-
Posts
412 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by Ariadna
-
[quote name='anabelka'][quote name='Ariadna']Bez obrazy, ale i ja sie z takim zachowaniem spotkalam... te panie to takie jakby malo zdecydowane " zrobic- nie zrobic", jakby sie jaka walka pod kopula odgrywala " zrobie, a jak zaboli, wkuje...a jak zle sie wkuje?"...panom za to zdecydowania nie brakuje, jak trzeba to i psa za wsiarz dobrze zlapia , kiedy sie wyrywa,...a panie znowu ... "poprosic pieska zeby stal spokojnie- nie poprosic,a moze krzyknac- a co sobie wlasciciel pomysli jak krzykne... lapy mokre, nogi sie trzesa....delikatnosc taka ze aj"....panowie jednak maja jaja :lol: 8)[/quote] A ja mysle, ze to zalezy od charakteru danej osoby. Moja przyjaciolka jest weterynarzem i jest bardzo zdecydowana. Delikatna, ale jak ma zrobic zastrzyk to nie namysla sie godzine, tylko przytrzymuje psa i robi. A kiedys chodzilam do weta - faceta (mlody chlopak), ktory wszystkie psy calowal i calowal i calowal. Jak sie czlowiekowi spieszylo to szalu mozna bylo dostac :-?[/quote] zoofil? :o :lol:
-
Basenji.. robisz zdjecie z samochodu...a moze to drugie auto twoje? bo facet jakis taki podobny :wink: pozdrawiam... p.s. mam nadzieje ze nie staliscie dlugo!
-
[quote name='coztego']Ariadna, skąd Ty wykopałaś ten topik? Z tego co pamiętam, Beta miała robioną tomografię mózgu.[/quote] no z samego poczatku :roll: tak nie mozna ? no to kurde nic nie poradze... nie wiedzialam :niewiem: :wink:
-
[quote name='adda'][quote name='Ewa_']CO do zaufania to akurat ja mam zaufanie do młodych wetów. W każdym razie ja ufam obu tym mlodym [/quote] No mój wet też jest młody :roll: Ale to facet :D Pominąwszy wszystko inne, miło patrzeć jak robi zastrzyki, ani pies się nie orientuje kiedy, ani często ja :o Natomiast kilka razy jak jego nie było, zastrzyki robiły wetki (młode) to nie wiem, czy ja cierpiałam więcej, czy psy :-? Jakoś tak wolno, z dziwnym namaszczeniem, w kilka miejsc :o[/quote] Bez obrazy, ale i ja sie z takim zachowaniem spotkalam... te panie to takie jakby malo zdecydowane " zrobic- nie zrobic", jakby sie jaka walka pod kopula odgrywala " zrobie, a jak zaboli, wkuje...a jak zle sie wkuje?"...panom za to zdecydowania nie brakuje, jak trzeba to i psa za wsiarz dobrze zlapia , kiedy sie wyrywa,...a panie znowu ... "poprosic pieska zeby stal spokojnie- nie poprosic,a moze krzyknac- a co sobie wlasciciel pomysli jak krzykne... lapy mokre, nogi sie trzesa....delikatnosc taka ze aj"....panowie jednak maja jaja :lol: 8)
-
[quote name='Agnes']bo niestety nie ma na to funduszy ostatnio:( to jest niestety glowny problem...od jakiegos czasu Beta nam bardzo choruje, duzo wydajemy na weta i poki co USG nie wchodzi w gre - zaczelam tez podejrzewac, ze to nowotwor, bo w piatek stwierdzono u Bety, ze prawdopodobnie ma dwa guzy mozgu :cry: czyli moga byc przerzuty...straszne to wszystko:( zobaczymy co powie wet w takim razie... a sunia dostaje tez karme weterynaryjna, ale na jelita - RC Intestinal...ma tez problemy z trzustka...[/quote] po jakim badaniu weterynarz stwierdzil dwa guzy mozgu?
