Jump to content
Dogomania

Ariadna

Members
  • Posts

    412
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Ariadna

  1. Przelecialam szybciuko przez forum i zobaczylam ze zadne z was nie wymienilo tej i jeszcze kilku innych ksiazek..... znalazlam tez bardzo ciekawy opis Never Cry Wolf ( "Nie taki straszny wilk") Posluchajcie.... :D HOMO BUREAUCRATIS -------- Canis lupus contra homo bureaucratis --------- Jak myślicie, co może robić w samym sercu kanadyjskij tundry samotny mężczyzna wyposażony w połowę kanu, siedem siekier, strzelające cyjankiem pułapki na wilki i skrzynkę piwa marki "Łoś"? Niewątpliwie przeprowadza badania naukowe dla kanadyjskiego rządu. Przynajmniej jeśli mężczyzną tym jest Farley Mowat - autor książki Never Cry Wolf.1) Wbrew pozorom książka wcale nie jest tylko o wilkach. Wręcz przeciwnie, pojawiają się one dopiero w drugiej połowie utworu. Jak pisze sam autor we wstępie, jest to raczej satyra na temat osobliwej mutacji gatunku ludzkiego, znanej pod nazwą Biurokraty. Jeżeli ktoś uważa, że Biurokracja przez duże "B" jest typowo polskim zjawiskiem, powinien zapoznać się z biurokracją kanadyjską przedstawioną w książce Mowata. Autor opisuje swe przeżycia, kiedy jako młody naukowiec zostaje wysłany przez rząd Kanady do Arktyki z misją naukową: miał ukrócić rzeź, jakiej dopuszczały się na pogłowiu jeleni stada wilków. Chcąc nie chcąc, Mowat spakował otrzymany od Dominalnej Służby Zwierzostanu ekwipunek i wyruszył na północ. Spędzając wiele miesięcy na obserwacjach wilczej rodziny, odkrył w sobie (wcale nie nieoczekiwanie!) wielką miłość i szacunek dla tych pięknych drapieżników - tak w skrócie można streścić Never Cry Wolf. Ale książka jest warta przeczytania z - co najmniej - kilku względów. Przede wszystkim z powodu genialnego poczucia humoru autora, które momentami przypomina mi może Paragraf 22? A może raczej Vonneguta? W każdym razie czytelnik ma zagwarantowany co najmniej jeden wybuch śmiechu na stronę, przynajmniej w pierwszej części książki. Bo czym, jak nie śmiechem, zareagować można na takie oto zdanie: Canis lupus jako problem urósł do rangi narodowej. W samym tylko ubiegłym roku nasz Departament otrzymał aż trzydzieści siedem memorandów od członków Izby Gmin, wyrażających głęboką troskę ich wyborców o to, abyśmy podjęli jakieś kroki w sprawie wilka. Większość interpelacji pochodzi od tak bezstronnych i po obywatelsku myślących grup ludności, jak rozmaite kluby rybackie i myśliwskie. Śmiechem, ale dosyć histerycznym, bo identyczną argumentację można usłyszeć dziś w Polsce od niektórych wysokich urzędników państwowych, nie tylko z Ministerstwa Ochrony Środowiska, Zasobów Naturalnych i Leśnictwa. Pośmiać się, tym razem szczerze, można również, czytając: W RAZIE WYSYLANIA PLATNYCH DEPESZ DROGA RADIOWA DO TUTEJSZEGO DEPARTAMENTU POLECA SIE WAM OGRANICZAC SIE DO SPRAW PIERWSZORZEDNEJ WAGI I W ZADNYM WYPADKU POWTARZAM W ZADNYM WYPADKU DEPESZE TE NIE MOGA PRZEKRACZAC ROZMIARU DZIESIECIU SLOW.2) Poznać też można przepis na "wilczy sok", którego jednak nie zdradzę Czytelnikom ZB. Charakter książki zmienia się nieco od momentu, gdy Mowat rozpoczyna obserwację wilczej rodziny - pary alfa: George'a i Angeliny z młodymi oraz "piastuna" - Wujka Alberta. Zżywa się z nimi na tyle, że zaczyna wręcz uczestniczyć w ich codziennym życiu: zaznacza moczem swoje terytorium, swata Wujka Alberta z samicą husky, przeprowadza nawet na sobie eksperyment