Jump to content
Dogomania

Jagoda

Members
  • Posts

    477
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Jagoda

  1. ok, trzymam Cię za słowo :P Zostanę nocnym stróżem :black:
  2. :hmmmm: żeby tylko snieg bardzo nie padał , bo ja kiepskim kierowcą jestem :help1:
  3. ale rewelka :BIG:
  4. hello :D no cienko przędę czasami, ale to chyba reguła w naszych czasach :cry: poza tym kilka paczek makaronu i puszek nie zrujnują mnie całkowicie. Tadzik czasem musi jeśc poprostu tańszą karmę. Gdyby tak każdy chciał cos dorzucić to musiałybysmy wynająć niezłą powierzchnię magazynową na żarełko :lol: Po 24 stycznia ? to ja chyba muszę też jakoś się sprężyć i opracować plan dojazdu :P
  5. Oczywista pamiętajcie, że ja siem dorzucę, jak będziecie potrzebowały. :P Podoba mi się ten obrót sprawy :angel:
  6. około 240-250 km :cry: :cry:
  7. Grzesiu: popatrz-Bea i Saida znów razem :angel: Co za duecik :P To już jesteśmy w komplecie, jak za starych, dobrych czasów :wink: Bea: nawet nie wiesz, jak się cieszę, że wróciłaś :BIG:
  8. Ja mam niestety ten weekend zajęty :cry:
  9. no ładnie...spacer ze mną to nie wiele :cry: Bull był cudny. Rudo-białe umaszczenie. Nie wiedziałam takiego jeszcze. Strasznie zatuczony. Bardzo towarzyski. Miał jakby uśmiechnięta mordkę i machał tym swoim ogonasem. Jak go ten facet uderzył tą skórzaną smyczą, to te słodkie uszy tak mu nieszczęśliwie oklapnęły :evil:
  10. No i szkoda, ze sie nikt nie pojawił :cry: bo pogoda była pięęęęękna :P psów nie było tak dużo,więc było bardzo przyjemnie. Ale musiałam spacerować tylko z Tadzikiem :cry: Rufii, szkoda, ze Cię nie było, bo miałam samotne starcie z właścicielem przemiłego bullteriera. Facet zbił go okropnie za to, że bull go nie słuchał i przybiegł do Tadzika a ja rozdarłam sie przeokropnie na faceta. Sama bym faceta zdzieliła skórzaną smyczą, ale niestety musiałam trzymać mojego chińskiego agresora, który coś tam chrumkał w swoim dialekcie :P
  11. Rufii , my to chyba to tych pierwszych sie zaliczamy :Dog_run: Ja raczej też będę :BIG:
  12. To my dziękujemy Tobie Małgosiu :calus: za to, że masz taka wielkie serduszko, że nie przeszłaś obojętnie wobec dramatu tego schroniska.
  13. Grzesiu: mam wobec tych cudownych wieści prośbę, aby objąć Wieluń patronatem OOPZ. Ja ze swojej strony podjęłam juz pewne zabiegi, aby jakoś wspomóc Małgosię, ale to kropla w morzu :cry:
  14. Elo!!! ja w niedzielę chyba też przybędę:D Tadzik wprawdzie miał "drobny" wypadek z kotem mojej teściowej i ma nowe zakapiorkie szramy na paszczy, ale do niedzieli może się podgoi :P
  15. Musimy się spotkać koniecznie. :angel: :Dog_run:
  16. Tadzik nie był bardzo zmęczony :o , bo jak wiadomo jego wrodzona chińska powaga i godnośc kazały mu równomiernie rozkładać siły i nie poddawać się chwilom słabości i intensywnym emocjom związanym ze skarbami ukrytymi w nadodrzańskich szuwarach i krzakach :lol:
  17. hej, niestety nie mieliśmy oboje z Ruffim dostępu do kompa , więc nie wiedzieliśmy, co z tym spotkaniem :cry: Ostatecznie udało nam się umówić telefonicznie na dziś - czyli sobotę i spędziliśmy prawie 4 godziny z naszymi psiurami nad Odrą :angel: . Doszliśmy aż na wysokośc Stadionu Olimpijskiego.Pogoda nam się udała super, mimo zapowiedzi deszczu, było bardzo bardzo miło :D , choć Miya jak zwykle dostarczała nam mocnych wrażeń :P . Jutro niestety nie mogę dołączyć :cry: , z resztą nie wiem, czy będę mogła w ogóle chodzić, bo nogi mi odmawiają posłuszeństwa. Ruffi- ciekawe ile to kilometrów przeszliśmy :P
  18. :roflt: To chyba najbardziej te kciuki pomogły :P
  19. Elo!!!!! Moboj: to cudownie :P Napewno pomogło Ruffiego i moje trzymanie kciuków za Mikę :angel: Agacia :witaj :P jeszcze nie wiem niestety jak to w weekend wypadnie, mogłabym w sobotę ale jeszcze nie wiem o której, poniewaz jestem umówiona wstępnie po odbiór darów dla naszego schroniska. :multi:
  20. Moboj: to trzymamy mocno kciuki za Mikę, napewno wszystko będzie dobrze) i oczywiście zyczymy Wam Wesołych Świąt i Szczęśliwego Nowego roku :P .
  21. Marta w szale wygląda uroczo :D . Marta: nie odpowiedziałaś mi na niedzielnego sms-a :cry: . Byłyście z Olcią w Nowej Rudzie na wystawie może? I w ogóle to gdzie Wy sie podziewacie. Ruffi: ja jeszcze niestety nie mogę się okreslic co do jutrzejszego ewentualnego spaceru :wallbash:
  22. hej, ostatnio działo się dość dużo :P Po pierwsze: witaj Navy :P Po drugie: Moboj z Miką nie dotarła :cry: Natomiast przyjechała Olcia P. ze swoją Koffi i cały czas jej musiała pilnować, bo Koffi temperamencik ma-oj, ma :P (Obie z Penny próbowały wtarabanić się na dolną półkę wózka Zuzki) W przeciwieństwie do Tadzika, który wg naszych obserwacji, nawet podczas ucieczki przed nachalnymi dziewczynami zachowuje godny chińczyka majestatyczny wyraz twarzy :wink: i krok marszowy wojsk carskich. Poza tym byłysmy trzy dziewczyny, więc buzie nam się nie zamykały od gadania. Obgadałyśmy oczywiście również Ciebie Ruffi-naszego rodzynka :P Zuzka zleciała ze schodów , co pozostawiło na jej kolanach wieeelkie plamy i doprowadziło Martę do szału :D i tak było własnie :B-fly:
  23. Uwaga: :BIG: jesli będzie padało to nie przychodzimy :wallbash: , Jeśli będzie pogoda ok. :B-fly: to ok.12 To mówiłam ja. Jagoda. :silly:
  24. to super :P wstępnie tak jak tydzień temu, moze być? :P gdyby mi cos wypadło, to dam znać sms-em :-?
  25. Elo!! Ktos jest chętny na spacerownie w niedzielę? Pewnie nasz przystojny rodzynek Ruffi będzie w pracy, ale chyba któraś z licznych Pań dogomaniaczek będzie chętna :P czy nie :cry:
×
×
  • Create New...