Jump to content
Dogomania

Buldog

Members
  • Posts

    798
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Buldog

  1. Buldog

    NOWE TWARZE

    basia: No to sie spoznilem, zeby sie pochwalic, ze kreple rowniez mi nie sa obce. A dzisiaj kupilem dwa "Krapfen" i jakos sie zmusilismy do zjedzenia ;) Obeszlo sie bez zwiekszonych ilosci alkoholu ;) Ale to nie to...
  2. :roflt:Chapsio - jest mi smutno, bo Spajka by na pewno nie polubil w takim razie. Zapasy to jest jedna z jego podstawowych aktywnosci zyciowych, zaraz po spaniu, jedzeniu i lezeniu na sofie ;) A tak na serio, to ja tez wole "biegaczy", niz "zapasnikow" - raz, ze szybciej sie z niego "detka" robi (bo malo kogo dogania) i mozna isc do domu ;) , a dwa, mniejsze prawdopodobienstwo, ze jakiegos psa za mocno "pokula" i sie z tego dym zrobi. Poza tym nie ma - przynajmniej na razie - rasy, ktorej by "nie lubil".
  3. Buldog

    NOWE TWARZE

    A to to juz przeciez dawno napisalem ;)
  4. Buldog

    NOWE TWARZE

    A wiesz, ze niektorzy o mnie tez tak mowia?8) Ruffikuss: Poczytaj troche wyzej - paczki mnie juz nie ruszaja :B-fly: A moze sobie Schlesischer Butterstreuselkuchen kupie? Cos w koncu trzeba... :roll: ;) Tez tu maja - ale do "kouocza z posypkom" mojej babci ma sie nijak :(
  5. Buldog

    NOWE TWARZE

    PaYooK: WRRRR!!! Co za zlosliwiec wstretny... A udlawcie sie tymi Waszymi paczkami, ja sobie jakis Hamburger Apfel- albo Mandelkuchen dla odmiany zjem, albo jeszcze cos podobnego, bo to akurat tu dobre maja 8) Moze sie nawet bez zwiekszonych dawek piwa obejdzie :roll: O! Chyba wlasnie wymyslilem. Juz mnie paczki nie ruszaja Skanka: Z Wiselka to ja nigdy nic wspolnego nie mialem, jesli juz, to blizej mi bylo do Odry A zanim bede mogl powpedzac co poniektorych w kompleksy, to musze tak cos najmniej z dziesiec kilo fetu zrzucic ;)
  6. Buldog

    NOWE TWARZE

    PaYooK: Kiedy pisalem swoj post, Twojego jeszcze nie bylo Ide spac dalej :sleep2: ;)
  7. Buldog

    NOWE TWARZE

    A to co? To juz nie ma nic do wspominania, ze sobie ucinacie pogawedki z anonimkiem? :confused: To ja ide spac. Przynajmniej mnie zapachem paczkow nie bedziecie draznic. :sleep2: :sleeping:
  8. Buldog

    NOWE TWARZE

    Wlasnie to mialem na mysli piszac o "stadach dziwnych ludzi" ;)Zawsze sie ktos tam zaplatal - albo jacys Indianie grali swoja muzyczke, albo inni Indianie (tacy niby Aztekowie, albo Majowie :roll: ) w strojach z pior odprawiali swoje tance przy bebnach... Do tego ci kolesie, ktorzy maluja rozne rzeczy na Domplatte przy pomocy farb "proszkowych", albo cale stada mimow... E nie - to raczej odwrotnie: tlumy sie tam zwalaja zobaczyc Dom i Altstadt, a, ze dworzec jest blisko, to nie musza daleko szukac ;) No. Podswietlona katedra i stare miasto, to jest ulubiony motyw pocztowek z serii "Cologne by night" ;)Nieprzypadkowo zreszta - bo robia wrazenie. A tego Sylwka to na pewno bede dlugo pamietal. Tego nie poznałam, niestety... Jesli kiedys jeszcze tam bedziesz, to zajrzyj do katedry i poszukaj - tam zawsze gdzies program tych koncertow jest przypiety, albo lezy "zum Mitnehmen" ;) One sie odbywaja co tydzien, albo dwa, na ogol "w tygodniu", gdzies tak mniej-wiecej od maja do wrzesnia.To samo dotyczy "Frühschoppen" - od maja do wrzesnia, przed Hyattem, dokladnie naprzeciw Dom, po drugiej stronie Renu, w niedzielne przedpoludnia sa koncerty jazzowe... Uuuuuu... Zdarzaja sie przynudzacze, ale na ogol to sa dwie godziny takiego czadu, ze nie wiesz, kiedy mijaja ;) Mam nadzieje sie tam kiedys jeszcze wybrac 8)
  9. Buldog

    NOWE TWARZE

    ETM: Na przyszly rok w sam raz, mowisz? W sumie faktycznie - zawsze mi takie lekko podeschniete najbardziej smakowaly :roll:
  10. Buldog

    NOWE TWARZE

    ETM: D..a Faworkow to tu tez widzialem jak na lekarstwo :( A poza tym - faworki ze sklepu? :o Moja babcia to robi faworki - nazywaja sie co prawda "chrusty", a nie faworki, ale jak zwal, tak zwal, palce lizac :fadein: A niech Cie... Znowu sobie kolejne "cos dobrego" przypomnialem i sie robie zly Ale tak sobie pomalu kombinuje i juz chyba nawet cos wymyslilem - jesli najpierw wypije odpowiednia ilosc piwa, to mi paczki nie powinny az tak bardzo nie-smakowac ;) O! Chyba juz mam plan na czwartek :B-fly: Megi N: Dzieki za paczki, ale zanim dojda, to juz beda takie, jak mam tutaj
  11. Buldog

    NOWE TWARZE

    Klara: Ale ja bym sie chetnie "zemdlil"... :roll: Galja25: Kölsche piliscie? Pare jest bardzo dobrych. Akurat jeden z lepszych jest tez u nas w jednej knajpie, ktora czasem odwiedzamy ;) Mniam. A katedra (Dom) noca - to jeszcze nic. Dom i cale otoczenie w nocy z 31.12/1.1 - to jest dopiero cos! Pare lat temu wlasnie tam spedzalem Sylwestra - takiego szalenstwa i przede wszystkim takich fajerwerkow, jeszcze nigdzie nie widzialem... Moze dlatego, ze nie bylem w jakim Rzymie, albo Paryzu - o Rio nie wspomne ;)
  12. Buldog

    NOWE TWARZE

    Wrrrr... :evil: Nastepna zlosnica mnie drazni paczkami... A udlaw sie ta konfitura!!!!!! :fist: Mnie biednemu chyba tylko piwo zostanie, bo to tu dobre maja... :( ;) ;) ;)
  13. Buldog

    NOWE TWARZE

    Manu&Chinook: A ten "energetyzer" to sama okolica, czy stada dziwnych ludzi? ;) Bo Domplatte, to jest bardzo ciekawe miejsce - ciagle sie cos dzieje. A sam Dom tez robi wrazenie... Obejrzalas sobie moze miasto z wiezy? Warto. Poza tym Rheinufer po obu stronach, Rheinpark... Bardzo ladne to wszystko. A chyba wlasnie najwieksze wrazenie robia te ogromne ilosci ludzi, glownie mlodych, z calego swiata. Co tam jeszcze bylo takiego - Frühschoppen przed Hyattem naprzeciw katedry zaliczylas kiedys w niedziele moze? Albo w samej katedrze koncert organowy? Mmm... 8)
  14. Buldog

