Jump to content
Dogomania

Murka

Members
  • Posts

    35627
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    92

Everything posted by Murka

  1. Pieniążki doszły! Myślę, że Rufiego można już ogłaszać, już co nieco o nim wiemy. Sklecę jakiś tekst i umieszczę na adopcje.org, to będziecie mieli punkt odniesienia :cool3:
  2. Oki, podliczę i rachunek wyślę na dniach ;)
  3. Razem ze mną na sali była mama, która urodziła córeczkę 4500 :crazyeye: Leżała zaraz obok mnie, fajnie nasze córcie razem wyglądały :evil_lol: Mamy jeszcze jeden wątek dziecięco-psiowy :evil_lol: [URL]http://www.dogomania.pl/forum/f85/piesek-bez-lapki-juz-w-domku-czyli-przygody-korsarza-12051/index75.html[/URL] Na moim wątku hotelikowym (banerek), co jakiś czas pojawia się nasza Hania... A tu jej najnowsze podboje :eviltong: [URL]http://www.dogomania.pl/forum/f28/zalekniona-maja-z-mielca-wrocila-z-adopcji-czeka-na-wyjatkowy-dom-120996/index45.html[/URL]
  4. Mi się też marzy, aby Monka trafiła do ecci :loveu::loveu::loveu: Kto wie??? :cool3:
  5. P.Dorota dzwoniła i jest w sumie zdecydowana Homerka adoptować (umówiłyśmy się wstępnie na dowóz Homerka do Lublina, skąd p.Dorota odebrałaby go i wzięła do siebie, do Łukowa, termin to przyszły piątek). Dom jest na wsi, Homerek miałby swobodny dostęp do podwórka i do domu. P.Dorota sprawia bardzo miłe wrażenie; osoba zdecydowana, konkretna. Tylko teraz pytanie: jak z wizytą przedadopcyjną (przydałaby się, aby zorientować się dokładnie jak to wygląda), czy są jakieś koszty adopcyjne (bo my ustaliliśmy z p.Dorotą zwrot kosztów dowozu do Lublina - 60 zł), czy jest jakaś umowa adopcyjna Stowarzyszenia (w razie czego mamy hotelikową). P.Dorota czeka na telefon z informacjami. [B]Baaaasiaaaaa[/B], nie mogę się do Ciebie dodzwonić :mad:
  6. No, no.. To przywiązuję sobie komórkę na szyi :eviltong: Aha, odnośnie tych wyników wymazu, to podobno dopiero po 3 tygodniach od pobrania są ostateczne wyniki, a ten pierwszy wynik to taki tylko orientacyjny. Jutro powinnam wiedzieć już konkretnie co i jak ;)
  7. [quote name='Marlena:)']Kasiu daj znać jak zadzwoni do Ciebie Dorota :) ... Jestem bardzo ciekawa, co dalej ;)[/quote] Jaka Dorota :crazyeye: Czy o czymś nie wiem? :cool3:
  8. [B]ecci[/B], Ty nie martw jakimiś tam granicami, nasza Hania jak się urodziła miała 2940 :eviltong:
  9. funia udostępniła miejsce dla Tabsika w hoteliku ;) Także pozostaje kwestia finansowa i miejsca (musi się zwolnić miejsce z listy ogólnej) :roll: Śliczny jest :loveu:
  10. Do AR się nie dodzwoniłam. Wet z kliniki, gdzie był Dest leczony, zalecił smarowanie detreomecyną na przemian z maścią witaminową. Powiedział, że możliwe, że to nawrót, taka pogoda jak teraz może wywołać spadek odporności i nawrót bakterii lub grzybka. Jak nie będzie poprawy po maściach to trzeba będzie zrobić zeskrobinę i zobaczyć co tam wyjdzie. Wet z kliniki twierdzi, że to nie martwica i że końcówki te powinno porosnąć z czasem włosem :roll: Dermatolog z AR stwierdził coś całkiem innego... W każdym razie smarujemy :knuje:
  11. A u nas śnieg po kolana i wciąż pada. Ale temperatura trochę się podniosła. Jak zacznie to wszystko topnieć to się chyba potopimy :placz:
