Jump to content
Dogomania

Buldog

Members
  • Posts

    798
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Buldog

  1. Gosia - w wersji online nie ma. a podala jakies wzgledy, ktore "wrecz wskazuja" na ta "koniecznosc obcinania" u w/w ras? ogon i kastracja - jesli takie glupoty gada rzecznik ZK, to ja zaczynam sie powoli przekonywac do tego, co pisze Marmasza
  2. Zycie Warszawy artykul
  3. o zesz qrcze... bede szczery - ikonek mi juz brakuje... :-?
  4. Ty nic nie rozumiesz, aga2... :shake: ucieloby sie od razu i nie byloby problemu ze zlamaniem, ani amputacja :niewiem: kiedys wszystko bylo proste, psy sobie nie lamaly ogonow, ani nie "nosily niewlasciwie", bo ich nie mialy, a teraz... co to bedzie, co to bedzie... :-?
  5. piekny jest, co tu duzo gadac ;)
  6. no co Ty - Dzidtka na pewno takie rzeczy wie...
  7. jasne... Ty wiesz, ja wiem, a Ty wiesz, ze ja wiem - trzeba miec duzo zlej woli i byc zlosliwym, zeby porownac normalnego boksera (takiego, jak na zdjeciu) do amstaffa. inna glowa/kufa, inna szyja, inne uszy, inne lapy, inna klatka piersiowa, w klebie wyzszy przecietnie 10 cm (choc tego akurat nie widac na zdjeciu)... moze zanim cos napiszesz, zakladaj jednak te szkielka? :niewiem: a Twoje zlosliwosci na szczescie nikomu nie szkodza - kwestia czasu, kiedy zostana Ci juz tylko one. no chyba, ze sobie zalozysz jakas Podziemna Organizacje Hodowcow-Obcinaczy Tego I Owego, albo cos w tym stylu. pozdrawiam i powodzenia zycze.
  8. jesli ten pies wg Ciebie wyglada jak AST, to po raz kolejny nawet nie trzeba niczego dodawac :lol: pozdrawiam
  9. i nie przestaniesz teraz hodowac bokserow? to znaczy, ze nie jestes prawdziwym hodowcom i milosnikiem rasy :nono: :lol:
  10. za Chiny nie moge znalezc relacji z RPA. kiedy staficzka uratowala swoja pania przed bandytami, ktorzy ja napadli na drodze. poszarpala ich dosc powaznie, tak, ze uciekli - po czym zeszla z powodu ran postrzalowych. no, ale tam i ludzie sa troche inni i staffiki pewnie tez :niewiem:
  11. jako, ze rozmowa zeszla od tego momentu na zupelnie inny temat, wydzielilem go - tak, jak juz zreszta ktos proponowal. tytul "psy w lesie, konie itp. - wydzielony".
  12. sobol, a ja nie rozumiem, dlaczego "wszyscy" mieliby cos-tam pisac :niewiem: przez 70 lat z hakiem (to znaczy niekiedy nawet przez kilka generacji hodowcow) "pies rasowy" znaczylo w Polsce "pies z rodowodem FCI/ZKwP". ile lat ma PKPR, bo nie wiem, serio? cztery? a jesli chodzi o ilosc czlonkow, zasieg itd.? nie bardzo w takim razie widze powod, dla ktorego ZK mialby nagle zmieniac swoje postepowanie pod tym wzgledem - jesli ktokolwiek powinin informowac ludzi o tym, ze jego "rodowod" to nie jest to, co juz np. dziadek ewentualnego nabywcy szczeniaka rozumial przez "rodowod", to na pewno nie hodowca z ZK. a jesli nie informuja, jak rowniez mozna o tym od czasu do czasu uslyszec, a juz zwlaszcza w przypadku ludzi, ktorym juz tam mgliscie roi sie, ze "moze oni tez beda wystawiac", no to nieciekawie to o nich swiadczy.
  13. Rocki - a nie myslales o mastino napoletano na przyklad? jak szalec, to szalec :niewiem:
  14. no. na przyklad przy polowaniu na dziki.
  15. Ale który??? ten, do ktorego dalem bezposredni link. jest tylko jeden, drugi to wyszukiwarka. obejrzales sobie daty? 8) teraz juz nie mozna pisac bez logowania nigdzie. na calym forum. pytanie, co to jest anonim :niewiem: na forum dopoki sie chce i nie zarzuca sie zadnych czynow karalnych osobom wymienionym z imienia i nazwiska, mozna byc jak najbardziej anonimowym - poczytaj link "prywatnosc". kazdy moze miec jakies swoje powody, dla ktorych nie ma ochoty sie przedstawiac w takim miejscu i to jest jego sprawa, nikomu nic do tego. tamto to bylo niezle przegiecie, ale wiele rzeczy sie tutaj dopiero klaruje, czesc juz sie wyklarowala - ale wtedy jeszcze tak nie bylo. rowniez
  16. aha - obrone tez sobie lepiej wybij z glowy.
  17. Rocki - ja mam buldoga, ale teraz nie mam czasu. ma w klebie jakies 43-44cm, a wazy ostatnio tak pod 28kg. w kazdym razie nie slyszalem o tym, zeby jakis chcial ciagnac ciezary. a juz w ogole o "zmniejszaniu prawdopodobienstwa chorob przez sport". jak Ci sie trafi chory egzemplarz, to go sportem mozesz najwyzej "dobic", a nie cos tam zmniejszyc.
  18. poczytaj tamten topik, nie bedziesz miala pytan.