-
[quote=veterka;]]:D siemka! mam do was pytanie. otoz mam suczke-pudla, za okolo dwa tygodnie bedzie miala szczeniaczki . czy jezeli urodzi małe moge je dotknąc, przeniesc?? nie chce aby moj pies potem je odrzucil tylko dlatego ze dotyka je czlowiek.a wogole to ona teraz nie chce pic mleka...musze ją zmuszac? bo moze jak nie bedzie pila mleka to potem nie bedzie miala czym karmic szczeniat? pomózcie, bo ja jestem zielona w "tych" sprawach =] :)[/quote] Ja osobiscie nie bede radzila czy masz przenosic psy czy nie czy je dotykac czy nie, tylko w sumie po co je przenosic jelsi kojec juz przygotowany? chyba ze suka urodzi w innym miejscu niz kojec wtedy prawdopodobnie bedzie lepiej jesli ty a nie ktos obsy wezmiesz w rece szczeniaka i dotykajac pyska suczki , nie zaslaniajac go ( tak jakbys go chowala - co moze potegowac stres) przeniesiesz w odpowiednie miejsce, Nigdy nie mialam doczynienia z agresywnoscia suczek przy porodzie czy jakims charakterystycznym agresywnym czy nerwowym zachowaniem kiedy dotyklam szczenieta , odbieralam porody, pomagalam zdejmowac zwilzonym wacikiem blone, kiedy suka sama nie byla wstanie tego zrobic... ale to wszystko jest zalezne od relacji jakie panuja na przykladzie "ty-pies", suczka moze zachowywac ostroznosc, moze zawarczec nawet, nie nalezy jej wtedy karcic, pchac lapy na sile, nalezy uszanowac jej chec obrony dzieci ( wkazdym stadzie jest tak ze w koncu nastapi ten dzien w ktorym ona je wam ( domownikom) przedstawi... Jesli suczka nie chce pic mleka niech nie pije , nie wiem czy wiesz ale psy nie trawia laktozy zawartej w mleko krowim....Poza tym picie mleka nie jest potrzebne i nie zalezy od tego ilosc pokarmu ktory zaczna wytwarzac ruczoly mlekowe po porodzie, na to sklada sie pozywienie ktore przez okres ciazy dostaje i ktory bedzie dostawala po... chlipnanie pol miseczki mleka dziennie moze wywolac predzej biegunke niz wzrost mleka potrzebnego do wykarmienia szczeniakow. Dobrze by bylo gdybys weszla ktoregos dnia do biblioteki, oni tam powinni miec ksiazki o tematyce kynologicznej, o wychowaniu potomstwa, o tym na co nalezy zwrocic uwage, co mozna uznac za normalne a z czym nalezaloby biec do weterynarza...a moze zwyczajnie udalabys sie do weterynarza i udzielila mu kilka pytan, mysle ze bez problemu odpowie. wszystkie najlepszego psince pozdrawiam :)
-
[quote name='ingridr']Tak sobie czytam o tym środku i nasuwa mi się jedno, ale jak ważne pytanie.... Czy moją rybcię bolało jak podali jej ten środek??????[/quote] Mysle ze nie, weterynarze obecnie specjalnie dziela podawane dawki, najpierw podaja mniejsza na rozluznienie i sen, pozniej ( zeby nie wywolac wstrzasu organizmu) podaja ta wieksza odpowiedzialna za zatrzymanie funkcji organizmu. Moj Drops w taki sposob odszedl, ale on cierpial strasznie, po podaniu pierwszego zastrzyku zasnal momentalnie... nawet nie udalo mu sie zamknac oczu, pozniej podano drugi zastrzyk, decydujacy... mysle ze to ulga dla tych psiakow ktorym nicnie jest juz w stanie pomoc, glownie wtedy dla Niego... Nie martw sie ingridr :buzi:
-
