Jump to content
Dogomania

Murka

Members
  • Posts

    35627
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    92

Everything posted by Murka

  1. Rozliczenie Foresta: -360 zł hotelowanie 30.08-28.09 Rachunek wyślę po weekendzie. Tymczasem parę fotek z wczoraj:
  2. Rozliczenie: Stan konta na 30 sierpień wynosił -667 zł +50 zł Syla -360 zł hotelowanie 31.08-29.09 Stan konta na 29 wrzesień wynosi -977 zł.
  3. U mnie zdrowotnie już całkowicie ok, tylko muszę się jeszcze nieco oszczędzać. Z Miłką niestety jest coś nie tak. Nie ma biegunki ani wymiotów, ale z apetytem u niej coraz gorzej i nie jest tak żwawa jak przed pobytem w klinice, więcej przesiaduje w budce. Jeszcze wczoraj wieczorem zjadła mi leki (mieszam z puszką i daje jej z ręki), choć przed pobytem w klinice robiła to chętniej), a dzisiaj rano już wypluwała mi kilka razy i musiałam jej wkładać parę razy głęboko do pyska, żeby połknęła. Nie chce też jeść karmy (dostaliśmy od naszego weta trochę specjalnej lekkostrawnej). Wczoraj przyszła karma zakupiona przez Tolę to spróbuję jej troszkę tej karmy potem dać. A leki będę dawać jej w maśle (sprawdzony sposób na wypluwacze).
  4. Czarek poza tym, że jest niemal kompletnie głuchy i niedowidzi (ma problem, żeby namierzyć rzuconą piłeczkę:) ), to wszystko ok u niego. No, jeszcze stawy się odzywają, ciężko mu wstawać, ale dostaje suplementy diety. Prócz Miłki i Doyka nie ma na razie kolejnych zachorowań, oby nie było!
  5. Świetnie, że u Foksi już ok:) Felka wczoraj zaczipowaliśmy (był u nas wet). Z kastracją jeszcze się trochę wstrzymamy, bo dwa psy się nam pochorowały (biegunka z krwią) i niby to nie wirus, ale na wszelki wypadek na razie wstrzymujemy się z zabiegami i szczepieniami u innych psów, żeby uniknąć spadku odporności.
  6. Super. Ja wczoraj porobiłam trochę fotek, także tego guzka, który został do usunięcia. Potem wrzucę.
  7. Dopiero wczoraj pobraliśmy krew i dzisiaj włączyłam Encorton, bo prawie cały wrzesień spędziłam w szpitalach:( Przy okazji pobraliśmy też próbkę kału, bo Plamek dostał rozwolnienia.
  8. Doyek czuje się już dobrze, wczoraj zrobił normalną brązową koopę, ma apetyt i wrócił mu dobry humor:)
  9. Za ok. 2 tygodnie. Wczoraj był u nas wet, oglądał łapkę. Sunia ma w niej czucie, ale niewielkie i odruchy też są szczątkowe. Trudno powiedzieć czy odzyska całkowitą sprawność, odbudowa tego może potrwać nawet kilka miesięcy. Odradzał bandażowanie i opatrywanie miejsca ocierania. Mówił, że najlepszy w takim wypadku jest bucik i żebyśmy spróbowali założyć jej trochę większy kołnierz. Bucik właśnie schnie po wypraniu i będziemy próbować.
  10. Doyek się nam dzisiaj pochorował, dostał biegunki z krwią. Wet zrobił mu test na parwo, wyszedł negatywnie na szczęście. Dostał kroplówkę i leki, powinno być wszystko ok.
  11. Miłka już u nas. Czuje się dobrze, jeszcze przez 4 dni ma brać antybiotyk. Niby wykluczyli wirusa (brali pod uwagę ewentualne podłoże bakteryjne), ale dzisiaj inny starszy psiak też nam się pochorował. Co prawda u niego wymiotów nie ma, ale biegunka z krwią i owszem. Także nie wiem czy to nie jakieś zaraźliwe choróbsko:( Mam nadzieję, że nie będziemy mieli epidemii. Wyniki Miłka ma bardzo dobre (poza parametrem wątrobowym AST): Koszty pobytu w klinice są koszmarne.... nie sądziliśmy, że aż tyle sobie policzą:( ale co było robić... Jak to TZ powiedział: lepiej się teraz tłumaczyć z kosztów niż mielibyśmy się tłumaczyć gdyby Miłce się coś stało, bo wyglądało to niezaciekawie (TZ mówił, że w wymiotach też była krew:(). Do zapłaty jest 1252 zł... fakturę wrzucę później.
  12. Tak, dzwoniłam dziś do kliniki. Jest ok, już nawet koopki są lepsze (wczoraj jeszcze były buraczkowe od krwi). Jutro TZ ją odbierze, żeby nie generować większych kosztów. Sunia dostanie leki do podawania. Koszty pobytu będą niestety spore, ponad tysiąc zł:(
