Jump to content
Dogomania

zachraniarka

Members
  • Posts

    2159
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by zachraniarka

  1. Są terriery-poduszkowce, a moje psiury za to kochają kocyki :lol: Na tapczanie leżą lenie.. [URL=http://img461.imageshack.us/my.php?image=200511220094ie.jpg][img]http://img461.imageshack.us/img461/7081/200511220094ie.th.jpg[/img][/URL] [URL=http://img461.imageshack.us/my.php?image=200511220086gx.jpg][img]http://img461.imageshack.us/img461/1333/200511220086gx.th.jpg[/img][/URL]
  2. [quote name='borsaf'][b]Zachraniarka[/b] piszesz, że Hugo był do klatki nieco gwałtownie przyzwyczajany, wnioskuje, że byl poprostu wsadzony i juz. Otóż, Regon, okazało się teraz, ma jakies fobie jeśli chodzi o wchodzenie do np klatki schodowej, do sklepu, do... Wczoraj poszłam z nim na spacer i chcialam od pani Maxa odebrac książkę, a tu mi młody hamulce włącza i co robić? Czyda rade jakoś go do tych wejśc przyzwyczaić? Przyznam się, że wczoraj poprostu go na siłę wepchnęłam, przez drzwi, takie w bloku, i potem na 3 pietro juz szedł jakoś, bez entuzjazmu, ale szedł. W mieszkaniu, Max byl zamknięty w Lazience, młody odzyskał wigor, a potem wyszliśmy i spokojnie ,ale z ogonem opuszczonym zszedł po schodach i wyszedl z klatki. Dzisiaj TZ chcial z nim wejsc do sklepu, ale zapomnij, hamulce, ze się bal, ze sie poddusi na smyczy. Jak go uczyć, od czego zacząć? Fakt, że po ulicach to z 7 tyg. chodziłam w torbie, ale znajomych ze szczeniakiem nie odwiedzałam i to byl błąd. Tylko nie przyszlo mi do głowy, że będzie to ważne, a poza tym trudno fundowac znajomym kałuże na dywanach.[/quote] Przede wszystkim braki w socjalizacji trza odrobić, póki jeszcze Regonik młody, ponieważ później będzie tylko trudniej. Odwiedzać jak najróżniejsze miejsca stopniując trudność. Za każdego pokonanego stracha sowicie nagradzać. Ja jak Ludwik przestraszył się czegoś nie zwracając uwagi na psa szłam się entuzjastycznie przywitać z tym czymś przerażającym.. Przyjaźnie klepałam rozwalone śmietniki.. obściskiwałam się z czarnymi wielkimi workami pełnymi liści.. gawędziłam z starym paltem porzuconym na ławce.. Poskutkowało.. Teraz jeżeli się nawet przydarzy, że Ludiś przyuważy jakiegoś wymyślonego stracha wystarczy, że powiem, "no co żeś pałko znowu wymyślił?" by się cały rozmerdał i leciał witać, no bo znaczy się, że to jest fajne, a wcale nie przerażające :D Nigdy nic na siłę- malutkie kroczki, dużo cierpliwości.. To wszystko co mogę poradzić na odległość.. tak myślę :roll: Jak sobie przypomnę cosik dopiszę :D
  3. A często tę wzorcowość to się dopiero zauważa kiedy się postawi tego bez obok ładnego przedstawiciela rasy, czyli psa z... :roll:
  4. Hej ja jeszcze w temacie klatek, kojców, boksów, kenneli itd. ;) Kiedy tylko z Hugolem przyszłam do straży i spotkaliśmy się tam z autkiem z klatkami, myślałam tylko o tym kiedy go na treningu uwolnie i przypaluje do drzewa. Dziś toczą się prawdziwe wojny (na szczęście bez krwawe) o klatki w aucie. Ja osobiście wolę upchnąć do jednej Hugola i Ludwika, niż któregoś przypalować do dziewka. W moim odczuciu pies w zamknięciu dużo lepiej wypoczywa i sie wyspokaja. Teraz czekam z niecierpliwością na to czy przejdzie pomysł budowania kojców na naszym placu związkowym, byłabym o wiele spokojniejsza pakując tam psy, niż wiążąc je do drzewa i co jakiś czas słysząc ich pełne irytacji płacze, no bo co ta zajmowanie się cudzymi psami.. Na pewno ważne jest przyzwyczajenie psa do klateczki. Hugol był przyzwyczajany metodą gwałtowną i do dziś jej nie lubi.. wchodzi do niej głęboko nieszczęśliwy, ale będąc w niej po prostu zasypia. Natomiast Ludwiś od początku chowany w klatce akceptuje ją bez problemu i często z niej korzysta z własnej woli :D
  5. [quote name='INA']Zach - trenerka mi nic nie mówiła ale czy mam sama zwiekszać odległosci na zostań czy lepiej nie bo namieszam i lepiej utrwalać to co umiemy.... :roll:[/quote] Ja bym utrwalała- zbyt szybkie szkolenie może spowodować brak niezawodności w późniejszej pracy z psem- także powolutku.. :) [quote name='INA']Poza tym Trenerka chyba udziela się na jakiś forum ale chyba dla psich szkoleniowców i chyba? kojarzy Zachraniarkę - z Gdańska zach jest takie forum ?[/quote] Myślę, że chodzi o forum psysportowe.pl to nie jest strona dla szkoleniowców, ale dla wszystkich, którzy się interesują szkoleniem psów :D [quote name='Wind']Dzieki, chociaz pewnie zach powie, ze wechowka jest zupelnie naturalna dla psa i tylko w przewodniku (tak jak w naszym przypadku) lezy slabosc takich treningow[/quote] Węchówka jest zupełnie naturalna dla psa :lol: Cała zabawa leży w tym by przekazać psu czego od niego wymagamy i sprawienie by chciał to robić dla nas- wąchania na szczęście uczyć nie trzeba. Także [b]Wind[/b] jestem pod wrażeniem Majutka, a jeszcze bardziej Twoim i nie mogę się doczekać kiedy Was poznam. Czekam na kolejne doniesienia z dziedziny pracy węchowej tę lubię najbardziej, oraz innych psich profesji :D [quote name='borsaf']Zachraniarka obiecaną fotkę Regona po zabawie z Maxem mam zrobioną[/quote] Super! Nie mogę się doczekać :D
  6. [quote name='Martini***']Mam problem z komendami na odległość. Siad jeszcze wychodzi ale przy sied-zostań ( odchodzę ) - waruj pies podchodzi do mnie i się kładzie :-?[/quote] Spróbuj powolutku od początku.. wpierw stojąc bezpośrednio przed psem, potem kroczek dalej, i dwa kroczki.. i trzy :) Jeżeli będzie się jeszcze przesuwał dobre efekty daje też trening na podwyższeniu. Ja tak ćwiczyłam z Hugolem- sadzałam na krawędzi naszego boiskowego stołu do ping-ponga i wydawałam komendy, no i nauczył się robić w miejscu. Acha no i przede wszystkich nagroda powinna być za psem- znaczy się jak zmieni dobrze pozycje to dobrze rzucić piłkę za psa- wtedy się nauczy, że nie warto podchodzić bo nagroda będzie za nim.. Uff to tak na szybko co do zmian pozycji 8)
  7. [quote name='bos'][quote name='zachraniarka'][ Wpakowałam w niego profilaktycznie troszku węgla i doszedł do siebie. No ale noc była niesamowita- w ciągu całych 8 lat bytowania z nim czegoś takiego nie widziałam.. [/quote] [b]zach[/b] - to wszystko zależy od jakości węgla jaki przykładasz do pieca :P ..... :D :D Przez 8 lat musiałaś palić węglem z przerostem , wtedy można piec zanieczyścić i nie ma ciągu :lol: :lol: :wink:[/quote] Znaczy się powinnam węgiel zmienić :hmmmm:
  8. [b]Flaire[/b] nie zazdroszcze dzisiejszych przeżyć, cieszę się bardzo, że wszystko się dobrze skończyło!
