Jump to content
Dogomania

basia

Members
  • Posts

    4330
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by basia

  1. Na wystawie wŁodzi był przecudnej urody koc z haszczakiem. No poprostu był cudowny i dobrej jakości. Niestety, kosztował 150zł i nie mogłam go sobie kupić, a tak mi się podobał :cry: :cry: 150 zeta to worek dobrej karmy... :cry:
  2. basia

    Demolka

    ZH, no to masz wesoło :lol: Moje w sumie nie wiele niszczyły i nadal nie wiele niszczą. Pytasz o cenne rzeczy. Jak Ceik był mały to "poprzycinał" buka tricolor (bardzo żadka odmiana), który był dla nas, i nie tylko, niezwykle cenny :( Z lenistwa go nie wyrzuciliśmy i w następnym roku opuścił się ze zdwojoną siłą :D A jak już o samochodach mowa to wyżlica mojego teścia, zniszczyła mu tapicerkę z drzwi i fotel kierowcy oraz napoczęła kierownicę :-? :wink:
  3. SH: ZaHoryzontem: Czyli trzeba dokonać na wstępie pewnego wyboru? Byłam ciekawa czy napiszecie mi to, co sama zaobserwowałam. Czyli pies "sportowy" nie potrzebuje tyle kontaktu z człwiekiem co pies "niesportowy"?? Dlaczego?
  4. Z wszystkim co piszecie się zgodzę, ale... Jak to wszystko zastosować w odniesieniu do kilku (kilkunastu) psów, a jak w odniesieniu do pojedynczego psa? Czy pies powinien mieć ustalony pewien harmonogram dnia, czy wszystko co dzieje się w jego dniu może być dziełem przypadku? Czy stado może "zastępować" towarzystwo człowieka - chodzi o to, czy pies w stadzie potrzebuje tego towarzystwa czy wystarcza mu stado??
  5. Mam do Was pytanie, które często słysze od ludzi a nie wiem jak na nie odpowiedziać :-? Ile czasu powinien dziennie spędzać pies z człowiekiem, by był prawidłowo zsocjalizowany?? Ja wiem, że jak najwięcej ale zdarza mi się, że ludzie pytają mnie o minimum. Chcą podanie dokładnie, że np. 4 godziny dziennie z psem i pies jest "normalny i nie świruje" (tu cytat jednego z moich rozmówców). Czy jest jakaś określona ilość czasu, który powinniśmy spędzać z psem? A co z psami w dużych kennelach, które jednak mają dość ograniczony kontakt z człowiekiem? Jaki wpływ na psa ma obecność człowieka? :-? Chodzi mi oczywiście o czas spędzany z siberyjskim husky :wink:
  6. A może ktoś wie, jak tam Katia od Mike się miewa?? Ostatnio coś tu nie zagląda... :-? A psika faktycznie urocza i jak się jej pysior śmieje :lol:
  7. W takim razie kciuki zaciskam znowu :wink: Zdjęcie szwów to nic strasznego, ale ta śruba brzmi groźnie. Pewnie jej teraz dogadzasz :) Ma jakieś swoje ulubione smakołyki?? :P
  8. basia

    Regulamin wystaw

    Jakoś w okolicach Dnia Dziecka czyli 1 czerwca, ale jeszcze muszę to sprawdzić. Jak się dowiem to napiszę. A co, chciałby ktoś przyjechać?? :lol:
  9. basia

    Regulamin wystaw

    SH, powiem tak: chęci jest sporo, ale z realizacją pomysłów już znacznie gorzej :-?
  10. A wiesz, że Luna to nie Luna? Ona to GRAŃ Klan Gaby :wink: Skoro nie ma, to widocznie nie uznali za stosowne umieszczenia jej w tym gronie. Szkoda... :-?
  11. basia