  12. Tak będzie wyglądać ogłoszenie Homerka w lokalnej prasie (Kronika Tygodnia). Ogłoszenie ukaże się jutro i będzie widoczne przez cały tydzień. Mam nadzieję, że ktoś odezwie się sensowny... [IMG]http://img142.imageshack.us/img142/6087/91376b6bcec3f46717f6165.jpg[/IMG]
  13. Kochani ja tak piszę tylko dla Was, żebyście mieli obraz suniek, do ogłoszeń może lepiej jakoś poprzerabiać (skrócić, sprościć) te moje wypociny, bo nie wiem czy komuś się to będzie chciało czytać :lol: A Rudka... chmmm.... Rudka jest cudowna. Dużo rozmawiamy :cool3: Rudzia wpatruje się tymi swoimi mądrymi oczyskami w każde moje słowo. Głasiamy się już regularnie i przy każdej okazji, niech się dziewczyna przyzwyczaja :p Takiemu mięciutkiemu futerkowi się po prostu nie da oprzeć :loveu: Na początku przy każdym dotyku dostawała nagrodę, ale teraz już pracujemy bez "dodatków" ;) Szkoda, że ludzie boją się adoptować lękliwe/dzikawe psy i nie chce się im z nimi pracować. Bo to naprawdę cudowni przyjaciele. Chyba jest coś takiego, że im dłużej trwa socjalizacja tym pies bardziej kochańszy i bardziej oddany. A ile satysfakcji i ile radości z każdego postępu pupila :razz: Czy ja jestem rąbnięta, że uwielbiam takie psy? :krolik: Taki tekst kiedyś skleciłam na szybko o Rudce, ale i tak mi cofnęli z adopcje.org, bo ktoś mnie wyprzedził :diabloti: Tylko trzeba dodać wiek, sterylizację i takie tam. [quote]Rudka to piękna suczka średniej wielkości. Jako szczeniak trafiła do kieleckiego schroniska, stamtąd uciekła i koczowała w krzakach. Udało się jej przeżyć, bo ludzie rzucali jej jedzenie. W końcu "przeprowadziła" się na plac pobliskiego zakładu pracy, gdzie były inne bezdomne psy karmione przez pracowników. Pozostała jednak nieufna wobec ludzi, nie pozwalała się dotknąć, smycz i obroża były dla niej zupełnie obce. Obecnie Rudka przebywa w hoteliku dla psów i jest w trakcie socjalizacji. Umie już bardzo ładnie chodzić na smyczy, zachowuje czystość i powoli poznaje co to jest głaskanie i że dotyk człowieka nie krzywdzi. Jest łakomczuchem, więc nauka i poznawanie nowych rzeczy odbywa się z dużym powodzeniem przy użyciu smakołyków. Lubi towarzystwo innych psów.[/quote]
  14. No to bierzemy kudłacza z 17-tki ;) Będziemy mieli co robić :knuje: bo Saif (na miejsce Gacka) też lękliwy :roll: Jak teraz jest taki zastój z adopcjami to co będzie przed i w trakcie wakacji :question:
  15. [IMG]http://img147.imageshack.us/img147/6882/dsc02165.jpg[/IMG] Ten pies jest przerażony :shake: Ale czy to na pewno Hugon? Ten w galerii ma malutką krawatkę na piersi... [IMG]http://www.mielec.bezdomne.com/galeria/DSC00452.JPG[/IMG] A tutaj tego nie widać... [IMG]http://img239.imageshack.us/img239/5803/dsc02164.jpg[/IMG] Poza tym Hugon z galerii ma więcej siwizny na pycholu i w ogóle jaśniejszy pychol. Zdjęcia są jednak cieme i to może być mylące :roll:
  16. No to super, że Węglasty od razu trafi do właściwej rodzinki. Będę mu to powtarzać teraz codziennie :loveu: Serce się kraje jak się on lgnie do domu... Gdybyśmy nie mieli tyle specjalnych przypadków w domu, to Węgielek nie mieszkałby w boksie... Ale ma takie futro, że jemu mrozy niestraszne, więc udostępnia miejsca w domu innym bidom :-(
