Jump to content
Dogomania

Rotti

Members
  • Posts

    1685
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Rotti

  1. Ja mogę być, ale 14,30 - 15,00, bo nie chcę żeby było zbyt duzo spacerowiczów i dzieci na sankach.
  2. Masza Fajny sklepik :lol: Widziałam już afgana w kombinezonie, ale niestety taki kombinezonik zbyt tani nie jest :roll:
  3. Co prawda nie mam bulla tylko charty, ale powiem Ci co wczoraj zrobiłam. Otóż mój "maleńki" borzojek dopadł wczoraj strzęp rolki po papierze toaletowym. Dostał go dzień wcześniej do zabawy. Dorwał więc ten strzęp i dawaj memlać na posłanie. Chciałam sprawdzić co tam sobie nupla, bo nigdy nie wiadomo. A ten mały drań na mnie z warczeniem. Spokojnie otworzyłam warczącą paszczę (bo przecież nie można pozwolić własnemu psu, żeby pokazywał zęby na właścicela) i wyjęłam strzęp z paszczy. To wszystko. żadnego bicia, żadnego krzyku. Tylko spokój i zdecydowanie.
  4. Nejra Goście nie mają prawa rozpieszczć Twojego psa ! Ty go wychowujesz i Ty decydujesz co wolno, a czego nie. Wiem, że trudno jest gości do tego przekonać, a niektórzy to się nawet obrażają, ale wyobraź sobie jak sie będą obrażać za rok, dwa czy pięć, jak sie okaże, że masz niewychowanego psa. Zawsze można zastosować argument, że cudzych dzieci też nie wychowują inni, tylko rodzice i oni decydują co wolno, a czego nie. A powtarzanie komend po pięć razy, to błąd. Tym właśnie nauczysz psa, że komendę może ignorować. Powodzenia na szkoleniu i nie daj się gościom :)
  5. Przepraszam. Ja tylko jedno zdanie nie na temat. Wydaje mi się, ża Abi napisał/a swój post z ironią. A to nie znaczy, że tak myśli. To były dwa zdania. Juz się zamykam :)
  6. Joanna Domyslam się :evil: Ale takie noszenie na cytadelę to jest dokładnie tak, jak z tymi telewizorami czy tapczanami wynoszonymi w sam środek lasu :evil: :evil: :evil:
  7. Jeżeli nie dojdziecie do porozumienia, to niestety będę musiała zamknąc ten temat.
  8. Rotti

    Mobility

    Ważne, że są zainteresowani :)
  9. No właśnie, a tak to mi tylko pozostaje kopanie, albo ewentualnie podeptanie leżącego :) A z normalnych zabawek to oprócz gryzaczka ma jeszcze Rottiego, moje 2 tapczany, kwiatki, kota... Cos mu jeszcze kupić ?
  10. Potwór jak byk :D Rury nie miałam na podorędziu, ale dzielnie nadstawiłam własną rękę i wydobyłam. To była wielka zdobycz. Rurka od papieru tolatetowego, którą wczoraj dostał do zabawy. Mocno sfatygowana taka, ze tylko strzęp został :lol: Następnym razem go kopnę ;) :lol:
  11. A po sylwestrze tak samo jak przed :) Psy przeżyły, a teraz dogorywają wybiegane :D Borys dzisiaj na mnie próbował warczeć, jak mu na legowisku jakieś świństwo z pyska wyciagałam. Drań jeden :)
  12. Rotti