polegający na jedzeniu myszy. Tu już jest bardziej przyrodniczo, ale wciąż śmiesznie - na przykład opis pogoni nagiego autora za stadem karibu potrafi skutecznie przyprawić o ból mięśni brzucha. W końcu jednak kończy się dla Mowata okres "zesłania" i wraca do cywilizacji. Zostają jedynie wilki. Zostają? Niekoniecznie, gdyż w początkach maja następnego roku jeden z funkcjonariuszy Kanadyjskiej Służby Zwierzostanu spędził w tamtej okolicy kilka godzin, zastawiając liczne cyjankowe "wilkołapki". Wyłożył też w pobliżu nory strychninę. Ponieważ nie mógł wrócić i sprawdzić stanowiska swoich "badań", uzyskane wyniki nie są wiadome Miejmy tylko nadzieję, że George i Angelina mieli tyle inteligencji (której wilkom przecież nie brak), żeby na widok urzędnika zmykać, gdzie pieprz rośnie. Książka jest warta przeczytania nie tylko dlatego, że doskonale opisuje zwyczaje wilków, ich zachowania w grupie rodzinnej, metody polowania, metody wychowywania młodych. Zrywa też ze stereotypem "wilka-mordercy zabijającego dla przyjemności", a ukazuje inteligentne zwierzę z rozbudowaną strukturą rodzinną. Warto ją przeczytać również dlatego, że demaskuje nieudolność człowieka w poprawianiu natury, jego fałszywe przekonania o byciu władcą przyrody, koroną stworzenia. Uczy pokory wobec naszych starszych braci. Pokory, której wciąż nam brakuje Nie tylko tym, którzy w Bieszczadach i na Suwalszczyźnie strzelają do resztki polskich wilków, ale przede wszystkim tym, którzy, siedząc na stołkach w przytulnych gabinetach, myślą, że mogą zmusić przyrodę do uległości za pomocą kilku rozporządzeń. W tej kwestii czy to w Kanadzie, czy w Polsce nic się od lat nie zmieniło. Ech, niepotrzebnie kończę tak smutno, bo przecież książka jest wesoła. Podsumowując, jeśli chcemy w przystępny sposób dowiedzieć się więcej o życiu wilków, a przy tym setnie ubawić - siegnijmy po [i]Never Cry Wolf[/i] :D [/b][b][/b][b][/b][size=6][/size]
  2. [quote name='adda']Sie wczoraj-dzisiaj bawiłam na weselo-dyskoteko-techno-łomocie. Bardzo podoba mi się to zdjęcie, bo koleżanka wygląda na lekko niedożywioną :D [img]http://img35.exs.cx/img35/3258/zmianarozmiaruz0tf.jpg[/img][/quote] ona niedozywiona - a ty jej wybierasz lepszy kasek " czekaj zaraz wylowie miesko albo fasolke" 8) :lol:
  3. wiem ze ja tutaj najmniej mam do powiedzenia... nie znalam Rotti osobiscie...tyle co z postow , jeszcze dwa lata temu..jak bywalam tutaj czesciej,....zagladam tu co jakis czas...wchodze..czytam...z jednej strony serce mi sie kraje na mysl o tym co piszecie, o wspomnieniach waszych...z drugiej strony radosnie mi bardzo, bo wyobrazam Ja sobie , jak teraz siedzi sobie "tam, na gorze".. i patrzy na was, nawet czasem na mnie :wink: ....i usmiecha sie....takie wy kochane dziewczyny :buzi:
  4. [quote name='adda'][quote name='LAZY']Ano zajrzałam...hihih...na moją "kwiato-karmę" jeszcze poczekacie[/quote] No wiesz... cel szczytny, może trochę przyspieszysz? :evilbat:[/quote] Adda , a co z Toba? :D
  5. no pewnie ze pamietasz, wszyscy pamietamy o swoich pociechach :buzi:
  6. Gucio, podaj numer telefonu do domu to porozmawiam z twoimi rodzicami na ten temat, badz pewny ze po rozmowie ze mna pojada do weterynarza, powiedz co ci po naszych radach , skoro sytuacja moze byc , na tyle powazna ze jednak trzeba bedzie sie udac do psiego doktora, i co wtedy? moze czas uswiadomic ludzi , ze jesli juz na swoje barki biora psa to powinni sie nim opiekowac? :-?
