą i :angryy::mad::diabloti: żesz koorwa mać. No. A Pan "były opiekun"- no wiecie- jakby nie on, to Cary by pewnie nie żył, albo dalej stał w tych gównach swoich. O jego działaniach wiem tylko od Ewy. Jak ma facet wąty, to niech dzwoni- mój telefon na stronie [URL="http://www.shiba.pl"]www.shiba.pl[/URL] Cary zaszczepiony, ma preventica, porusza się głównie biegiem, wywija ogonem, jak nas widzi. Nowotwór wycięty, na szczęście- jak zwykle za intuicją Anki Jaśkiewiccz- z dużym naddatkiem- hemangioma. Narazie tyle. Pozdrawiam.
  18. Owszem- tylko, że dysplazja jest dziedziczona wielogenowo. Oboje rodzice miotu i dziadkowie mają A. Więc skąd nagle E? Nie będę się o dysplazji tu rozpisywać, bo nie ma sensu. Tomonari zapytał, co mnie kusi, to odpisałam. Dla mnie najważniejszą sprawą w hodowli zawsze będzie charakter i zdrowie. Bo do tego, jak pies wygląda, zawsze można się przyzwyczaić, ale do tego, jak się zachowuje- można nie przyzwyczaić się nigdy. Podobnie jest ze zdrowiem- albo sie cieszycie wspólnym życiem, albo jesteście stałymi klientami weterynarza. Pozdrawiam-
  19. Cytat: Napisał [B]Gosia[/B] [URL="http://www.dogomania.pl/forum/f704/katowice-20-21-22-03-2009r-mwpr-cacib-133033-post12079996/#post12079996"][IMG]http://www.dogomania.pl/forum/images_pb/buttons/viewpost.gif[/IMG][/URL] [I]Czy myślisz, że nie zastanawiałam się nad powtórzeniem tego skojarzenia? Zastanawiałam się i zastanawiam się do dziś.[/I] Co kusi Cię by powtórzyć to skojarzenie? __________________ To, że 33 % z tego skojarzenia to interchampion, a 33 % też by był, gdyby był wystawiany. Zastanawiam się, czy by się nie udała taka suczka, jak ta Interka, tylko bez dysplazji.
  20. [quote name='Taishi']no i właśnie o tym jest mowa, po co powtarzać coś co się nie udało? (każdemu może się nie udać miot, ale 2 taki sam...po co?) i nie chodzi o oddawanie za darmo a uczciwość.[/quote] Miałam kiedyś taki miot- 3 szczeniaki- 2 psy i suczka. Jeden piesek wnętra, charakter paskudny, zazepliwy i agresywny wobec innych psów. Drugi przepiękny, zdrowy i przebadany na wszystko- niewystawiany, suka- u mnie została- anatomia marzenie, charakter marzenie, ruch- marzenie. Dysplazja E. Czy myślisz, że nie zastanawiałam się nad powtórzeniem tego skojarzenia? Zastanawiałam się i zastanawiam się do dziś. :hmmmm:
  21. Po pierwsze- jak sie kupuje psa na kilkanaście najbliższych lat, to sie go nie kupuje z listy linków, które wyskakuja w googlach na początku. Po drugie- żadne szczenię nie ma gwarancji powtórzenia sukcesów rodziców- tytuły nie są dziedziczone. po trzecie- trzymanie psów w bloku w klatkach, albo na wybiegu 20000 tysięcy metrów kw. tez nie świadczy o dobrej hodowli. po czwarte- jedynym sensownym zabezpieczeniem dla hodowcy jest prtzebadanie rodziców na wszystko, co sie da- w danej rasie- wtedy ma sie tzw. "czyste ręce". po piąte- mierzenie psów na wystawach jest dla mnie aberracją- słynna i wspomniana tu Angelika Kammerschaid zmierzyła moje shiby i na 6 wystawianych 5 zdyskwalifikowała- ze względu na