    Regulamin wystaw

    Hmmm... W naszym ZK, pokazy ras organizuje się podpinając się niejako pod imprezy przygotowywane przez kogoś innego :wink: . Są to np. popularne Dni Bielska czy Dni Chybia. Sam związek chyba to niewiele kosztuje. Problem natomiast jest inny, że czasami hodowcy czy poprostu właściciele fajnych oraz tych popularnych ras, nie chcą na takie pokazy przyjeżdżać :evil: W tym roku takie pokaz ma się odbyć podcza właśnie Dni Bielska. Nie znam jeszcze szczegółów, ale już zapraszam!!! :lol:
  12. Karka :) Czy mi się wydaje, czy my się znamy?? Łatwo powiedzieć, trudniej zrobić :wink:
  13. Agappe :D Pytam tylko, bo mnie kusi. Mieszkam 15km od granicy z Czechami, a ostatnio znajomy pół Polski przejechał by do Czech na wystawę dotrzeć ( pół Czech jeszcze też :wink: ). Jakoś głupio mi się zrobiło, że ja mając blisko nie korzystam :oops: Z drugiej jednak strony te koszty.. :roll: :-? Ostatnio byłam w Brnie też na wystawie tyle, że nie psiej (4 godziny drogi ode mnie). Dobre drogi, świetne miejsce wystawowe. Hmmm... Kusi mnie, no kusi... :wink:
  14. basia

    Regulamin wystaw

    Wystawa psów to wystawa PSÓW. Odnoszę wrażenie, że zaczyna przeważać przekonanie, że najważniejsi są widzowie. Wspominacie o kosztach. Jako członkowie ZK opłacamy składki, płacimy za wystawy, za karty kryć, metryki i inne rzeczy. Musiałam nawet zapłacić 1 złotówkę za ksero terminarzu wystaw na ten rok. Widzowie płacą jedynie do 10zł za bilet wstępu, a efekt jest taki, że np. na klubówce szpiców w Łodzi, w ogóle nie było miejsca dla wystawiających. My musieliśmy rozłożyć się praktycznie na chodniku, pomimo że byliśmy dość wcześnie. Ostatnio wystawy są na coraz niższym poziomie organizacyjnym a zwłaszcza w tym roku. Może za wyjątkiem Katowic, bo ta była taka jak zawsze - reszta to kpina z wystawców!! No ale wracając do tematu psów niewystawianych. Cóż... Wielu nie zdaje sobie sprawy ile niebezpieczeństw czeka na ich małego pieska, kiedy oni są pochłonięci oglądaniem popisów na ringu. Podobnie jeśli zastanowić się nad aspektem zdrowotnym. Zawsze stukam się w czoło jak widzę nawet wystawców z kilkutygodniowym szczeniakiem na rękach. Aż proszą się o przywleczenie choroby :-? Ja sama przywiozłam zapalenie węzłów chłonnych z największej wystawy w Polsce, z Poznania, a mój pies miał wtedy prawie 2 lata :-?
  15. nice_girl, ty jeździsz po świecie? :)
  16. Baśka, możliwe, bo Łódź pomyliła się w katalogu i Lunkę (maleństwo moje :) ) wpisali do klasy młodzieży PSÓW :evil: Może w wynikach też coś namieszali :( , albo bdb w ogóle nie zauważyli :cry:
  17. Gdzie w necie można znaleźć terminarz wystaw zagranicznych, a głównie chodzi mi o Czechy i Słowację?? Mam też pytanie do tych co wystawiają swoje pieski zagranicą. Jaki poziom reprezentują psy i ich właściciele :wink: ?? Macie może jakieś rady dla początkującego eurowystawcy?? :lol: Z jakimi kosztami trzeba się liczyć, no i w ogóle podzielcie się proszę Waszym doświadczeniem :roll: :)
  18. basia

