Jump to content
Dogomania

Rotti

Members
  • Posts

    1685
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Rotti

  1. Tilia PROFIL najdaje się na imię dla borzoja :) Baaardzo adekwatne :lol: charciara No widzisz, to masz teraz 3 w jednym ;) A w ogóle, to co Ty tu robisz o tej porze ? :o :lol:
  2. Alsa Nie ma sprawy :) Tak Ci tylko podpowiadam, jako, że nowa jesteś ;)
  3. Super. Dzięki. Fajnie by było gdybyś pamiętała :) Ja nawet kombinowałam z getrami dla Rottiego, ale gubił je w locie :lol: Nieźle to wyglądało :lol:
  4. Nadia Jeżeli chodzi o okazywanie radości, to najbardziej powala mnie jak Borys wije się z radości jak jakaś dżdżownica :lol: :lol: :lol: Nie wie gdzie ma mnie przywitać, żeby było dobrze. Trochę po twarzy, trochę pod pachą... :lol: A pierwszy uśmiech na jego "twarzy" zobaczyłam na jakimś trzecim czy czwartym spacerku luzem. Chłopak już był trochę zsocjalizowany z obcymi psami i ta radość. Hurrra, mogę pobiegać :angel: :angel: :angel: Nawet znajomi zauważyli wtedy, że już pies jest inny, radosny i śmiejący. Uśmiechał się całą paszczą :lol: A rura jest konieczna, albo kopanie. Mususz się trochę podszkolić ;) :lol: :lol: :lol: charciara Jak tam Stefan ? Spytko, ty też tłuczesz ?
  5. No właśnie. Samo posiadanie kombinezonu jeszcze nie zabezpiecza psa przed wilgocią. No chyba, że się go założy ;) :lol: Dlatego miałam nadzieję, że może już istnieje jakiś genialny wynalazek kosmetyczny. A jakie są ceny na słowacji ? Ale myslę to duuużym kombinezonie.
  6. Nadia Oj tak, straszę po nocach, bo jestem sową, a poza tym nie mogę się oderwać od nałogu zwanego "dogomania" :lol: Cieszę się, że doceniasz moje wysiłki dotyczące opieki nad psami. Mam nadzieję, że psy też uważają, że mają nienajgorzej :) Jeżeli chodzi o nazewnictwo chrtów, to jeszcze stosuję "wielki nochal" z Monty Pythona :) A ten wycior do karoyfera po prostu mnie rozwalił :roflt: Jeszcze kiedyś wpadło mi do głowy, że mam w domu flotę wojenną - dwa niszczyciele ;) Aaaaa, a jeżeli chodzi o płaskość, to zawsze mówiłam, że chart, a borzoj szczególnie ma tylko dwa wymiary - długośc i wysokość ;) Ciagle jeszcze jestem pod wrażeniem charakteru Borysa. Po pierwszym afganie i w trakcie pracy nad drugim jest to baaaardzo miła odmiana :) Mam nadzieję, że praca nad nim będzie też łatwiejsza. A kocham tego drania, oj.... mówię Ci :) Czy one wszystkie są takie kochane, czy tak mi się fajnie trafiło ?
  7. Noelani Kiedy właśnie o te stopki najbardziewj chodzi :lol: Ale i tak chetnie bym zakupiła taki kombinezon, tylko niestety są dosyć drogie i mało dostępne. Poza tym wbijaj psa w niego codziennie rano, jak idziesz do pracy na 7 rano i wyglądasz tak :tard: :lol: Ale dzieki, za zainteresowanie :lol:
  8. No nie, ja muszę wyjść przed pracą, po pracy i przed snem. To już są 3 sopacery. A na dodatek mieszkam w takim miesjcu (niby wilekie miasto), że nie bardzo da się omijac błoto, dlatego ja tez mam do spacerów osobne buty. Bo jeżeli chodzi o bieganie i pracę, to staram się (ale nie zawsze to wychodzi) unikać bezsensownej pogody. Gdybym mieszkała na jakims osiedlu, to miałabym chodniczki i trawniczki. A tu niestety chodniczki są baaardzo wąskie i całe w dziurach (kałużach), tak, że