    NOWE TWARZE

    Galja25: No wlasnie... :( Ale za to tutaj maja cos, czego w Polsce nie widzialem, a mianowicie roznego rodzaju pochody karnawalowe. Niezapomniany widok ;) Zwlaszcza w Köln - tam sa specjalne "bractwa". Kiedy np. widzisz, jak z mostu nad Renem schodzi na nadbrzeze spiralnymi schodami czterdziestu tak samo ubranych clownow... A do tego czesc gra na trabkach, a czesc spiewa... Trudno to opisac 8) Ale rewelacja po prostu.
  15. Buldog

    NOWE TWARZE

    Megi N: To nie bylo w szkole, tylko to taki happening Owsiaka byl, tego od "wielkiej orkiestry". I rencznikuf, nie rzecznikuf ;) Galja25: Paczki to jest jedna z rzeczy, ktorych mi tu najbardziej z zarcia brakuje - bo tutejsze sa jakies takie do d..y :( A przynajmniej te, ktore dotad jadlem. Moze nie trafilem na dobra cukiernie po prostu :roll:
  16. Buldog

    NOWE TWARZE

    Cieple lody... Brrr... O-brzy-dli-stwo. Malo sobie jestem w stanie wyobrazic bardziej obrzydliwie slodkich rzeczy... Slodycze lubie, ale te "cieple lody" to juz byl dla mnie zbytni "hardkor" ;)
  17. Buldog

    NOWE TWARZE

    VELOX: Bielizna nie? No to PPPPon Ci powonien odpowiadac - ponczochy to przeciez nie bielizna? :niewiem: Zreszta czarne stringi tez trudno zazwac bielizna 8) Kacik Sympatykow Wilkow - jak najbardziej (i jasne, ze nie kapeli - bleee...) ;) Zwlaszcza, ze mi tu jedynego wilka ostatnio zastrzelili...
  18. Buldog

    NOWE TWARZE

    VELOX: ...kaleson? Pogadaj z ETM, bo on cos stale maci (monci) A sklepik tez byl, SKO (brrr...), TPPR (BRRRRRRRRRRRRRRRR!!!!), SKS, TKKF tez byl. Ja tam gralem przez jakis czas w pingla, badmintona i kosza chyba. No i silownia tez byla... :roll:
  19. Buldog

    NOWE TWARZE

    Gosc: Sorka - wszystkie poza Mami, bo to smarkula jeszcze ;) Mami: To ja sie juz pozegnam na wszelki wypadek ;)
  20. Buldog

    NOWE TWARZE

    Gosc ;) no, no... :nono: ETM, mike i ja - jasne. ale Megi? :o nie zartuj sobie - wszystkie dziewczyny wlasnie "dobiegaja" osiemnastki ;) ;) ;) Ty tez :fadein:
  21. Buldog

    NOWE TWARZE

    Aaa... Nadgarstek - fakt. Strasznie paskudne zlamania... :(
  22. Buldog

    NOWE TWARZE

    :o Przeciez pisze: o nogach :niewiem:
  23. Buldog

    NOWE TWARZE

    Mami, Klara: Ze niby takie wylupiaste? To przez ta chudosc
  24. Buldog

    NOWE TWARZE

    Mami: Tu sie raczej nie porozumiemy - podobnie jak chodzi o "niezle teksty" ;) Ja go wole w calym rynsztunku, kiedy leci. I laduje metr blizej od Pana Adama 8) Grześ: Sobie tez ;) Stawowa sie ta ulica nazywala? Ona biegla prosto od zejscia z wiaduktu od dworca, nad jakims parkingiem, czy dworcem MPK ( :roll: ), jako przedluzenie. Przechodzilo sie przez ten wiadukt od dworca, przecinalo te ulice, ktora sie szlo w prawo do Zenita i Skarbka, a potem do Spodka - i za jakis 50 metrow byla ta pijalnia. Moze i Stawoa :niewiem: Fakt, dawne czasy ;)
  25. Buldog

    NOWE TWARZE

    ;)
×
×
  • Create New...