Nie wiem czy was kiedykolwiek intersowalo jakie srodki podaje sie przy eutanazji zwierzaka i w jaki sposob one dzialaja. Roztwor do wstrzykiwania przeznaczony do eutanazji malych zwierzat. Dzialanie tego roztworu ( nic innego jak pochodne kwasu barbiturowego) polega na hamowaniu czynnosci osrodkowego ukladu nerwowego.Zahamowaniu ulegaja obszary ruchowe oraz czuciowe mozgu, co powoduje sen zwierzaka i zniesienie odruchow.Dzieki depresyjnemu oddzialywaniu barbituranow na motoryczne strefu mozgu, barbiturany moga byc uzywane w celu znoszenia napadow drgawkowych.Penotarbital jest GABA- mimetykiem , pobudza receproey GABA prowadzac do wzrostu przepuszczalnosci jonow chlorkowych do postsynaptycznych neuronow.Uspokajajace i narkotyczne wlasciwosci barbituranow wynikaja z oddzialywania na zwiazany z kanalem jonow chlorkowych receptorowy kompleks GABA. W wyniku tego dochodzi do hiperpolaryzacji blony komorkowej i hamowania procesow neuronalnego pobudzenia. Male dawki hamuja nieco oddychanie,wieksze dawki wywieraja znaczny wplyw hamujacy na osrodek oddechowy w rdzeniu przedluzonym.Duze dawki barbituranow podane dozylnie hamuja czynnosci osrodka naczyniowo-ruchowego w wyniku czego powstaje rozszerzenie naczyn obwodowych z silnym spadkiem cisnienia krwi.Preparat ten latwo przenika przez lozysko do krazenia plodowego.Pentobarbital i pentobarbital sodu ( w sklad roztworu ktorego wchodza) sa srednio dlugo dzialajacymi barbituranami.Dzialaja przede wszystkim nasennie, a w wiekszym stezeniu(16%) stosowane sa do eutanazji malych zwierzat. Przy szybkim podaniu Morbitalu ( najlepiej dozylnie) zwierzak zasypia bez zadnych objawow ujemnych tuz po zakonczeniu wstrzykiwania. Morbital mozna podawac dozylnie,dootrzewnowo,dosercowo,doplucnowo. Przy podawaniu dosercowym ze wzgledu na wystepujaca bolesnosc przy iniekcji,wskazana jest uprzednia premedykacja(trankwilina ,sedazin np) U bardzo malych psiakow i kotow moga byc trudnosci przy iniekcji dozylnej , w zwiazku z czym preparat podaje sie dootrzewnowo, dosercowo lub podaje sie 1/3 dawki obliczonej najpierw doplucnie, a po uspokojeniu sie zwierzecia i wystapieniu snu , dodaje sie reszte.Podanie niepelnej dawki moze wywolac przedluzony objaw snu z ewentualnym przebudzeniem.Przed dokonaniem zabiegu nalezy mozliwie dokladnie okreslic wage zwierzaka .Mniejsze dawki sa w przeliczeniu na 1 kg skuteczne u psow doroslych oraz chorych i wyglodzonych. W kazdym przypadku nalezy sie upewnic , czy rzeczywiscie nastapila smierc zwierzaka, gdyz gleboka narkoza moze stwarzac pozory smierci. pozdrawiam
-
[quote name='golden_owner']No i to jest juz jakas informacja! Dzieki :D I wynika z tego, ze zwierzeta domowe moga stanowic konkurencje :roll: dla lisow w spozywaniu szczepionki... Ten "wet" przez telefon wlasnie wyjasnial mi, ze w szczepionce dla lisow jest wirus atenuowany, ale nie potrafil blizej wyjasnic co z tego wynika.[/quote] do uslug :wink:
-
[b]goldi[/b] znalazlam troszke informacji o skladzie szczepionki moze cie to zainteresuje... jesli juz cos o tym wiesz to napisz.... nie bede dalej szukac :wink: ŻYWA SZCZEPIONKA PRZECIWKO WŚCIEKLIŹNIE DO STOSOWANIA U LISÓW WOLNOŻYJĄCYCH. SKŁAD Dawka szczepionki (1,5 ml wodnej zawiesiny w blistrze) zawiera conajmniej 1,5 x 106 FFU /jednostek fluoroscencyjnych/ atenuowanego wirusa wścieklizny szczep SAD B 19 namnożonego na linii BHK w zawiesinie ze stabilizatorem i resztkami penicyliny i streptomycyny. Blister otoczony jest w masie składającej się z mączki rybnej, tłuszczu kokosowego, wosku oraz jako markera tetracykliny / ok. 150 mg/. WSKAZANIA Czynne szczepienie lisów wolnożyjących przeciwko wściekliźnie przez wykładanie przynęt. PRZECIWWSKAZANIA W zimie przy temp. poniżej 0º C nie należy prowadzić akcji rozrzucania przynęt, gdyż zmrożona szczepionka po rozgryzieniu nie wydostaje się z blistra i nie dociera do miejsca oddziaływania. DZIAŁANIA UBOCZNE Nie znane. STOSOWANIE I DAWKOWANIE Akcję zwalczania wścieklizny metodą wykładania przynęt