wzrost. (te same shiby były oglądane przez japońskich sędziów i żaden z nich nie zakwestionował ich wzrostu- vide- klubówka w Szwecji- Mój pies Zw. Klubu, suka doskonała 2 w klasie championów)- oba z dyskwalifikacją u Pani Kammerschaid. Kolejne dwie inne shiby wystawiane w Chorwacji i Słowenii u pana Awashimy (szef wyszkolenia sędziów ras japońskich w Japonii) otrzymały po Cacibie. po szóste- każdy- nawet najlepiej rokujący piesek może zostać zniszczony przez nabywcę różnymi sposobami. po siódme- z hodowla to jest tak, że ona jest bardzo prosta,jasna i przejrzysta, dopóki samemu sie nie zacznie hodować. Wszystkim sfrustrowanym nabyciem kiepskiego ( lub świetnego) szczeniaka propnuję, by sie tym zajęli. Wtedy przekonają się, jak hodowla wygląda, jak się mierzyć z genetyka (nawet tą wyczytaną z książek i internetu), jak sie mierzyć z cieczka i kryciem, porodem i odchowem szczeniąt. No a potem ze znalezieniem szczeniakom najcudowniejszych rąk n świecie i najlepiej po oddaniu zwierzątek za darno- bo w końcu hodowla związkowa jest hodowla amatorską. ( w innym przypadku nalezy zgłosic hodowle do US, a potem odprowadzić podatek od przychodu). I w końcu po ósme- nie znam Izis osobiście, nie znam jej psów (nie cierpię akit, akceptuje jedynie amerykańskie, bo przypominaja psy), i ile razy zdarzyło mi sie z Izis gadać na dogomanii- to zawsze była to wściekła awantura. Nie wiem, jak hoduje, jak sprzedaje, jakie (i czy) umowy podpisuje i do czego zobowiązuje nabywców swoich szczeniąt. Odezwałam sie dlatego, że hoduję shiby i mimo gigantycznej uczciwości, jaką wkładam w hodowlę- też mam jakieś dogomaniackie ( z naciskiem na manię) awantury na forum shibowym. Hodowla psów- uczciwa i rzetelna- pochłania mnóstwo pioeniędzy i rzadko się zwraca. Jest to raczej bardzo drogie hobby, a nie interes. Na wysatawy moich psów w zeszłym roku wydałam ponad 20 tysięcy złotych i nie miałam miotu. Nawet gdyby byl to "zarobiłabym na nim 9 tysięcy. Pozdrawiam wszystkich uczestników tej "teoretycznie pouczającej" dyskusji i propuję tym najbardziej zawziętym, by spróbowali cośkolwiek kiedykolwiek wyhodować. Choćby jeden miot. Przypominam tylko, ze krycie suki za granicą kosztuje 1000 euro i nikt tych pieniedzy Wam nie zwróci, mimo pustego krycia. jak będzie miły, to w tej kasie powtóry Wam krycie. Małgorzata Piekarczyk [URL="http://www.shiba.pl"]www.shiba.pl[/URL]
  22. Gosia

    Coreczka Keiko.

    Dziękuję Ci Agatko. Po tych wszystkich wrzaskach warto i przyjemnie usłyszeć cos popierającego. Jeśli tylko Ty jedna wyniosłas z tego jakies wnioski- to i tak jest do przodu. Pozdrawiam- Gosia
  23. Bo Cary- ta świnia już obkrojona z wszystkiego, co go gryzło, żarło i atakowało- napadł dzis z mordą po raz kolejny- na mojego Pawła. I to wcale nie były żarty. Gnida jedna poniemiecka.
  24. Nie ma za co. Keefa- czekam spokojnie na wiadomości od Ciebie, tak, jak się umawiałyśmy.
  25. Jak nikt go nie weźmie, to uśpię Carego i zabiorę Lisa. Owczarków nie lubie , a shiby owszem.
×
×
  • Create New...