  9. [quote name='Wind'][b]zach,[/b] Hugo sam wyzdrowial? Majka jakos sama doszla do siebie :-) Dzisiaj juz wszystko jest ok :-) Koopy piekne ;), co zje to zostaje jej w brzuszku a i dobry humorek ja nie opuszcza :-)[/quote] Wpakowałam w niego profilaktycznie troszku węgla i doszedł do siebie. No ale noc była niesamowita- w ciągu całych 8 lat bytowania z nim czegoś takiego nie widziałam.. Cieszę się, że Majka wydobrzała- może to taki jednonocny wirus :roll:
  10. A ja co do brudku to jestem póki co terrierem zachwycona. Tego chyba się najbardziej bałam decydując się na aire- masy błota w domu.. Póki co jednak nie narzekam i z obserwacji widzę, że lab wymaga (odrobiny) więcej czasu na czyszczenie. W puszystego Hugola wszystko wsiąka, natomiast po szorstkim Ludwiku wsio zlatuje i nic się nie czepia. Generalnie jak dla takiego leniwca jak ja obie rasy pod względem pielęgnacji są idealne :D
  11. [quote]da mnie wszystkie psy zasluguja na szczescie i cieply domek i te z rodowodem i te bez[/quote] I tu się zgadzam w pełnej rozciągłości :)
  12. To nie jest tak, że ja tak sobie twierdzę co jest a co nie jest rasowe. Jeżeli ja nie jestem w stanie Ciebie przekonać poczytaj trochę definicji, choćby w sprawdzonym źródle w internecie na temat pojęcia "rasa" czy "hodowla". To nie ja ustaliłam, że rasowy znaczy z udokumentowanym pochodzeniem, ja się tylko z tym zgadzam. A schroniska już są zapełnione.. właśnie psami bez rodowodu.
  13. [quote name='KarolinkaAndRoni']Wiesz moj pies nie jest kundelkiem labradoropodobnym bo jest labradorem a ja wcale nienamawiam do kupowanie od oszustow pseudo hodowcow a to czemu niewzielam pas ze schroniska to juz jest moja prywatna sprawa i napewno ty niebedziesz mnie oceniac.Pozatym niewidzialas mojego psa na zywo wiec niemasz prawa powiedziec na niego kundel.[/quote] Nie musiałam go widzieć, sama napisałaś, że jest bez rodowodu. RASOWY=RODOWODOWY [quote]Pozatym ja wcale nieniszcze dlugoletnich prac nad ta wspanila rasa bo nic takiego niezrobilam.[/quote] Kupując psa od pseudohodowcy, a co gorsze namawiając kolejne osoby do nakręcania tego brudnego biznesu pomagasz w degeneracji rasy. Spójrz na te wszystkie "owczarki niemieckie", które widać na ulicy, na piękne "bokserki" czy "jamniki" większość z tych psów mało przypomina rasę, ale o tym mało kto pamięta. Chcesz żeby populacje labradorowatych tworzyły w większości kundle? Zastanów się nad tym, bo to co uważasz jest świadectwem czy jesteś prawdziwym miłośnikiem rasy. [quote]Apozatym na koncu twojej wypowiedzi jest "Pozdrawiam mod z. & 2 moje ukochane rasowce" wiec dlaczego ty sie zdecydowalas na rasowe psy?a nie ze schoroniska ? moze dla hodowli i pieniedzy?? a skoro jestes tak madra to podziel sie zemna swa wiedza na tamat hodowi?Czasami nawet jest tak ze psy z rodowodem wyrastaja na niewiadomo co :)[/quote] Zdecydowałam się na psy rasowe, ponieważ bardzo mi się podoba charakter za równo labradora, jak i airedale. Jestem zauroczona tymi rasami. Staram się robić wszystko by wspierać prawidłową hodowlę tych psów, jak i wszystkich innych ras. Moich psów ani nie wystawiam, ani nie rozmnażam- po prostu spędzam z nimi życie i bardzo je kocham. Co do psów ze schroniska to nie tak dawno temu wyciągnęłam ze schroniska pięknego "labradora". Pies był po przejściach i po 2 miesiącach pracy nad nim udało mi się znaleźć dla niego wspaniały dom. To był roczny, wspaniały pies maści czekoladowej- czy nie o takim marzysz? Namawiaj dalej do kupna psów bez rodowodu, a w krótkim czasie schroniska zapełnią się takimi "labradorami", tak jak już jest pełne innych przedstawicieli "rasowych bez rodowodu"..
