Jump to content
Dogomania

Jagoda

Members
  • Posts

    477
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Jagoda

  1. Kociak85: nie rób operacji u dr Osińskiego. Jest kilku innych lekarzy we Wrocławiu, którzy potrafią to zrobić. Skontaktuję się z Tobą na priv.
  2. eeeee, wczesniej się umówimy konkretnie :P
  3. Ja również strasznie się cieszę, że wpadłam na genialny pomysł socjalizowania Ola z innymi pieskami od wczenego dzieciństwa :P . Jesli chcesz, to możemy się spotkać któregoś dnia w tygodniu ok. 17 póki jest jeszcze w miarę jasno, nawet dziś, mam niezbyt daleko na Niskie Łąki. Szczegóły podam Ci priv. A jesli chciałabys się spotkać w kilka piesków, to zapraszam do parku przy Borowskiej, prawie codzień spotykamy się ok. 17. kikla szczeniaczków z naszego przedszkola i czasem inne pieseczki dołączają :P Mój piesek to cane corso, ma w tej chwili 4,5 miesiąca i wygląda jak młody Godzilla, ale bardzo lubi się bawić. W najbliższy weekend nie ma zajęć w przedszkolu ze względu na Święto Zmarłych i wyjazdy. pozdrawiam
  4. czesc Karol_ca :D tak, ZK organizuje przedszkole w soboty i niedziele od 11 do 13 Na niskich Łąkach na swoim terenie szkoleniowym (zwykle i tak siedzimy dłużej i ględzimy, bo gdzie Cię lepiej zrozumieją niż wśród innych nawiedzonym psiarzy :fadein: ). Jeżeli jesteś zarejestrowana w ZK, a biorąc pod uwagę rasę, pewnie tak, to za przedszkole nie płacisz. Słyszałam, ze przedszkole w Aporcie jest bardzo fajne, ale u nas też jest miło :P . W tej chwili jest strasznie dużo psów, już ponad 30 chyba. :D pozdrawiam, czy mieszkasz gdzies w okolicy Agrestowej? w jakim wieku jest Twój psiaczek?
  5. właśnie, Karol_ca, jakiego masz psiaka i do którego pszedszkola chodzisz, bo my z Olem do ZK w soboty i niedziele. Nie wiem właśnie Olciu, co z tym spotkaniem, bo w tygodniu, to jest szybko ciemno i zanim się przebiję przez całe miasto po pracy to juz noc jest :cry: a w weekendy to jak pojadę na 2 godziny do przedszkola, to Oluś potem spi do wieczora prawie.
  6. Loodzie, co za cholera, że mi te powiadomienia nie przyszły z dogomanii, a wy tu temacik rozwijacie. Dziękuję wszystkim za ciepłe słówka i myśli :B-fly: . Tadzinek tez by się pewnie ucieszył, gdyby to przeczytał. :cry: Spotkać się musimy koniecznie, tylko, że ja teraz w soboty i niedziele z moim diabłem chodzę do przedszkola, co by ogłady nabrał jakiejś i za kilka miesięcy nie przeistoczył się w potfforka :evilbat: . Rufficzku, Ty kochany, jak się cieszę , że się odzywasz i jak sądzę zdrówko Ci dopisuje :BIG: , bo jak Cię wczoraj zobaczyłam w moim kolorowym pudełeczku to aż mi się łezka w oku zakręciła, że jestes już z powotem :D całuję Was wszystkich mocno :calus: a Ruffiego to ściskam z całej mojej siły :laola:
  7. hej :P mówisz i masz: Olo ma 13 tygodni i bardzo by się Penny przydała do socjalizacji, bo charakterek mu wyłazi krwiążerczy. Zaczęliśmy właśnie w zeszłym tygodniu zajęcia przedszkolne. wracaj Marta, wracaj. Umówimy się gdzieś bliżej, może na polance koło Guśki i Maszy.
  8. cześć Marta. To jest Olo, cc-niekopiowany Nie spotykamy sie na wałach juz od dawna :cry:
  9. podnoszę ten temacik, bo może ktoś ma jakies nowe doświadczenia. Ja sprawdziłam szkołę na Stadionie Olimpijskim, byłam tam na zajęciach w sobotę a w niedzielę-u p. Kalisza. "Artemis" na Stadionie- jeśli ktoś lubi twardą szkołę to mu się spodoba. Wszystkie psy traktowane jedną miarką. Czułam się tam nie najlepiej, miałam wrażenie jakbym weszła gdzieś nieproszona, prowadzący mało sympatyczni, bez uśmiechu. Wg mnie to szkoła nastawiona na łamanie charakteru psa. Mój corsiaczek jest dośc lękliwy w stosunku do innych psów przy pierwszym spotkaniu, szczególnie większych m. in, dlatego poszedł do pszedszkola, a powitał nas swobodnie biegający, NAJEŻONY weimarczykz niekopiowanym zadartym do góry ogonem, który dość brutalnie powąchał mojego szkraba. To już mi się nie spodobało. Z racji moich skłonności do wiecznej ochrony malca , juz na wstępie chciałam