  7. Basia i Tomek Ozdoba gabinet " Na skarpie" ul.Janosika ( numeru nie pamietam) Szczecin pozdrawiam :)
  8. [quote name='Siostra']debe, dziekujemy cmok, cmok, cmok Noooo, Nanda to kanapowiec urodzony, ale u bokserów to chyba cecha powszechna dość...[/quote] Hej siostra...nie moze byc! :lol: 8) Na kanapie sie urodzila? :o Pozdrawiam :D
  9. Takie "to to" kochane, przecudasne, urocze.... Chociaz na tych pierwszych zdjeciach widac jak sie dobrze w domu czuje, rezyduje na kanapie, w wyrze pod koldra... z pilotem w "lapie?".... szkoda ze jeszcze nie widac jak pazurem "skacze po kanalach tv" :lol: 8) slodka.
  10. [quote name='bellatriks']Ja tam kocham wszystkie psowate,ale najbardziej psi i wilki. Likaony, oczywiście tez są wyjątkowe i wspaniałe![/quote] ja tyz... tyle ze do tych wyzej wymienionych dostep jest taki jaki jest, czyli praktycznie zadny.... sa interesujace bo "malo dostepne"....tajemnicze.... :D pozdrawiam serdecznie
  11. Likaon pictus ja brzmi ich systematyczna nazwa, slowo "pictus "jest imieslowem lacinskiego wyrazu "pingo" i oznacza umalowany lub wielobarwny, mozna sie w nie wpatrywac godzinami, sa chyba najbardziej barwnymi osobnikami sposrod wszystkich psowatych , ta ze trudno jest znaezc dwa identycznie ubarwione egzemplarze likaonow :D Nazwa Likaon pochodzi ponoc od mitycznego afykanskiego krola Arkadii Likaona, krolowie roznych pelmion na ofiare bogom skladali wnetrznosci roznych zwierzat wymieszane z wnetrznosciami czlowieka. Kazdy kto sprobowal tego pokarmu zamieial sie ponoc w likaona, po dziesieciu latach ( czemu akurat dziesieciu , za chiny ludowe nie wiem :D ) mogl przybrac ponownie postac ludzkpod warunkiem , ze przez ten caly okres nie probowal ponownie miesa. Likaony ( bo moznaby o nich pisac wiele) charakteryzuja sie przede wszystkim tym , ze konsumuja swoje ofiary bezposrednio po upolowaniu, jeszcze zywe. :) Gdybys kiedys mila ochote obejrzec Likaony z bliska to zapraszam do warszawskiego zoo...tam "mieszka" ich kilkanascie, takze bedzie czym oko nacieszyc...sa niesamowite... i ten jazgot, jeki ktore wydaja z siebie wychodzac z legowiska....cos cudownego. Poza likaonami , interesujace sa Wilki oraz.. Canis familiaris dingo,Canis latrans(Kojot),Azjatycki czerwony pies ( Cyjon alpinus),Lisek i Jenot.... wszystkie te dziekie psy ktorym grozi zaglada i ktore juz niestety wyginely czyli : dziki pies,pieski preriowe,psy lesne,wilk falklandzki i tasmanski... Pozdrawiam serdecznie :D
  12. PIKA :lol: [url]http://i2.photobucket.com/albums/y21/191817/portret.jpg[/url] moja fizys :wink:
  13. [quote name='adda']Już są :o[/quote] Sa! sa! :o wiecej!! :o Alez Ty piekna....a kudel jaki masz!...... W tych zdjeciach jest cos...bardzo ciekawe :D ..p.s. masz ladne dlonie ( co widac na pierwszym zdjeciu) :) pozdrawiam
  14. [quote name='Wojtek']O jak fajnie, wystarczyło poprosic i już ... rzygnęło fotami :wink: :D 8)[/quote] ......Szkoda ze nie twoimi!!! 8) :lol: :wink:
  15. Mecka...trzymaj sie...wiem ze bardzo ciezko ci teraz, ale pomysl ze jego juz nic w tej chwili nie boli, i patrzy na Ciebie z gory,dodaje sil,czujesz..? :( Musisz poczuc!