czasmi schodzimy na jezdnie, a trawniczki, to już w ogóle nieporozumienie. Tu chyba ludzie nie wiedzą co to trawnik. Są takie paski wzdłuż chodników, ale najczęściej albo rozjechane, albo zrobione randapem (nie pamietam pisowni)... a tam szkoda mówić. I jak tu uchronić psa przed brudzeniem. Nie moge przecież przed każym spacerkiem pakować psów do samochodu i wywozić kilkanaście kilometrów dalej, albo kilka do najbliższego parku. Daltego tak usilnie (na innym temacie też) szukam jakiegos sensownego rozwiązania. A przy takim śniegu jak teraz, to faktycznie radocha i dla mnie i dla psów :)
  9. Ja się też z nazwiskiem nie kryję :) ale na forum go podawać nie będę :lol: Najczęściej jestem jako Ela Rotti, albo Rotti lub Elzbieta itd :) Z łatwością znajdziesz. Właśnie ja też postawiłabym na kometykę. Wiem, że Ty nie masz takich problemów, bo z PONów łatwiej wyczesuje się liście, patyczki, nasionka... Ciagle się zastanawiam, jak zabezpieczyć łapy Rotasa przed tymi wymienionymi problemami i przed błotem. Niestety nie jestem w stanie 3 - 4 razy dziennie myć mu łap i jeszcze na dodatek suszyć, a to potem problem. Sama wiesz. Masz może jakiś pomysł na ... nie wiem, kosmetyk zabezpieczający przed osiadaniem błota, albo żeby nie było problemu z tego tytułu, że nie zawsze mogę go suszyć.
  10. Nadia Bardzo Ci wpólczuję. Stracić psa to wielka strata, wielki ból... a stracić dwa, to ból podwójny. Ale za to jak widzę podwójnie sie cieszysz, że znalazłaś swoje wnuki i jak czytam jestes zadowolona, że dobrze trafiły. Postaramy się Was (Ciebie i Amstera) nie zawieść. Ja się oczywiście domyslam skąd to spoglądanie Borysa na Rottiego, tylko to tak fajnie wygląda jakby sie oglądał na starszego brata albo na jakiś wzór do naśladowania. Obawiałam sie trochę tego, że 2 charty to safora i trudno mi będzie opanować je podczas biegania. Tym czasem okazuje się, że jest świetnie :) W smyczy idą jak brzytwa :lol: i pieknie wracają. A siłowanki w domu też niezłe odchodzą. Mam nadzieję, ze do totalnej konfrontacji nie dojdzie. W końcu mam 2 aniołki. Jednego czarnego drugiego garbatego ;) :lol: A borzoja się dopiero uczę :)
  11. No róznie mnie tam mają zapisaną :lol: Ja Ciebie rozpoznałam, bo najczęściej albo zawsze występujesz pod tym pseudonimem, co tu. No właśnie, wątroba. Samej biotyny nie stosuję, ale w salvikalu jest. Sama już nie wiem. Chciałabym, żeby mi maleńki fajnie obrósł ale się boję przedawkowania. A ze smierdzącymi rzeczami, a nawet nie śmierdzącymi podawanymi do paszczy mam problem. Muszę psa prawie gonić :) Jak dostał w tym roku na sylewstra pyszny dziecięcy syropek uspokajający i zobaczył, że jest na łyżeczce, to stwierdził, że na pewno jest niedobry. Musiałam sie posłużyć strzykawką :)
  12. Wcale sie nie dziwię, że interesujesz się efektownymi rasami. Mnie one też się podobają :) Wiem tez, ze jesteś asystentem, bo juz gdziś o tym pisałaś i nawet wiem, że masz kontakt z afganiarzami, bo dostajemy te same maile ;) A co myslisz o biotynie ?
  13. Nie szkodzi. I tak ładny :) A Ty się interesujesz afganami ?
  14. Nooo, co do pielęgnacji, to zdecydowanie się z Toba zgadzam :) A jeżeli chodzi o p. Zielińskiego, to poprzedni mój afgan był z Clasic'a :)
  15. Rotti