  17. Ech, Destowi sie znów robią strupy na uszach :-( Wiec już nie wiem czy mu to wyleczyli, czy to nawrót. Próbowałam się dzisiaj dodzwonić do weta, który prowadził jego leczenie w klinice, ale albo nikt nie odbierał, albo był zajęty... Nie mamy też wciąż wyników od dermatologa z AR, bo co TZ był w Lublinie i zaglądał po wyniki, to nikogo tam nie było, żeby się czegoś dowiedzieć :roll: Będę próbowała dzwonić, ale nie wiem czy coś zdiełam. Póki co będziemy uszka przemywać dezynfektem, to mu na pewno nie zaszkodzi.
  18. Minął kolejny miesiąc, czas na rozliczenie... [B]Stan konta na 22 styczeń wynosił -739,80 zł.[/B] [B]Wpłaty:[/B] 829,80 zł Stowarzyszenie "Niczyje" [B]Razem: 90 zł[/B] [B]Koszty:[/B] 300 zł hotelowanie 15 zł przejazd do lecznicy do Stalowej Woli (1/2 kosztów) - wygryzanie ogonka 10 zł wizyta i badanie 21 zł antybiotyk 9 zł odrobaczenie 90 zł karma 15 kg [B]Razem: 445 zł[/B] 90 zł - 445 zł = -355 zł [B][COLOR=Red]Stan konta na 21 luty wynosi -355 zł.[/COLOR] [/B]A na ogonku nic już nie ma i nic sobie nie wygryza, pięknie mu porasta włoskami[B] :loveu: [/B]
  19. A jaki się stróż z Pepego zrobił, jak szczeka i biega przy płocie z podniesionym sztandarem :p
  20. Stało się dziś coś niebywałego. Przedwczoraj dokończyliśmy rozdzielenie ogrodu na dwie cześci, aby psiaki mogły częściej być na wbiegu (jednocześnie dwie grupki). I Gacek jakimś cudem przelazł ze swojego wybiegu do części gdzie były Maja, Gerda, Pepe i Węgielek (towarzystwo w pełni się akceptujące). I szok!!! Gacek nie atakuje, co więcej Gacek nie zwraca uwagi na Pepego i Węgielka! A przecież to jego teren, bo przez te wszystkie miesiące brykał po całym ogrodzie... Gacek biegający wraz z dwoma innymi samcami - nie uwierzyłabym, gdybym sama nie zobaczyła. Fakt, że Węgielek jest bezkonfliktowy, a Pepe jest bardzo ostrożny (co nie przeszkadza, że na wstępie chciał zjeść Desta :oops:), ale wczesniej Gackowi to nie przeszkadzało: pies był wróg i tyle. Może już mu temperament ostygł po kastracji albo co? Gacek Mróz :evil_lol: [IMG]http://img23.imageshack.us/img23/7015/gac1.jpg[/IMG] W tle Węgielek [IMG]http://img10.imageshack.us/img10/7268/gac.jpg[/IMG] Tu też z Węgielkiem [IMG]http://img510.imageshack.us/img510/2950/gac2.jpg[/IMG] A tu biegnie Pepe [IMG]http://img22.imageshack.us/img22/8153/gac3.jpg[/IMG] W każdym razie wygląda na to, że pod względem psów Gacenty jest reformowalny... ciekawe jak z kotami :razz:
  21. [B]graynew[/B], halcia napisała na innym wątku mieleckim: [I][B]Hugona nie znależli.Zgonu Onka nie było.Wiec co?Obiecał Kier.go szukac.Musisz Ulka wiercic dziure w brzuchu....a ja w tyg.moge jechać na zdjecia,ale jak Oni nie wiedza,to co ja mam biedna.....Iza mówi,ze jakiegos starszego wydawała m-c temu,ale nie pamieta ile miał lat,9 raczej nie.[/B][/I]
  22. [B]mimiś[/B], [U]wpłata jest![/U] Przeoczyłam :oops: Doliczę do kolejnego rozliczenia ;)
  23. Obecnie jest ponad 500 zł zapasu ;) 26-ego minie dokładnie 30 dni pobytu Rufiego w hoteliku, wtedy zrobię dokładne rozliczenie.
  24. E no ciotki, no co Wy? Pepe jest wyjątkowy!!! Dzisiaj miał wizytę u weta, bo od paru dni coś mu się stało w przednią łapinkę i kuleje. Chyba zbyt gwałtownie z czegoś zeskoczył (pewnie ze "swojego" wozu), bo się okazało, że łapka jest ubita. Mamy mu podawać przez parę dni tablety przeciwzapalne i przeciwbólowe (aspicam) i obserwować. Jak mu się nie poprawi w ciągu tygodnia to na kontrolę.
×
×
  • Create New...