    Zabieranie kości

    nice_girl; Katię dostałam jak miała 4 miesiące i 7 dni. Wiele złych nawyków musiałam ją oduczać, bo psiak w tym wieku już wiele umie. Uważam, że są znaczne postępy. Jak pisałam już wyżej, początkowo Katia nawet nie pozwalała się nam do siebie zbliżyć, teraz jada tylko w naszej obecności i jak najbliżej nas :) Pozostałe psy są nauczone by nie podkradać drugiemu jego przekąsek i tylko na początku trochę ją podpuszczały i podchodziły do niej gdy coś tam jadła. Jednak Katia ciągle chyba pamieta, że w kennelu musiała walczyć o każdy kęs, bo nadal jada dość nerwowo (rozgląda się, szybko pochłania swoją porcję), nawet czasami tak nerwowo, że zdaża się jej zwrócić część za szybko zjedzonego posiłku :( Niestety, jeszcze wiele pracy przed nami a mała ma już ponad pół roku :-? :wink:
  19. Fajnie, że już po wszystkim. Kciuki mnie bolą od trzymania ale to nic - najważniejsze, że z psiną jest OK :lol:
  20. Baśka, wątpie :lol: Zbyszek jest tak nakręcony teraz, że pewnie będzie "walczył" dalej :wink:
  21. basia

    Zabieranie kości

    Póki co raczej nie będe wkładała jej ręki do miski, bo mi ją może chcieć odgryźć :-? Jednak metodę z głaskaniem dzisiaj wypróbowałam i było OK. Na począdku coś tam mruczała a potem już nie zwracała uwagi. Katia w ogóle jest bardzo łapczywa na jedzenie. Nie mogę zostawić jej sam na sam z miskami pozostałych psów, bo zaraz wyjada ich porcje a swoją zostawia. Czy sądzicie, że może jej to z wiekiem minie? Jak wydorośleje i poprostu nie będzie potrzebowała tyle jedzenia by rosnąć? :-?
  22. Dobra, dobra... to już rozumiem, ale mam jeszcze coś :) I tu moje pytanie: Czy z tego wynika, że; 1) każdy zawodnik startujący w zawodach organizowanych przez PZSPZ musi mieć licencję, więc musi być zrzeszony w klubie, który jest zrzeszony w PZSPZ ?? 2) PZSPZ będzie wydawał licencję osobom niezrzeszonym i tacy zawodnicy będą normalnie punktowani itd.?? Jest tam tez mowa o rodzajach licencji. Hmmm... Ciekawe co się za tym kryje :hmmmm: Wybacznie, że może głupio pytam, ale nie cierpię takich urządowych pisemek, a sprawa bardzo mnie ciekawi :oops: :wink:
  23. UWAGA - chwalę się :lol: W ostatnią sobotę, tatuś mojej Lunki, niejaki COCOS z Siwej Polany vel. Paco, w czeskiej stolicy Pradze, ukończył INTERCHAMPIONAT!!! :lol: :lol: :lol: Mam nadzieję, że Lunka nie będzie mu wstydu przynosiła :wink: Co do czarnych podhalanów to ludzie czasami nowofunlandy uznają za właśnie czarne podhalany :evil: ... W takiej regionalnej tu o nas gazecie z ogłoszeniami, ostatnio wyczytałam świetne ogłoszenie: owczarki podhalańskie TRICOLOR.... :eek2:
  24. basia

    Zabieranie kości

    Do Runy; Katia pochodzi z dużego kennelu, gdzie zjadł tylko ten, kto miał mocniejsze zęby :-? Zabieram jej kość tylko na moment i oddaję. Chce by nabierała przekonania, że moja ręka jej krzywdy nie zrobi i nawet jedzenie mi może powierzyć. Począdkowo nie było mowy nawet o zbliżeniu się do niej kiedy jadła, bo momentalnie atakowała (4-miesięczne szczenie!!), ale teraz jest coraz lepiej. nice_girl; właśnie wczoraj uskuteczniałam metodę ze smakołykiem i działała. Robiłam to co prawda trochę inaczej, bo nagradzałam ją choco-dropsem jak bez warczenie mi grzecznie kość oddawała :) Dziwne jest to jej zachowanie, bo kości obgryza zawsze pod moimi nogami (wychodzi więc, że w moim towarzystwie czuje się bezpiecznie) ale oddawać kości za bardzo się jej nie podoba :wink:
×
×
  • Create New...