-
Posts
35627 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
92
Everything posted by Murka
-
PCHEŁKA znaleziona w lesie - mała suczka w typie cavaliera
Murka replied to Murka's topic in Już w nowym domu
Pchełka już po zabiegu, miała 7 szczeniaczków:( -
Sari niestety dostała cieczki (a właśnie przymierzaliśmy, żeby ją sterylizować), musimy odczekać 2 tygodnie cieczki + 2 tygodnie po cieczce... Poza tym sunia jest super, ogromna przylepa. Zawsze przed wyjściem z boksu obowiązkowo na mnie wpada, muszę ją wygłaskać i dopiero po dłuższej chwili biegnie pozałatwiać sprawy. Parę fotek... niestety pogoda była kapryśna: raz słońce, a za chwilę pochmurno.
-
Irysek w DS. Dziękuje wszystkim za pomoc psiaczkowi:)
Murka replied to DORA1020's topic in Już w nowym domu
W przyszłym tygodniu planuję kastrację Iryska, a na dniach porobię mu fotki pod ogłoszenia. -
PCHEŁKA znaleziona w lesie - mała suczka w typie cavaliera
Murka replied to Murka's topic in Już w nowym domu
Pchełka jutro ma sterylkę:) Dziękuję serdecznie za wpłaty: 10 zł Aga76 30 zł Anula Dziękuję!!! Miałam pytanie z olx o sunię, ale po mojej odpowiedzi zapadła cisza... -
grześ >>> Grześ po 3,5 roku znalazł w końcu swój dom...<<<
Murka replied to Olena84's topic in Już w nowym domu
Grześ czasami dostaje przyspieszenia i bryka jak szczeniak:) Ale to złapię następnym razem, bo te fotki udało mi się zrobić między jednym a drugim deszczem:) -
grześ >>> Grześ po 3,5 roku znalazł w końcu swój dom...<<<
Murka replied to Olena84's topic in Już w nowym domu
-
grześ >>> Grześ po 3,5 roku znalazł w końcu swój dom...<<<
Murka replied to Olena84's topic in Już w nowym domu
Trochę fotek Grzesia na wolności. Lubi być blisko drzwi do domu:) Od wyciągniętej ręki się odsuwa, ale łazi za mną po ogrodzie, obserwuje i trzyma się wciąż w pobliżu. Wchodzi też do domu kiedy go wołam. Z innymi psami zero problemów. Nawet z tymi, których Grześ nie zna. Nawet z samcami nie ma problemu. Grześ nie próbuje ustawiać, dominować, nie jest też natarczywy. Jak pies do niego podejdzie to owszem przywita, się obwącha itd. Całkowicie neutralnie. Uwielbia się czochrać o ścianę:) -
W końcu udało mi się porozumieć z dr. On podejrzewa, że parametry wątrobowe nigdy nie wrócą do normy ze względu na przewlekłe zmiany i długotrwałe niedokrwienie wątroby. W każdym razie jest dobrze, wątroba jest wydolna i to najważniejsze.
-
W końcu mi przysłali wyniki: ALT nadal podwyższony (w marcu było 159), więc Esseliv Forte podaję dalej.
-
grześ >>> Grześ po 3,5 roku znalazł w końcu swój dom...<<<
Murka replied to Olena84's topic in Już w nowym domu
Grześ jest coraz bardziej rozbrykany, zaczepia nawet psy do zabawy:) Co dla mnie ważne: ciągnie sam do domu. Dzisiaj odpięłam mu smyczkę na ogrodzie... zachowywał się całkowicie normalnie i... wszedł z resztą psów do domu:) -
PCHEŁKA znaleziona w lesie - mała suczka w typie cavaliera
Murka replied to Murka's topic in Już w nowym domu
Suni zrobiłam parę dni temu olx i już miałam jeden tel. ale kiepski. Ludzie nie doczytali podstawowych info w ogłoszeniu, poza tym stwierdzili, że to STRASZNIE daleko (dzwonili z Lublina...). -
Co to są wyłapywacze?
-
Wczoraj rozmawiałam z inną panią dr, powiedziała mi, że morfologia jest całkowicie ok, a w biochemii parametry wątrobowe są podwyższone, ale nie ma tragedii. Poprosiłam, żeby mi przesłali na maila te wyniki, żebym mogła porównać z poprzednimi, mieli to zrobić i nadal nic nie mam:( W poniedziałek będę znów polować na dr, który zajmował się Apsikiem. Podejrzewam, że preparaty na wątrobę trzeba będzie jeszcze utrzymać, a może nawet Apsik będzie musiał do końca życia mieć wątrobę na wspomagaczach (dr tak coś wspominał po operacji).
-
PCHEŁKA znaleziona w lesie - mała suczka w typie cavaliera
Murka replied to Murka's topic in Już w nowym domu
Dzięki wielkie! Znajomi rozpowszechnili na FB informację o znalezieniu suczki, na różnych lokalnych portalach i zero odzewu. Daliśmy też info do okolicznych lecznic, przeszukałam net czy ktoś jej nie szuka. Przy sterylizacji jeszcze sprawdzimy czy nie ma chipa, ale wątpliwe raczej. Suczka była tak zaniedbana i zapchlona, że bardzo prawdopodobne, że mieszkała na zewnątrz. Zwłaszcza, że na początku bała się wchodzić do domu (bardzo szybko to się zmieniło:) ). Niemal całe portki musiałam jej wyciąć - jeden dred:( -
Frotka po zabiegu, źle jej z kołnierzem, ale musi mieć, bo cięcie większe niż zwykle: