-
Posts
5981 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by Mokka
-
[quote name='dog_master']Dzięki za pomoc :) Jeszcze jedna sprawa: jak "dokładnie" zostać członkiem Związku? Mogę nim być, skoro jestem niepełnoletnia? Jest do tego jakiś formularz itp? Wiem tylko, że jest jakieś wpisowe i roczna składka :] Ile trwa procetura przyłączania, tzn czy zdąże stać się członkiem do zawodów w Sopocie ? :) [/quote] [url]http://www.zkwp.pl/index_pl.htm[/url] - regulaminy - statut [quote name='Magda i Saga']Na zawodach miej ze sobą świadectwo szczepienia, dowód wpłaty i jak dostaniesz to potwierdzenie, na to wchodzisz na teren wystawy[/quote] Nigdy nie dostałam żadnego potwierdzenia, zazwyczaj wchodzę na dowód wpłaty. Nie wiem, jak wchodzą osoby, które płacą na miejscu (czasami jest taka możliwość). Na większości wystaw jednak służby porządkowe nie są zbyt restrykcyjne, zawsze jakoś się można przemycić. :P
-
[quote name='ASICA']A jak pod reką nie mamy nic tylko torebke -wielkosci mini ,siatki z zakupami ktore i tak trzymaja sie na slowo honoru :D dziecko za reke i psa na smyczy???aha i buty na obcasie -niskim ale zawsze to nie adidasy i jeszcze do tego krzywy chodnik??? :D :D :D :D[/quote] W tym zestawie nie powinno być psa. Całą reszta wyposażenia już sprawia, że sobie ledwo radzisz, a do tego szarpiący się pies... Odmaszerować i przepakować manatki. :wink:
-
[quote name='coztego']Kozie rozproszenie jest tak silne, że nie skutkuje chodzenie przy nodze (ona widzi tylko kozy, mnie nie ma po drugiej stronie smyczy :evil: ), ani smakołyki... :cry: Ja te kozy w końcu powystrzelam... :evilbat: Liczę na to, że praca nad chodzeniem przy nodze i skupianiem uwagi na mnie doprowadzi nas w końcu do tego, że będziemy mogły obok tej rogacizny przechodzić spokojnie, ale ciągle liczę, że wymyślę jakiś managment :lol: , do czasu aż suczysko opanuje to co ma opanować. :wink: [/quote] A co tam, pochwalę się :P Mój Leon - jak wielu osobom wiadomo - jest urodzonym kilerem i myśliwym :evilbat: . Wczoraj byłyśmy z Flaire na wsi, psy hasały po łące, no i w końcu stało się - Leon przyuważył tę nieszczęsną kozę. Radary oczywiście ustawił na maxa, ruszył z kopyta i... dał się odwołać. Zataczał potem koła, cały czas ciągnęło go w jej stronę, ale był pod kontrolą. Koza była w pewnej odległości i oczywiście nie odważyłabym się na konfrontację "face to face" z psem bez smyczy, ale jescze jakiś czas temu taka sytuacja, jak wczoraj byłaby nie do pomyślenia. Wyrok byłby wydany natychmiast, w chwili dostrzeżenia kozy. Ale wtedy Leon był puszczany ze smyczy dopiero po dokładnych oględzinach terenu :wink:
-
[quote name='Wind'][quote name='Mokka']Tor fajowski, dużo miejsca. Trochę zazdroszczę, bo my mamy tylko taki malutki kawałek trawki. :([/quote] Mokka, moze to i lepiej ;) Nie nabiegasz sie az tak bardzo, pluca na miejscu zostana, a i serce nie wyskoczy z powabnej piersi :lol: [/quote] Coś w tym jest, co mówisz, aczkolwiek skutki takiej oszczędnościowej gospodarki odczuwa się potem na zawodach. :wink: [quote name='Wind'] [b]Parsonrk,[/b] Tor zajefajny! Nawet jak Wam czegos brakuje, to wazne ze w ogole macie gdzie trenowac :D :D :D[/quote] Eeee, tam, niczego im nie brakuje. Fajnie mają :D
-
Tor fajowski, dużo miejsca. Trochę zazdroszczę, bo my mamy tylko taki malutki kawałek trawki. :(
-
Ja zaczynałam od tego, że psy biegły luzem, ale do tego potrzebne jest miejsce bez samochodów. Pieski dosyć szybko zauważyły, że pańcia porusza się żwawiej niż zazwyczaj i nauczyły się, że trzeba pilnować się roweru. Po paru spotkaniach 3-go stopnia zrozumiały, że pod koła nie należy wpadać, choć porządnie leżałam tylko 1 raz. :D Potem zaczęłam je (pojedynczo) brać na smycz. Ja smycz też trzymam w ręce, bo umocowanie jej na stałe do roweru grozi śmiercią lub kalectwem. Pies powinien znać komendy do ruszania, zwolnienia, zatrzymania i zmiany kierunku. Nie musi ich wykonywać perfekcyjnie, ale powinien być przygotowany, że coś się dzieje.