  14. [b]Flaire[/b] wielkie mizianko dla Miśki za postępy na huśtawce. Fajski jest pies, który z natury robi wszystko, ale przekonać psa do czegoś co sprawia mu trudność to dopiero satysfakcja :D
  15. Karolino przyczytałam Twoje pytanie retoryczne: [quote]Pozatym czy psa sie kupuje zeby byl czystej rasy na pokazy czy zeby go kochac??[/quote] Rozumiem, że Ty kupiłaś psa wyłącznie by go kochać, skoro nie zdecydowałaś się na psa rasowego. Nie będę wnikać dlaczego przy swoim dobrym serduszku nie zdecydowałaś się na psa ze schroniska, bo przecież takie opuszczone psiaki najbardziej potrzebują naszej miłości.. Jednak to co piszesz o "czystości" nie ma w ogóle nic wspólnego z tematem wyboru psa rasy labrador. Chyba nie za bardzo wiesz na czym polega hodowla psów- to nie jest kwestia skrzyżowania dwóch podobnych do siebie psów, a krzyżowaniu w oparciu o szczególne cechy, przy zastosowaniu selekcji. Życzę Twojemu kundelkowi labradoropodobnemu jak najwięcej cech wspólnych z labradorami, bo to cudowana rasa (szkoda, że takie osoby jak Ty niszczą wieloletnią pracę nad tą wspaniałą rasą). Jednak nie pozwolę by na tym forum namawiać do kupna kundelków- nabijanie kieszeni pseudohodowcom to okropny proceder i zróbmy wszystko by to ograniczyć. [b]sinbad[/b] ja też jestem studentką i naprawdę jest możliwe kupno wymarzonego, rasowego psa za rozsądną cenę. Jezeli jesteś zainteresowny kupnem szczeniaka po niższej cenie napisz do mnie na priv. Pozdrawiam mod z. & 2 moje ukochane rasowce
  16. [quote name='Wind']A poza tym to jest prawie 4 rano, a ja nie spie :( Majka zlapala jakas wirusowke i od wczoraj na zmiane wymiotuje i biegunkuje :( Pielegnuje wiec moje stworzonko i chyba zaraz pojade do weta ...[/quote] Ja miałam z czwartku na piątek to samo z labem. Całą noc w pogotowiu, bo lało się z niego dwoma stronami, na szczęście w piątek doszedł już do siebie. Bardzo się cieszę, że Majeczka też już czuje się lepiej!
