Jump to content
Dogomania

basia

Members
  • Posts

    4330
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by basia

  1. Mam półroczną suczkę husky. Mała dostaje do gryzienia cielęce kości, które uwielbia :) Kiedy próbuje jej zabrać kość, ona cicho powarkuje. Pozwoli mi zabrać kość ale nie jest tym zachwycona i z niepokojem patrzy co tez ja zamierzam z JEJ kością zrobić. Nie wiem co powinnam robić w takiej sutuacji. Jak pokazać psu, że nie wolno mu na mnie warczeć nawet w sytuacji kiedy zabieram mu z pyska ulubioną kość? Nie wiem czy robie dobrze, ale zawsze jak przestanie już warczeć, a warczy tylko w chwili sięgania po to co je, głaskam ją i chwale.
  2. http://www.husky.com.pl/box/pzspz/statut.htm Tu jest statut. Musze przyznać, że kiku rzeczy nie rozumiem, no ale... np: "Członkiem zwyczajnym może być klub psich zaprzęgów lub klub sportowy posiadający sekcję psich zaprzęgów i uczestniczący we współzawodnictwie sportowym oraz Okręgowy Związek Sportu Psich Zaprzęgów zrzeszający kluby psich zaprzęgów lub kluby sportowe posiadające sekcję psich zaprzęgów. " Może mi to ktoś przełożyć "na nasze" :-?
  3. Trzymamy wszystkie kciuki i pazurki bardzo mocno!! Nic się nie przejmuj i wszystkiego się dopytuj! Nie daj się zbyć ogólnikami. Tak jak i inni czekam na dobre wieści :)
  4. Rafka, szkoda, że nie mieszkasz bliżej śląska. Obecnie szalejemy i zabieramy wszystkie trzy psy na wystawy a jesteśmy tylko w dwójkę. Przydałaby się jeszcze jedna para rąk :wink: Miałabyś wtedy swój konkurs piękności 8) :D
  5. Tasu, gratuluję!!! Znam osobiście hodowczynię "Z Radockiej Góry" :lol: jak i jej piękne psy. Z utęsknieniem czekam na jakieś fotki :wink:
  6. basia

    HUSKY i UE

    Inne rzeczy niezwykle potrzebne jak np. bilety lotnicze też mają być tańsze :roll: A psy też wyją po staremu i nawet nie w rytm "Ody do radości" 0X
  7. Baśka, dzięki za potwierdzenie moich rozważań i postanowień :wink: Lunę będzie wystawiał Tomek a ona znacznie bardziej jego postrzega jako szefa niż mnie. Ciekawe, zwłaszcza, że ze mną spędza znacznie więcej czasu. Myślę, że przy nim też będzie się czuła pewniej. W mojej obecności Luna zawsze zachowuje się tak, jakby chciała mnie przed czymś bronić. Nie jest absolutnie agresywna (co to, to nie!!) ale poprostu nadwyraz czujna i zawsze zasłania mnie sobą :wink: Teraz przed nami karjowe 2 wystawy - w Bytomiu i Raciborzu. Krajowe więc trochę mniej ludzi i trochę mniej nerwów, więc liczę, że będzie coraz lepiej. UWAGA!!! Zauważyłam pierwsze oznaki odrastania futra u Lunki!!! :lol:
  8. Carragan, jestem jak najbardziej za!! Tylko musicie mnie przyjąć z całą trójcą :D Wtedy też jest wystawa psów zaprzęgowych :wink:
  9. basia

    HUSKY i UE

    SH, to może nam jutro zdasz relację, jak nasze wejście do UE zmieniło cennik weterynarzy :-?
  10. No jak to gdzie? Przecież pisze, że na stronie. Przypuszczam, że na stronie Extremu :wink:
  11. Z tego co wiem, została już zamknięta :-? Basiu, tak Luna zeszła z bdb, no ale sama widziałaś jak wygląda :( Jest zupełnie łysa, wygląda jak saluki :cry: Podobnie sprawa miała się w Łodzi. Uznałam jednak, że przeboleje jakoś te bdb, bo zależy mi by Lunka nauczyła się i przełamała opory. Ona się bardzo denerwuje kiedy zabieramy ją ze "stada". Chyba myśli, że bez niej sobie nie poradzi :wink: . Kiedy jest z Ceikiem i Katią jest OK. Pilnuje ich i nas i zachowuje się spokojnie, ale w momencie zabrania jej od nich, zaczyna głupieć. Strasznie ciągnie, nieraz szarpie się na smyczy i w ogóle nie chce słuchać. Wczoraj w Łodzi tak strasznie chciała wracać do swoich, że nie potrafiłam sobie z nią poradzić i pokazywał ją na ringu pan Kozner (jej hodowca). Sam stwierdził, że "ciężko chodzi" :D POwiedział mi też, że powinno jej z wiekiem się trochę poprawić. Z uwagi na jej zachowanie, zgłosiłam ją do Bytomia i Raciborza. Bez względu jak będzie wyglądała, chce by nabierała doświadczenia. Nie wiem czy dobrze robie, może dla niej to za duży stres, ale z drugiej strony zostawianie jej na czas wystawy samej w domu też mi się specjalnie nie podoba. Mam nadzieję, że wszystko będzie dobrze i że Luna przełamie opory i zacznie zdobywać lepsze oceny :roll: Nie wiem czy to się nazywa upór czy może jest to moja głupota :-?
  12. Ula, z żebrami to jest tak :wink: Postaw psa i obejmij go obiema dłońmi za boki (klatkę piersiową). Lekko naciskając przeciągnij ręce wzdłyż grzbietu. Powinnaś wyraźnie wyczuć pod palcami żebra. Pamiętaj aby nie naciskać zbyt mocno :) Jeżeli żebra czuć tylko trochę to znaczy że pies może mieć warstewkę tłuszczyku :roll: Najlepiej zrób to samo z drugim psem i porównaj. Powodzenia! :lol:
  13. basia

