Jump to content
Dogomania

basia

Members
  • Posts

    4330
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by basia

  1. Tak, masz rację. Oglądałam kilka odcinków "Najlepszy na wystawie" na AP i w jednym akurat było o umowie. Byłam w szoku, bo umowa miała takie zapisy jak np.: - nie wolno rozmnażać psa a jak do takowego dojdzie to właściciel tegoś psa, płaci jego hodowcy 1000$ :o i zostaje skierowany natychmiast pozew do sądu :o - hodowca ma prawo odebrać psa jeżeli stwierdzi, że jest on źle traktowany (np. jest przywiązany w ogrodzie do drzewa - właściciel musi zawiadamiać hodowce o zmianie zamieszkania, o wyjazdach, urlopach, zmianie nr telefonu itp. - .... Ciekawe czy u nas by coś takiego przeszło :roll: Generalnie jestem ZA! Daniel; te przykłady to były tylko te najmniej brutalne z tych, z którymi się stykam. Mówiąc szczerze ludzi, którzy odpowiedzialnie zajmują się swoimi psami znam kilku i resztę z tego forum. Byłam dziś u weta i spotkałam tam śliczną brązową dobermankę. Pani, która z nią była wczoraj zabrała ją ze schroniska. Sukę ktoś oddał do schroniska jako do hotelu na dwa tygodnie i więcej nikt go nie zobaczył. Sunia z tęsknoty mało się nie zagłodziła. Wczoraj u tej kobiety zjadła pełną miskę jedzenia - pierwszy raz od dłuższego czasu :-?
  2. W pełni się z wami zgodzę jednak znam ludzi, którzy maja psa rasowego - kupionego za jakieś tak pieniądze - oraz psa znalezionego. Ten rasowy jada droga karmę, "bo to rasowiec więc tak musi", a pies przybłęda jada byle co. To dobrzy ludzie, ale majacy takie właśnie przekonanie, że jak zapłacili to jest to coś lepszego, co trzeba bardziej szanować i bardziej dbać. Inny przykład: Teściowa ma jamniki. Pierwszy miot swojej suczki porozdawała za darmo, wyznajac zasadę, że pieniądze nie mają znaczenia. Po jakimś czasie się okazało, że wszystkie pieski z tego miotu już nie żyją. A to rozjechał samochód, a to uciekł, a to się rozchorował i szkoda było leczyć, może znowu ktos da zadarmo szczeniaka. Niestety tacy są ludzie :evil: Dlatego podziwiam hodowców, bo ja bym nie mogła oddać czy sprzadać wyhodowanego przeze mnie psa, bo ciągle bym się bała czy dobrze wybrałam mu dom.
  3. Oj, źle napisałam. Poprostu zrobiłam "czaski" błąd :oops: A byłam na tym adresie: http://www.zkwp.legnica.pl/
  4. metro :D No i nie tylko dla psów byłaby wskazana :lol:
  5. Czy ktoś wie cokolwiek na temat tej wystawy?? Byłam na stronie Legionowskiego ZK ale nie ma żadnych info. Na stronach ZG ZK też nic nie ma :evil: Zależy mi na obsadzie sędziowskiej a zwłaszcza na szpicach czyli grupie V. Jak coś wiecie, prosze napiszcie :) pozdrawiam basia
  6. Mam kolegę, któremu każdy test i każdy lekarz mówił, że ma silne uczylenie na psią sierść. Kolega jest psim fryzjerem i właścicielem 2 pudli. Całymi godzinami strzyże nie tylko własne psy. Nigdy nawet nie kichnął. Kiedyś powiedział mi, że jak się coś bardzo kocha to to, może pokanać nawet chorobę :)
  7. basia

    Buty

    Ceik chodził na trzech nogach jak na czwartej miał buta :) Nie wiem co by zrobił jakby mu ubrać na wszystkie cztery łapy :roll: :lol:
  8. metro, chyba jednak pozostanę przy Władcach Śniegu :wink: Nazwy po angielku są OK, ale podhalan to polska rasa i wydaje mi się, że dziwnie by było w tym przypadku mieć przydomek po angielsku :roll:
  9. Dwie Korony, miło mi :oops: Jednak nie wiem czy będziesz chciała tyle czekać, bo nie planuję szczeniaków - narazie :wink: Na to wygląda :) Chociaż on mi się poprostu podoba a czy opłaca... :roll: Pożyjemy - zobaczymy :lol:
  10. Znajomi znaleźli swojego haszczaka po roku!!! Odnalazł się wśród bezdomnych ludzi :o Swój do swego ciągnie?? :roll:
  11. Oj tak!!! Tolkiena znam prawie na pamięć :wink: asia40, a koniecznie chcesz coś z Jurą?? Jurajska Wataha (ze słowem "wataha" już sporo jest :roll: ) Jurajskie Wspomnienie (skoro chcesz wyjechać) Jurajskie Szczęście pancelot napisał: Ostatnie jest super!!! :lol: Tylko, że white jest tylko podhalan :wink:
  12. ZH, Tobie dałabym nawet gdybyś nie wymyślił przydomka :wink:
  13. Poza husky mam jeszcze owczarka podhalańskiego :wink: Wszystko jedno. Kiedyś chciałam jedno słowo, np. Rivendell - ale jest już taka hodowla :-? Potem wymyśliłam, że trzeba jakoś uhonorować mojego kochanego Ceika jako prekursora rasowych psów u mnie w domu i były takie pomysły jak: Ceikowa Ferajna, z Ceikowego Bractwa, Drużyna Ceika i Ceik Team. Niedawno wymyśliło mi się jeszcze coś innego, a mianowicie coś niezwykłego :roll: ... Zimowy Zmierzch, Malowane Wiatrem (to zapożyczone z propozycji znajomego :oops: ) oraz Władcy Śniegu - mój faworyt! :lol: Jednak ciągle nie mogę się zdecydować. Mam słabośc do wymyślania nazw bardziej pasujących do sh, a przeciez nie mogę skrzywdzić Lunki (podhalanki) :wink:
  14. Tak, są super! Ostatnio jak byłam chora, otulałam się tym kocem. Ach, jaki milusi i cieplutki, mmmm.... :)
  15. Ja na te zawody czekam już od zeszłego roku. Jednak nasz udział w nich jest zależny od tego czy znadę kogoś, kto mi się Lunką na ten czas zaopiekuje :-?
  16. ZH, ale ja już od ponad roku wymyślam przydomek hodowlany a nie imię dla szczeniaka :wink: Kłopot w tym, że mam dwie skrajnie różne rasy i nie umiem wymyślić dla nich wspólnej a fajnej nazwy hodowli :(
  17. Faktycznie fajny :lol: Może i dla mnie coś wymyślicie?? :wink:
  18. ZH, powiem to co napisałam już wczesniej - to nieśmiertelny duch rywalizacji :lol: Ciągle tylko ja namawiam do zawodów i całej zabawy z tym związanej, a przecież byłam raptem na kilku zawodach :wink: . Gdzie są ci, co startują już od kilku lat i mają znacznie większe doświadczenie? Czemu nie podzielą się nim i nie powiedzą nam jak zachowują się ich psy :roll:
  19. A ilu z nas uprawia ten sport wyczynowo?? :lol: Cedra, to muszą być prawdziwe zawody, tylko wtedy udzieli się twojemu psu ich atmosfera. Wiesz, to oczekiwanie, te kolejne startujące zaprzęgi czy pojedyncze psy. Ujadanie i wycie zniecierpliwionych i dalekie nawoływania maszerów. Tego nie da się osiągnąć na zwykłym treningu 8) Niedługo Sobótka. Napewno ktoś z dogomaniaków tam będzie więdz możecie się tam spotkać i poprostu przejedź się trasą (nawet bez liczenia czasu :wink: ). Niech Cedra startuje z aplauzem widzów, niech poczuje nieśmiertelnego ducha rywalizacji. Jestem pewna, że cię zaskoczy. Co prawda jedne zawody mogą nie wystarczyć, ale myślę, że już wiele dają. Tak czy siak, przemyśl to i życzę powodzenia :lol:
  20. :o Cóż.. Zapraszam w takim razie na zawody :lol: Zawody mają w sobie jakąś niezrozumiałą siłę. Ceik kiedyś też nie ciągnął roweru z wielkim zapałem, ale jak pojechał na zawody bardzo się zmienił. Kiedy zaczyna się ta cała "ceremonia" z ubieraniem szelek, przygotowaniem roweru, a jak już zaczynam mu do ucha odliczać "5..4..3..2..1.." to dostaje szaleństwa i nie mogę go utrzymać :D Ciągnie i biegnie z ogromnym zacięciem i radością - nawet sam! Katię w ogóle nie trzeba specjalnie zachęcać do pracy. Ona skuli uszy, przyjmie tą swoją aerodynamiczną postawę :wink: i rwie do przodu jakby robiła to od urodzenia. Przyznam, że nie spodziewałam się tego po niej, bo przecież pochodzi z TAKIEJ linii, że w ogóle nie powinno być jej w głowie bieganie i ciągnięcia :wink:
  21. Cedra, musze powiedzieć, że z lekka mnie przeraża to co piszesz, chyba, że źle Cię zrozumiałam. Chcesz powiedzieć, że husky jest "na prawdę" szczęśliwy jak biega luzem a nie jak pracuje?? Moim zdaniem, a to zdanie opieram nie tylko na swoim doświadczeniu, praca dla huskiego to sens jego życia, to cel sam w sobie. Jak zapinam czy Ceika czy Katię a najlepiej oba naraz dopiero widzę rozpierającą ich energię, skupienie i zaangażowanie w wykonywaną pracę a na koniec zadowolenie z siebie i szczęście w oczach jak się je chwali. Oczywiście kiedy biegaja "luzem" (w ogrodzonym terenie), cieszą się, skaczą, bawią i brykają, jednak nie da sie tego porównać z zadowoleniem z dobrze wykonanej pracy. :)
  22. Moim zdaniem nie ma dwóch takich samych husky. Są one tak nieprzewidywalne, są takimi induwidualistami, że żadne statystyki nie są odzwierciedleniem ich natury. Nawet jeżeli wydaje się nam, że opanowaliśmy naszego husky, że znamy go i jesteśmy w stanie zawsze przewidzieć jego ruch, nadal nam się tylko wydaje!! Dobrze, kiedy w większości sytuacji husky nas słuchają, wykonują polecenia, ale jest to bardzo zawodne. Tak jak ktoś wcześniej napisał, nie bez powodu tyle husky ucieka, tyle znajduje się z dala od domu. Prawdopodobieństwo, że właściciele części z nich uważali, iż ich pies nie ucieknie jest bardzo duże! Nigdy nie powiedziałabym przyszłemu właścicielowi husky, że można go nauczyć nieuciekania. Odpowiedzialność za te słowa byłaby zbyt duża :roll:
  23. basia

    Jedzonko ?

    Jeszcze chciałam zapytać czy można/warto/należy podawać psom tłuszcze roślinne??
  24. http://republika.pl/tupwroclaw/index.html To link do strony z obrożami półzaciskowymi. Generalnie mają być dla chartów, ale jak obejrzycie galerię to się przekonacie, że właściwie są dla każdej rasy. Nie wiem jak Wam, ale mnie się podobają :wink:
  25. Słuchajcie, nie dołujcie mnie :-? W końcu trzeba być ambitnym, co nie :wink: A Hajnówka wygrywa też NPRas Polskich 8)
×
×
  • Create New...