tego psa pogonić, ale jakoś się powstrzymałam. Póżniej mój 3 miesięczny molos powinien był maszerować po polanie w koszmarnym upale (oczywiście nie zgodziłam się na to), choć ma dość krótki pyszczek, co wiadomo utrudnia mu chłodzenie organizmu. Usłyszałam na to, ze poprostu jest leniwy, bo inne psy jakoś ćwiczą. Dodam, że to była pierwsza lekcja i trwała 2 godziny z przerwami na zabawy, co dla 3 miesięcznego molosa jest udręką, a wydawało mi się, że przedszkole miało mu się pozytywnie kojarzyć. Starsza grupa pracowała na obrożach zaciskowych, które pani rozdawała przed lekcją. Niesubordynacja młodego huskiego została bardzo szybko ukrócona na takim zacisku-z towarzyszeniem skowytu psa. Osobiście nie polecam. Szkoła p. Leszka Kalisza. Bardzo pozytywne wrażenia. Przed przedszkolem długo rozmawialiśmy, obserwował jak pies się zachowuje , dawał mi wskazówki. Bardzo indywidualnie go traktował. Ponieważ był upał więc zabawy prowadził z żywszymi pieskami m.in. z astką i labladorką a nam kazał schodzić do cienia co jakiś czas. Żadnego przymusu i przemocy. Starsza grupa wchodziła na teren po przedszkolakach. Jedyny minus i dla mnie problem-że p. Kalisz nie zgadza się rozłożyć opłaty na raty. :cry: Natomiast w opłacie za pszedszkole jest już opłacony kurs PT.
  10. :cry: Dziś mija miesiąc :cry: może przyjedziesz do rodziców w odwiedziny kiedyś, to się spotkamy.
  11. czesc Marta, wiem o Twojej emigracji na północ od Guśki od Maszy (świat jest przecież mały). Wczesniej nie pisałam, bo nie byłam w stanie, ale chciałam Wam powiedzieć, że Tadzika juz nie ma :cry: bardzo złośliwy chłoniak jelita grubego z przerzutami na wątrobę, próbowałam wszystkiego, chemioterapii, kilku bioenergoterapeutów, vilcacora i inne cuda. przegrałam.
  12. czy ktos może mi cos doradzić w tej sprawie żywienia przy nowotworze wątroby :cry:
  13. POTRZEBNE TYMCZASOWE SCHRONIENIE (KILKA DNI) DLA 12-LETNIEJ DALMATYNKI! http://www.dogomania.pl/index.php?name=PNphpBB2&file=viewtopic&p=382349#382349
  14. napewno tak będzie Małgosiu :D a pamiętasz, jeszcze rok temu :-? nawet się nam nie śniło, że sytuacja się zmieni radykalnie, że schronisko będzie miało takie sliczne stoisko w czasie "Dni Wielunia". I tylko żal ściska serce, że Max i Barry nie dożyli tej chwili :cry: , nie doczekali "czasów Ewy" :cry: :cry: :cry: :cry: :cry:
  15. i nic mi nie napisałaś o tym :o ale super :BIG:
  16. Małgosiu, a jak się miewa Jagódka ?
  17. Rotti: przepraszam, ze ja tak późno dołączam, ale sama własnie wyszłam ze szpitala :cry: Nie poddawaj się. Jesteśmy z Tobą. Dziękuję Saidusi za informacje. podrawiam
  18. witaj Natasza:D serdeczne dzięki za odzew. Wiesz, kojce tez są różne. Nie jestem im przeciwna, ponieważ na całym świecie istnieją hodowle kojcowe i szczeniaczki z nich wyrastają na zdrowe psychicznie i fizycznie psy. Zalezy mi poprostu, żeby nie trafic na producenta, którzy potrafią świetnie udawać wielbicieli rasy i psów ogólnie :evil:
  19. dzięki Mokka :D przekażę info.
  20. najlepiej chyba zrobię, jak pojezdzę po tych hodowlach wrocławskich z listy ZK i rozeznam się w sprawie
  21. bardzo jesteście Koffane, dziekuję :D
  22. ha, no właśnie- szczeniaki były z metrykami , byłam nawet już na wystawie z udziałem tego pieska, który został u tej pani zakupiony, ale mimo metryk - pani zrobiła wielkie gałki oczne. Ale moze prywatne Związki rządzą się swoimi prawami. To dla mnie jest zagadkowe. Np. we Wrocku jest hodowla o. długowłosego p. Trzcińskiego, który jest jednocześnie -nie wiem jak to nazwać-załozycielem, właścicielem prv Związku i będąc na wystawie o. długowłosych -zaobserwowałam również, że on sam równiez sędziuje. :o Czy może zachować obiektywizm wobec wystawianych psiaków, wiedząc , że wiele z nich jest z jego hodowli. Ale mniejsza z tym. Przecież ja szukam owczarka niemieckiego, ale nie długowłosego.
  23. dziekuję Cortina :P czy te przepisy dotyczą również owczarków długowłosych zrzeszonych w prywatnych związkach?
×
×
  • Create New...