-
[quote name='Flaire']Mokka, jakbys wcześniej powiedziała, że chcesz do Sopotu na zawody jechać, to bym jakiegoś psa zgłosiła na wystawę i z Tobą pojechała... :D A tak to gucio. :([/quote] Ale ja jeszcze nie wiem, czy pojadę :niewiem: Liczyłam na to, że będzie się mozna zgłosić po Legnicy. Jak tam nałapię disków, to bym sobie Sopot odpuściła. Ale jeśli zgłoszenia są do 5-go sierpnia, to nie wiem, a do tego jeszcze Pati nie jedzie... :( Poza tym [b]Flaire[/b] ja byłam prawie pewna, że Gapiszona wystawiasz w Sopocie i jedziesz odwiedzić [b]zachraniarkę[/b].
-
[quote name='PATIszon'] No i na Bordera zbieram.....[img]http://manu.dogomania.pl/emot/chytry.gif[/img][/quote] No więc jednak border... Kup se bez papierów, 7-mego z miotu, taniej wyjdzie. Najlepiej w tym celu jechać właśnie na jakąś wystawę, tam na pewno będzie wybór :evil:
-
Oj, kochanie, dziecko nie jest już takie małe, zuch dziewucha rośnie :D A poza tym z Legnicy do Pułtuska dojedziesz w ok. 6 godzin, nie kilanaście, a z Pułtuska do Sopotu jedziesz dopiero po kilku dniach i ta podróż też nie potrwa kilkunastu godzin. Ja wiem, że to nie jest łatwe i rozumiem Twoje obiekcje. Namawiam Cię tak zawzięcie, bo kcem Twojego towarzystwa, zawszeć to fajniej z kimś znajomym niż samopas, ale oczywiście nic na siłę. Całuski dla Balbiny :buzi:
-
O ile ja widzę, to nic nie zahacza. Jechać, złociuchna, jechać. Jeśli Ty pojedziesz, to ja też. :D Obóz, o ile się nie mylę, będzie w Polsce Centralnej, więc - z Legnicy jedziesz na obozik, a 12-go po południu spokojnie do Sopot. Ja nie widzę problemu, ale złej baletnicy..., no wiadomo. Na seminarium w Legnicy zgłosiłam się już dawno, co do zawodów jeszcze się waham.
-
[quote name='Flaire'][quote name='Mokka']No nieeeee, znam fantastyczną sznaucerkę miniaturową ogoniastą i uszastą i jest najpiękniejszym sznaucerem, jakiego widziałam! :D[/quote]Ale za to znasz ogoniastego teriera-brzydala :wink: . [/quote] Ja tam się nie znam, laik jestem, ale mówiłaś, że ona ładna, nawet z tym ogonem 8) Na mój gust, to ten ogon w niej najpiękniejszy, ona się cała śmieje za pomocą tego wiechcia :P
-
A kiedy upływa termin zgłoszenia na te zawody?
-
Wielka szkoda :( Ja, co prawda, jestem bobo już trochę przerośnięte, ale małoletnia frakcja naszego klubu bardzo się na te zawody szykowała.
-
Davie, a czy wiesz coś na temat zawodów dla dzieci i młodzieży? Czy naprawdę są odwołane?
