-
Posts
798 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by Buldog
-
trudno powiedziec. zalezy kogo o to spytasz ;)
-
nie, to jest sygnal, ze tekst bedzie off topic i beda to uwagi/informacje od moderatora.
-
[mod on] nie napisalem, bo jakie to ma znaczenie - przeciez ani nie napisalem, o kogo chodzi, ani nie jest to zwiazane z moja prosba do anetty? :niewiem: jesli sobie zyczysz - prosze bardzo: uzytkownik ten nie ma nic przeciw ruchomym podpisom. pozdrawiam [mod off]
-
jak najbardziej poprosze. uwagi moda sie nie licza i po zalatwieniu spraw, ktorych dotycza, zostana usuniete. pozdrawiam
-
[MOD ON] anetta - jeden z uzytkownikow zwrocil mi uwage, ze nie traktuje wszystkich rowno i, ze Ty masz w podpisie ruchomy obrazek. zazyczyl sobie rowniez, zebym Ci w tym miejscu o tym napisal. u mnie sie Twoj podpis nie ruszal, wiec od ostatniej wiadomosci, ktora Ci wyslalem, nie zawracalem Ci juz glowy. teraz sprawdzilem wlasciwosci obrazka i okazuje sie, ze ten uzytkownik ma racje. prosze wiec jeszcze raz, zebys zmienila swieczke na nieruchoma. pozdrawiam [MOD OFF]
-
nie wydaje Ci sie. to bylo do Ciebie. jest mi bardzo milo, ze jednak tam zajrzalas. pozdrawiam
-
nie pisalem "tam" o moich postach, tylko o linku, ktory Ci podalem.
-
tak, uznaje - za nieprawidlowy. ale na ogol jest to uwazane za "niewielkie" przewinienie. przeciez tam masz wszystko napisane?
-
nie. "niewystawowy" jest, kiedy ma wady dyskwalifikujace. a to nie jest taka. widzialem i championy swego czasu z takimi "wrosnietymi" ogonami.
-
napisalem "wrosniety", bo czesto nie wystaje w ogole na zewnatrz. a co to znaczy "wzorzec nie uznaje"? ze to niepozadane? tak.
-
a TUTAJ sobie zajrzyj na przyklad - "faulty inverted tail"
-
sorka, za pozno :niewiem: ;)
-
serio zaczynam miec dosc. ma Wam Admin powylaczac te podpisy, czy jak...? nie dosc, ze na samej gorze i na samym srodku wisi regulamin, to jeszcze przykleilem topik na ten temat TUTAJ co w nim jest niejasnego? pozdrawiam
-
angole tez sie czasem rodza "bez" ogonkow - w rzeczywistosci maja wrosniete, albo bardzo krotkie.
-
na forum jest cos takiego jak funkcja SZUKAJ a to po to, zeby kazdy mogl sobie poszukac tego, co go interesuje i zabieral innym niepotrzebnie czasu. pozdrawiam
-
z drugiej strony powazny rozszczep podniebienia zycia psu raczej nie ulatwi. na niektorych stronach hodowli np. buldogow jest o tym mowa i takie szczenieta sa usypiane.
-
o zesz w morde... [smilie wzdycha ciezko...]
-
to i tak lepsze od tego, co bylo kiedys na Hauuwardzie...