    Długie pazurki

    Możesz iść do weta, żeby je przyciął. A poza tym długie spacery sprzyjają ścieraniu sie pazurków.
  16. Dwuletni pies też jest psem dorosłym, a nie ma jeszcze tak długiej szaty. Pełna szata afgana rośnie 3 lata, a żeby uzyskać taka długość, jak na drugim zdjęciu, to na prawdę potrzeba paru ładnych lat. To miałam na mysli. Jeżeli chodzi o pielegnację, to teraz już wiemy, ze np. biotyna wpływa korzystnie na porost włosów, ale także częste kapiele i czesanie. Może ten australijczyk był częściej kapany ;) A może australijczyki tak mają :) W 2001r. w Legnicy wystawiał swojego australijczyka słynny sędzia od afganów p. Zieliński. Jego pies też podobnie wyglądał. Miał jeszcze trochę dłuższy włos. Może to jakaś wybitna linia :)
  17. Nie znam tych konkretnych psów i nie wiem w jakim wieku były robione zdjęcia, ale optowałabym za tym, że pies na pierwszym zdjęciu jest duuuużo młodszy od tego na drugim zdjęciu. Przede wszystkim stąd ta róznica w długości szaty. Owszem afgan zmienił się w przeciągu ostatnich powiedzmy 20 lat, ale jest to związane przede wszystkim ze sposobem pielęgnacji włosa. Kiedys rozrózniało sie też dwa typy afgana (teraz to się juz raczej wymieszało) pustynny i górski. Pierwszy oprócz niewielkiej róznicy w postawie i budowie róznił się zdecydowanie włosem. Włos afgana w typie górskim był krótszy i bardziej gęsty, natomiast typ pustynny charatkteryzował się dłuższym i mniej obfitym włosem. Być może róznica na zdjęciach wynika również z tego. Ale i tak mi sie podobają :)
  18. Nawet z miski ;) :lol: :lol: :lol:
  19. Wirka Halla to wilczak, a Zoyka, o ile dobrze pamiętam to owczarek szwajcarski :)
  20. Haluta Jeżeli chodzi o sikanie, to dam Tobie prosty przykład. Przychodzi do mnie czasami w odwiedziny znajoma z pieskiem. Piesek jest na prawdę dobrze ułożony, bo pani ma do tego wyjatkowe zdolności, ale że piesek kończy niedługo 2 lata, to hormony w nim buzuja. W każdym razie przychodzi sobie kolega piesek i nagle ni z tego ni z owego podnosi łapę i znaczy teren u mnie w domu. Pani go oczywiście do ziemi... itp.. ale efekt jest taki, że potem ja przez przynajmniej tydzień oduczam Borysa sikania w domu. Oczywiście nie jest to sikanie dlatego, że nie był na spacerze. Boria potrafił godzinke po spacerze załatwić się na swoim legowisku. Dala ułatwienia dodam, że między innymi to własnie miejsce było naznaczone przez kolegę. Zwykła rywalizacja. Teraz co do układu przy jedzeniu. Ja też bym się tym nie przejmowała. Zastanawiam się tylko czy nie jest to właśnie odwzorowanie hierarchii panującej w Twoim stadzie. Ja też tak w skrócie :)
  21. A jak zaczyna jeść, to pozostałe nie próbują jej z miski podjadać ?
  22. Haluta Zoyka z własnej i nieprzymuszonej woli je po Halli i Scotim ?
  23. Monik@ Nie zagmatwałaś. Też już o tym myslałam. Może nie do końca tak samo, bo wymyśliłam, żeby kota przywieźć pod nieobecność Miyi, ale idea była podobna.
  24. Alsa Za złe Ci mieć nie mogę, ale jak chcesz pogadać sobie ogólnie o poróżach, to może lepiej byłoby załozyc swój temat :)
  25. Alsa A czytałaś o co chodzi w temacie ? :roll:
×
×
  • Create New...