Jump to content
Dogomania

Murka

Members
  • Posts

    35627
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    92

Everything posted by Murka

  1. Po skończonym antybiotyku jest nieco lepiej jeśli chodzi o charkanie, nie ma już ataków kaszlu wstecznego i Pestka już nie chrumka non stop na spacerach. Ale idealnie nie jest, wciąż jej tam coś tak jakby zalegało. Z sikaniem niestety bez zmian. To raczej problem behawioralny. Z koopą też jej sporo zajęło zanim załapała, więc może z sikaniem też załapie, tylko potrzeba więcej czasu. Trzeba pamiętać, że przez pierwsze chyba 2 tygodnie Pestka w ogóle nie załatwiała się na spacerach.
  2. Otrzymałam wpłatę 155 zł - dziękuję :)
  3. Antybiotyk już zaczął działać, bo Pestka zaczyna odkrztuszać flegmę :) Musiało się jej sporo nagromadzić wewnątrz, skoro taki suni przeszkadzała. Trochę fotek z dzisiaj
  4. Dzisiaj byłam z Pestką w lecznicy, bo od jakiegoś czasu bardzo parskała, chrząkała i miała ataki kaszlu wstecznego. Tak jakby miała zajęte zatoki i ciągle wciągała powietrze nosem, żeby je udrożnić. Okazało się, że ma ropny nalot na migdałkach i to może być przyczyna. Niestety więc potrzebny kolejny antybiotyk :( Jeśli nie pomoże to trzeba będzie zrobić badanie wziernikiem (ma bliznę na nosie i może coś tam być w środku nie tak) i/lub RTG. Ale nie miała tak od początku, więc liczę, że to po prostu infekcja. Antybiotyk jest silny więc może też podziała na pęcherz. Jeśli nie pomoże to wetka zaproponowała spróbować podawać suni Propalin, który pomaga w przypadku kiedy sikanie jest powikłaniem posterylizacyjnym. Bo niestety sikanie jest dalej intensywne :( Kupiłam kolejne podkłady (100 szt.), tym razem większe, bo te małe nie sprawdzały się dobrze i mocz często wylewał się poza nie.
  5. Obydwie wpłaty otrzymałam - dziękuję serdecznie wszystkim darczyńcom :)
  6. Podejrzewam, że gdyby wychodziła częściej to by utrzymała czystość, bo jak mi się uda zdążyć z wyjściem z nią, że jeszcze nie nasikała między spacerami, to sika dosłownie zaraz po wyjściu z domu. Ja tego nie sprawdzę, bo dla mnie te 3 spacery to max. Jeśli chodzi o sygnalizowanie to nie szczeka ani nie popiskuje, być może jeśli będzie miała dom to będzie podbiegać pod drzwi wyjściowe, u mnie nie ma takiej możliwości niestety. Tyle dobrego, że z koopą już nie ma w ogóle problemu, pięknie załatwia się na spacerach.
  7. Antybiotyk skończony, ale niestety poprawy z sikaniem nie ma. Nie wiem od czego to zależy, bo potrafi czasem prawie cały dzień wytrzymać, a innego dnia zasikuje jednorazowo po dwa podkłady. Może to na tle stresowym. W każdym razie na ten moment dom z ogrodem lub 4-5 spacerów.
  8. Wyniki moczu Pestki. Ogólnie jest w porządku, wygląda na zwykły stan zapalny. Dzisiaj już włączam antybiotyk i mam nadzieję, że będzie dobrze :)
  9. Udało mi się dzisiaj złapać mocz, więc zawiozłam do badania. Stan zapalny jest na pewno, bo jest mętny i ma specyficzny zapach. Będzie też posiew od razu.
  10. Ja mam chochelkę do łapania moczu, ale ostatnio się jej właśnie wystraszyła :( Może się uda zebrać strzykawką mocz z podłogi, bo czasem zdarza się, że się wyleje poza podkład.
  11. Drugi test ujemny, więc wygląda na to, że lamblie pokonane :) Z czystością niestety jest regres, głównie chodzi o sikanie. Podejrzewam, że może być jakiś stan zapalny, bo sporo tego sikania ostatnio :( Będę próbowała jej złapać mocz, ale nie wiem jak się to uda, bo sunia sika dosłownie przy samej ziemi. No i boi się byle czego, łatwo ją spłoszyć.