    NOWE TWARZE

    Nadszedł chyba właściwy moment aby przedstawić moją Kaśkę :wink: KATIA pochodzi z hodowli Eskimoski domek i urodziła się 29 października 2003 roku. Ma brązowe oczka w tym jedno z niebieską plamką :lol: Jest moim wreszcie spełnionym marzeniem... pozdrawiam basia :hand:
  14. Będąc wczoraj u mojego weta, zagadnęłam go o odchudzanie psów. Pierwsze co zrobił to się roześmiał i stwierdził, że najlepszym sposobem jest niedopuszczenie do przyrostu wagi :lol: A tak na poważnie to z odchudzaniem nie ma żartów, zwłaszcza u psów pracujących. Należy zmniejszyć dzienną porcję o 1/3. Nie więcej! Należy psa ważyć co 2 tygodnie na bardzo dokładnej wadze, a pierwsze konkretne rezultaty, powinny być po około 6 tygodniach. Oczywiście ja pytałam o odchudzanie w przypadku, kiedy pies jest karmiany gotowanym jedzeniem, a nie karmą. Jeżeli je suchą karmę, wystarczy kupić tę dietetyczną. Jednak co ciekawego się dowiedziałam. Otóż w czasie odchudzania psa takiego jak husky, wskazane by było aby pies nie trenował :o Trzeba stale go obserwować czy coś mu nie jest, w jakiej kondycji ma sierść i ogólnie samopoczucie. Powinien też w tym okresie więcej pić. To chyba wszystko. Jak sobie jeszcze coś przypomne to napiszę. Nasuwa mi się jednak takie pytanie: a co jeśli po tych 6 tygodniach waga ani drgnie?? :wink:
  15. Mam nadzieję, że niebawem będę miała jakieś ładne zdjęcia mojej Kati i wtedy zaprezentujemy się na dogomanii :)
  16. Baśka, trzymam kciuki za Was jutro w Opolu i mam nadzieję, że Wy będziecie trzymać kciuki za moją Lunkę :D Tomek jednak nie będzie sam tylko z naszą koleżanką Lidką (też blondynka, nie pomyśl, że to ja :wink: ) Strasznie żałuję, że mnie tam nie będzie... :cry:
  17. Katia?? :o :o :o Przecież nie podobało się Wam (państwu Mike) to imię??
  18. Tajraga, jakie zdjęcie :o :) Możesz przekazać mikowi albo Grzesiowi. Mam nadzieję, że nie będzie im to sprawiało problemu (dostarczenie do mnie) 8) Piszcie duuużo co tam na zawodach. Ja wiem, że Grześ jest pierwszy w Velo i 2 w D3 :lol: Mike w velo za Grzesiem na drugim miejscu. Tyle się dowiedziałam dzięki telefoni komórkowej :wink:
  19. Startującym życzę powodzenia. Oglądającym i kibicującym życzę świetnej zabawy, a wszystkim życzę ładnej pogody i super udanego weekendu :BIG: Uważajcie na siebie i swoje psiska. Trzymam kciuki i ..... Nic więcej nie napiszę, bo żal gardło mi ściska, że nie mogę tam być z wami :bigcry: Czekam na relację, wyniki i każdą ilość zdjęć. Jeszcze raz ... Go! Go! Go!!! :hand: :thumbs:
  20. Czasmi są, ale wiem że bez problemu dostępse są wersje bez schodków :)
  21. Baśka :cry: Tylko się nie gniewaj... Niestety mnie osobiście nie będzie, będzie natomiast mój mąż Tomek. Możesz śmiało do niego zagadać. Będzie sam więc napewno miło mu będzie spotkać kogoś życzliwego. Ja niestety nie mogę jechać, chociaż bardzo bym chciała :bigcry: Gdyby wystawa była w niedzielę to OK, ale w soboty niestety nie mogę. Na każdą następną wystawę (byleby niedzielną) napewno przyjadę. Na spotkaniu podhalańskim też nas nie będzie, bo Tomek nie chce zostawać tylko wracać od razu do domu (ma jednak kawałek drogi). Strasznie mi przykro i przepraszam :modla: Wybieramy się jeszcze do Łodzi 1 maja, potem Bytom(23 maj) i Racibórz(6 czerwiec). Może również Kraków. Bardzo też chciałabym pokazać Lunkę na klubowej, ale to we wrześniu i jeszcze trudno mi coś zaplanować. Liczyłam na pogadankę o podhalanach (tak mało mam okazji do wymiany doświadczeń), lecz niestety pozostaje mi jedynie internet :crazyeye: Co do "oczek" to musiałabym popytać. Nie sądzę, żeby było to specjalnie drogie, ale z drugiej strony to nigdy nic nie wiadomo :wink:
  22. Tiaaaa..... Co do michy na basenik dla Bobiska, to mogę ci coś poradzić? Otóż moja szwagierka kupiła dla setera, taką "wanienkę", którą wykorzystuje się w ogrodach do tworzenia niedużych oczek wodnych :lol: Jest to dość solidne, nie ma ostrych krawędzi i ma różne kształty. Orion (ten seter) jest zachwycony :wink: Tapla się w tym jak kaczka :lol:
  23. Baśka, chciałaś mieć podhalana to masz :lol: Jakbyś poznała kilku górali z Zakopanego to przyznałabyć, że podobieństwo w charakterach niemal 100% - towe :wink: Luna jest przeszczęśliwa, bo wreszcie pańcia pozwala się kąpać i brodzić w stawku 8) Wczoraj byliśmy u teściów i wlazła do takiego małego oczka, które jeszcze po zimie nie posprzątane :evil: i się cała w błocie upaprała. Za to jak wróciliśmy do domu to się mogła do woli w stawku kąpać i płukać z tego badziewia. Gdybyście widzieli tą radość Luny i panikę husky, za którymi ta biegała i chciała do wody zaciągnąć :lol:
  24. Well... :wink: Sama jestem ciekawa kto to taki aktywny maszer :o Napewno nie jest dobre, kiedy pies siedzi całymi dniami w kojcu i wychodzi z niego tylko na trening, nawet jeżeli w tym kojcu ma towarzystwo innych psów. Wiem, że są opinie, że tak "hodowany" pies wykazuje większą chęć pracy w zaprzęgu czy przy rowerze, jednak uważam, że nie jest to dobre przede wszystkim dla jego własnego zdrowia, głównie psychicznego :-?
  25. Nie sądzę :( Zawsze jednak trzeba mieć nadzieję i próbować, próbować, próbować... :wink:
×
×
  • Create New...