lub rozrzucania z samolotu u zwierząt dzikożyjących powinno się prowadzić co najmniej dwukrotnie w roku aż do ustąpienia przypadków wścieklizny. W tym celu należy wprowadzić na teren o powierzchni 100 ha = 1 km2 15 sztuk przynęt przy wykładaniu ręcznym lub 20 sztuk przynęt przy rozrzucaniu z samolotu. Akcję szczepień prowadzi się zgodnie z Zarzadzeniem Min. Rol. i Gosp. Żywnościowej z dnia 17.IX.1992 r. Odtajałe szczepionki należy jak najszybciej wyłożyć ze względu na konieczność zachowania swoistego zapachu przynęt, przy ich wykładaniu zalecane jest używanie rękawic jednorazowego użytku. Nie należy lekkomyślnie uszkadzać ani otwierać przynęt ze szczepionką. Zużyte rękawiczki i opakowania można usuwać razem z domowymi odpadkami. Przez 2 tygodnie od wyłożenia przynęt w regionach, w których stosuje się szczepionkę, należy w miarę możliwości trzymać przy domu koty i psy, ponieważ zwierzęta te stają się dodatkowymi konkurentami w spożywaniu przynęt. OSTRZEŻENIE W przypadku dostania sie płynnej szczepionki na błony śluzowe człowieka, względnie na uszkodzony naskórek należy bezzwłocznie zasięgnąć porady lekarza. W razie zetknięcia się płynnej szczepionki z nieuszkodzonym naskórkiem zagrożone partie naskórka należy umyć letnią wodą z mydłem, w przypadkach wątpliwych należy zasięgnąć porady lekarza. Należy conajmniej na przeciąg 14 dni od daty wyłożenia przynęt zakazać odstrzeliwania wolnożyjących psów i kotów. PRZECHOWYWANIE Szczepionkę należy przechowywać w temperaturze co najmniej - 20º C. Niedopuszczalne jest ponowne jej mrożenie. Szczepionkę po odtajeniu natychmiast zużyć. Preparat należy strzec przed dostępem dzieci. Nr Certyfikatu rejestracyjnego 6/94 Wydaje się z przepisu lekarza weterynarii. INFORMACJE DODATKOWE Celem szczepień jest ochrona lisów przed zarażeniem się wścieklizną. Lisy wolnożyjące są głównym wektorem choroby w środowisku. Działanie szczepionki polega na tym, że po przyjęciu przynęty przez lisa i po jej rozgryzieniu przedziurawiona zostaje kapsułka, a zawarta w niej szczepionka spryskuje błonę śluzową jamy ustnej i gardło. BEZPIECZEŃSTWO STOSOWANIA I MARKERY GENETYCZNE Szczep wirusowy SAD jest awirulentny i stosowany /i.m., s.c., per os/ w immunoprofilaktyce wścieklizny zwierząt domowych. W ciągu wieloletnich prób terenowych w stosowaniu doustnego szczepienia lisów szczepionka SAD B 19 została dobrze przetestowana i jednoznacznie wykazując swoją nieszkodliwość dla innych gatunków zwierząt domowych oraz dzikich. Przyjęcie szczepionki przez lisy zakażone wścieklizną nie zapobiega wystąpieniu objawów choroby u tych zwierząt. Wirus szczepionkowy SAD B 19 odróżnia się od szczepu ulicznego wirusa wścieklizny przy pomocy przeciwciał monoklonalnych / W 239.17/ W 187.5. 10 / W 187. 6. 1 / WHO - - Centrum badania wścieklizny BFAV Tübingen /. OPAKOWANIE Karton zawierający 800 szt. przynęt /4x200 szt./ WYŁĄCZNIE DLA ZWIERZĄT WYDAJE SIĘ Z PRZEPISU LEKARZA WETERYNARII
-
[quote name='Nor(a)']jeszcze do poczytania: [url]http://www.lecznica.zgora.pl/wer_pol/dysplazja.html[/url] Są tam zdjęcia, które moze sie nie kazdemu spodobają (ja na nie patrzę tylko i wyłącznie pod takim kątem, że to umożliwi mojemu psu normalne funkcjonowanie jeszcze długie, długie lata :roll: ).[/quote] swietna stronka, mysle ze wiekszosc osob powinna na nia ziornac :)
-
Jedyne czego sie dowiedzialam to nalezaloby sie odwolac do Mikrobiologii, gdybys mogla zajrzec do biblioteki przy jakiejkolwiek Akademii Rolniczej, ponoc gronkowca mozna zlikwidowac, mozna go wygotowac, tyle sie dowiedzialam, nie mam natomiast zielonego pojecia w jakis sposob sie do tego zabrac. pozdrawiam serdeczenie , napisz jesli czegos konkretnego sie dowiesz. :)
-
[quote name='cuciola']Czy marmurowa podłoga sprzyja dysplazji? Chcę kupić labradorka i nie wiem czy wyłożyć całą willę wykładziną... byłoby trochę duuuzo roboty..więc czy labuś nie będzie się ślizgał? Od kolegi usłyszałam że jego labrador nie ślizga się choć też ma kafelki ...więc czy mie wystarczy tylko nie biegać z nim po domu i nie rzucać piłek?? Co sądzicie?[/quote] Czy olodzone ulice sprzyjaja dysplazji? ( czy to znaczy ze w zimie nie powinnismy kupywac psa a jesli jzu kupimy to przez okres zimy powinien nam kupkac w domu?);) Czy umyta mokra podloga ( nie musi byc koniecznie marmurowa) sprzyja dysplazji? Czy mokra trawka po ktorej pies bedzie sie slizgal sprzyja dysplazji? Czy jakikolwiek teren, na ktorym jest miekko, gdzie pies moze sie zapadac,( gdzie jego "ruchome" dobrze niezrosniete kosteczki beda sie slizgac) sprzyja dysplazji? Odpowiedz brzmi tak, ale mysle ze nie nalezy tego przesadnie interpretowac. Bo jesli uwazamy ze marmurkowa podloga jest takim wyznacznikiem w decyzji posiadania lub nie posiadania psa to ... to zabawne jest :D , rownie dobrze piesem ( jakis malusienki-malej rasy) moze sie poslizgnac, zlamac lapsko...i klopot gotowy. Wazne jest rozsadne podjscie, tak jak pies biegajacy po lodzie nie bedzie biegal po nim caly czas tak samo pies po marmurowej podlodze rowniez nie bedzie biegal ciagle, nalezy go pilnowac, poza tym z marmurkowa podloga nie jest tak .... ze jesli pies na nia postawi majestatycznie , szanowne cztery lapy to one od razu mu sie rozjada we wszystkie strony siwata, trzeba jedynie pilnowac zeby nie wariowal, nie rzucac mu pilek, dba to zeby wybiegal sie na dworzu, zeby jak najrzadziej wariowal w domku...pomocne moga byc male dywaniki w formie lap...nie trzeba zmieniac od razu calego domu, zakrywac wszystkiego...i nie pluc sobie w brode kiedy dysplazja zostanie wykryta....jeszcze nie slyszalam aby podloga byla glownym powodem rozwiniecia sie dysplazji u psa. tak wiec glowa do gory.. :)
-
[quote name='golden_owner']Wedlug mnie szczepienia jak najbardziej sa potrzebne, populacje lisow mozna regulowac przez kontrolowany odstrzal, a nie przez pozwalanie na rozprzestrzenianie sie tak groznej choroby jaka jest wscieklizna. Mnie jedynie niepokoi to, ze nikt nie potrafi udzielic mi odpowiedzi na pytanie czy i w jaki sposob ta szczepionka jest szkodliwa dla psow - powiatowy lekarz wet. powinien takie rzeczy wiedziec... Kolejna sprawa to to, ze nie moglam sie dowiedziec kiedy dokladnie nad moim powiatem bedzie rozrzucana szczepionka - w tym celu musze zadzwonic do aeroklubu, ktory przeprowadza akcje.[/quote] zgadzam sie calkowicie i mnie to tez zaczelo dziwic ze wlasciwie nigdzie nie mozna znalezc odpowiedzi na Twoje pytania, za trudno znalezc informacje, do zbyt wielu miejsc sie udac czy zadzwonic... sporo zachodu ...a nie ma odpowiedzi.. napisalam mejla z prosba o podanie sladu szczepionki i jak najasniejsze wytlumaczenie czym grozi polkniecie szczepionki przez psa...zobaczymy co odpowiedza. pozdrawiam :)
-
[b]Fiprex 75 spot-on i Fiprex spray[/b] to plyn zawierajacy [b]fipronil[/b]*, ktory zwalcza pchly ,kleszcze,wszy.. Mysle ze warto by sprobowac tego srodka chociazby dlatego ze ma ta sama substancje czynna co Fiprex, fipronil Dawkowanie przedstawia sie mniej wiecej tak:Preparat stosuje sie zewnetrznie na skore w dawce od 1,5 do 3 ml (1-2 nacisniec pompki dozownika) na 1 kg mc - tj. 7,5-15 mg fipronilu/kg mc. Warto pamietac aby,zabieg wykonywac w gumowych rekawiczkach ochronnych. Podczas zabiegu nie pic, nie jesc i nie palic. Po zabiegu dokladnie umyc rece. Nie dotykac zwierzecia az do calkowitego wyschniecia preparatu. Zapobiegac lizaniu siersci przez zwierzeta bezposrednio po zabiegu. Produkt latwopalny. Przechowywac w miejscu niedostepnym dla dzieci. Wylacznie dla zwierzat do uzytku zewnetrznego. Wiekszosc przeczytacie cyba na ulotkach preparatu , pozdrawiam. :)
-
[quote name='asher']Trochę to pomieszane :roll: Pan Krzysztof pawłowski twierdzi, że to myśliwi lobbują za szczepieniem lisów, a w pierwszym artykule można przeczytać, że jest wręcz na odwrót... :roll: Chyba się trochę autor drugiego artykułu zacietrzewił :wink:[/quote]'' :wink:
-
Na każdy kilometr lasu weterynarze przeznaczyli 35 dawek szczepionki. Są to kostki wielkości pudełka zapałek o charakterystycznym rybim zapachu. Na teren całego województwa w ciągu tygodnia zrzuconych zostanie 791 tys. szczepionek. Jeśli, chodząc po lesie znajdziemy taką kostkę, nie powinniśmy jej brać w ręce. Jeśli jej dotkniemy, powinniśmy jak najszybciej zgłosić się do lekarza. Szczepionki zawierają m.in. wirusy, które wzmacniają odporność immunologiczną lisów przeciw wściekliźnie. Ale dla ludzi mogą być niebezpieczne. Szczepienia przeciwko wściekliźnie prowadzone są od 2002 roku. Dzięki nim zahamowany został rozwój choroby wśród drapieżników. Lisy mają się dobrze, ale inne leśne stworzenia są zagrożone. Niepewny jest na przykład los głuszców, na które lisy zawzięcie polują. Między innymi z tego powodu szczepienia mają coraz więcej przeciwników. – Akcję oceniam negatywnie – twierdzi Bogusław Gorzkowski, nadleśniczy w Nadleśnictwie Zwierzyniec. – Populacja lisów wzrosła i dlatego drastycznie ubywa w lasach kuropatw, bażantów i zajęcy. Szczególnie niepokoi nas jednak los głuszców. Są one wpisane do Czerwonej Księgi Gatunków Ginących. Zagraża im dalsze niekontrolowane rozmnażanie się lisów. Nie wolno do tego dopuścić. Zdaniem nadleśniczego wścieklizna w sposób naturalny reguluje liczebność lisów. Dlatego, zwłaszcza na obszarze Roztoczańskiego Parku Narodowego, gdzie prowadzony jest program ochrony głuszca, szczepienia lisów są niepotrzebne. Także myśliwi nie są jednomyślni w tej kwestii. – Trudno przewidzieć, jakie straty mogą powodować lisy – mówi Karol Cichowski, łowczy Okręgowego Związku Łowieckiego w Lublinie. – Jeżeli zacznie ich jeszcze przybywać, jedynym sposobem na utrzymanie równowagi ekologicznej będzie odstrzał . Weterynarze są przekonani, że szczepienia nie mogą być zaniechane. W 2002 roku wściekliznę wykryto u 540 zwierząt, w tym kilkudziesięciu domowych. Rok później było już tylko 39 przypadków zachorowań na tę chorobę. – Wścieklizna jest zagrożeniem dla życia i zdrowia ludzi – mówi Jacek Sak, zastępca powiatowego lekarza weterynarii w Zamościu. – Przenosi się na zwierzęta gospodarskie, głównie koty, a potem na człowieka. Leśnicy nie powinni o tym zapominać. Inne sprawy są w tym wypadku drugorzędne. oto jeden z artykulow na ktory natrafilam w sieci , oto kolejny: Nagonka na lisy i szczepienia przeciw wściekliźnie O kilku lat w prasie myśliwskiej trwa nagonka na lisy. Martwią się amatorzy krwawych rozrywek, że rośnie populacja tego ssaka. Ale tu, jeśli nie wiadomo o co chodzi to bądźmy pewni, że li tylko o krwawy relaks, bo cała polityka myśliwych jest podporządkowana krwiożerczym zapędom, ich pasji. Lis jest ssakiem drapieżnym regulującym liczebność populacji przede wszystkim drobnych ssaków roślinożernych, które nie są lubiane przez rolników i sadowników z uwagi na wyrządzane szkody na polach i w gromadzonych płodach rolnych. Kiedyś zimą spotkałem na rżysku pozostałym po jęczmieniu tropy lisie i towarzyszące im - mysie i innych gryzoni. Tu - oczywiście - było miejsce uczty wymienionych ssaków, to był "ślad" fragmentu łańcucha pokarmowego: gryzonie zjadały pozostawione na polu ziarna, a mięsożercy polowały na roślinożerców. Badania dowiodły, że lisy są bardzo mocno uzależnione od tych właśnie drobnych ssaków. Ich liczebność zależy wprost proporcjonalnie od liczebności gryzoni. Lisy mają bardzo dobry węch i słuch i reagują z daleka na zapach i głosy myszy. Masowe pojawienie się gryzoni jest sygnałem dla samicy lisa do zwiększonego rozmnażania się i jajniki zaczynają wytwarzać więcej jaj. Taki jest sposób regulacji liczebności potomstwa u lisów. Domyślam się, że myśliwi o tym nie wiedzą i sami zadają sobie "trud" regulowania populacji tych istot pożytecznych dla mieszkańców wsi. Oczywiście, myśliwi zabijają lisy z taką wściekłością, bo mają na myśli swój interes (dobro przyroda ich raczej nie interesuje). Lisy żywią się również i znalezionymi przypadkowo jajami i pisklętami ptaków gnieżdżących się na ziemi. Wśród tych zwierząt, których lęgi zjadane są przez lisy myśliwi mają swoje "obiekty" zainteresowań. I pod płaszczykiem rzekomej ochrony przyrody rozkręcają kampanię anty lisią. Podając się za przyjaciół przyrody, w chwilach masowego pojawienia się wścieklizny rozkładali lisom przynęty ze szczepionkami, natomiast jak piszą o polowaniach to uparcie twierdzą, że "lis jest szkodnikiem" i należy go zabijać. Więc o co tu chodzi, kiedy wścieklizna nie jest tak powszechną chorobą nękającą człowieka? Wiedzieć należy, że informacje o rzekomej epidemii wścieklizny są wytworem propagandy myśliwskiej, bo ich silne lobby zasiada w Sejmie RP. Jednak, jak się okazało, szczepionki te wprowadziły zakłócenia w regulacji liczebności populacji tych drapieżników; lisy zaczęły intensywniej rozmnażać się. Korzystają na tym producenci szczepionek, Przyroda - nie. Dobrze, że Natura potrafi goić rany zadane jej przez nieroztropnego człowieka, bo "Mechanizmy kontrolne działają tak, aby wszystkie biorące w tej próbie sił organizmy mogły przeżyć. Dopiero udział człowieka zakłóca systemy regulacyjne. Fałszywe są twierdzenia, że przyroda nie jest zdolna do samoregulacji i człowiek musi doprowadzić ją do stanu równowagi, którą sam kiedyś zakłócił." (biolog dr Josef Reichholf). Tylko Natura zrobi to bezbłędnie, a nie wy - panowie ze sztucerami. U was dobrze wychodzi wprowadzanie zakłóceń w funkcjonowaniu przyrody, czego jesteśmy świadkami. Krzysztof Pawłowski wiecej informacji nie udalo sie znalezc co do skladu szczepionek. pozdrawiam :)
-
[quote name='darek']Witam! Jeżeli pyszczek jej spuchł,to mogła"stoczyć walke"z czyms latającym jak np pszczoła,bąk czy szerszeń.Bo nie wydaje mi się,aby z takimi objawami miał coś wspólnego kret czy narnica.Pozdrawiam.[/quote] Jesli jej spuchlo to rzeczywiscie ... mogl tez dziabnac ja pajak, tak jak bylo w przypadku mojej " Myszy". pozdrawiam serdecznie
-
mysz?....ogon ma w sobie trujace sustancje, moze kret... coz innego moglaby znalezc na polach...... musialo to byc cos co ma cztery lapy, jest "myszate" lub "myszato-podobne" i z jakas trujaca koncowka 8) pozdrawiam :)
-
Wrażenia po wizycie u wilków...:)
Ariadna replied to Manu's topic in Grupa 'Extra' - Dzikie psowate...
[url]http://i2.photobucket.com/albums/y21/191817/wolve.bmp[/url] [url]http://i2.photobucket.com/albums/y21/191817/wolf.bmp[/url] [url]http://i2.photobucket.com/albums/y21/191817/wolf1.bmp[/url] [url]http://i2.photobucket.com/albums/y21/191817/wilki3.bmp[/url] :D -
[quote name='Ludek']Czy ktos wie jaka jest substancja czynna w obrożach Kiltix i Prevetic (nie wiem czy to tak się pisze)[/quote] W obrozy KILTIX (Bayer AG Leverkusen) dla psów,substancja czynna to PROPOKSUR, FLUMETRYNA, nie nalezy jej stosowac u chorych z rozleglymi zmianami skornymi i w okresie rekonwalescencji, w pierwszych dniach po zalozeniu moze wystapic lekkie swedzenie skory, rejestrowane są przypadki infestacji(zarobaczywienia) pasożytów pomimo stosowania... poza tym powinna dzialac na kleszcze i pchly okolo 7 miesiecy W PREVENTIC'U substancja czynna jest AMITRAZA(Amitraza dziala pobudzajaco na system nerwowy pasozyta powodujac jego porazenie) Nie nalezy stosowac jej nie stosowac u rekonwalescentow, chorych suk ciezarnych i karmiacych oraz z innymi insektycydami poza tym może wywołać zatrucie. Preventic działa na kleszcze przez 4 m-ce oraz na nużeńce przez 1 miesiąc jest wodoodporna i nie wpływa na zapach oraz powonienie psa. pozdrawiam :)
-
W karmie dlaq szczeniakow duzych ras firmy Hills nie ma chondroityny&glukosaminy....przeczytaj topic i napisz co myslisz... :wink: :evilbat:
-
[b]karenina[/b] jesli szczeniaka wieziesz z jutlandii to bez problemu , bo wtedy przez Niemcy samochodem jedziesz, granica dunsko-niemiecka to w sumie "budy i do tego puste"- taka formalnosc..... gorzej mogloby byc na niemiecko-polskiej... ale mysle ze poza wszystkimi szczepieniami i szczepiniem na wscieklizne... nic ci nie bedzie potrzeba
-
i kolejny artykul na ten temat: Babeszjoza przestała być chorobą sezonową Babeszjoza, groźna choroba psów przenoszona przez kleszcze, przestała być chorobą sezonową. Po łagodnej zimie pierwsze przypadki zachorowań w Polsce rejestrowano już w styczniu - mówi specjalista chorób zakaźnych z Wydziału Weterynaryjnego SGGW, dr Cezariusz Huas. Babeszjoza wywoływana jest przez mikroskopijne pasożyty Babesia canis. Atakuje układ krwionośny psa i prowadzi do rozpadu krwinek, a w konsekwencji do uszkodzenia organów wewnętrznych, zwłaszcza wątroby. Choroba często kończy się śmiercią zwierzęcia. Pasożyty są przenoszone przez kleszcze, które mogą zarazić psa, zwracając część wypitej krwi z powrotem do organizmu zwierzęcia. "Objawem choroby, który najczęściej zauważa właściciel, jest zmiana barwy moczu psa na brązową. Dzieje się tak w wyniku rozpadu krwinek" - wyjaśnia weterynarz. Inne objawy babeszjozy nie są charakterystyczne. Zwierzę jest osowiałe, nie ma apetytu, ma trudności z poruszaniem się. Pewną diagnozę lekarz może postawić przeprowadzając test krwi. "Jeżeli chorobę wykryje się wcześnie, rokowania dla psa są dobre. Ale jeżeli dojdzie do uszkodzenia wątroby i żółtaczki, właściwie nie ma już szans, żeby go uratować" - mówi Huas. Na babeszjozę nie ma szczepionki. Jedynym sposobem zabezpieczenia psa jest stosowanie preparatów i obroży przeciwkleszczowych. "Środki te nie odstraszają kleszczy, ale preparat kleszczobójczy przedostaje się do podskórnej warstwy tłuszczu i kleszcz, pijąc krew, ginie, zanim zdąży zakazić psa" - opisuje naukowiec. Zabezpieczenia trzeba stosować nie tylko na wsi. Również w mieście jest dużo kleszczy, które żyją w drzewach, krzewach i trawie. zrodlo: " naukawpolsce"
-
[quote name='golden_owner']Nooo, fakt, ludzie kupuja karme, bo ktos im powiedzial/przeczytali ulotke, ze karma zawiera GAGi i jest super i w ogole... ale nie pofatyguja sie nawet zeby sprawdzic czy dawka jest choc troche wyzsza niz symboliczna. Troche inaczej spojrzalam na sprawe, bo zapomnialam, ze sporo osob wierzy w to, ze karmy zawieraja duze dawki GAGow i na podstawie tej wlasnie wiary wybieraja te karme, a nie inna. Ja swojemu psu podaje GAGi, ale nie te w karmie ;) Czy pomoga - kto to wie? Zaszkodza? - nie mam pojecia. Moze tez stalam sie ofiara agresywnego marketingu firm produkujacych tego typu preparaty, moze za pare lat GAGi stana sie wrecz zabronionym suplementem w zywieniu mlodych psow, moze...[/quote] podajesz piguly? jakie? :D