Jump to content
Dogomania

Murka

Members
  • Posts

    35627
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    92

Everything posted by Murka

  1. Apsik nie interesuje się zabawkami, ale udało mi się go nauczyć zabawy w przeciąganie sznurka. Spodobało mu się to:)
  2. Mam już leki od weta. Ze względu na wątrobę zamiast Encortonu wet polecił inny, mniej szkodliwy steryd. Wet sugeruje ponownie zakup dla Miłej karmę klasy premium lub super premium, być może to podziałałoby tak jak u Maxa i Miła nie drapała by się. Ze swoich zasobów poleca karmę Addvena Life 20+ i Addvena Major. Musiałabym dopytać o cenę, bo mówił, że u niego jest taniej niż w internecie. Myślę, że warto by spróbować, oczywiście niekoniecznie z tą karmą od weta, ale jakąkolwiek inną (może macie jakieś doświadczenia). Koszt leków: antybiotyk 136 zł i steryd 42 zł: https://www.fotosik.pl/zdjecie/pelne/d576ef03df908810 I jeszcze Essentiale Forte 33,70 zł: https://www.fotosik.pl/zdjecie/pelne/373ce25299202650
  3. Ech... a najgorsze, że Forestem nie ma zainteresowania w ogóle:( Tydzień temu zaszczepiliśmy Foresta (bronił się jak lew:) ), bo był już na to czas. Koszt to 25 zł wścieklizna + 28 zł wirusówki + 4,10 zł dojazd weta (25 zł na 6 szczepionych psów): https://www.fotosik.pl/zdjecie/pelne/6ba709d5b825dca2
  4. Ja dopiero dzisiaj otwarłam worek zakupiony przez jola&tine. Myślę, że wystarczy na jakieś 2-3 tygodnie. Kolejny Sylimarol dla Maxa, koszt 14,50 zł: https://www.fotosik.pl/zdjecie/pelne/373ce25299202650
  5. Sambę można chyba już ogłaszać, tylko musimy jej porobić fotki. Ona ewidentnie nie trawi chodzenia na smyczy. Całe życie wychodziła luzem i weszło jej to w krew. Podobnie jak towarzystwo psów. Ona by była idealna jako towarzystwo jakiegoś psa/psów do domu z ogrodem (w mieszkaniu w bloku nie widzę jej zupełnie). Jako jedynaczka będzie zagubiona i nieszczęśliwa. Może z powodzeniem zamieszkać w ogrodzie. Ma manię wchodzenia łapami do misek z wodą, rozchlapuje ją okropnie i brudzi. W schronisku było tak samo (rozmawiałam z Majką i mówiła, że tam też już nie wiedzieli jak z tym walczyć). Jak stawiałam wyższy garnek, to zaczepiała łapami i wylewała wszystko. Teraz stoją trzy miski antywrotne, mniejsze i jedna większa, żeby tylko na tej jednej się skupiała. Niestety "korzysta" ze wszystkich, więc często trzeba wymieniać i dolewać wodę. Na rozsypywanie karmy na szczęście podziałały miski antywywrotne - Samba jeździ z nimi po całym boksie, ale karma jest na swoim miejscu. Saga też lubiła rozsypywać karmę. A inna suczka Aza (też z Krzesimowa) wciąga miski z karmą do budy (oczywiście połowę przy tym rozsypuje). I powiedzcie mi, że psy nie uczą się od siebie:) W każdym razie średnio widzę te upodobania Samby w mieszkaniu...
  6. Dżeki bardzo lubi bawić się z Kirą, ale ją też traktuje jako swoją własność i denerwuje się, gdy inny pies zaczepia ją do zabawy.
  7. To niestety typowe zachowanie Dżekiego - przyjść i zabrać, żeby pokazać swoją wyższość. Ma też tendencję do pilnowania rzeczy. Np. kładzie się koło... gruszki i powarkuje na psy, które przechodzą obok (najczęściej nawet nie zauważają Dżekowego skarbu;) ).
  8. Na szczęście Grześ nie traci humoru i wynajduje sobie inne zajęcia, np. tarzanko w trawie lub to co lubi najbardziej - czochranie grzbietu o ścianę domu:)
  9. Oni sobie już parę razy "pogadali" i ustalili kto rządzi. Grześ lubi bawić się z naszą Kirą, ale Dżeki uważa, że tylko on ma do tego prawo i szybko odpędza Grzesia (zresztą nie tylko jego, zawsze kiedy inny pies zaczepia Kirę, to on od razu się pojawia i próbuje na sobie skupić uwagę). Poniżej kolejna historyjka obrazkowa:) Grześ i nasza Kira, nawet ta ciapa mu zabawkę podebrała:)
  10. Jutro lub w środę mają być wyniki z badania kału. Pasożytów powinno być dużo mniej lub w ogóle. Gdyby się okazało, że jednak jest ich tam nadal sporo to trzeba się będzie wstrzymać z zabiegiem... za duże wówczas będzie ryzyko. Sunia czuje się dobrze (nadal bierze antybiotyk), ale guz mimo leków nadal jest rozpalony:( więc bardzo wskazane jest pozbycie się go jak najszybciej. Karma jeszcze jest, mam nadzieję, że wystarczy do końca pobytu (dr mówił, że jest jeszcze ok. pół worka). Gdyby robali już nie było to po operacji, jak już sunia dojdzie do siebie, moglibyśmy ją zabrać z kliniki.
  11. Jutro będzie jeszcze jedna historyjka:)
  12. Taki właśnie jest Grześ, ustępuje wszystkim i na każdym kroku. Dżeki (ten beżowy) to rządziciel i musi na każdym kroku pokazać, że on tu jest szefem. Miał jechać do DSu w lipcu, ale trochę się przeciągnęło. I jeszcze Grześ z piłeczką:)
  13. Eeee.... no dobra, jak bardzo chcesz, to go sobie weź....:(
  14. Krótka Grzesiowa historyjka: znalazłam sobie sznureczek, mam sznureczek, zobaczcie jaki fajny:)
  15. Irysek pozdrawia. Wyrywny jest, ale też szybko się uczy co wolno, a co nie. W końcu opanował trudną sztukę chodzenia po linoleum, bo do tej pory miał z tym problem i zawsze korytarz pokonywał drepcząc po ustawionych wzdłuż butach:) Teraz powoli, ale spokojnie idzie już obok. Nie może raczej trafić do ludzi, którzy będą go rozpieszczać i pozwalać na wszystko, bo szybko to wykorzysta:) A jaki głosik ma:)
  16. Frotka bardzo ładnie się goi, jutro lub pojutrze zdejmujemy szwy. Te guzy musiały jej dokuczać, bo dopiero teraz sunia zaczyna się bawić z innymi psami i nabiera ciałka (na początku miała mocne wcięcie w talii).
  17. Oto Foksia; rana na głowie na szczęście już wygojona (wet pobrał zeskrobinę, ale nic tam nie ma, tylko tak brzydko wygląda). Na szyi ma ślad po otarciu łańcucha:(
  18. Zamówiłam dodatkowy preparat, który mi wet polecił i potem za jakiś czas zbadamy znów mocz. Mam nadzieję, że to wszystko tylko przejściowe i Frotka nie będzie musiała cały czas przyjmować leków.
  19. Inhalacji nie robię, na razie mieliśmy tylko ziółka testować. Zbliżam się do końca pierwszego opakowania i nie ma żadnej zmiany niestety:( Rozmawiałam z wetem n.t. Theoventu, czy go można odstawić. Wet powiedział, że lepiej, aby go przyjmowała, bo on rozszerza oskrzela. Na szczęście nie jest drogi.
  20. Miłka niestety znów się bardzo drapie:( Po weekendzie odbiorę dla niej leki (antybiotyk i steryd jak ostatnio).
  21. Dziś rozmawiałam z kliniką na temat operacji. Stan suni jest stabilny, jeszcze chyba poczekają aż antybiotyk się skończy. Jak będzie ustalony termin zabiegu to dam znać. Koszty operacji wyniosą ok. 600 zł (z tego co zrozumiałam to będą usuwać całą listwę mleczną, bo guzów jest więcej niż jeden)... Aż się boję ile wyniesie pobyt i badania od ostatniego razu:(
×
×
  • Create New...