Z radościa podzielę się informacjami o afgankach i chętnie pogadam :)
Rottiś jest cudownym, łagodnym i wyjatkowo ułożonym afgankiem. Mam już trochę doświadczenia z ta rasą, bo to już mój drugi afgan. Tego, jak i poprzedniego chrakteryzuje stoicki spokój, ale broń Boże wejść mu w drogę. Jak juz któregoś psa nie lubi to do końca. Poprzedniego już niestety nie ma, więc skupię się raczej na obecnym. Przywiozłam sobie cudownego szczeniaczka w wieku 7,5 tygodnia, który po 2 dniach pobytu w domu tak zaczął mi dawać w kość, że miałam go dosyć. Trwało to KILKA MIESIĘCY ! Piesek nie pozwolił nawet usiąść człowiekowi spokojnie. Zaraz wskakiwał na plecy, albo gdzie się dało i gryzł, szarpał, tarmosił... horror. Żadne mądre wskazówki ( Fisher, Fennel) nie były pomocne. Ale udało się dzięki (nie chwaląc się :) ) mojej cierpliwości. Teraz mam wspaniałego pieska. Biega luzem z innymi kolegami, przychodzi na zawołanie :o , wykonuje ćwiczenia typu: siad, zostań, w lewo, w prawo... i to wszystko bez smyczy :angel: Nawet biega przy nodze (jak na ringu) bez smyczy. Potrafi nawet zrobić "w tył". Może dla posiadaczy innych psów nie jest to nic wielkiego, ale dla posiadacza afgana to wielkie osiągnięcie i wielka radość. Oczywiście nie chcę powiedzieć, że te psy są nieukami, przeciwnie, uczą się chetnie i łatwo zapamiętują, ale potrzebne jest odpowiednie podejście i przekonanie ich do tego, że mają zrobić to, czego chce przewodnik, a nie to, co same chcą. Tak to jest z afganami, ale satysfakcja wielka :)
A jak to jest z waszymi chartami ? Bardzo mnie to ciekawi.