Jump to content
Dogomania

Murka

Members
  • Posts

    35627
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    92

Everything posted by Murka

  1. Toudie ma niezbyt dobre wyniki krwi. Zapytam w poniedziałek prof. czy to nie będzie przeszkodą przy zabiegu.
  2. Plamek z nową koleżanką:
  3. Wet wczoraj oglądał jak Argo chodzi i stwierdził, że to jest neurologiczne. Zastanawiał się nad sterydem, ale w końcu stwierdził, żeby na razie jeszcze pociągnąć Cimalgex dłużej, bo steryd to jednak duże obciążenie. Można pomyśleć nad podawaniem Cimalgexu na stałe. Ja mam jeszcze trochę Previcoxu (jest lepszy i mniej obciążający), to zapytam weta czy można mu to podawać i w jakiej dawce.
  4. Toudie był w środę u okulisty w Lublinie. Oczko będzie za tydzień operowane, tzn. guz usuwany. Przez ten czas dostaje krople do tego oka mające opanować stan zapalny. Prof. Balicki prosił też, żeby z racji wieku Toudiego zrobić mu przed zabiegiem badanie krwi (dziś był wet, więc pobraliśmy krew). Gdyby do poniedziałku ropa nie zmniejszyła się znacząco to zabieg trzeba będzie przełożyć i podać antybiotyk ogólny. Wizyta kosztowała 100 zł: https://www.fotosik.pl/zdjecie/pelne/07130a5b3d6221ea Tutaj recepta na krople i rozpiska do stosowania: https://www.fotosik.pl/zdjecie/pelne/9d61d3407cace30a Krople kosztowały 47,80 zł (nie wykupywałam ostatnich kropli, ponieważ mam takie coś na stanie): Tutaj czekamy w poczekalni u prof. Balickiego w Lublinie:
  5. Wiek zobowiązuje:) Kupiłam dla Kuby 2 opakowania Esseliv Forte, koszt 56,60 zł:
  6. Kotki są świetne. Te trzy poniżej są niesamowicie rozmruczane, zwłaszcza kremowa koteczka jest niemożebną pieszczochą. Boją się jeszcze tylko czasem, ale jak się je zacznie głaskać, weźmie na ręce/kolanka to już od razu jest ok. Często mruczą wszystkie trzy na raz:) Rudo-biały i grafitowy to kocurki. Dopiero niedawno zaczęły się bawić. Już się martwiłam czy z nimi wszystko ok;) bo jak na kociaki to mało grandzą. Kremowa koteczka ma już imię - BEZA, rudo-biały kotek to KARMEL. Reszta czeka jeszcze na imiona. Bura koteczka wcale nie jest taka bura, bo zamiast prążków ma centki na grzbiecie! Jest niestety najbardziej wycofana, płochliwa, wyrywa się z rąk. Parę dni temu podałam im wszystkim Fiprex (koszt 8 zł). Dziś kotki zostały zaszczepione (był wet u nas); Beza i Karmel mają jeszcze troszkę zaczerwienione poopki, ale wet stwierdził, że nie jest to przeciwskazanie do szczepienia, zwłaszcza, że kotki mają apetyt i wszystko inne jest ok. Koopki są jeszcze rzadkawe, ale jest już mniejsza częstotliwość. Rachunek za szczepienie będą mieć później, wrzucam natomiast fakturę za sobotnie badanie, odrobaczenie i założenie książeczek kociakom (koszt 82 zł): https://www.fotosik.pl/zdjecie/pelne/e725e44e84996823
  7. Poznajecie Andzię? Jeszcze nie do końca wyczesana, bo trochę z tym schodzi, robię jej też przerywniki (spacer i zabawa), ale już trochę widać różnicę. Suka jest świetna, bardzo przyjazna, kontaktowa. Boki nie są już miejscem newralgicznym, spokojnie je mogę dotykać i czesać.
  8. Za domek trzymam kciuki. Dziś był wet, pobrał krew Rabiemu, zobaczymy czy chłopak jest zdrowy. Przy okazji też zaszczepiliśmy go na wirusówki. Rabi opanował już zachowanie czystości:) Mam coraz większe wrażenie, że jest głuchy, nie reaguje na wołanie, ciumkanie itd. Często patrzy jakby chciał odczytać moje intencje.
  9. Wet mówił, że nawet do miesiąca trzeba czekać. Koszt operacji + badanie histo + leki (żeby nie obciążać suni antybiotykiem ogólnym wet dał antybiotyk w tubce do stosowania miejscowego, zastrzyki dostała tylko wczoraj i dziś) + kołnierz to 332 zł: https://www.fotosik.pl/zdjecie/pelne/e725e44e84996823
  10. Trochę było lepiej na początku brania leków, ale teraz znów gorzej. Argusiowi wyraźnie przednia łapa odmawia czasem posłuszeństwa i już dwa razy na moich oczach się potknął:( Jutro będzie u nas wet to go obejrzy. Bez sterydu się chyba nie obejdzie...
  11. Ostatnio wolnych chwil to ja nie mam za bardzo. A o jaki filmik dokładnie chodzi? Bo Grześ ma już chyba dwa.
  12. Wszystko ok. Szycie jest spore, bo wet musiał wyciąć z zapasem, ale Kaśka czuje się bardzo dobrze, jak gdyby nic się nie stało. Musi niestety się trochę przemęczyć w kołnierzu. Guzek pojedzie na badanie.
  13. Przepraszam, przeoczyłam Twoje pytanie. Zmierzę później, ale wydaje mi się, że ok. 40 cm. Sunia jest nadal bardzo wycofana. W domu jeszcze jako tako, ostatnio nawet wyszła ze swojej dziupli kiedy robiłam zdjęcia innemu psiakowi. Ale na ogrodzie jest katastrofa. Nadal wyprowadzam ją na smyczy, bo boję się, że jak coś ją spłoszy to wciśnie się w jakąś dziurę i jej nie wywabię. Na smyczy nadal chodzi bardzo chaotycznie, cały czas chce być jak najdalej od człowieka. Jakakolwiek zmiana, coś usłyszy, psy zaszczekają, kogoś zobaczy, ja się zatrzymam i np. telefon odbiorę, to panika i szarpanie. Raz mi się wyrwała ze smyczą i podbiegła pod drzwi domu, także przynajmniej odruch ma dobry:) Ogólnie bardzo ciągnie do domu, wpycha się jakby ją ogień gonił. Przy wychodzeniu za to często gubi bobki na korytarzu. Zastanawiam się czy jakieś uspokajacze by jej trochę nie pomogły. Zaletą suni jest to, że jest bardzo przyjazna wobec innych psów, nie reaguje na koty, w domu jest bardzo cicha, nic nie niszczy. Czika na pewno nie nadaje się do domu bez innego psa/psów.
  14. U nas wszystko ok, ale w okolicy niewesoło... Grześ jest bardzo nieśmiały i jak nowy nabytek chce go obwąchać, to chowa newralgiczne miejsca i siada na poopie:)
  15. Siszarp nie zawsze daje się wciągnąć do zabawy; Amika nie ma żadnego problemu, żeby go rozruszać:)
  16. Cudowne fotki z DSów:) Mgiełka całkiem wyluzowana, wspaniały widok:) Już wiem, że kociak niebiesko-szary (grafitowy?) to kocurek, mruczący jest okropnie, dziś był na rączkach i na kolankach:) Będzie pierwszy do ogłaszania:) Wafel nadal nie sika (miał sikać poza kuwetą). A tu Aurorka: Tu z naszą szylkretką, którą uwielbia:
  17. Na niektórych fotkach widać, że sunia ma niesymetryczny pyszczek. Z czystością na razie nadal jest ok, ale jeszcze trochę korzystam z kennela, zwłaszcza w nocy (głównie ze względu na to, że sunia trochę pilnuje miski przed innymi psami). Na szczęście sunia traktuje kennel jako swój azyl i często przesiaduje tam nawet gdy jest otwarty. Amika ma dużo energii, uwielbia biegać i zaczepiać psy do zabawy. Ma temperament, ale jest bardzo przyjazna wobec psów, nawet suczek. Wobec ludzi jest bardzo uległa i trochę bojaźliwa, ale cieszy się już i przymila nawet do nowych dla niej osób. Czy nadaje się do mieszkania w bloku? Na pewno wygląda to lepiej niż na początku. Myślę, że ma szansę się zaklimatyzować, ale ludzie muszą być świadomi możliwych początkowych trudności (np. że sunia może się bać na początku załatwiać na spacerach i poszczekiwać zostając sama). Na szczęście nie ma żadnych niszczycielskich zapędów.
×
×
  • Create New...