-
[quote name='INA']Flaire - jak mi komp. pozwoli to dzis coś wkleje ale narazie po telofonicznej konsult. ze znowcą kompów- jest potwierdzenie ze coś wlzało do kompa:o :o :( Mokka - Vigo to układny chłopiec oddawał zabawkę - starszemu koledze-- zresztą on woli kije :evil: i próbuje je po kryjomu zżerać :evilbat: - ale pańcia zawsze zauważy...[/quote] Leon - w przeciwieństwie do Vigo - nie jest układnym chłopcem i nawet damie próbował wyrwać zabawkę z pyska (pardon, z ust :D ). Na głębokiej wodzie! :evil:
-
[quote name='Flaire']INA, a dlaczego tylko borsaf raczysz zdjęciami Vigusia, a nas nie??? :evil: Misia "nauczyła" pływać swojego kumpla Leona. To znaczy, nie wiedziałyśmy z Mokką, czy on już kiedyś wcześniej pływał, czy nie, bo to pies przygarnięty z ulicy. Ale sam się do wody nie pakował - dopiero jak Misia popłynęła, to Leon za nią! :D[/quote] A potem w wodzie biły się o zabawki :D
-
Oj, to bardzo niefajnie. Przeciętnie gips nosi się ok. 6 tygodni, czyli w okolicach obozu byłby zdejmowany. A jak to się stało? Kurczę, przechlapane, jeśli wrócą takie upały, jak dotychczas. Współczuję. :-?
-
Może wystosuj pismo do organizatorów? O ile wiem, w necie te wyniki nie są dostępne, a im więcej czasu upływa, tym mniejsze szanse, aby komuś się chciało tym zajmować.
-
[quote name='Ania i Salma']Witam moje koleżanki :D Gdzie znajdę wyniki ostatnich zawodów ?[/quote] [b]Ostatnie[/b] zawody odbyły się w Warszawie i ten topik już dawno na ten temat zdryfował. No chyba, że [b]Ania i Salma [/b]chciała jakieś inne wyniki, to sorki...
-
[url]http://psy.pl/doc/puchar_polski.doc[/url]
-
W Warszawie to już raczej nic nie będzie. Miały się odbyć zawody dla dzieci i młodzieży w Laskach, ale na stronie Fortu znów jest informacja, że zostały odwołane, więc znowu nic nie wiadomo. :-?
-
Oooops, zanim udało mi się wysłać posta, to temat już zdryfował z powrotem na właściwe tory. To może niech ktoś coś wytnie? Lara, brawo. Mam nadzieję, że nie zrazisz się całkiem do wystaw, bo jeszcze niejedno do wygrania przed Wami. :D
-
Nie chcę być złośliwa, ale jest takie przysłowie - "jak sobie pościelesz" itd. Nie dotyczy to oczywiście wszystkich, którym źle się wiedzie, ale ja również znam osoby, które lubią sobie ponarzekać, ale nic nie robią, aby coś zmienić. Każdy woli rybkę niż wędkę. Znam ludzi, którym znakomicie się powodzi, zarabiają mnóstwo forsy i jakoś nie potrafię ich za to znienawidzić. Są fachowcami w tym, co robią, specjalistami wysokiej klasy i to praca ich szuka, a nie odwrotnie i w ofertach mogą dowolnie przebierać. Trochę im pewnie zazdroszczę, bo każdy chciałby mieć lepiej niz ma, ale nie mam do nich żalu. Mam też sąsiadów, którzy ledwo wiążą koniec z końcem, mają 6 dzieci, a zarabia tylko mąż, żona nigdy nie pracowała, bo ciągle w ciąży albo dziećmi się zajmowała i tak jakoś do pracy nie nawykła. I czy ja powinnam mieć z tego powodu wyrzuty sumienia, bo za dużo kasy wydaję na moje kundle A niby dlaczego? Są też oczywiście ludzie w trudnej sytuacji życiowej nie ze swojej winy, ale naprawdę sytuacje bez wyjścia są rzadkością. I nigdy nie kłuje mnie w oczy to, że ktoś dobrze zarabia, jeśli robi to uczciwie. No i oczywiście mówiąc o "dobrze zarabiających" nie mam na myśli sędziów kynologicznych :wink: Znam o wiele bardziej dochodowe profrsje.