-
sluchaj no, kolego - zalozyles sie z kims, ze bedziesz dzialal ludziom na nerwy? kiepsko widzisz - nie jestem niczyim rzecznikiem, tylko staram sie grzecznie pomoc zauwazyc ludziom, o co chodzi, kiedy gubia z oczu sens dyskusji, tak, jak Ty na przyklad. bo taka mam tutaj m.in. funkcje. dziewczyna zadala pytanie o wyniki badan. jak na razie nikt jej nie odpowiedzial na to pytanie (choc pare osob juz troche pomoglo) - zamiast tego dowiedziala sie od Ciebie paru rzeczy o sobie. troche ludzi "staralo sie pomoc" - piszac nie calkiem o tym, o czym bylo pytanie, ale OK - skoro "staraja sie pomoc", to milo z ich strony. Ty natomiast najpierw zaczales od pisania o hienach i rekinach, a kiedy pytajaca osoba stwierdzila, ze pytala o psy, to przywaliles tekstem kompletnie bez sensu, w stylu "glupie pytanie - glupia odpowiedz", chociaz pytanie bylo jak najbardziej OK, a "glupia" byla Twoja odpowiedz, bo nie na temat. po czym zaczales wyklady na temat "jak to jest na forum", albo zabrales sie za analizowanie, czy ona na pewno sie chce dowiedziec tego, o co pyta... czy Ty jestes pewny, ze w ogole wiesz, co robisz? czy wedlug Ciebie jest normalne, wlazic komus w topik i najpierw pisac nie na temat, a po zwroceniu uwagi, ze sie pisze nie na temat, wysylac pytajacego na drzewo? ze nie ma ludziom zawracac glowy, tylko sobie samemu poszukac? naprawde chcesz, zeby ktos rowniez Tobie zaczal robic wyklady, ze nie masz ludziom zawracac glowy, tylko jesli "naprawde chcesz sie dowiedziec", to sobie masz kupic ksiazke, albo poszukac jakiegos eksperta - kiedy o cos spytasz na forum? moze sobie daruj te wyklady i skoro nie wiesz nic na temat, o ktorym jest mowa, to po prostu wejdz sobie na inny topik i pisz o tym, o czym masz cos do powiedzenia? a nuz komus pomozesz, zamiast robic niepotrzebne zamieszanie? pozdrawiam
-
Jarek - powyzej wykazalem Ci, ze Twoje zarzuty sa bez pokrycia, a odpowiedz nie na temat. i nic sie pod tym wzgledem nie zmienilo - na temat o ktorym mowa, nadal nie mozna sie od Ciebie niczego dowiedziec. chcesz sie poklocic? podoba Ci sie zabawa w slowka? anastazja - poszukaj takich nazwisk - Dorit Feddersen-Pedersen i Irene Stur. piewrsza jest z Kiel, druga z Wiednia, ale moze pisaly cos i po angielsku, niewykluczone, ze znajdziesz u nich jakies dane bibliograficzne, ktore Ci pomoga dalej.
-
dla psa pewnie tak, ale ja np. jezdze rowerem do pracy nie wysilajac sie specjalnie w tempie srednio ok. 25 km/h
-
to byl zart, gdybys nie zauwazyl smileja ;) ale tak - odnosilo sie do Twojego postu. zarzuciles brak precyzji w pytaniu i stwierdziles, ze tym jest spowodowany brak "precyzyjnych" odpowiedzi, a pytanie jest bardzo precyzyjne i bynajmniej nie bylo o krokodyle, ani hieny. nie zgodze sie tu z Toba. prosba byla o konkretne wyniki badan z podaniem zrodel. masz to, co napisales, ale z namiarami na przyklad na wyniki badan, ktore to potwierdzaja? to masz konkretne odpowiedz na zadane pytanie. przeczytaj je sobie jeszcze raz - pytanie bylo: "Potrzebuje konkretnych danych o badaniach uscisku szczek (wlasnie bulowatych miedzy innymi), z podaniem konkretnego zrodla." a nie "jaki jest uscisk szczek u psow?", bo wtedy rzeczywiscie mialbys racje piszac to, co powyzej, ale jak widac Twoje porownanie tutaj niestety absolutnie nie pasuje. masz jakies wyniki badan, o ktore byla prosba? dawaj. nie masz? wyciagnij z tego wnioski. "cos tam" slyszeli wszyscy, ktorzy teraz opowiadaja jej - i nie tylko jej - o trzytonowym "uscisku szczek". tyle na temat spraw porzadkowych i organizacyjnych ;) no offence, wyjasniam tylko nieporozumienie. pozdrawiam
-
Jarek - chyba jednak 1:0 dla anastazji. nie czytales powyzej o hienach i krokodylach? mam takie dziwne wrazenie, ze o to jej chodzilo, nie o jakies yorki. ;)
-
hej, czytal to juz ktos? ;)
-
czesc. kiedys wrzucalem tu dane, nawet pare razy - o badaniach rottweilerow i goldenow zdaje sie, ale teraz nie mam ani czasu, ani checi tego odgrzebywac, ale masz wskazowke, punktow zaczepienia mozesz szukac w moich postach. czy tam podawalem zrodlo, nie pamietam. ktorys z badaczy od tych rotkow ugryzl wtedy te "kosc", na ktorej mierzyli "sile nacisku" i sie okazalo, ze zrobil wyzszy wynik, niz najwyzszy "psi". wnioski byly ogolnie takie, ze nie da sie tego z sensem zmierzyc, rowniez dlatego, ze pies gryzie tak mocno, jak mu akurat trzeba. jesli szukasz konkretow, to sprobuj pogrzebac w publikacjach Uni Kiel, albo Tierarztliche Hochschule Hannover, bo tam to nawet jakies doktoraty o "psach-mordercach" pisali - moga miec i takie dane. pozdrawiam