  12. Dobrze. Przez większość dnia jest już czysto, jeszcze zdarza się raz, dwa razy dziennie jej coś zrobić, ale był już jeden dzień bez koopy w domu! Zaczyna trochę ujawniać się jej terrierkowaty charakter i próbuje psy ustawiać, ale one nie zwracają na nią większej uwagi ;) Zawsze mnie bawi jak się czegoś wystraszy to wchodzi pod brzuch innym psom, chyba takie coś praktykowała w schronisku, bo to wyraźnie nie jest przypadkowe. Póki co nadal nie szczeka, co mnie akurat wcale nie martwi, ale obawiam się, że z czasem odzyska głos :)
  13. Myślałam, że wczoraj będzie pierwszy czysty dzień, bo po nocy było czysto, w południe było czysto, ale niestety wieczorem się zepsuło... ;) Ale nie jest źle, bo dziś po nocy znów było czysto. Ogólnie suni stara sie utrzymać do spacerów, załatwia się dosłownie po paru metrach jak ją tylko wyprowadzę. Nie ma porównania do tego co było na początku, kiedy na spacerze nic, a niedługo po powrocie było narobione w domu... Na pewno sprawę załatwiły by częstsze spacery, ale ja więcej niż 3 razy dziennie nie dam rady. Myślę, że po ostatnim weekendzie się Pestka trochę rozstroiła, bo mnie nie było i wyprowadzała ją moja mama. Teraz już wróciliśmy do stanu sprzed weekendu i na pewno będzie coraz lepiej, zwłaszcza jak się pozbędziemy lamblii. Poza tym sunia jest świetna, bardzo grzeczna i przymilna, wielki przytulas.
  14. Pestka niestety krok w tył z czystością, koopy znów się pogorszyły i jest ich więcej, mimo, że nie zmieniałam karmy. Byłam dzisiaj z nią w lecznicy, zawiozłam kał zbierany przez dwa dni na test na lamblie i niestety wyszedł pozytywny. Wetka mówiła, że test może utrzymywać się pozytywny po przeleczeniu jakiś czas, ale niestety konsystencja koop się znacznie pogorszyła, więc wygląda na to, że jest nawrót. Dostałam leki, po zakończeniu kuracji znów trzeba będzie powtórzyć test. Morfologia lepsza, jeszcze jest lekko obniżona Hemoglobina, ale jest duża lepsza niż wcześniej. Na badanie poziomu tarczycy za wcześnie, zbadamy ją w grudniu przy okazji testu na lamblie. Moczu nie udało mi się dziś złapać niestety, sunia postawiła weto :( Mimo kąpieli Pestka nadal ma łupież, wyłysienia na uszach (drapie się czasem), ale to prawdopodobnie jeszcze świąd po pchłach lub z powodu lambliozy. Plus jest taki, że sunia bardzo się ożywiła, zrobiła się nawet zaczepna typowo dla terrierka i próbuje trącać koty, żeby uciekały (patrzą na nią zdziwione). Obecnie waży już 8,25 kg, czyli przytyła w ciągu 3 tygodni 2 kg! Kupiłam zapas podkładów, poszły mi już dwie takie paczki (50 sztuk w jednej). Rozkładam po 3 podkłady i ostatnio wszystkie trzy są do wywalenia rano i wieczorem. W trakcie dnia przeważnie jest ok.
  15. Na swoje legowisko też potrafi nasikać. Teraz już mniej, ale na początku musiałam zmieniać po 2 razy dziennie. Ona też nadal dużo je suchej karmy i pije wody, więc może to się musi uregulować, bo jak na początku robiła po ok. 8 koop na dobę tak teraz 3-4 i przeważnie mieści się w spacerkach.
  16. Pestka dużo sika i jeśli się to nie zmieni do przyszłego tygodnia to myślę, że wraz z badaniem krwi warto zrobić badanie moczu. Już sika prawie na każdym spacerze, ale w domu i tak idzie kilka podkładów dziennie. Pestka "zjadła" już prawie cały zapas moich podkładów, więc kupiłam nowy zapas i doliczę do kosztów hotelowania, bo nie wyrobię.
×
×
  • Create New...