Chciałam zgłosić veto! Filon i spółka wszystko podstępnie wyjaśnili.
I chciałam dodać, że Pusia kocha listonoszy. A ci są tak bezczelni, że wkładają do niej łapy przez pręty i ją głasiają. A parę dni temu jeden powiedział: "Pani, to jest pies? To jest przytulak, a nie pies."