    Mobility

    Aaaa, to tego chyba jeszcze u nas nie ma. To mozna porównać do WKKW ;)
  13. Pika Dzieki :) Dziewczynie trzeba pomóc :) Nejra Dawaj no tu bardziej obszerną relację :)
  14. Kamila Nie pozbawiaj nas przyjemności czytania Twoich tesktów :)
  15. charciara Witaj. Noc jest naszym sprzymierzeńcem :) Naskarż kurka, Gdzie prawa autorskie ? ;)
  16. nejra npisała Czyli nie stosujesz się. Nie jesteś konsekwentna.
  17. Tufi No z ust mi to wyjęłaś :lol: :lol: :lol: A tak na serio, to zastanawiałam się jak tu się dostać np. do senatu i zrobić porządek z tymi naszymi spacerkami. To co prawda jest poruszane w innym temacie, ale jakoś tak to za mną chodzi. A babciny chlebek... tiaaaa... rozumiemy sie bez słów. Nie wiem, czy w niedzielę będzie komplet, ale możemy się umówić :) Na niebiesko ;)
  18. Judyta Aga, to moja koleżanka z pracy. Najpierw poznałam jej mamę. Pracowałyśmy w jednym pokoju. Wspaniała kobieta i wielka miłośniczka chartów i koni :) Z resztą obydwie, a właściwie oby trzy takimi są. Bo Aga ma jeszcze siostrę. W każdym razie najpierw pracowałam z jej mamą a teraz z nią. Temat chrtów i koni jest u nas tematem dyżurmym :lol: Co prawda od 3 tygodni nie pracujemy już w jednym pokoju, a przez scianę :) ale kontakt nadal mamy duży. Może lepiej by było, żebyś pogadała bezpośrednio z jej mamą ;) Ja też bardzo bym chciała, żeby ta kobieta miała charta, bo wiem, że charty to miłość jej życia. Coż nie zawze jednak można mieć wszystko. Jeżeli chesz więcej info, to może już klepiej na priv. A adres masz dobry. Będę trzymać za Twoich rodziców i dobrą decyzję.
  19. Judyta Ja straciłam moją miłość (pierwszego afgana) prawie 3 lata temu. Płakałam przez rok, a i teraz bywa, że łza mi się w oku kreci. Doskonale rozumiem taki ból. Dodaj rodzicom otuchy. Ja poradziłam sobie w ten sposób, że po tygodniu zadecydowałam, że należy mieć następnego. Przywiozłam go sobie na Wielkanoc. Nie ukrywam, że gdyby nie on, to chyba bym się na śmierć zapłakała. Dlatego uważam, że najlepszym lekarstwem na stratę psa jest nowy pies. Wiem, może to głupi brzmi, ale pomaga. A co do Agnieszki, to oczywiście przekażę jej tę wiadomość, jak wrócę do pracy, ale raczej nie licz na to, że wezmą. Jej mama ma jeszcze 2 jamniki. Jeden juz bardzo starszawy i schorowany. Mama ( wspaniała kobieta) nie chce się na razie decydować na jeszcze jednego psa. Chociaż jak widzi charta, to oczy jej się smieją i błyszczą :)
  20. coztego napisała Tak Ci sie tylko wydaje :lol:
  21. Judyta Aż tu było słuchać jak spadał :lol: :lol: :lol: To chyba do Ciebie pisała ta moja koleżanka od azawakh'a. Miała Ci też chyba podesłać rodowód Almy. Cos nie może się go dogrzebać :) Widziałam tę suke na zdjęciach i na kasecie z poznańskiego programu "Podaj łapę". Fajne są :) Biedny whip :( To jest zawsze przykre jak się widzi takie dziecko wiatru, które nie może wstać, biegać... Człowiek się tak bardzo przywiązuje do psa. Jestem z Tobą całym sercem.
  22. Rotti

    myciu ..myciu

    No tak. Baaardzo ciekawa teoria. W życiu bym na to nie wpadła :lol: :lol: :lol:
  23. Joanna Tiaaaa, byłam w skowronkach :evil: Kurka, specjalnie przed spacerem nie daję jeść, żeby Borys nie zygał w samochodzie, a tu taka "niespodzianka". A jeszcze lepiej było w sylwestra. Rotti gdzieś sobie upolował cały bochenek. Dopiero miałam jazzy. Wiesz, jak charcik sobie upoluje, to nie oddaje. Miałam problem z jakimkolwiek przywołaniem. A za Rottim oczywiście Borys biegał. Taką małą pogon sobie ze mną urządziły :lol: Byłam sama, traktory jeźdiły, psy biegały z bochenkiem chleba... żyć, nie umierać. Ale dałam radę :)
  24. Rotti

    myciu ..myciu

    :o A dlaczego akurat po ? :o
  25. Diana napisasła Nie jak zwykle. Nie ma ludzi nieomylnych, ale dziekuję za uznanie. Najważniejsze jest, że doszłyście do porozumienia :lol:
×
×
  • Create New...