-
Posts
4330 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by basia
-
O rety, rety... :stupid: A mówią, że to "baby" są złośliwe :wallbash:
-
ZH!! Zaraz ja ci strzelbą i granatem w dziub dam :evil: Co to za zmiana tematu, hę?? Dziewczyna co pytała o szelki pewno już uciekła jak was przeczytała :evil: :P Wynocha, a sio, sio...! :wink:
-
Dostałam, dostałam!!! PO blisko pół roku oczekiwania dostałam papierek! :angel:
-
Ja popieram mikzzz. Ciakawe, że te osoby, które piszą o spuszczaniu psa luzem w lesie, pisały też kiedyś jakie to uciążliwe spotykać na spacerach ganiającego luzem psa :roll: Mój Ceik był spuszczony w Warszawie w parku mając wtedy 2 lata. Nie miałam kłopotu z przywołaniem go, ale bałam się strasznie. Mimo to ucieka zawsze kiedy pozostanie sam - nie pilnowany- z ogrodzonego terenu. Nie ma reguły. Kiedys uciekł z 10min. po tym jak wrócił z 8 km treningu. Widocznie było mu mało :-? Dużo nie brakowało a przypłaciłby to życiem :(
-
Ja dostałam dwie pary szelek, więc jedną śmiało moge odstąpić :)
-
wiosna napisała: wiosna, nic się nie przejmuj :) U mnie jest lepiej z teorią niż z praktyką :-? :wink:
-
Mam nadzieję, że z mojego postu nie wynika, że husky są rasitami :wink: Mogą, mogą :wink: . Przecież na tym forum są osoby mające husky pod jednym dachem z kotami, papugami i nie wiem czym jeszcze. Jednak w relacjach husky - jamnik, a w szczególności gdy są to dwie suki, trzeba być BARDZO ostrożnym. Prawdopodobnie u znajomego fasolki, jamniczka była dotąd traktowana jako pupilek i ulubieniec rodziny. W momencie pojawienia się szczeniaka husky, sposób traktowania jej przez ludzi mógł ulec zmianie. Jamniczka z racji na wiek i ustaloną pozycję absolutnie nie będzie chciała zaakceptować młodszej suki nad sobą, no i konflikt murowany. W tej sytuacji sterylka nie wiele zmieni. Prawdę mówiąc w ogóle nie nastawiałabym się, że sterylka wpłynie w jakiś sposób na zachowanie suczki husky. W stadzie najczęściej to suka rządzi, mam na myśli stado husky. Nie wierze, że jamniczka zaakceptuje jej przywództwo. Nawet jeśli haszczanka nie będzie miała zapędów do dominacji, to jednak takie próby będą się napewno pojawiały. Cóż... Życze powodzenia 8)
-
wiosna, wychodz z nim do parku, na place zabaw i tam staraj się go ustawić czy pobiegać z nim na ringówce. W takich miejscach jest masa rzeczy, które mogą go rozpraszać, a ty poprostu musisz być ważniejsza od tych rzeczy. Smakołyk czy piszcząca zabawka tez pomagają w odciągnięciu zainteresowania od czegoś nieporządanego :wink: Po jakimś czasie pies przywyknie i nie będzie miało dla niego znaczenia gdzie się znajduje. Jeżeli nie masz parku, to zaproś znajomych, jakiś obcych psu ludzi i ćwicz przy nich. Zmieniaj otoczenie i ćwicz, ćwicz a napewno efekty będą widoczne. :)
-
A ja przyznam matrixowi rację! Mój Ceik wychowywał się z 3 jamnikami i mimo to, że pozornie nic się nie dzieje i żyją w zgodzie, nigdy nie zostawiłabym jamników sam na sam z Ceikiem. Podobnie sprawa ma się z drugim moim husky czyli Katią. Jamniki mają bardzo dziwne charaktery. Nigdy nikomu nie ustępują i nie ukazują poddaństwa (mam na mysli inne psy), dużo szczekają i ogólnie ich sposób bycia drażni husky - moje napewno. Pomimo, że w jednej chwili potrafią jeść z jednej miski, chwilę później zaczną się na siebie "stroszyć" niewiadomo o co. Husky ma pewne ustalone wartości, których jamnik nawet nie zauważa. Są to skrajnie różne psy i trzeba bardzo z nimi uważać. Różnica wielkości tez nie jest bez znaczenia, sposób poruszania się jamników czy ich często wręcz uciążliwe szczekanie też ma wpływ na inne psy. Moje hasiory strasznie nie lubią szczekających psów :wink:
-
Owczarek podhalański (prosimy zakladac oddzielne tematy!)