  16. [quote name='Olund']Moje kofanie oświadczyło mi się podczas spaceru na zamku.... ach... wygłośił piekna wzruszajacą pogadanke i usłyszał: tak :D Choc muszę przyznać pogoniłam go troche. Byłam na zakupach i chodziłam sobie po sklepach jubilerskich. Znalazłam pierścionek który bardzo mi sie pobdobał, więc po jego powrocie do domu powiedziałam, że widziałam taki sliczny pierścionek wsam raz na zaręczyny :wink: i na jego kieszeń. Tego samego popołudnia na spacerku pierścionek był juz mój :evilbat: A rodziców spikneliśmy tylko na wieczorek zapoznawczy. Nie obrazili sie, że nie było oficjalnych zaręczyn.[/quote] Ze tez wiedzial dokladnie do ktorego sklepu jubilerskiego udezyc!!!!! :o :lol: eh..robi sie romantycznie 8)
  17. Ja tez jestem rodowita Szczecinianka...ale w Szczecinie bede dopiero w niedziele popoludniu......zostaje 9 dni :D Z przyjemnoscia sie z Wami spotkam :D
  18. Katerinas :D Slicznie wygladalas:)
  19. Alez piekne zdjecia......chyba zaczne tego mojego "przyszego meza" napastowac..... 8) ..zeby sie troszke pospieszyl.....albo sama wezme sprawy w swoje rece..a jak bylow w waszych przypadkach? Tradycyjne zareczyny, w gronie rodziny.... pan mlody stoi w drzwiach z kwiatami dla przyszel zony i waszej mamy..... uroczysty obiad....a moze jakies calkiem inne miejsce, ktore was zaskopczylo? 8) pisac pisac. Evelina...piekne zdjecia..zreszta wszystkie sa przecudne:) pozdrawiam
  20. [quote name='dbsst'][img]http://img198.exs.cx/img198/4673/62fk.jpg[/img] hihihi ktoby pomyslal ze Tofik taki grzeczniutki ;) Cola extra zdjecia :angel: dopiero sie dokopuje po moim niebycie na dgm :D do wszystkich fot[/quote] ...Jaki on grzeczniutki???? :lol: Chcesz powiedziec ze to co ma w "gebuli" to wata cukrowa? :lol: 8) pozdrawiam :wink:
  21. Toffi wyglada jak moja Baska :o :D ...za to Joker do zadnego z moich ciapkow nie jest podobny :wink: przepiekne :D
  22. Już nie będę Wam przeszkadzać. Wstawiajcie swoje podobizny. [b]Ariadna[/b] witaj w klubie ujawnionych. :D[/quote] :D O jakim przeszkadzaniu mowa????????? :o Nie zartuj tylko wklejaj zdjecia:) Dla sprostowania ujawnilam sie , na jednej ze stron poczatkowych :wink: Pozdrawiam Serdecznie :D
  23. ...pan Mina atakuje....uwielbiam na niego patrzec...nic mu w glowie....tylko psoty :lol:
  24. [img]http://i2.photobucket.com/albums/y21/191817/zdjecie3.jpg[/img] ja jeszcze raz.... Basenji .......wlasnie tak sobie Ciebie wyobrazalam :D Wiecej fot!!!!!
  25. wygrzebalam stare zdjecie, na ktorym jestem ze swoja starsza siostra :lol: ....moze troszke nie na temat....ale sami zobaczcie :D [url]http://i2.photobucket.com/albums/y21/191817/jazsiostra.bmp[/url]
×
×
  • Create New...