  13. Bucik niestety zdejmuje sama - odplątuje paski z rzepami:( Kołnierz tu nic nie da, bo sięgnie... Będzie u nas wet, to poproszę, żeby rzucił na to okiem, może coś wymyśli, jakiś specjalny bandaż. Szkoda tej łapki, bo już jest zdarta skóra:( Za to z czystością jest coraz lepiej, dzisiaj było po nocy całkowicie czysto:)
  14. Niestety nikt nie pyta o Apsika:( U niego wszystko ok, ale domek by się już przydał... Za miesiąc rok minie jak do nas trafił! Rozliczenie: Stan konta na 22 sierpień wynosił +8,17 zł +50 zł teresaa118 +50,40 zł terra (bazarek) +100 zł Elisabeta +40 zł sharka +30 zł ŚWIAT +80 zł bakusiowa -300 zł hotelowanie 23.08-21.09 -55,80 zł Esseliv Forte Stan konta na 21 wrzesień +2,77 zł.
  15. I znów rozliczenie: Stan konta na 25 sierpień wynosił +1739,60 zł +30 zł p. Anna -300 zł hotelowanie 26.08-24.09 Stan konta na 24 wrzesień wynosi +1469,60 zł.
  16. Na pewno na kontroli sprawdzą wszystko.
  17. Przyszło do mnie 130 zł - będzie ujęte w rozliczeniu, które zrobię później (co 30 dni hotelowania) - dzięki serdeczne!
  18. Super, to już piszę do kliniki - faktura przyjdzie do Was na maila.
  19. Piękna suma się uzbierała, super! Jak pieniądze będą u Was, to poproszę klinikę o fakturę na Was, będzie mi tylko potrzebna dokładna kwota. Wczoraj przyszły kurierem leki dla suni, dzisiaj już włączyłam podawanie. Zapytam naszego weta, czy będzie w stanie sprowadzić ten lek, byłoby prościej i taniej niż sprowadzanie z Lublina. Tutaj są wyniki histopatologiczne: I zalecenie doraźne: Zamiast Controloc stosuję na razie Ranloc (to to samo), bo nasz prywatny pies też go przyjmuje i mam zapas (Controlocu nie przysłali z kliniki, tylko sam Previcox). Jak będę robić zakupy lekowe to kupię osobno dla Dysi.
  20. Z czystością jest nieco lepiej, zdarza się już, że nie ma koopy w boksie. Ważne też jest to, że Czesia w końcu zaczęła zostawiać karmę, najadła się i teraz powoli się będzie wszystko normować - tak jak podejrzewałam. Niestety suczka obciera sobie operowaną łapkę o podłogę i ziemię (ona się podwija cały czas). Tak jakby nie miała w niej czucia:( Założyłam jej dzisiaj bucik - osłonkę, ale nie wiem czy się utrzyma. Zobaczymy.
  21. Miłka od niedzieli wieczorem jest w klinice w Lublinie. TZ nie chciał mnie niepokoić i dopiero jak wróciłam ze szpitala to mi o tym powiedział i dlatego dopiero teraz piszę. Dzisiaj dzwoniłam do kliniki i u suni jest już ok, stan jest stabilny i rokowania są dobre. Sunia dostała krwotocznego zapalenia jelit; przyczynę trudno ustalić; istnieje możliwość, że ma to związek ze sterydem, który ostatnio brała (obecnie była na etapie jego odstawiania, czyli mała dawka co dwa dni). W każdym razie wykluczono wirusówkę. TZ mówił, że w sobotę sunia dostała lekkiego rozwolnienia, ale poza tym czuła się dobrze, była wesoła. Jakby jej to nie minęło to miał z nią podjechać w poniedziałek do weta. Niestety już w niedzielę wieczorem wymiotowała wodą (zaraz po wypiciu) i w kale pojawiła się krew. Był to późny wieczór, nasz wet był niedostępny, a TZ obawiał się, że sunia dostała skrętu żołądka (tak straciliśmy naszą Sonię - mimo szybkiej akcji nie udało się jej uratować) - dlatego zabrał ją na całodobową klinikę do Lublina. Tam od razu podłączyli jej kroplówkę, porobili badania. Od wczoraj już nie wymiotuje i już sama je (dostaje karmę Gastro), ale kał jest jeszcze galaretowany i ze śladami krwi. Pani dr mówiła, że organizm musi się oczyścić i to normalne. Sunia czuje się dobrze, jest wesoła, dostaje antybiotyk. Za jakieś 2 dni będzie można już ją odebrać. Sunia dostaje tam oczywiście także Euthyrox, bo TZ wziął leki i wszystkie jej dotychczasowe badania.
  22. Kochani ja nadal w szpitalu, więc co mogę napisać... W poniedziałek mam badania i jak wyjdą ok, to mają mnie w końcu wypuścić, więc będę powoli nadrabiać zaległości.
  23. Miałam jej zrobić sesję w szeleczkach, ale niestety przytrafił mi się szpital i dlatego zapadła cisza... ale po weekendzie jak badania wyjdą ok, to mają mnie wypuścić w końcu, więc powoli będę nadrabiać zaległości:)
  24. Miała robione obydwa badania i nie widać było żadnych guzów.
×
×
  • Create New...