basia replied to a topic in Owczarek podhalański
GRatulacje dla Baśki i Bobiego z okazji ukończenia dorosłego CHAMPIONATU POLSKI!!!!!!! :lol: :lol: :lol: -
SH, przeżyłam to samo :lol: Pojechałam z Ceikiem na 3, może 4 wystwę w życiu, który był totalnie łysy. Też dostałam ocenę dobrą. Wtedy byłam oburzona ale teraz sama się z siebie śmieję i w gruncie rzeczy przyznaję sędziemu rację :wink:
-
Grześ, zastanawiam się nad velo w Wysokiej, ale... - to dość specyficzne zawody, myśle tu o terenie - jeszcze nie wiem, z którym psem; - pewnie i tak nie dojechałabym do mety, bo napewno bym się zgubiła (wrodzony talent :( ), no ale Tomek startował napewno będzie i dla niego wszelkie wskazówki mile widziane :wink: Mamy taką dość trudną trasę, jakieś 4 km. Czyli jeżdzić tylko tą trasą czy dodatkowo po przejechaniu tych 4km jechać jeszcze następne 10 tylko już dla samej ilości km??
-
ZH napisał: Znam ten program i sama nawet go stosowałam, dzięki :wink: Jest bardzo dobry ale nie wiem na ile sprawdza sie w treningu z psem. W moim przypadku było kiepsko, bo jakoś nie zgrywałam się z Ceikiem :-?
-
Ah, zaraz tam wyrocznia. Poprostu myślałam, że temat podkręcisz :wink:
-
Jak nam się płynnie temat zmienił... :evilbat: Yyyyyy.... My troszku trenujemy :roll: Jak się na rowerze jedzie to wiatr twarz chłodzi :) A tak na poważnie, nic a nic nie trenują maszerzy :o To jak potem to robią, że wygrywają? :roll: Grześ, odezwij się i poratuj! Miałam nadzieję, że się czegoś dowiem i naucze znowu a to coś cienko będzie... :-?
-
Wiele już pisano o treningu psa/psów i ich przygotowaniu do zawodów i wyścigów. Ja natomiast mam pytanie odnośnie treningu człowieka - maszera. Jak powinien on wyglądać (trening :wink: ), jak przebiegać? Czy powinien być bardziej wysiłkowy, siłowy czy może wytrzymałościowy? Korzystając z tego, że pogoda dla psów jest fatalna, można samemu nieco potrenować. Tylko jak to robić by były efekty może w formie lepszych czasów na zawodach :wink: Czy lepszy rower czy truchcik... No, poprostu jak powinien trenować siebie samego maszer?? :roll: :lol:
-
Czy macie świra na punkcie haszczaków ? (gadżety on-line)
basia replied to Agnieszka_'s topic in Siberian Husky
Grzegorz - agencja reklamowa, to jest myśl :angel: -
Właśnie tak, ZH. Kiedy bawimy się z Ceikiem, przyjęliśmy zasadę, że to my kończymy zabawę, nigdy on (no chyba, że już wyraźnie ma dość, ale to się żadko zdarza :wink: ). W związku z tym kiedy mówie "dość" to oznacza to koniec wygłupów, a Ceik mimo to czasami jeszcze próbuje zaczepiać, łapać, skakać. Wtedy daję mu jeszcze jedną szansę a jeżeli i to za mało, zaczynam cały ten cyrk, który już opisałam wcześniej. ZH i jeszcze jedno. Nie wiem czy zauważyłeś, że to z reguły facetów psy słuchają chętniej. Kobiety z natury są delikatniejsze, bardziej wrażliwe :lol: i możliwe, że psy to wyczuwają i próbują wykorzystać na swoją korzyść. Jak taki hasior coś przeskrobie i potem popatrzy tymi swoimi ślipkami, to kobita zawsze zmięknie i jeszcze go wymizia :oops: , a facet będzie nieugięty :P