  19. no nie? i jacy sa bezkompromisowi... dla mnie to tez "goscie". przez duze "G" :lol:
  20. sorka, ale nie moge, bo sie dusze ze smiechu - to juz nie ma chetnych do doradzania i szkolenia, kiedy sie skonczyly zarty, a zaczynaja schody? :roflt: ide sobie. nie piszcie juz nic do mnie PLZ :hand:
  21. Marmasza - ta dyskusja juz od dawna nie ma sensu. te same argumenty czytalem juz po pare razy, sensownych wnioskow nie ma i nie bedzie, a i tak bez konsultacji "na zywo", bez stwierdzenia przez fachowca, jakie warunki i "wlasciwosci" ma Rocki, czy jest w stanie zapewnic psu, czego ten pies potrzebuje (jesli niczego nie przegapilem, to nadal nie wiadomo, kto sie tak naprawde tym psem bedzie zajmowal i szkolil) jest nieodzowna. osiemnascie stron tekstu i super porad fachowych to chyba chyba bedzie dosc, co? to kto bierze kase i przejmuje odpowiedzialnosc za psa i za szkolenie? czy tez wolicie sobie dalej tak sympatycznie podyskutowac? Marmasza - moze Ty? ********** Gosia jesli one tak zartuja, ze po zabawie brakuje kawalka psa, no to zartowaly. a co do Ciebie i rottkow - jakos bardziej mi do Ciebie ten "umysl Buddy" pasuje. pewnie sobie dajesz rade :lol: dobra, jak o mnie chodzi to teraz juz serio EOT. 3mcie sie.
  22. aha - zeby nie bylo niejasnosci. nie mam zamiaru sie wiecej na ten temat wypowiadac, bo juz dosc miejsca zajalem, doradzac nie mam zamiaru, swoje zdanie na temat, co o tym calym zamieszaniu mysle, wyrazilem (nawet pare razy :lol: ) i nie mam nic do dodania. pozdrawiam wszystkich.
  23. a ja widzialem ludzi, ktorzy to robili, bedac mojej wagi, czyli -90kg. jakie znaczenie w tym konkretnym przypadku? kto bedzie mial raczej chocby ten cien szansy? Twoj maz, czy Rocki? jak myslisz? a kto psa np. zawiezie do weta, jesli trzeba bedzie szybko zareagowac i kto go ewentualnie zaniesie? wcale nie, ale z tej calej Rockowej tworczosci jak dla mnie wylania sie, bez urazy, ale obraz kogos, kto niestety nie bardzo wie, czego chce - i jakos nie wierze, ze sobie tak z ewentualnym piesem poradzi tak, jak np. Ty. poza tym ja nie pisalem o zadnej "sile umyslu Buddy" - to Marmasza napisal, a ja sie do tego tylko odnioslem. ************* Marmasza - nie wiesz czasem, dlaczego prawie zawsze, kiedy zaczynamy rozmawiac, to ja musze Ci zwracac uwage, ze zarzucasz mi cos, czego nie napisalem? :roll: gdzie twierdze, ze wszystkie sa takie? albo, ze np. rottka powinien miec tylko okaz zdrowia napakowany, jak autobus? pokazesz mi to miejsce? bo ja tylko spytalem "co bedzie, gdy...?" naprawde tak ciezko dostrzec roznice? a tu sie z Toba zgadzam calkowicie - tylko nie wiem, czy rozumiemy to tak samo. jak dotad zostaly przedyskutowane wszystkie mozliwe konfiguracje i prawie wszystkie mozliwe rasy psow. wypowiadala sie rowniez osoba, ktora sie szkoleniem psow-towarzyszy osob niepelnosprawnych zajmuje - i moim zdaniem bez kontaktu osobistego i bardzo powaznie potraktowanej porady, ta cala rozmowe mozna sobie wsadzic ... gdzies-tam. albo cos przegapilem, albo do takiego kontaktu nie doszlo, co wiecej sam autor wlasnorecznie napisal, ze glosy, ktore mu nie pasuja do "jego wizji" - ignoruje. przy okazji okazalo sie, ze to wcale nie ma byc "pies-towarzysz", czy tez "przewodnik", jak to bylo na poczatku okreslone. poza tym pytalem, czy wierzysz, ze w tym konkretnym przypadku, ta konkretna osoba sobie z trudniejszym psem poradzi? bo ja jakos nie. i tyle mam na ten temat do powiedzenia. a nieufnoscia napelniaja mnie jakos rowniez te "nagle" wybuchy - a to "takiego psa bede mial", a to "takiego". sorry - mnie sie ta cala dyskusja wydaje z jego strony troche niepowazna. oczywiscie - to jest moje zdanie. moge sie mylic, jak kazdy inny, ale je przynajmniej dokladnie uzasadnilem. pozdrawiam
  24. Marmasza - jasne, ze charakter decyduje. jak mu sie trafi jakis mocno dominujacy samiec i np. na spacerze dorwie sie z jakims takim drugim kolega, to on go bedzie sila charakteru rozdzielal. a jak pies bedzie w ogole sie trudno szkolil? przeczytales calosc? serio myslisz, ze on ta "sile charakteru" i przede wsyzstkim umiejetnosci niezbedne do okielznania silnego psa z silnym charakterem posiada? bo ja watpie. tak jak juz napisalem, mnie calosc wyglada na podpuche - i obym sie nie mylil, bo jesli on faktycznie sobie sprawi takiego pieska, to ja bym nie chcial mieszkac w sasiedztwie.
×
×
  • Create New...