  17. [quote name='borsaf']Kiedys je puscilam na żywiol[/quote] No ja bym się chyba nie odważyła na taki krok.. podejrzewam, że mogłoby to się skończyć bardzo drastycznie :evilbat: A ja dziś okropna wyskubałam Ludwisiowi uszy, bo miał już na nich kręcone loki. Teraz uchole są na powrót małymi, zgrabnymi ucholkami. Przy okazji przetrzebiłam trochę czubek głowy i z efektów zadowolona jestem, reszta niech zarasta na zime co by psu ciepło było :D
  18. [quote name='Wind']Cos mi sie wydaje zach, ze masz wyjatkowego AT! :D :D :D[/quote] No do końca normalny to on nie jest :lol: [b]borsaf[/b] piknie wygląda Regonik z koteczkiem.. u mnie to chyba nie do pomyślenia.. mój bandyta jest za likwidacją wszelkich kotowatych, tudzież gryzoni :(
  19. [quote name='aga_ostaszewska'][b]zach:[/b] A gdybyś wypiła herbatkę z rumem, tak jak radzili, to dziś nie byłoby "kap kap" z noska :wink: Fantastycznie jest czytać o tym co robisz z Ludim. Szkoda, ze nie mozesz prowadzic czegos na ksztalt bloga... moze chciaż nam - tak co 2 trening, bedziesz przekazywala info o postepach itp.[/quote] Widzisz a ja poszłam na łatwiznę i samą herbatkę łyknęłam, no i teraz mój nos się na mnie mści.. O treningach mogę cosik czasem napisać jeżeli Was to interesuje. Tylko, że naprawdę będzie to co któryś kolejny trening, ponieważ póki co one są bardzo monotonne. Z Ludikiem jestem na etapie prostych lokalizacji i póki co nic nie kombinuje co by wsio się ładnie ułożyło w młodej, szalonej głowie. Za to poszliśmy kroczek do przodu z posłusznością i jesteśmy na etapie ćwiczenia zostawania. Ludiś zostaje już w siadzie i warowaniu, a ja w odległości 3 metrów mogę sobie kółeczka wokół niego kręcić, codziennie oddalam się o pół stopy dalej :) [quote name='Flaire']zach, bardzo zazdroszczę Wam tego ratownictwa[/quote] A ja Wam agility, bo chociaż u mnie poszukiwania są i pewnie zawsze będą na pierwszym miejscu (uwielbiam pracować z psimi nosami :D ) to zawsze ciągneło mnie do agility. Mam nadzieję, że powstanie u nas tor i troszku pobiegam z terrierem, motorek w.. to on ma :lol: [quote name='borsaf']Zachraniarka Jaki ten Ludi mądry!! Stożek zapachowy, a skąd on wie, ktory stożek ma wybrać? Regon z pewnościa pognałby za stozkiem zapachowym ostatniego siusiajacego tam pieska hihihi[/quote] Z tą mądrością to bym nie przesadzała, naprawdę.. Młody ma wielką chęć pracy i w niej się realizuje. Natomiast mądrość.. no cóż.. mądrość mam nadzieje, że przyjdzie mu z wiekiem hi hi W znanej już mu sytuacji rozpoczęcia pracy ma wybrać stożek zapachowy każdego napotkanego żywego człowieka, ponieważ ma wizje tego, że jak do niego dotrze to otrzyma super zabawę. Co do siuśków to póki co Ludwik przejawia zero zainteresowania i istnieją przypuszczenia, że do końca życia będzie siusiał jak baba 8) Ostatnio to mu się nawet nie chce na spacerach do psów biegać- zrobi dwa kroki, szczeknie coś na przywitanie i zaraz wisi na mnie. No i sobie wykombinował nową ulubioną zabawę- przerobiliśmy już szarpanie za nogawki.. obgryzanie palców.. szczypanie pańci zadek.. teraz najfajniej jest się rozpędzić do maksymalnej szybkości, wybić 2 metry przed celem i wskoczyć pańci w ramiona.. jak się wymierzy za wysoko i zderzy się z pańci twarzą to też jest super.. :-? [quote name='Wind']Miod na me serce lejesz[/quote] Zawsze do usług :D
  20. [b]Wind[/b] a widziałaś: [img]http://www.airedale-kft.de/Ergebnisdienst/KFSP/KFSP05/a_Borchers1.jpg[/img] Tropiące Airedale na Mistrzostwach Niemiec 2005: [url=http://www.airedale-kft.de/Ergebnisdienst/KFSP/KFSP05/kfsp05.html]kliknij tutaj[/url]
  21. [quote name='Wind'][b]zach,[/b] Zaserwuj sobie herbatke z rumem :-), a psy wyczochraj cieplym recznikiem :-) A skoro szukaliscie, to znalezliscie? Pochwal sie na czym te treningi polegaja :-) Chetnie poczytamy! :D[/quote] Och jakoś dożyłam dziś, choć z nosa mi kapie :( Wczorajszy trening nie był szczególnie interesujący ze względu na warunki atmosferyczne. Dla terriera ułożyłam sobie dwie lokalizacje. To jest wcześniej sobie chowałam osobę w kryjówce na gruzach, a następnie wolno patrolując wprowadzałam młodego w stożek zapachowy. Stożek zapachowy to pas, w którym wiatr niesie górą wyczuwalne dla psa cząsteczki zapachowe. Obserwując kiedy Ludiś wyczuje osobę pozwalałam mu już samodzielnie wypracowanie dojścia do osoby. Po zawarciu kontaktu z pozorantem następowała super zabawa z psem co by wzmacniać wizję- osoba schowana to super kompan do zabawy. No i tak to po krótce wygląda :D
  22. My właśnie wróciliśmy z treningu poszukiwawczego- mokrzy totalnie, na mnie ani jednej suchej nitki, na psach ani kłaczka suchego. Nie lubię jesieni :evil:
  23. [quote name='Jura']Zach, żeby pies stał wystarczy coś jeść. :D [b] Po pewnym czasie[/b] rozpocznie sie pokaz - siad, leż, stój, łapa i jeszcze raz - siad, leż, stój, łapa. Okropnie jest bycie sadystą :wink:[/quote] Problem w tym, że u nas ten pokaz uruchamia się natychmiastowo, jeszcze fajniej niż na jedzenie jest na zabawkę, bo wtedy terrier dodaje do repertuaru popisy wokalne 8) [b]INA[/b] tak i ja słyszałam, że w tym terenie nie ma lepszej. Także tornister pakować i do szkoły :D [b]Wind[/b] Bazyliszek to tak naprawdę Bazyli, ale Bazyliszek brzmi cudnie, prawda? Jest jeszcze skórcona wersja- Bazy też ją lubię :roll: [b]aga_o[/b] byłoby super jakbyś wpadło to by nam się zrobił terrierowy spacero-trening :D
  24. Uff ale macie tempo.. postaram się po kolei.. [b]Wind[/b] straszniście się cieszę na myśl o spotkaniu! Założę się, że podłączy się do nas Abi z Didi i Bazyliszkiem :D Zdjęcia oczywiście będę robić jeżeli będzie komu, bo póki co widzę, że towarzystwo mocno przestraszone wizją egzaminu.. Ja tam póki co uzbrojona w mega cierpliwość i stoicyzm prowadzę treningi, a co będzie to będzie.. Oczywiscie jeżeli pieseczki opanują "zerówkę" to bierzemy się za kolejne stopnie, myślę, że przewodnikom zapału nie zabraknie :D [b]INA[/b] cieszę się bardzo, że ruszacie ze szkoleniem! Co prawda to co napisałaś o szkoleniu psa agresywnego na IPO to mnie troszku muszę przyznać zmroziło, no ale cóż zdarza się.. Pisz koniecznie sprawozdanka jak Wam idzie w szkółce! [b]zadziorny[/b] dzieki za foty super modela! Och a ja się tylko zastanawiam jak Wy to robicie, że Wasze teriery stoją tak jak wmurowane. Na ostatnim treningu z [b]Ali[/b] próbowałyśmy ustawić nasze sreberka w pozycji wystawowej. To jakiś totalny koszmar! Ludwik teraz to już na samą myśl ustawiania zaczyna szaleć jakby chciał powiedzieć- chyba zwariowałaś, że ja przez chwilę będę w bezruchu!
  25. [quote name='Ali26762']Po co mu dwa ogony? [b]zach[/b]?[/quote] Ogon jest swoistym odzwierciedleniem psiego nosa pełniąc czasem funkcję wzmacniacza. Podczepiając raz na jakiś czas drugi ogon Ludwisiowi dąże do podwojenia jego zdolności węchowych 8) [quote name='borsaf']Na czwartej od góry Deryl bierz krótki zakręt. Swietne wyłożenie ciała na zakrecie.[/quote] Wręcz idealne wyłożenie biorąc pod uwagę rozwiniętą prędkość, a była ona iście zawrotna- aż się Ludwikowi precel rozwinął! :lol: [b]Ali[/b] fotasy świetne! Patrzę na nie i pękam z radości, że mojemu szczylowi się taki fajny Deryl jako kumpel trafił :D
×
×
  • Create New...