-
Ja złożyłam metrykę mojej suni w ZK, dokładnie 10 marca!!! Podobno w świetle przepisów mają na wyrobienie rodowodu 5 miesięcy. No u mnie już minęło a o rodowodzie cicho :evil: Generalnie by mnie to nieobchodziło, ale to suka wystawiana i zaczynają się mnie czepiać o ten rodowód na wystawach. Wrrrr..... :evil:
-
:lol: Zacznijmy od tego, że to nie do końca jest przewracanie a przynajmniej nie z użyciem siły. Najpierw każę mu się położyć a potem nie pozwalam mu się ruszyć - mówie do niego takim tonem jakbym na niego warczała, a czasem nawet warcze :oops: - łapie go za brodę, za gardło jakby i nakłaniam do przewrócenie się na plecy tak, aby odsłonił brzuch, itp. Robie to w chwilach, kiedy Ceik ewidentnie chce pokazać, że to on szefuje. Wiesz, ja mam jeszcze dwie suki, które rzeczywiście są mu uległe i czasami mam wrażenie, że Ceik nie chce pokazać przed nimi, że i on komuś podlega :wink: A tak w ogóle to mamy pierwszy złoty medal dla POLSKI !!! Brawo Otylia :terazpol: :laola:
-
Cześć! Miło, że dzielisz się z nami swoją radością :lol: Każdy pies lubi robaczki, chrząszcze i wszystko co łazi. Odciągaj go od nich, starając zajać czymś innym, np. piszczącą zabawką. Uważaj na osy i pszczoły!!! Teraz ich sporo a psy lubią je łapać :roll:
-
Ojej... dziękuję :oops: Choć uśmiech jest zgryźliwy to jednak uśmiech :lol: ZH, masz rację co do "pokazywania" szefostwa. Ja postępuje w ten sposób, który opisałam, ale mój mąż już nie musi warczeć na Ceika :) Tak jak napisałeś, Tomek samą postawą w jakiś sposób pokazuje psom, że on rządzi. Ja natomiast muszę radzić sobie inaczej. Przypuszczam, że psy uznają mnie za jednostkę słabszą, którą można próbować zdominować, no i czasami próbują :roll: Póki co się im to nie udaje :D
-
A jakie? :o Mylisz pojęcia. Siła fizyczna nie ma tu żadnego znaczenie :) Tylko pewne "gesty" pies rozumie i przyjmuje wtedy, że ty jesteś szefem. Ja np. dominuje Ceika przewracając go na ziemię i cicho na niego powarkując :) . Pies natychmiast pokazuje mi uległość. Kiedy pozwole mu wstać, chce lizać mnie po twarzy, co w świecie wilków jest oznaką poddaństwa. A my tak :P Może nie codziennie, ale mamy ustalony harmonogram treningów. :wink: To przedstaw się i pozwól poznać, a nie na "dzień dobry" bądź nie miły dla innych :o
-
Owczarek podhalański (prosimy zakladac oddzielne tematy!)
basia replied to a topic in Owczarek podhalański
To prawda, ale każda rasa jest niepowtarzalna. Mając pod jednym dachem podhalana i dwa husky mogę śmiało powiedzieć, że husky to także rasa niepowtarzalna, zupełnie inna od podhalana. Oczywiście w drugą stronę też to działa :) Nigdy nie powiedziałabym, że podhalan to rasa dla każdego, ale taka idealna rasa poprostu nie istnieje!! Każdy człowiek jest inny i jest dla niego jakaś rasa psa "idealna". Do tego dochodzą jeszcze indywidualne cechy danego psa, które czynią go naszym "idealnym" towarzyszem :wink: -
Psisko piękne :wink: Duży pies, dużo miłości :iloveyou: